Witam uczestników forum!
Ja również myślę, że główną rolę odgrywa tu cena. Wspomniany AutoCAD (myślę, że nie robię tu nikomu reklamy) kosztuje grubo ponad 10 tys. zł. Nie każdego na to stać. Ale czy zawsze potrzebny jest nam AutoCAD? Alternatywą może być choćby Intellicad za około 1,5 tys. zł. A są też CAD-y za 300-500 zł! (szczegóły mogę podać e-mailem). Wiem, tańsze programy nie mają tylu możliwości, co np. AutoCAD. Ale czy zawsze potrzebujemy tych wszystkich możliwości? Który elektryk potrzebuje 3-ciego wymiaru i możliwości tworzenia fotorealistycznych renderingów? Widok 3D szafy rozdzielczej, to brzmi dumnie, tylko czy jest aż tak potrzebne? Co więcej - te tańsze programy (za kilkaset złotych) są proste i bardzo intuicyjne w obsłudze, czego nie można powiedzieć o AutoCAD’zie
(.
Myślę, że z programami jest jak z samochodami - każdy chciałby mieć Mercedesa, Audi czy BMW, ale na co dzień jeździ starym “niemcem”, poldkiem czy maluchem. Tyle, że kradziony program można kupić na giełdzie po 15 zł za 1CD, a samochodu już nie.
Dla wielu osób używanie kradzionego oprogramowania jest zupełnie czymś innym, niż jazda kradzionym samochodem albo słuchanie w nim muzyki z kradzionego radia. Dla mnie to jest to samo: to nie piractwo, ale złodziejstwo!
Muszę uczciwie przyznać, że ja też nie jestem święty, ale rozkręcając firmę nie mogę wydać od razu kilkunastu tysięcy złotych na komputer i niezbędne oprogramowanie. Z kolei bez oprogramowania nie będę mógł pracować i zarabiać (taka specyfika pracy). Jednak pierwsze zyski przeznaczę właśnie na legalizację oprogramowania, a nie na samochód
.
Nawiązując do pierwszej tezy (problemy z wymianą danych) myślę, że nie jest to już obecnie dużym problemem. Firmy udostępniają w programach możliwość importu/eksportu danych, dla programów CAD standardem stał się format DXF. Jest to więc jakieś wyjście. Poza tym myślę, że grupa osób czy firm współpracujących razem prędzej zaopatrzy się w takie samo oprogramowanie, niż będzie próbowało kolekcjonować wiele programów, żeby dogadać się ze “wszystkimi innymi”.
A swoją drogą chciałbym zadać takie pytanie: ile według was powienien kosztować program, który jest Wam potrzebny do pracy?
Odpowiem pierwszy: zamierzam kupić program do obróbki grafiki za około 4 tys. zł i uważam, że jest to sporo, ale program jest wart swojej ceny.
System operacyjny (Win) powinien kosztować około 200-300 zł, a nie 700-1200 zł czy więcej (używam Win2000 i nie mam z nim problemów jak z W95/98).
Za programy biurowe (edytor tekstów, arkusz, baza danych)powinno się płacić do 1 tys. zł (Office kosztuje sporo więcej).
Za CAD’a skłonny byłbym zapłacić nawet 4-6 tys. zł, bo on najszybciej się zwróci. Ale pod warunkiem, że spełniałby on moje oczekiwania i nie wymagałby jeszcze jakiś “nakładek”, “modułów” itp. dodatków, które często znacznie podwyższają cenę “gołego” programu.