Dlaczego jesteś piratem?

Legalność oprogramowania w Polsce jest poważnym problemem. Dlaczego tak jest?

  1. Na polskim rynku znajduje sie tak wiele różnych programów i systemów, że wymiana informacji w formie elektronicznej z kontrahentami jest bardzo utrudniona. Nie jest możliwe zakupienie wszystkich niezbędnych programów, dlatego niektóre rzadko spotykane używane są nielegalnie.

  2. Łatwy dostęp do cracków, numerów seryjnych jest przyczyną dla której zainstalowanie programu wartego kilkanaście tysięcy nie sprawia problemu, a świadomość, że wiele osób i firm tak robi prowadzi do nastawienia “Przecież nie mogą ukrać wszystkich”.

  3. Programy są za drogie. Najczęściej przytaczana przyczyna, alby czy zawsze rozważa możliwość zakupu programu tańszego, o mniejszej funkcjonalności, może trudniejszego w obsłudze ale jednak legalnego.

To tylko kilka przykładów zapraszam do dyskusji.

Przedewszystkim cena, reszta jest drugorzędna.

Rozumiem takie nastawienie. Ale ile powinien kosztować program?

np. do protokołowania pomiarów elektrycznych. Miernik kosztuje od 1 tys. w górę a trzeba mieć kilka mierników. Więc lie program? Przecież z programem pracuje się równie długo co z miernikiem.

Moim zdaniem, twierdzimy, że programy są drogie ponieważ trudno nam płacić za coś czego fizycznie nie ma.

Przykład: Prenumerujemy gazetę/miesięcznik płacąc 120 zł za rok. Otrzymuję kolorowe gazetki, składam sobie na półce, nie zawsze jest czas czytać, ale. Wydawnictwo proponuje dostęp do tych samych informacji, artykułów nawet reklam w formie elektronicznej (na stronach w internecie, czy w formie email) w cenie o wiele niższej, np. 60 zł za rok.

Moje pytanie co wybierzemy? Albo za ile kupimy informację?

co innego jest program np. do pomiarów choć i tu się zmieniają przepisy, a co innego są programy ogólne (tu ma trochę większy wpływ stopień utrudniania w komunikacji)

np. miernik mamy od 1997, w tym czasie dokupiliśmy parę win 98, parę winXP, parę ACAD2000

Staram sie nie być piratem. Ale to jest problem dla osób lub firm
małych , często jednoosobowych , które nie mają wielkich dochodów. Zakup drogiego oprogramowania to rzeczywiście problem.

I dlatego właśnie najlepszym rozwiązaniem jest linux =)

Do tego jak ktoś jest programistą to może sam sobie program do protokołowania napisać. Pozatym jest bardzo wiele oprogramowania pod ten system. Ja o Windows zapominałem już dawno …

Proszę podać konkretne przykłady programów Linuxowych do zastosowań w pracy elektryka, a okaże się że … ($$$$$$!)

Można pisać programy jeżeli się ma czas i umiejętności , a intensywnie pracując przy projektowaniu czy pomiarach lub innych pracach musimy korzystać z tego co oferuje rynek lub sieć Inernet.

Może takie miejsca jak ISE podejmą jakąś akcję propagującą oprogramowanie dla elektrykow typu Open Source, a wtedy
powstanie grupa entuzjastów i może …
Z reguły bywa tak, że powstaje zapał do pomysłu, a z realizacją już gorzej :wink:))

Podtrzymam opinię, że na pierwszym miejscu w grze o legalność programu dla elektryka są pieniądze i dotyczy to małych jedno i kilkuosobowych firm.

Debian -- Software Packages in "trixie", Subsection electronics → moze tu cos sie znajdzie.
btw, edytor tekstu i arkusz kalkulacyjny jest za free. no i sam system.

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

Od ponad 20 lat jestem małym programistą.
I dawniej ze względów przede wszystkim finansowych byłem piratem, gdyż dawniej programy kosztowały dużo więcej niż dzisiaj. Przy obecnym bezrobociu i konkurencji programy są bardzo tanie.
Kolega “Linux user” wspomina o LINUX-ie. Owszem wspaniały system. Ale kto pisząc pod niego programy musie się liczyć iż WIN opanował Europę i napisany przez niego program trafi do 5% użytkowników. Ponad 10 lat temu pracowałem na OS i kto ma ten system w Polsce?

Kolega “Linux user” mówi że każdy może sobie program sam napisać. Jest to prawda, lecz ile czasu na to potrzeba. Proszę spróbować napisać b. prosty program np.: do fakturowania z prowadzeniem magazynu dla małej firmy. Ile czasu ile prądu – a można to kupić za całe 90 zł.

Kolego “Linux user”. Mam pytanie: Czy LINUX jest firmą charytatywną? Dlaczego wszystko jest za FREE. I kto za to płaci i jaki ma w tym interes?

Cytat Kolegi Andrzeja Kukawski: “Przede wszystkim cena…”.

ISTOTNĄ CENĄ PROGRAMU JEST ANTY PIRACTWO.
Koszty pomysłu, wytworzenie, reklamy, zaopiniowania, marketingu itd. są podstawą.
Ale wiele programów jest zabezpieczanych przez klucze sprzętowe. Klucze takie są rzędu od 90-500 zł. Kolejną sprawą jest procedur dla kluczy, dla kodów itd. I za to wszystko płaci kupujący.

Są firmy które stosują złośliwą metodę dla osób korzystających i ich programu nie legalnie. Pirat rozkoduje klucz. Ktoś kupi ten program na giełdzie za 30 zł. I wszystko działa.
Następnie będzie wypisywał czy to faktury, czy to protokół, a za jakiś czas i nie będzie wiedział iż obliczane dane są błędne. Albo wszystkie faktury w komputerze np.: po napisaniu faktury nr 99 nie będą do odczytania.

Inną metodą jest wysyłanie IP poprzez Internet bez wiedzy użytkownika pirackiego programu. Formalnie nie wolno, ale gdy ktoś jest użytkownikiem pirackiego programu to niech poda firmę danego programu do sądu.

A teraz szanowni Koledzy niech każdy sprawdzi listę swoich programów i podliczy jaką kwotę stanowi suma pirackich programów. Następnie pomnoży to x 10 tyś. i wyjdzie minimalna średnia kwota oszukania firm programistycznych.

Nie będę mówił iż jestem aniołkiem. Ok. 6 lat wstecz liczyłem to na sobie. Wówczas kwota ta wynosiła na dzisiejsze pieniądze ok. 30 tyś. PLN.

Szczerość za szczerość.
Podajcie Koledzy jak ta sprawa przedstawia się u WAS.
Oczywiście bez nazwisk. Np.: autor: “pirat nr ???”.

Pozdrawiam Krystyn.

Witam Kolegów

Zależy z której strony na to wszystko się patrzy. Dla nas ,osób które oprogramowania używają ceny za programy (ale nie wszystkie ) wydają się wysokie.Dla twórców oprogramowania są niskie-po podliczeniu wszystkich kosztów. Ja osobiście mam już spokojną głowę ponieważ nie używam "piratów " Windows był pierwszym legalem na moim HDD.Pozostałe oprogramowanie sukcesywnie kupiłem na raty ,też jest to pewne wyjście.Spłacam do dziś ale nie odczuwam tego aż tak strasznie jak bym miał wydać gotówke.A tak szczerze to przecież za naszą prace dostajemy jakieś pieniądze i zapłaćmy też innym za ich prace. Program do pomiarów dostępny w ofercie ISE kosztuje około 700 zł brutto. Program pomaga w pracy,więc za niego zapłaciłem (też były raty) i już o tym dawno zapomniałem a program mam i nim zarabiam. Używałem całą mase piratów ale teraz naprawde mam satysfakcje ,że mogłem je usunąć.Arkusz kalkulacyjny i edytor tekstu jest też darmowy i dobry,właśnie tego używam.Powoli musimy się chyba przyzwyczaić ,że za programy się płaci , chcemy mieć telewizor to go kupujemy ,komputer też mamy za pieniądze .Za wszystko dziś płacimy tylko tak jak Pan Jacek napisał programu tak nie wyeksponujemy i właściwie go nie widać.

Chciałbym aby każdy z nas mógł sobie kupić program jaki tylko zapragnie i to nie koniecznie na raty.Może jeszcze doczekamy takich czasów .
Tym optymistycznym akcentem zakończe swój wywód pozdrawiając wszystkich serdecznie.
Cezar

Witam grono Szanownych kolegów.

Panie Krystynie, sytuacja jeżeli chodzi o Linuxa jest taka, że staje się on coraz bardziej popularnym systemem operacyjnym.
http://counter.li.org/bycountry/PL.html → tu znajdzie Pan statystykę użytkowników w Polsce. I z pewnością jest takowych więcej, gdyż nie wszyscy wiedzą o tym projekcie.
Jeśli chodzi o serwery (takie jak ten na którym teraz piszemy:) ) to przeważają linux’y. W pracy sam używam linux’ów jako serwerów oraz stacji roboczych i muszę przyznać, że problemy typu ‘blue screen’ po prostu zniknęły, mam większą kontrolę nad całą siecią, no i wszysko za darmo. Nie płacę za firewalla, nie płacę za oprogramowanie biurowe, bazodanowe i programistyczne i wiele innych. Nie łamię prawa i mam kamień z serca. Ba, dodać muszę, że coraz więcej z pracowników już zainstalowało sobie linuxa w domu :slight_smile:, co bardzo mnie ucieszylo.

Jeśłi chodzi o pytanie gdzie w tym interes ? kto to robi i po co ? dlaczego za free ?
Polecam lekturę w wolnym czasie kilku linków:

http://www.opensource.org/docs/osd-polish.php
http://www.gnu.org/home.pl.html
http://www.de.debian.org/intro/about.pl.html
http://www.rwo.pl/

Pozdrawiam
Linux user

P.S.
Ja, z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że piratem nie jestem, chyba że drogowym :wink: (żart)

Bycie piratem jest nieprzyjemne więc jak się może to się korzysta z legalnego oprogramowania, jest to przyjemniejsze i wygodniejsze. W firmie praktycznie pirackich programów nie ma, a jak się trafi to raczej rozrywkowy niż do pracy.

No a w domu … przeceiż mówiłem że kasa i jeszcze raz kasa

Post został usunięty ze względu na naruszenie zasad obowiązujących na tym forum.

Witam
Dla mnie sprawa jest prosta. Chcący nauczyć się obsługiwać oprogramowanie muszę korzystać z pirackiego , bo na legalne mnie nie stać - ceny są chore. W ten sposób biegle obsługuję Offica, AutoCada - bez znajomości w/w programów nie mam żadnych szans na zatrudnienie np. w biurze projektów. A kupować legalne, gdy nie zarabiam - nie znam takiego. Kogo stać na AutoCad LT (~2500zł, pełny powyżej 10000zł). W ten sposób pracując w małej firmie szef pyta się mnie co kupić - więc sprawa dla mnie jest prosta (AutoCad) - i w ten sposób producent ma klienta i zarabia. Tym bardziej, że nie znam żadnej dystrybucji AutoCada, czy Corela takiej, którą mogę “pobawić” się w domu (nie zarabiać) i która kosztuje np. 50zł. W momencie kiedy producent dla użytku domowego zmusza mnie (zgodnie z prawem) do kupowania softu za 1000-2000zł i w sumie nie mam wyboru (bo takie oprogramowanie dominuje), dotąd będę uważał, że jest to okradanie mnie w świetle prawa (wiem koszty produkcji softu itd.). Natomiast w firmach w moim odczuciu jest świadomośc, że należy mieć legalne - ale dalej jest problem z kosztami, gdyż dla małych firm są to naprawdę duże koszty - a trzeba aktualizować, bo często w sofcie jest mase błędów (patrz Office, a i w AutoCadzie też się znajdzie)

Pozdrowienia
Pirat - zk

Witam uczestników forum!

Ja również myślę, że główną rolę odgrywa tu cena. Wspomniany AutoCAD (myślę, że nie robię tu nikomu reklamy) kosztuje grubo ponad 10 tys. zł. Nie każdego na to stać. Ale czy zawsze potrzebny jest nam AutoCAD? Alternatywą może być choćby Intellicad za około 1,5 tys. zł. A są też CAD-y za 300-500 zł! (szczegóły mogę podać e-mailem). Wiem, tańsze programy nie mają tylu możliwości, co np. AutoCAD. Ale czy zawsze potrzebujemy tych wszystkich możliwości? Który elektryk potrzebuje 3-ciego wymiaru i możliwości tworzenia fotorealistycznych renderingów? Widok 3D szafy rozdzielczej, to brzmi dumnie, tylko czy jest aż tak potrzebne? Co więcej - te tańsze programy (za kilkaset złotych) są proste i bardzo intuicyjne w obsłudze, czego nie można powiedzieć o AutoCAD’zie :frowning:(.

Myślę, że z programami jest jak z samochodami - każdy chciałby mieć Mercedesa, Audi czy BMW, ale na co dzień jeździ starym “niemcem”, poldkiem czy maluchem. Tyle, że kradziony program można kupić na giełdzie po 15 zł za 1CD, a samochodu już nie.

Dla wielu osób używanie kradzionego oprogramowania jest zupełnie czymś innym, niż jazda kradzionym samochodem albo słuchanie w nim muzyki z kradzionego radia. Dla mnie to jest to samo: to nie piractwo, ale złodziejstwo!

Muszę uczciwie przyznać, że ja też nie jestem święty, ale rozkręcając firmę nie mogę wydać od razu kilkunastu tysięcy złotych na komputer i niezbędne oprogramowanie. Z kolei bez oprogramowania nie będę mógł pracować i zarabiać (taka specyfika pracy). Jednak pierwsze zyski przeznaczę właśnie na legalizację oprogramowania, a nie na samochód :slight_smile:.

Nawiązując do pierwszej tezy (problemy z wymianą danych) myślę, że nie jest to już obecnie dużym problemem. Firmy udostępniają w programach możliwość importu/eksportu danych, dla programów CAD standardem stał się format DXF. Jest to więc jakieś wyjście. Poza tym myślę, że grupa osób czy firm współpracujących razem prędzej zaopatrzy się w takie samo oprogramowanie, niż będzie próbowało kolekcjonować wiele programów, żeby dogadać się ze “wszystkimi innymi”.

A swoją drogą chciałbym zadać takie pytanie: ile według was powienien kosztować program, który jest Wam potrzebny do pracy?
Odpowiem pierwszy: zamierzam kupić program do obróbki grafiki za około 4 tys. zł i uważam, że jest to sporo, ale program jest wart swojej ceny.
System operacyjny (Win) powinien kosztować około 200-300 zł, a nie 700-1200 zł czy więcej (używam Win2000 i nie mam z nim problemów jak z W95/98).
Za programy biurowe (edytor tekstów, arkusz, baza danych)powinno się płacić do 1 tys. zł (Office kosztuje sporo więcej).
Za CAD’a skłonny byłbym zapłacić nawet 4-6 tys. zł, bo on najszybciej się zwróci. Ale pod warunkiem, że spełniałby on moje oczekiwania i nie wymagałby jeszcze jakiś “nakładek”, “modułów” itp. dodatków, które często znacznie podwyższają cenę “gołego” programu.

Ponownie witam wszystkich kolegów na FORUM.
Temat ciekawy i dlatego dodam jeszcze swoje trzy grosze.
=== wstęp ====
Jeśli chodzi o cenę programów (tani czy drogi) to jest tak samo jak z ceną proszku do prania. Ktoś nasłucha się reklam których jest mnóstwo i go kupi. Następnie stwierdzi iż lepsze byłoby szare mydło. Gdzieś pisało że 70% ceny proszku do prania za które płaci kupujący to jest cena reklamy.
Inną sprawą jest “CO TANIE TO DROGIE”.

  1. Wszyscy znamy przykłady zakupów tanich drukarek do których tusz kosztuje dwa razy tyle co jej wartość.

  2. Zakup programu od firmy która szybko zamknęła interes i gdy kupiliśmy nowszy komputer to program przestał działać i nie ma się do kogo zwrócić.

  3. Kupujemy program np.: za 300 zł pod WIN98 a następnie gdy przejdziemy na WIN XP musimy zapłacić na nakładkę (upgrade) np.: 290 zł gdy program nie został o nic wzbogacony.

  4. Osobiście znam przykłady w dużych firmach które wydały po kilka tys. zł i firma upadła. Czasami mniej istotne są wydane pieniądze na sam program. Bardzo istotną sprawą jest kontynuowanie danego programu bez straty danych. Co będzie gdy np.: w grudniu program księgowy i magazynowy się zawiesi (przekroczony jakiś zakres) i dzwonimy do firmy której już nie ma? Pracujemy nad dużym projektem w CAD i po złapaniu wirusa firma mówi: niestety rysuj pan od nowa. Wykonujemy pomiary np.: 20 tys. pozycji w roku 2000 i powtarzamy je w roku 2003 a tu problem.
    To nie jest teoria lecz udokumentowana praktyka!!!

======= Uwaga ========
Szanowni Koledzy zwracajcie baczną uwagę na warunki korzystania z darmowych programów. Z wielu z nich można korzystać w celach tylko domowych a nie w przypadku prowadzenia działalności.

======= parę odpowiedzi ========
Na cytat Kolegi Cezary Mazerant: “Chciałbym aby każdy z nas mógł sobie kupić program jaki tylko zapragnie i to nie koniecznie na raty. Może jeszcze doczekamy takich czasów.” odpowiem.
Gdyby firmy programistyczne były pewne iż każdy kupi u nich program a nie piracki na giełdzie to programy radykalnie staniałyby.
Cena naszego programu z kwoty ok. 700 zł spadła by na ok. 200 zł.
I wszyscy byliby zadowoleni.
Tak więc kto ma lubić PIRATÓW.

Kolega Andrzej Kukawski wspomniał “.. w domu…”. Jeśli chodzi o programy które nie przynoszą dochodów to odpowiem … a może… nie mówiąc NIE. Też to robię ale czy wolno to nie wiem.

Innym tematem jest: Autor: wojtek
Post został usunięty ze względu na naruszenie zasad obowiązujących na tym forum.
Ktoś tu pomylił witrynę.

Autorze: wojtek – a kto mi co zrobi (jako autorowi programu), jak PIRAT napisze CRACKA i niechcąco nieodwracalnie utracisz dane z wszystkich HDD?
A już niektóre firmy mają sposoby na zniszczenie HDD wraz z płytą główną. Jak zdobędę ich umiejętności to bez również to zastosuję bez uprzedzenia.
Od tego jest DEMO.

U nas jest jeszcze idiotyczne prawo ale może się w tej dziedzinie polepszy. Gdzieś do dziś jeszcze obcinają rękę z kradzież.

N.C. Pa.

Wypowiedź Kolegi “Pirat – zk” bardzo mi się podoba.
Całkowicie się z tym zgadzam. Sam w ten sposób się uczyłem od 20 lat. Innego wyjścia nie było. W ciągu roku zakupuję nowe oprogramowania w kwocie ok. 10 tys. zł. Ale zawsze są programy DEMO. Jeżeli takowego nie ma to oznacza to iż dany produkt jest słaby. Jeżeli jest to poważna firma to prześle Koledze wersję np.: 30 dniową lub przyjedzie przedstawiciel, który zaprezentuje wszystkie możliwości programu.
Są programy które mają zablokowane pewne czynności np.: wydruku. Ale tak jak w naszym przypadku wraz z wersją demonstracyjną przesyłamy gotowe wydruki.
Podsumuję – NIE KUPUJMY KOTA W WORKU.

=========
Kolego “Arek,też jeszcze pirat…”-wypowiedź bardzo interesująca.
Tak samo czy mamy jeździć F126p czy BMW, to tak samo wykonujemy projekty, albo na desce kreślarskiej lub przy programów słabych lub b. dobrych. Czy to będzie 2D czy 3D to jest raczej sprawą reklamową lub marketingu. W przypadku projektu, każda firma robi co może najlepiej i za ile może.

Cytat Kolegi “…to nie piractwo, ale złodziejstwo!” – potwierdzam w 100% !!!

Jeśli chodzi o ceny programów, które Kolega proponuje to odpowiem:

  • grafika – zależnie od potrzeb,
  • WIN 2000 – proponuję XP za ok. 400 zł.,
  • programy biurowe nie można porównywać a pakietem Office,
  • ile można wydać za program który " bo on najszybciej się zwróci" - to może powiedzieć firma prowadząca daną działalność,
    Na koniec: “Ale pod warunkiem, że spełniałby on moje oczekiwania” – częściowo realne. Ale kto komu dogodzi. Nie ma i długo nie będzie takich programów aby spełniały oczekiwania wszystkich użytkowników.
    =======

Pozdrawiam Krystyn

Witam.
Zgadzam się z Linux userem, że jest to dobry system i nie tylko dlatego, że jest darmowy. Jest to bardzo dobre rozwiązanie np. na serwer dostępu do internetu, serwer plików, czy drukarek. Po dobrym skonfigurowaniu (i tutaj może pojawić się problem, a koszt takiej usługi to np. 1000 zł, chociaż można to zrobić samemu) funkcjonalnie dorównuje lub przewyższa system z MS za wielokrotnie wyższą cene licencji.

Niestety zauważył to również Urząd Skarbowy i jak podaje rzeczpospolita w artykule pt: Czy naprawdę za darmo:

(…)są liczne wypadki szacowania wartości tego oprogramowania, porównywalne z wartością oprogramowania komercyjnego, i zwiększenie przez to przychodu podatnika, a tym samym podstawy opodatkowania (dochodu)(…)

Bardzo wysoko oceniam ten system pomimo to używam, że trudno będzie zachęcić producentów oprogramowania do przeniesienia i rozwijania programów w tym środowisku (zwłaszcza programów tanich). Daczego? Między innymi dlatego, że ze statystyk ise.pl wynika, że użytkownicy z Linuxem to 0,4% czyli czterech na tysiąc.

Pomimo powyższych uwag muszę przyznać, że obecnie jest możliwe skonfigurowanie funkcjonalnego komputera bez bardzo dużych kosztów.
Dla tych co nie mogą lub nie chcą słyszeć o Linuxie należy doliczyć około 400 zł (z second-hand’u nawet 200 zł) na Windows. Alternatywą dla Pakietu biurowego (pewnie MS Office) może być OpenOffice, dla AutoCADa IntelliCAD, itd…

Oczywiście wymaga to pewnej determinacji i czasami wyżeczeń (np. wykorzystywanie wersji trochę starszych lub mniej funcjonalnych …Limited, Selected… lub więcej czasu na konfigurację) ale Polak potrafi, również na plus.

Witam na forum!

Kolego KSKRAK_Krystyn

Sprzedaj swój program do pomiarów w wersji 2003 za 200,- netto a zaraz złożę zamówienie.

Panowie w naszym kraju większość cen programów jak i muzyki ma ceny światowe a nasze zarobki są 4 - 5 krotnie niższe. Ciekawe co będzie jak w 2004 roku wejdziemy do uni - gadające głowy w tv zachwalają korzyści z tego płynące, ciekawe czy z dnia na dzień nasze pensje osiągną jakiś sensowny poziom.

Drogi Panie Krystynie, ja nawiąże tylko do Pańskiej wypowiedzi na temat poruszony przez kolegę Wojtka. Uważam, że to jest swiństwo dążyć do tego, by uszkodzić komuś sprzęt komputerowy z powodu używania nielegalnego oprogramowania. Są inne metody wyegzekwowania sprawiedliwości. Mamy przecież państwo, w którym obowiązują jakieś elementarne zasady, przepisy których należy się trzymać. To tak jakbym ja zagrał na koncercie piosenkę innego wykonawcy, a z tego powodu zniszczono by mi nie tylko gitarę, ale i wzmacniacze a nawec cały backline. Rozumiem, że trzeba zastosować jakieś środki, ale wydaje mi się, że wystarczającymi krokami byłoby usunięcie(uszkodzenie) danego oprogramowania i dyskretne poinformowanie autorów programu o akcie popełnienia przestępstwa( a w dalszej kolejności policję, prokuratura) I sa przypadki w Polsce, kiedy to niezapowiedziane kontrole policji oraz ZAIKS’u doprowadziły do aresztowań.
A co do takich pomysłów jak Pan wspomniał, na temat zabezpieczeń niszczących cenny sprzęt, to niech Pan wyobrazi sobie reakcję obłąkanego specjalisty od hackowania, któremu coś sie uszkodzi z takiego powodu. Nie jeden poważny serwer poszedł z dymem w akcie rewanżu. A poza tym dobry cracker potrafi poradzić sobie i z takimi zabezpieczeniami.
Pozdrawiam
P.S. też jestem piratem