Czy w sieci TN-C można stosować połączenia wyrówawcze?

Trafiały się głosy na forum o połączeniach wyrówawczych w TN-C.
Czy uważacie to za bezpieczne rozwiąznie ?
Ja mam wątpliwości.
Krzysztof Borowski
CYRUS.

Witam wszystkich:
Kolego Cyrus, zadane pytnia uważam za jak najbardziej interesujące. Połączenia wyrównawcze w sieci TN-C teoretycznie poprawiają bezpieczeństwo, biorąc jednak pod uag e stan instalacji starszych (wielka płyta i inne) itnieje duże prawdopodobieństwo przerwania ciągłości przewodu PNE, co spowoduje pojawienia się w obrębie połączeń wyrównawczych napięcia sieciowego. Zastanawiałem się nad tym problemem we włąsnej instalacji i nie miałem odwagi ich zastosować. Nie pamiętam dokłądnie, ale wydaje mi się, że gzdieś czytałem wypowiedź dr Edwarda Musiała, który miał podobne zdanie. Nie jestem jednak tego pewien. Z poważaniem

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolega Krzysztof „CYRUS” utworzył dość ciekawy wątek a tu zamiast wypowiedzi merytorycznych, powstają posty całkowicie nie na temat oraz uwagi kto jest mądrzejszy od kogo.
Wstyd mi za stałych i doświadczonych użytkowników forum, którzy tak postępują.
Bardzo chętnie w temacie tym zabiorę głos gdy Kolega Jacek (admin) prześle do kosza niektóre posty (łącznie z moim) w tym wątku.

Witam!

Kolejny niewypał zostaje nazwany ciekawym tematem. Nie wiem co może być ciekawego w czyimś dyletanctwie. Przecież gołym okiem widać, że jest to rodzaj quwizu, gdzie oceniającym będzie autor - wizjoner. Więc przychylam się do propozycji kolegi Krystyna o usunięciu nie tylko wybranych postów, ale całego tematu, jeśli kolega CYRUS nie wyjaśni jakie to wątpliwości go nurtują.

Dlatego tak uważam, ponieważ temat ten zakończy się jak zwykle połajanką, oraz tłumaczeniem jakimi to jesteśmy palantami, że nie doceniamy JVL5 oraz nie stosujemy wstawek izolacyjnych między rurociągami a urządzeniami w I klasie ochronności.

Witam wszystkich kolegów:
Poieram kolegę KS-KRAK, kolega ELSERVICE podaje, że połączenia wyrównawcze są obligatoryjne w sieci TN. Myślę, że to nie podlega dyskusji.
Zwracam uwagę na sytuacje z jakimi można się zetknąć:

  • blok mieszkalny z lat 60
  • instalacja AL o małych przekrojach
  • stan tablic rozdzielczych i połączeń wiadomy
    w mieszkaniu w łązience w istniejącym układzie wykonujemy połączenia wyr ownawcze miejscowe, dołączamy do przewodu PNE na tablicy głównej mieszkaniowej.
    Pytanie:
  • zwiększyliśmy bezpieczeństwo, czy nie.
  1. W przypadku uszkodzenia izolacji na odbiorniku w obrebie łazienki potencjał mamy wyrównany i wartość napięcia mała (zakładam,że nie nastąpiło samoczynne wyłączenie zasilania)n - połączenia wyrównawcze spełniły swoje zadanie. Należy jednak nie zapominać o innych mieszkaniach do których to napięcie zostanie wyniesine przez wspólne instalacje i które nie posiadają połaczeń wyrównawczych.
  2. Urządzenie I klasy ochronności podłączone do gniazda wtykowego z bolcem ochronnym. Ulega przerwaniu ciągłość przewodu ochronnego co w takiej instalacji jest prawdopodobne (tablica lichnikowa, rozdzielcza). Przy włączonym urządzeniu na jego obudowie pojawia się pełne napięcie sieciowe, z dużym prawdopodobieństwen nie zostanie wyłączone. Na wszyskich częściach przewodzących objętych połączeniami pojawi się napięcie. Potencjały są wyrównane, ale występuje długotrawale niebezpieczne napięcie. Jego wartość będzie zależeć od tego, czy przez jakąś instalację mamy połączenie z ziemią i o jakiej rezystancji. Co więcej to napięcie zostanie wyniesione do wszystkich mieszkań przez które przebiegają instalacje przewodzące nimi objęte.
    Jeżeli brak połaczeń wyrównawczych na obudowie urządzenia pełne napięcie a np. na kranie potencjał ziemi. Dotknięcie obu elementów wiadomo czym się skończy. Ale jeżeli dotkniemy tylko uszkodzonego urządzenia jest duża szansa, że nie zostaniemy porażeni śmiertelnie ale z pewnością zorientujemy się, że coś jest nie tak. Pnadto nie jest wynoszone napięcie na inne mieszkania.
    Które rozwiązanie jest właściwe , nie umiem jednoznacznie odpowiedzieć.
    Może jest to prozaicznyproblem i wynika z mojej niewiedzy, wówczas prosiłbym o wyjaśnienie, oczywiście jeżeli koledzy będą na tyle uprzejmi.
    Z poważaniem:

Witam

A kolega wie, że układ TN-C w przepisach pojawił się dopiero w 1990 roku.
Kto koledze powiedział, że tam jest TN-C ?
Nie wolno dowolnie mieszać przepisów i środków ochrony.
Wiec niech kolega najpierw poprawnie określi standard instalacji według jakich
przepisów była wykonana i jakie zastosowano środki ochrony.
TN-C dotyczy instalacji wykonanych lub modernizowanych po 1990 roku, albo w całości
spełniających wymagania tych przepisów.
Nie jest sztuką błędnie określić typ instalacji i zastosowane środki ochrony, a potem
udowadniać swoje obsesyjne teorie.

Witam kolegów

Mieszkanie na parterze. Rury przewodzące CO, wody ,gazu są przyłączone w sposób pewny do GSU w piwnicy domu wielorodzinnego.
Rury przebiegają przez łazienkę na parterze na wyższe piętra budynku.Nie ma możliwości ,że nastąpi przerwa w połączeniu metalicznym rurociagów pomiędzy GSU w piwnicy ,a pomieszczniem łazienki na parterze.Czy w tym wypadku zastosowanie połączeń wyrównawczych w łazience, oraz dodatkowe uziemienie PEN w tabliy głównej mieszkania,nie zwiększy bezpieczeństwa użytkowania w sieci TN-C osobom mieszkającym na parterze, i nie zagrozi bezpieczeństwu
osób z wyższych pięter budynku?

Witam Kolegę Andrzeja (elservise) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego Andrzeju, w wątku tym piszemy o TN-C i mam odmienne zdanie niż Kolega.
Układ TN-C ma podstawową wadę tj. możliwości przerwy przewodu PEN i połączenia wyrównawcze czasem mogą być pomocne a czasem bardzo szkodliwe. Na załączonych rysunkach z książki „Wytyczne - pomiary w elektroenergetyce…” widzimy co się stanie w przypadku przerwy PEN. Wg rys. 23.4 prąd będzie przepływał m.in. przez rurę z gazem, co wg mnie jest nie dopuszczalne a na rys. 23.2.2 prąd będzie sobie płynął jakimiś tam instalacjami przewodzącymi w ziemi a użytkownik obiektu nawet nie będzie wiedział że ma upalony (przerwany) PEN do czasy gdy rury nie wymienią na PCV i wówczas się dowie jak go prąd popieści.
Odnośnie obowiązkowego stosowania MSW to przytoczę rozporządzenie z 1990 r. (Dz. U. Nr 81, poz. 473 z dnia 26 listopada 1990 r.):

zaleca się > wykonanie miejscowego połączenia wyrównawczego, obejmującego części przewodzące dostępne i obce.

Proszę zwrócić uwagę na sformowanie „zaleca się”.

należy stosować > ochronę przeciwporażeniową dodatkową, niezależnie od rodzaju podłogi.

Aby była jasność, to tu proszę zwrócić uwagę na sformowanie „należy stosować”.
Ustawodawca zapewne celowo rozróżnił, kiedy napisać „należy stosować” a kiedy „zaleca się”.


Witam kolegów:
Przyznaję rację koledze ELSERVICE, nie określiłem dokładnie problemu. W układzie TN-C ze zgodnymi z normami przekrojami przewodów PNE prawdopodobieństwo utraty ciągłości jest mało prawodopodobne. Ale instalacje przed 1990 rokiem z ochroną przez zerowanie nadal istnieją. Nie jestem jednak przkonany, czy sieci z ochroną przez zerowanie nie można określić mianem TN-C, jak wynika z kolegi wypowiedzi.
Oznaczenie to mówi nam, że punkt neutralnu sieci jest bezpośrednio połączony z ziemią, części przewodzące dostępne połączone są bezpośrednio za pomocą przewodu pełniącego podwójną funkcję, tj ochronną i przewodu neutralnego z punktem neutralnym transformatora. Wynika z tego, że sieć z zerowaniem jest również siecią TN-C i z tego powodu postawilem pytania, nie wysnuwając żadnych teorii.
Z poważaniem:

Witam

Gdzie w kolegi książce pisze, że można wykonać układ TN (w tym TN-C) bez głównych
połączeń wyrównawczych. Istnienie tych połączeń to podstawowe założenie
bezpieczeństwa układu TN w obiekcie budowlanym.
Jaki stan prawny opisuje kolegi beletrystyka ?

Witam!

Czy brak połączeń wyrównawczych nie spowoduje przepywu prądu przez rury kolego Krystynie?
Podstawowym błędem jest wykonywanie połączeń miejscowych jeśli nie ma wykonanych głównych. Takie postępowanie jest niebezpieczne.

Witam :slight_smile:

Sieć z zerowaniem posiada przewód zerowy i może posiadać przewód zerujący. A takiego w TN-C kolega nie znajdzie.

Witam Kolegę Andrzeja (elservise) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego Andrzeju, uważam że Kolega jest w błędzie. W latach 60-tych mieliśmy układ TN i to jest prawda. Jednak obecnie mamy TN-C lub TN-S i dlatego nazwa TN znikła z naszego słownictwa gdyż o niczym precyzyjnie nie mówi.
Coś dla żartu (pomimo że jest żałoba w kraju) ale związane z tematem.
Czy jeżeli w latach 70-tych kupiłem opornik do telewizora, to czy teraz nie powinienem pisać że jest to rezystor?
Czy w sieci TN z lat 70-tych mam nazywać przewód zerowy czy przewód ochronno-neutralny PEN?
== i na koniec ==
Proszę pamiętać, że wiele rozporządzeń jest wycofanych i naszym obowiązkiem jest stosowanie nowych i nie bądźmy zacofani w wiedzy elektroenergetyka.

Witam

Tytuł tematu
Czy w sieci TN-C można stosować połączenia wyrówawcze?
Jest błędny sam w sobie i spotkał się z krytyką.

Proszę mi podać przykład układu TN z lat 60 spełniających wymagania dla
zerowania bez połączeń wyrównawczych w budynku.

Krystyn

Jest różnica między zacofaniem, a nie znajomością wcześniej stosowanych rozwiązań.
Niedouczony elektryk jest zdaniem kolegi postępowy tylko dlatego, że operuje
nowymi terminami bez ich zrozumienia?

Witam Kolegę Andrzeja (elservise) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego Andrzeju, w naszej książce nie jest zawarty cały temat o elektroenergetyce gdyż ma jedyne 766 stron i aby wszystko napisać, to chybaby było potrzebne wydanie 5-10 tomów po 800 stron.
Odnośnie GSU, to w wyżej podanym rozporządzeniu z 1990 r. jest zapis:

I nie przypominam sobie aby w poprzednich latach było to wymagane.
Może się mylę ale widziałem wiele obiektów z lat 50-70 gdzie nigdzie nie było GSU.

Witam Kolegę Andrzeja (elservise) i wszystkich Kolegów na FORUM.

Kolego Andrzeju, zapomniałem co to jest słowo „zerowanie” i wielu moich znajomych też.
Do dnia dzisiejszego wielu starszych elektromonterów nazywa że w gniazdku jest przewód „zerowy” a powinien go nazwać jako PEN lub PE. Miedzy innymi, dlatego jestem zwolennikiem częstych odnawiań swiadest kwalifikacyjnych.
Kolego Andrzeju, proszę mi odpowiedzieć czy stacja transformatorowa jest „zerowana” czy „posiada punkt neutralny uziemiony”?
Wiem, że jest to, to samo ale nazewnictwo się zmieniło.
Proszę mi również odpowiedzieć czy dziś badamy zerowanie czy skuteczność samoczynnego wyłączenia (SSW)?
I ostatnie pytanie.
Wykonując badanie starej instalacji czy mamy napisać „TN” czy „TN-C”?
Gdybym widział protokół z nazwą „obwody w TN”, to od razu bym je wyrzucił do kosza.

A nie trzeba pisać tak jak instalacja została zaprojektowana?
Np. “zerowanie” jeśli takowe było zaprojektowane?

P.S.
Nadal się zastnawiam czy dawne “zerowanie” to to samo co dzisiaj TN.
I nie jestem pewien czy “bezkarnie” możemy “zerowanie” zamienić na TN. Nadal się nad tym zastanawiam w wolnej chwili i w przypływie odwagi coś może na ten temat napiszę, ale to już w innym wątku.

Witam kolegów:
Określenie TN-C w stosunku do TN tylko dokładniej precyzuje uklad sieci.
TN oznacza, ze punkt neutralny transformatora jest bezpośrednio połaczony z ziemią oraz droga prądu zwarciowego jest metaliczna zarówno przyzwarciu przewodu fazowego z częścią przewodzącą dostępną, przewodem PE lub PEN.
C oznacza, że przewód łączący z punktem neutralnym transformatora instalację odbiorczą spełania podwójną fukcję:

  • przewodu ochronnego
  • przewodu neutralnego
    Ochrona przez zerowanie polega na połączeniu części przewodzących dostępnych z przewodem PEN i związane z tym samoczynne wyłączenie zasilania w wymaganym czasie lub obniżenie napięcia do napięcia bezpiecznego.
    Według obecnych wymogów ochronę realizuje się przez samoczynne wyłączenie zasilania (m. in.) łącząc części przewodzące dostępne z przewodem PEN w sieci TN-C.
    Samoczynne wyłaczenie zasilania można zrealizować za pomocą bezpiecznika lub wyłącznika instalacyjnego.
    Nie widzę więc powodu aby nie uznać, że jest to ten sam układ sieci i ten sam środek ochrony pomijając kwestię terminologii i wymagań odnośnie przekrojów przewodów PE, PEN.
    Dla przykładu, czym różni się instalacja w układzie TN od TN-C i związane z tym zerowanie lub samoczynne wyłączenie zasilania w przy przekrojach Cu powyżej 10mm2 i Al 16mm2. W obu tych przypadkach mamy tylko przewody fazowe i PEN (można rozdzielić funkcję przewodu N i PE ale po co i kto za to zapłaci).

Witam

W przypadku zerowania było to wymagane, a w tamtych latach (50-60) dominowało
uziemienie.

A może kolega nigdy nie znał tego terminu i stąd te uprzedzenia ?
Ja nie zapomniałem.

Zależy to na zgodność z jakimi przepisami wykonujemy badanie.

Można napisać - układ sieci nie określony, albo nic nie pisać na ten temat.
Układ instalacji jest bez znaczenia dla oceny ochrony przeciwporażeniowej według PBUE.

Od kiedy jest kolega wyrocznią i nabył prawo do niszczenia cudzych protokołów.
Nie pamięta kolega terminu zerowanie i poucza innych jak ma wyglądać protokół z badania starej instalacji.
Ciekawa filozofia.

Witam Kolegę Cyrus:)

Kolego Cyrus to że ktoś wyświetla temat nie znaczy, że ten temat uważa za interesujący, potrzebny, ważny, czy też istotny w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Jeśli chodzi o mnie wyświetlam go by sprawdzić czy ktoś pilnuje aby pojawiająca się jakaś głupota elektryczna została wychwycona i odpowiednio skomentowana.
Jak to mówią nie zareagować na „występek” to tak jakby być współwinnym jego popełnienia.
I jeśli chodzi o mnie to cieszę się, że ma ktoś jeszcze siłę reagować mi jej niestety brakuje.

Boję się tylko, że upór Kolegi i przeświadczenie o własnej nieomylności, trafności spostrzeżeń jak również interpretacja pod siebie zachowania forumowiczów doprowadzi do powstania kolejnych tematów w stylu:
Czy można zabezpieczać przewody od przeciążeń i zwarć?
Czy można w instalacji stosować przewody w izolacji?
Czy można układać kable w ziemi?
Czy można chronić człowieka od porażeń prądem elektrycznym?
Czy można …?

Kolego Cyrus masz wiedzę niestety jak każdy nie jesteś wszechwiedzący o czym czasami zapominasz.
Twoje podejście do innych i ich wiedzy jest moim zdaniem często poprostu denerwujące.
I nie dziwię się, że mogą się czasem komuś poluzować nerwy, w czym nawiasem mówiąc umiejętnie pomagasz Swoimi wypowiedziami.

Nie oczekuj, że w przypadku gdy wypisujesz bzdury pozostanie to bez echa.
Ludzie na tym forum często chcą się poprostu dzielić swoją wiedzą po to aby mogli skorzystać równocześnie z czyjejś wiedzy i nie są zadowoleni z niepotrzebnego zamętu jaki moim zdaniem wprowadzasz.

Niestety jak już Ci kiedyś pisałem używasz określeń niezrozumiałych przynajmniej dla mnie i wypisujesz często bzdury techniczne. Dlaczego bzdury? No cóż niemal nikogo nie przekonujesz do swoich teorii więc albo jesteś geniuszem albo zupełnie kimś innym.
Jeśli byłbyś geniuszem pewnie potrafiłbyś tak przedstawić Swoje teorie aby były zrozumiałe, ale jeśli tego nie potrafisz, nie dziw się że mam wątpliwości co do Twojego geniuszu.

Bzdura techniczna musi być skrytykowana.
Jeśli krytyka jest bzdurą techniczną też powinna być skrytykowana.

Zauważyłeś może pewną zasadę odnośnie Twoich postów i ich krytyki?
Ja zauważyłem.
Zwykle krytyka Twoich postów poza nielicznymi wyjątkami nie jest krytykowana. Nie daje Ci to do myślenia?

A jeśli jednak się mylę i jesteś geniuszem to powiem Ci, że ukryte poczucie potęgi jest o stokroć przyjemniejsze od jawnego zwycięstwa.
Tak więc może warto poczekać na swoją godzinę by zakrzynąć: „widzicie, widzicie a ja o tym od dawna mówiłem” :wink: tymczasem robić swoje w ciszy i spokoju nie mieszając w głowach innym?