Czy rozpoczynać działalność związaną z pomiarami?

Nie mówie, że nie. Mój kolega we Wrocławiu też niedano miał “tylko” podpis kierownika i elektryka z E. To są jednak odstępstwa. Generalnie wymagają tego co napisałem.
Pozdrawiam :slight_smile:

elo napisał:
Wymaga się jednak przy odbiorze, zeby zgłaszała to firma plus potwierdzenie kierownika robót z uprawnieniami budowlanymi plus pomiary elektryka z “E”.

podkreślenie moje.
Chodziło mi, że dla siebie nie musi być zarejestrowana działalność. Po prostu zgłaszam wykonałem dla siebie, uprawnienia mam. O takim przypadku napisałem

Stanisław

Witam
Nawiązujac do ostatniego postu Pana STANCY, mam pytanie czy rozmawiamy tu o szeroko pojętym majsterkowaniu w dziedzinie
instalacji elektrycznycznych na swoim podwórku czy o zawodowym wykonywaniu usług w tej dziedzinie.

Hmm
myślę, że zgłosić może każdy posiadający stosowne uprawnienia i nie koniecznie posiadający firmę, tylko wtedy naraża się urzędowi skarbowemu powinien zmajstrować sobie z inwestorem umowę o dzieło i odprowadzić od niej podatek i w tej sytuacji wszystko jest już jak najbardziej ok bod względem formalno-prawnym.
Może się mylę ale tak to widzę, bo do zrobienia jednorazowo sąsiadowi usługi nikt nie będzie rejestrował działalności.

Ja znajduje się na terenie ENEA S.A. I żadnej zgody enea na nic nie trzeba. Wewnetrzna instalacja w domu klienta to jego sprawa. Oni tylko potrzebują przed załączeniem do sieci pomiar rezystancji uziemienia i potem izolacji. reszta pomiarów jest potrzebna później dla gminy do pozwolenia na użytkowanie. Najnormalniej majac E i D robisz instalacje elektryczne w budynku i tyle. Żadnych UB tu nie trzeba. Nie wiem kto to wymysla ale chyba tylko po to aby konkurencje wystraszyć. Jeżeli nie projektójesz przyłączy ani wykonujesz sieci będącej własnością ZE to UB są wogle nie potrzebne.

Ja mogę powiedzieć jak to wygląda w EnergiaPro i jest dokładnie tak jak kolega mówi własność energetyki kończy się w przypadku przyłącza napowietrznego na zaciskach prądowych a do odbioru instalacji wymagane jest dostarczenie badań rezystancji izolacji i uziemienia oraz oświadczenie , że w ciągu 10 dni od podłączenia zasilania dostarczy się pomiar pętli zwarcia i badanie wyłączników różnicowoprądowych.
I tak jak kolega powiedział wystarczą uprawnienia w zakresie pomiarów i sprawdzenie pomiaru przez osobę z dozorem.
Myślę, że to bardzo normalna procedura pozwalająca na miarę możliwości wyeliminować złote rączki a nie utrudniająca życie nam zajmującym się tym zawodowo.

Witam
Przyznaję, z mojego drugiego postu wynikało, że każdy dostawca energii wymaga aby zarejestrować u niego swoją działalność w zakrasie elektroinstalatorstwa, sprawdziłem faktycznie w Enea nie trzeba. pewnie u innych też, nie sprawdzałem. Jednak w Enion jest taka konieczność i myślę, żę znajdzie się ktoś kto to potwierdzi.

Witam
Mam pytanie do Pana Softpol, o ile mi wiadomo impedancję pętli zwarcia badamy np:w gniazdach które są wyposażone w kołki ochronne, zgodnie z przepisami jeżeli wykonujemy nową instalacje w nowym budynku to wzszystkie gniazda powinny takie być . Proszę mi powiedzieć czy aby dokonać tego pomiaru zakłada Pan te wszystkie gniazda, bo myślę, że 99% w takich budynkach nie ma jeszcze tynku nie mówiąc o innych instalacjach.

Hehe, ja też odbieram instalacje w EnergiaPro. Widzę jednak, że co gmina to inna procedura, choćby częściowo - Środa Śląska inaczej, Wrocław inaczej.

Acha, we Wroclawiu EnergiaPro nie odbiera obiektów bez założonego osprzętu (jeszcze łażą po budynkach, w Rejonie Środa Śląska spotkałem się z dwiema szkołami : jeden łazi, drugi nie chciał ;] ) - w takim przypadku piszą na umowie : plac budowy.

Ma kolega rację często jest tak że w chwili podłączenia odbiorcy do zasilania nie ma jeszcze wykończonej instalacji, ale można wykonać jakiś kawałek instalacji i go wykończyć i na nim dokonać pomiarów oczywiście odnotowując ten fakt w protokole i zaznaczyć konieczność wykonania dalszych badań bo zakończeniu prac budowlanych.
Ja to praktykuję w ten sposób, może ktoś z kolegów ma na to inny pomysł to proszę się podzielić z nami uwagami.

Witam
Enion nie wymaga protokołów z badania ochrony przeciwporażeniowej. Do zgłoszenia instalacji do odbioru wystarczy pomiar rezystancji izolacji oraz pomiar rezystancji uziemienia. Najważniejsze jest jednak oświadczenie wykonawcy instalacji o zakończeniu realizacji instalacji odbiorczej cytuję “Oświadczam, że instalację w przyłączanym obiekcie wykonałem zgodnie z wymogami aktualnie obowiązujących przepisów i norm oraz stwierdzam, że nadaje się do uruchomienia i zapewnia bezpieczeńtwo uzytkowania” data, pieczątka, podpis. Ja osobiście nie wykonuję częściowo instalacji bo to taki bacik na siebie. Skrzynka rozdzielcza dwa gniazda, resztę dorobił wujek może sąsiad bo taniej bo ma E albo robił to kiedyś . Jednak trzeba mieć świadomość, że odpowiada się za całość przynajmniej na 5 lat do następnych pomiarów których nikt nie będzie penie wykonywał.

Masz rację ze połowiczne wykonanie instalacji jest kiepskim rozwiązaniem ale nie raz i do takich metod muszę sięgnąć. W chwili obecnej o istnieniu na rynku decyduje elastyczność w działaniu oczywiście w granicach rozsądku i prawa.
A co do wymogów EnergiaPro to jest różnie w zależności gdzie to się robi w Prochowicach wystarczy izolacja i uziemienia a w Lubine i Brzegu Dolnym już chcą cały komplet. Dla mnie osobiście to żaden kłopot , troszeczkę złotych rączek mi wypadnie z rynki i nie powiem żebym za nimi tęsknił, bo dość mam poprawiania knotów w ich wykonaniu. Ja osobiście wychodzę z założenia, że jak się coś upaliło to musi zostać wymienione na nowe żadnego łatania i skręcania kabli jest to nieco bardziej kosztowne ale za to ja sypiam spokojnie i nie zrywam się w nocy jak słyszę Straż Pożarną

Wracając do pierwotnego wątku
Praca przy pomiarach może przynieść koledze wiele satysfakcji a i nie kryję, że wymiernych efektów finansowych, też kolega może się spodziewać. Nie jest to najłatwiejszy kawałek chleba i na początek wymaga wielu nakładów finansowych lecz gdy się to zacznie robić ciężko z tym się rozstać. Po jakimś czasie ma się swoich stałych kontrachentów i jakąś markę a 70% prac dostaje się z polecenia innych zadowolonych klientów. I tu musi kolega mocno się przyłożyć do tego aby nawet po wpisaniu w protokół zaleceń do wykonania nie rozstać się z klientem.
Wpisując zalecenia do wykonania najlepiej jest utwierdzić klienta w przekonaniu, że to dla bezpieczeństwa jego i jego bliskich, czasami nie jest to łatwe ale podejmując się pracy przy pomiarach należy się liczyć z różnymi wyzwaniami.
Jeżeli mogę polecić jakiś miernik na początek to proponuję Soneloski MIE-500 ma większość funkcji, które będą konieczne a i cena nie jest tak wysoka jak przy MPI-510. Ważną sprawą jest to, że jest to nasz rodzimy produkt ze Świdnicy więc nie będzie żadnych kłopotów z serwisowaniem sprzętu. A co nie którzy z nas już się przekonali na własnej skórze ile kosztuje serwisowanie sprzętu zagranicznych firm i jak wygląda w serwisach dostępność części zamiennych ( mają ponoć “wszystko” tylko mały drobiazg doślą im za dwa tygodnie)

Witam
Zgadzam się z Panem Softpol, polecam miernik MIE 500. Używam go ze trzy lata i jestem zadowolony. Dodatkowo MIC 1000 do izolacji, jeżeli nie będzie trzeba mierzyć kabli ziemnych to wystarczy i coś do uziemień ja osobiście mam poczciwy IMU z Era Gost, chociaż badam też uziemienie mierząc pętlę zwarcia miernikiem MIE 500 .

Witam kolegów!

Bardzo dziekuję koledze geo10 za odpowiedź i wszystkim kolegom za dyskusję. Teraz wiem że nie tylko ja jako początkujący nie mogę się połapać “kto gdzie i jakie uprawnienia”. Dziwne bylo dla mnie rejestrowanie sie u dostawcy enrgii ale wymuszanie przez niego ponawiania uprawnień elektrycznych co dwa lata to po prostu absurd. Jeśli SEP wydał mi uprawnienia elektryczne dożywotnio to jakim prawem oni tak postepują.
Pisałem do SEPu z pytaniem o uprawnienia do działalności elktroinstalacyjnej i dostałem odpowiedź że musze mieć E i D oraz pomiary. Mam znajomego który ma tylko E i na pomiary a od dawna odbiera instalacje w budynkach indywidualnych.
Natomiast w Stowarzyszeniu Inżynierów budownictwa powiedziano mi ze musze miec też uprawnienia budowlane elktryczne. Żeby zrobic takie uprawnienia to trzeba mieć udokumentowane 5 lat pracy w budownictwie.
W takiej sytuacji te uprawnienia są dla mnie nie osiągalne.
Pozdrawiam wszystkich i jeśli to możliwe to proszę o pomoc w tym temacie.

Władek

"Jeśli SEP wydał mi uprawnienia elektryczne dożywotnio "

Witam
To że koledze nie wpisano daty ważności uprawnień nie oznacza że są dożywotnie przyznane, troszeczkę się zmieniło jak to zwykle bywa w naszym kraju Faktem jest, że mieliśmy pewien nieład w tej kwestii przez jakiś czas ale wszystko powróciło do stanu pierwotnego.
Więc kolegi uprawnienia tracą ważność po pięciu latach od daty wystawienia.

Pozdrawiam
Tomasz

Witam
Pewnie znowu ktoś nazwie mnie naiwniakiem, ale uważam, że powinien pan jednak udać się do Zakładu Energetycznego i poprostu naiwnie zapytać czy mają jakieś specjalne wymagania od firmy czy osoby która bedzie dokonywać zgłoszenia do odbioru nowych instalacji.
Kolega Softpol ma rację te uprawnienia wcale nie są dożywotnie.

Witam!

Nie po pięciu latach od daty wystawienia, ale na początku maja (bodajże) 2010 roku.
Czyli po pięciu latach, ale od wprowadzenia przepisów przywracających termin ważności.

marzec 2010 r.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Tak w sumie nie wiem o czym Koledzy piszecie? Czy o szanowaniu naszego zawodu? Czy o firmach „uduś”? Czy o firmach wykonujących roboty zgodnie z sztuką budowlaną posiadającą aktualną wiedzę techniczną i znającą obowiązujące akty prawne?

Gdy pracowałem w ZE ponad 30 lat temu, to egzaminy kontrolne oraz szkolenia były co roku. Gdy otworzyłem prywatną firmę ponad 20 lat temu, to egzaminy kontrolne były chyba (skleroza) też co roku. W tamtych latach człowiek wiedział jak ratować inną osobę w przypadku porażenia prądem oraz ćwiczył na Fantomach jak się to robi.

W tamtych latach nie występowała taka zmiana (nowelizacje) instalacji i urządzeń jak obecnie ale kładziono nacisk na bezpieczeństwo ludzi i wiedzę pracowników (elektromonterów).
Obecnie mamy pseudo elektromonterów, którzy posiadają „E” czy „D” a nie wiedzą jak działa RCD lub co oznacza „CC” lub „FB”.

Dostawcy energii mają swoje prawa, co ja uznaję jako bezprawie i działanie monopolistyczne. Gdy Kolega wyśle pismo w tym temacie do URE, to zapewne też nic konkretnego nie napiszą (odpiszą).

SEP wydaje świadectwa kwalifikacyjne na podstawie rozporządzeń właściwego ministerstwa. A to że decyzja została zmieniona (niby prawo nie powinno działać wstecz), to unieważniono bezterminowe świadectwa kwalifikacyjne do okresu 5-cio letniego.

Logicznie myśląc wystarczyło by mieć tylko „D” ale gdy Kolega przeczyta inne wątki i posty na forum, to zobaczy jaki jest „bałagan” w rozporządzeniach.

Kolegi znajomy w tym przypadku wystawia fałszywe dokumenty nie zgodne z ustawą Prawo Budowlane art., 62 i podlega karą wg KK.

Każda instalacja powinna być zatwierdzana przez osobę z „UB”.