Powyższa norma dla pojedynczego nowego mieszkania przewiduje dwa poziomy mocy.
a) mieszkanie nie posiadające zaopatrzenia w ciepłą wodę z wykorzystaniem innego nośnika niż energia elektryczna 30kW i zabezpieczenie przedlicznikowe 50A.
b) mieszkanie posiadające zaopatrzenie w ciepłą wodę 12,5kW
i wartość zabezpieczenia 20A.
Dla obu przypadków są to instalacje trójfazowe.
Jak to się ma do budownictwa socjalnego czyli do jednej izby
w której osoba zamieszkująca niejednokrotnie nie ma dochodów
i nie stać ją na płacenie wysokiej stałej za licznik.
Jak to się ma do liczników przedpłatowych gdzie jedynym odbiornikiem w mieszkaniu jest tylko oświetlenie.
jak jest w pozostałych Rejonach Energetycznych
witam.
tak na szybko - norma stanowi o rozwiązaniach projektowych i w konsekwencji o budowie nowej instalacji.
w nowo wybudowanej instalacji przystosowanej do zamontowania wielu urządzeń elektrycznych można przecież zamontować i używać tylko jedną żarówkę, i złożyć zapotrzebowanie na małą moc w ZE.
jedno drugiemu nie szkodzi
Witam!
Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinniśmy stosować normy PKN, a normę SEP stosować jako uzupełnienie.
[quote=“profus, full:true”]witam.
tak na szybko - norma stanowi o rozwiązaniach projektowych i w konsekwencji o budowie nowej instalacji.
w nowo wybudowanej instalacji przystosowanej do zamontowania wielu urządzeń elektrycznych można przecież zamontować i używać tylko jedną żarówkę, i złożyć zapotrzebowanie na małą moc w ZE.
Sęk tkwi w tym że u mnie ZE nie przyjmuje mniejszej mocy bo takie są wytyczne z góry. I teraz jeszcze raz podam przykład - jedna izba na mieszkanie socjalne dla jednej osoby. Nie może być gazu bo jedna izba
więc zgodnie z wytycznymi 30kW i 50A na przedlicznikowym.
A w izbie mieszka starowinka która wyprowadziła się z dużego mieszkania bo ma 600zł emerytury i nie było jej stać . Praktycznie
nie gotuje bo jej opiekunka przynosi. Nie ma żadnych odbiorników a ogrzewa się w zimie piecem kaflowym na którym również gotuje wodę do mycia. To jeszcze raz pytam na co mi 3x50A dlaczego ma płacić za moc zamówioną i wykonać wlz praktycznie w budynku od nowa. Do tego żeby było śmieszniej nie ma wody w mieszkaniu tylko na klatce schodowej.Myślę że jest to kolejny przykład głupoty co niektórych a przede wrzystkim tych na górze którzy myślą że jeśli jesteśmy w uni to mamy takie same warunki jak oni. A przykład mieszkania bez gazu, wody i wychodka traktują jak by były to rzeczy na Białorusi. A co w takim przypadku z przekażnikami pierwszeństwa.
No co Ty ?? Jak dla mnie to bezprawie !! We Wrocku jest tabelka i bierzesz ile chcesz, poczynając od kilku kilowatów. Co to się ludziom w głowach robi od tego siedzenia za biurkiem … ![]()
Witam ![]()
Wg mojej wiedzy wspomniana norma nie jest normą do obowiązkowego stosowanie i traktuję ją jako dostępną wiedzę techniczną. To po pierwsze.
Po drugie stosowanie normy bez względu na to czy jest ona do obowiązkowego stosowania czy też nie, nie zwalnia projektanta, instalatora, inwestora, dostawcę energii od myślenia. A szczególną głupotą jest bezmyślne stosowanie normy.
Po trzecie sądzę, że w każdym ZE (lub przynajmniej w każdym powinno tak być) jest możliwość zamówienia mocy dostosowanej do potrzeb czyli wspomniana tabela.
W Lubzel S.A. taka tabela zaczyna się od około 6kW o ile dobrze pamiętam.
Pytanie czy jest tak u Kolegi.
Jeśli nie to myślę że czas na zmiany w Kolegi ZE. ![]()
Tak na marginesie wspomnę, że miałem doczynienia z odbiorcami (budynki mieszkalne) z zabezpieczeniem przedlicznikowym 63A, 80A, czy też 125A ale tutaj już był układ półpośredni.
Po czwarte o wykonaniu instalacji odbiorcy decyduje projektant, a nie dostawca energii. I należy ją wykonać tak aby odpowiadała potrzebom inwestora.
Jak również (moim zdaniem) jako minimun wymagań dla nowej instalacji należy przyjąć wymagania określone w warunkach technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Po piąte dostawca energii ma pełne prawo przystosować przyłącze czy też sieć (do granicy stron) do mocy jaką sobie zażyczy. Jednak pamiętajmy, że koszt tego przystosowania ponosi dostawca dlatego też tym bardziej ma takie prawo.
Tutaj zapytam co oznacza określenie „wytyczne z góry”? ![]()
Wytyczne z góry tz podobno wrocław tak ustalił.
NIE MA WYBORU ANI TABEL.
a) 30kW
b)12,5kw
i podobno jest c) 7kW dla jednej fazy przy 35A wkładce topikowej.
Norma SEP-E-002.
EnergiaPro ma na swojej stronie dalej ten sam wniosek o przyłączenie, co dawniej :
A w nim dalej jest możliwość podpisania umowy na moc 3,9 kW (400V, 6A) oraz 1,3 kW (230V, 6A).
Więc albo Rejon kręci, albo EnergiaPro nie zmieniła druków.
Co do SEP-E-002 to tak jak napisał ktoś wcześniej dla mnie jest ona pomocą, a nie wykładnią i dziwi mnie inne podejście.
Witam
Wytyczne z góry tz podobno wrocław tak ustalił.
NIE MA WYBORU ANI TABEL.
a) 30kW
b)12,5kw
Małe moce chcecie a potem narzekacie że selektywności zabezpieczeń nie ma.
To jest prawidłowe podejście, odpowiednia moc, odpowiedni przekrój przewodu.
A kto wie, może babina spadek dostanie i nakupuje urządzeń dużej mocy, albo sprzeda mieszkanie bogatszym właścicielom.
Tak powinno być.
Z tym, że:
Nie powinno się płacić tak dużej jednorazowej opłaty instalacyjnej albo wogóle jej zaniechać. Każdy powinien mieć instalcję przystosowaną do większego poboru mocy a płacić tylko i wyłącznie za moc zużytą faktycznie zadeklarowaną w warunkach umowy. Dopiero jej przekroczenie powinno kosztować wielokrotnie więcej.
Takie jest moje zdanie.
Witam ![]()
Kolego Melon jeśli dostawca ma takie życzenie to może sobie sieć zrobić i na 100kW na budynek jednorodzinny i mieszkanie, ale o instalacji odbiorcy niech nie decyduje ponieważ nie ma takiego prawa o ile instalacja jest zgodna z przepisami.
A jak ktoś dostanie spadek to sobie i instalację przebuduje jak mu się spodoba lub ją pozostawi bez zmian ponieważ będzie miał takie życzenie.
ZE ma odpowiadać do granicy stron i niech się tym zajmuje, a nie wtrąca w instalację.
Kolego melon w takim przypadku bym zaraz pobiegł do zakładu i zamówił 100kW, a co mi tam wolę nie płacić za przekroczenia. A dodatkowo ile robotki bym sobie nakręcił toż to po takich wystąpieniach innych odbiorców trzeba by było wszystkie sieci przebudować
przecież miałbym w umowie 100kW to mi się należy i w każdej chwili mogę sobie takie obciążenie podłączyć. A któż to wiem może jakaś małą fabrykę kiedyś w mieszkaniu otworzę.
Kolega zapomniał, że jeszcze musi być odpowiednie zabezpieczenie, a nie S303C32.
Jak jest zamówiona większa to też selektywności nie ma.
Witam
Kolego melon w takim przypadku bym zaraz pobiegł do zakładu i zamówił 100kW
Kolega Bonius bez przesadyzmu, przecież mówimy tutaj o 12,5 oraz max 30kW.
Kolega zapomniał, że jeszcze musi być odpowiednie zabezpieczenie, a nie S303C32
To chyba jasne kolego gruhaa, że odpowidnie zabezpieczenie i w dodatku bezpieczniki topikowe, chyba o tym nie trzeba wspominać.
Koledzy mnie nie przekonali i dalej twierdzę, że instalacja powinna być przygotowana do większego poboru mocy a odbiorca powinien być rozliczany z tej mocy jaką sobie wykupił.
No to właśnie teraz tak jest.
Nie bardzo “kumam”
. Jaką wielkość mam deklarować? Miesięczną, roczną, dzienną, godzinową? A jak się nie znam na elektryce, to skąd mam wiedzieć co to jest moc i jak to przeliczać? Widzę już tabuny chętnych łatwego i lekkiego zarobku, jak ganiają po domach i liczą ile właśnie akurat to gospodarstwo domowe zużyje. A może od razu z grubszej rurki i zaczniemy płacić też za bierną?
Witam
A może od razu z grubszej rurki i zaczniemy płacić też za bierną?
Gospodarstwa domowe jak dotychczas zwolnione są z opłat za pobór mocy biernej, ale niech kolega nie wywołuje wilka z lasu.
Nie bardzo “kumam” . Jaką wielkość mam deklarować? Miesięczną, roczną, dzienną, godzinową? A jak się nie znam na elektryce, to skąd mam wiedzieć co to jest moc i jak to przeliczać?
A jak sobie ludzie radzili i radzą dotychczas.
Kolego gruhaa to nie jest wcale rewolucja co proponuję.
Ano patrzą w tabelkę z mocą, a obok jest wieklość zabezpieczenia w “A”. I to wystarczy aby wiedzieć, że jak na pralce jest 16A to i przed licznikiem conajmniej tyle.
Rewolucja to pewnie nie jest. Ja też nie jestm skłonny to tych opłat przyłączeniowych (błe
i tak muszę zapłacić ponad 3200), ale jakiś pieniądz trza
wywrać od klijenta.
Witam!
Powracając do zasadniczego tematu, czy norma SEP-E-002 jest zgodna z prawem, godne uwagi jest poniżej cytowane zdanie:
Ostatnio zakupiłem drugie wydanie Normy SEP N SEP-E-001 z w/w powodu, gdzie na ostatniej stronie czytamy:
Polski Komitet Normalizacyjny jest jedynym legalnym wydawcą Polskich Norm, działa na mocy ustawy z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji.
Witam Szanownych Kolegów na Forum
Czy norma SEP jest zgodna z prawem ? Oczywiście że jest.
Ustawa z dnia 12 września 2002 r. o normalizacji ( wraz z późniejszymi zmianami ) dotyczy jedynie normalizacji prowadzonej na szczeblu krajowym i finansowanej z budżetu Państwa.
Ustawa nie obejmuje działań normalizacyjnych prowadzonych w poszczególnych branżach lub sektorach gospodarki, na szczeblu lokalnym, na szczeblu stowarzyszeń lub przedsiębiorców i urzędów (cytat z ustawy).
Innymi słowy dokument pod nazwą Norma może napisać każdy, ale tylko PKN może wydać dokument pod nazwą Polska Norma.
Polska Norma jest dokumentem do dobrowolnego stosowania ( tak, tak - to że jednak normy są stosowane wynika stąd, że ich użytkownicy nie są w stanie opracować swoich standardów i udowodnić że są one lepsze niż te podane w normach) i każdy dokument zawierający nazwę Norma też jest dokumentem do dobrowolnego stosowania.
To czy dokument pod nazwą Norma będzie uznawany i akceptowany nie zależy od szyldu instytucji wydającej ale od akceptacji treści tam zawartych przez wszystkie zainteresowane strony.
Najstarsi pewnie pamiętają, że normy z zakresu elektryki były opracowaniami SEP.
Jeżeli uważacie Koledzy, że normę należy uzupełnić o wymagania dla mieszkań czy lokali socjalnych, to wydaje mi się iż taką propozycję można zgłosić.
Pozdrawiam
Teodor
Witajcie,
Niedawno była już dyskusja na podobny temat.
Ja z w/w normy korzystam jeśli potrzebne mi są współczynniki. Moc wpisuję taką jaką rzeczywiście mi potrzeba, a współczynniki z normy (przeważnie z kolumny nr 2, ze względu na 100% obłożenie kuchenkami elektrycznymi).
Powiem szczerze, że na terenie mojego działania nie miałem z tym problemów, ale z drugiej strony nie mam klientów o których pisze kolega w pierwszym poście.
Ostatnio robię kilka osiedli domów jednorodzinnych i tu niestety ZE przyjmują do bilansu moce bez współczynników i według nich liczą kaskę na umowie, a kable są dobierane ze współczynnikami. Są to kwoty dosyć duże i na pewno wpływają na koszt inwestycji. To taki drugi problem.
Pozdrawiam,
Michał
Witam Kolegę Teodora oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Ogólnie z postem Kolegi się zgadzam ale mam pewne niejasności.
Normy SEP są bardzo dobre i pisane są przeważnie przez osoby z KT. Jednak normy SEP, jak i normy PN nie są doskonałe. Weźmy np. pomiar rezystancji izolacji kabli opisany w w/w normach, który odnosi się do wartości pomierzonej przy temperaturze 20^C. A co mamy zrobić i jak zastosować normę gdy pomiary robimy przy temperaturze 5 lub 15^C? Co mi z takiej normy gdy nie mamy podanych współczynników temperaturowych. W Europie Środkowej osiągnięcie temperatury 20^C kabli w ziemi jest prawie nie możliwe, no chyba w ekstremalnych warunkach. Więc po co mi te normy, jak nie mogę, bo nie mam danych (wytycznych) jaka te rezystancja ma być rzeczywiście?
Innym przykładem mogą być różnice między zapisami w normach SEP a PN. Przykładem mogą być np. odległości innych instalacji w stosunku do kabli w ziemi. Co mamy w takim przypadku zrobić, którą normę stosować?
Tu mam pewne wątpliwości i prosiłbym Kolegę o wyjaśnienie czy mój tok rozumowania jest poprawny.
Dawniej mieliśmy normy obowiązkowego stosowania i normy wycofane.
Następnie mieliśmy i mamy nadal wszystkie normy PN do obligatoryjnego (dowolnego) stosowania z priorytetem norm wydanych jako ostatnie.
Obecnie mamy również normy przywołane.
Ustawy przywołują rozporządzenia, rozporządzenia powołują się na normy który przywołują.
I tutaj moje pytanie:
Czy normy przywołane nie są normami obowiązkowymi?
Witam Kolegę Krystyna i Kolegów na Forum
Oczywiście iż normy jak każdy produkt ludzki nie są doskonałe. Są doskonalone systematycznie podczas procesu tworzenia i nowelizowania.
Pewnie nie raz pisałem o tym iż uwagi do norm należy przesyłać do PKN, do odpowiedniego zespołu - gdzie powinny być skierowane do mertyorycznego rozpatrzenia przez odpowiedni Komitet Techniczny.
Jednakże, jak zapewne Kolega Krystyn sam wielokrotnie doświadczył - każdy woli biadolić nad trudnym losem na Forum, ale mało kto swoje żale (uwagi, propozycje) przesyła tam, gdzie potrzeba.
Myslę, że problem ten może usunąć proponowana zmiana ustawy o normalizacji, gdzie osoba czy instytucja która zechce uczestniczyć w procesie tworzenia norm - będzie musiała zapłacić składkę członkowską ( proponuje się od 2000 zł do 4500 zł rocznie).
Zgodnie z zasadą, że jak coś jest za darmo to nikt tego nie szanuje - więc jak będzie trochę kosztować - to może będą większe efekty.
Odnośnie tego czy normy przywołane w rozporządzeniach są obligatoryjne czy nie, przypomnę moją wypowiedź z ubiegłego roku:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=72562&highlight=normalizacja#72562
Podsumowując - normy są dobrowolne, ale z prozaicznego powodu że geniusze rodzą się rzadko - wszyscy pozostali, którzy nie są w stanie zaproponować i udowodnić rozwiązań lepszych są zmuszeni zastosować się do rozwiązań podanych w normach - stąd dla niegeniuszy (nie obrażając nikogo) normy będą “obowiązkowe” - niezależnie od tego czy zasada dobrowolności stosowania nom będzie wpisana w ustawie o normalizacji czy nawet dla podniesienia rangi przeniesiona do konstytucji.
Pozdrawiam
Teodor