Wiem ze napewno ten temat był już poruszany na forum jednakże gdzieś umknąl mojej uwadze, ponieważ nie często mam czas na to aby zasiaść przed komputerem .Tyle w gesti wyjaśnienia proszę o pomoc z normy którą posiadam nie mogę doczytać o czasookresach badania urzadzenia piorunochronnego.W normie E-05003/03 są one podane ale zapewne tyczą tylko obiektow budowlanych objetych ochroną obostrzoną Posiadam normę PN-86 E-05003/01 i E-05003/02 WYMAGANIA OGÓLNE I OCHRONA PODSTAWOWA.Interesują mnie czasookresy badań dla obiektów budowlanych objętych ochroną podstawowa . Być moze owe normy sa już nie aktualne?
Dodam tylko, że w Prawie Budowlanym jest napisane “nie żedziej niż co 5 lat” co pozostawia duże pole do popisu dla różnych interpretacji.
Pozdrwiam
Michal K
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Odnośnie norm, to dobrze że Kolega Stanisław podał link do wątku Kolegi Teodora.
Natomiast podany post prof. A. Sowy jest też b.przydatny, jednak pamiętajmy o obiektach które powinny posiadać instrukcję eksploatacji instalacji i urządzeń gdzie powinny być określone czasokresy wykonywania przeglądów i pomiarów.
Jak wiemy tysiące obiektów takowych instrukcji nie posiadają i bardzo dobrze że prof. A. Sowa napisał swoje zdanie. Jednak jak napisał Kolega Michał K., zgodnie z ustawą Prawo budowlane pomiary powinny być wykonywane nie rzadziej niż co 5 lat.
Witam
A teraz wkładam przysłowiowy kij w mrowisko.
Piszemy o czasookresach badania urządzenia piorunochronnego ale proponuje podjąć debatę na temat rodzaju i sposobu przeprowadzania badań oraz interpretacji i kwalifikacji wyników tych badań. Zanim będę kontynuować proszę o rozpoczęcie dyskusji.
Pozdrawiam
Michał K
Więc ja zacznę.
Co wy na to, że według normy IEC-61024-1 a właściwie zgodnie z przewodnikiem projektowanie IEC-61024-1-2 pomiar rezystancji uziemienia urządzenia piorunochronnego schodzi jakby na drugi plan. Podaje sie tylko lakoniczne stwierdzenie o możliwości wykonania tego pomiaru i mówi się tylko o porównaniu go z wcześniejszymi pomiarami (ciekawe jak to interpretować dla nowych instalacji). Główny nacisk w normie kładzie sie nie na uziemianie a na ekwipotencjalizację instalacji w obiekcie. Żałuję, że nie mam tekstu ww. poradnika aby zacytować dokładnie. Czyżby koniec magicznego 30 ohm???
Pozrawiam
Michał K
Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Szanowni Koledzy, pamiętajmy że nadal możemy stosować normy:
PN-86/E-05003.01, PN-86/E-05003.02, PN-89/E-05003.03, PN-92/E-05003.04 jeżeli w nowych wydaniach czegoś brakuje.
Magiczne 30
Projektant na podstawie poziomu ochrony oraz rezystywności gruntu projektuje instalację odgromową, następnie wykonawca ją wykonuje u na koniec należy ją sprawdzić czyli porównać wartość pomierzoną z wartością wymaganą. I tu problem. Jaka ma być wartość wymagana.
Wiele ZE nadal wymaga 30
Witam Kolegę Stanisława (STANCA) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Kolego Stanisławie ja wyraźnie napisałem:
Nic nie pisałem o normach przywołanych. Proszę zwrócić uwagę na słowa w kolorze czerwonym. To że PN-86/E-05003.02 nie ma w jadłospisie PKN, to nie oznacza w/w problemu.
Tak samo jak nie ma od wielu, wielu lat arkusza PN-IEC 60364-7-710 i powiedzmy sobie jak wykonywać instalację czy pomiary w obiektach medycznych.
I chociaż normy tej nie ma to w naszej książce powołaliśmy się na nią i wielu autorów innych publikacji też się na nią powołuje.
Szanowni Koledzy, pamiętajmy że nadal możemy stosować normy:
PN-86/E-05003.01, PN-86/E-05003.02, PN-89/E-05003.03, PN-92/E-05003.04 jeżeli w nowych wydaniach czegoś brakuje.
Należało by sie bardzo poważnie zastanowić czy rzeczywiście w tej normie czegoś brakuje. Nowsza wersja normy powinna odzwierciedlać większą wiedzę techniczną w porównaniu do wersji poprzedniej. Może to, że nie wskazują konkretnych wartości rezystancji świadczy o tym , że ostatecznie nie jest to tak istotne, na ile nam sie do tej pory wydawało. (w końcu kiedyś też sie wszystkim wydawało, że ziemia jest w centrum wszechświata ). W normie można odczytać, że dla poziomów II-IV, minimalna długość uziomu wynosi 5m. Robiąc taki zapis na pewno uwzględniono fakt, że rezystancja takiego uziomu może być czasem znacząco wyższa niż wymagana we wcześniejszej normie E-05003. Myślę, że skoro decydujemy sie na używanie jako zwodów drutu Fe/Zn 8mm bo niby wg normy tak jest lepiej, to dlaczego mamy negować kolejne zapisy odnośnie uziemień.
Zapraszam do dalszej dyskusji.
Michał K
Piorun to takie zjawisko, że naukowcy do dziś dnia dyskutuja co lepsze “ostrze franklina” czy “siatka faradaja”. Jedna i druga metoda na wady i zalety.
W tym przypadku jest to nieistotne, bo pytanie dotyczyło czasokresów przeglądów. Prawo budowlane mówi o 5 latach. Wynika to z stosowanych standartowych materiałów (stal ocynkowana) i odporności na wandali i głupców. Instalacja wykonana z stali nierdzewnej, zabezpieczona przed uszkodzeniami tylko przy wyjątkowo silnym wyładowaniu może ulec uszkodzeniu. Teoretycznie coś trudne do zniszczenia może ulec uszkodzeniu i to należy wykryć i naprawić - po to są przeglądy. Teraz kłaniają się klasyfikacje obiektów budowlanych.
Wszystko ma aspekt ekonomiczny, co jest ważne: dla inwestora budującego obiekt - ma być tanio, dla urzytkownika - bezpiecznie i niezawodne. Norma lub inne zapisy prawne mają to pogodzić.
Ponieważ naukowcy nie mogą wypracować kompromis (pogodzić ostrze z siatką), ekonomiści nie bardzo wiedzą co mają wycenić, a prawnicy najlepiej niech się nie wtrącają bo w naszym Sejmie znowu “babola” zrobią.
Wg wiedzy kol. Teodora, 2006 rok ma chyba przynieść kilka nowych norm z dziedziny ochrony odgromowej (oczywiście jeśli ja czegoś nie pomyliłem), wówczas zobaczymy czy dostaniemy nową usystematyzowaną wiedzę czy większy bałagan.
A tak wracając do wartości rezystancji uziemienia pioruchronnego. Może się kolegom narażę -ale zaryzykuję twierdzenie, że jest ona nie istotna. Wartości 1ohm, 10 ohm czy 30 ohm są wzięte z sufitu. Co oczywiście nie znaczy, że nie istotnie są pomiary rezystacji - inaczej nie można byłoby sprawdzić stanu uziemienia.
Przyznam kolego Darom, że jest to bardzo śmiała teza. Teza moim zdaniem pozbawiona jakichkolwiek podstaw, by nie powiedzieć fantastyczna (ale to moje zdanie). Może kolega przedstawi założenia jakie leżą u jej podstaw.
Tak Kolego Krzysztofie to śmiała teza, ale chyba nie fantastyczna.
Kolega pozwoli, że odpowiem nie wprost,a może nieco odwrócę sytuację.
Zapytam. Na jakiej podstawie mamy uważać że uziemienie odgromowe ma mieć taką a taką wartość rezystancji. Czy ktoś przedstawił jakieś założenia i to wyliczył. A jeśli nawet zrobił jakieś założenia (do wyliczenia) to czy tak naprawdę nie zostały one wzięte z sufitu.
Proszę kolegi Krzysztofa zwrócić uwagę, że mówię cały czas o uziemieniu odgromowym (chociaż jakby się tak przyjrzał niektórym uziemieniom funkcjonalnym to też może ich dotyczyć).
Na pewno moja uwaga nie dotyczy (przykładowo) uziemienia w instlacjach TT czy niektorych uziemien funkcjonalnych (chociażby uziemienie stacji SN).
Ponadto nie zanegowałem w żaden sposób idei uziemienia odgromowego. Za Najlepsze uważam otokowe lub fundamentowe. Jednak chciałem podkreślić, że znacznie istotniejsza jest funkcja “ekwipotencjalizacji” uziomu, niż jakieś konkretnej wartości 0,7 ohma, 10ohm czy 30 ohm.
pozdrawiam
Darek
( i przepraszam za posty nie koniecznie zgadzające sie z tematem wątku)
Witam
Myślę, że rozważania trochę bedą odbiegać od tematu, za co bardzo przepraszam. Z tego powodu może Admin zrobi z tego osobny wątek.
Kolega Darom napisał:
Ponadto nie zanegowałem w żaden sposób idei uziemienia odgromowego. Za Najlepsze uważam otokowe lub fundamentowe. Jednak chciałem podkreślić, że znacznie istotniejsza jest funkcja “ekwipotencjalizacji” uziomu, niż jakieś konkretnej wartości 0,7 ohma, 10ohm czy 30 ohm.
Tu chciałbym poprzeć rozważania kolegi, choć pisząc o ekwipotencjalizaci objąłbym nią nie tylko uziom, ale wszystkie instalacje w budynku i na takim założeniu bym bazował.
Jeżeli bedziemy rozpatrywać zalecenia nowej normy i założymy, że jako uziom poziomy wystarczy bednarka o długości 5 m, to przy najczęsciej występujących rezystywnościach gruntu rezystancja takiego uziomu może wahać się w granicach 30 - 200 ohm. Należało by się zastanowić czy ma to jakie kolwiek znaczenie w momencie wyładowania piorunowego. Jeżeli założymy sredni prąd piorunowy rzędu 33 kA to napięcie jakie się odłoży na całym urządzeniu piorunochronnym wyniesie około 1-6,6 MV. Czoło narastania tego prądu bedzie bardzo strome co spowoduje indukowanie sie bardzo wysokich napięć we wszystkich obwodach wewnętrznych. Aby złagodzić skutki takiego zjawiska należy zadbać aby wszystkie elementy instalacji znalazły się na jednym potencjale, niekoniecznie na potencjale ziemi. Taką funkcję przejmą główne i miejscowe połączenia wyrónawcze i oczywiście odpowiednio zestopniowanie ochronników przeciw przepięciowych.
Jeśli się mylę proszę o przerwanie moich rozważań.
Czytając Twe rozterki w temacie wymaganych wartości rezystancji uziemienia można wyciągnąć wniosek kolego Darom, że dysponujesz innymi danymi podpartymi konkretnymi wyliczeniami. Ale pewnie tak nie jest. Więc uważam, że kwestionowanie obowiązujących norm i zasad w nich zawartych nie proponując nic innego w zamian nie ma sensu.
kolega berger1 … dziekuję krótkie ale doskonałe scharakteryzowanie
zjawisk. Zgadzam się z kolegą co do zdania. Może kolega troche przesadził z tymi 6 MV - może to dotyczyć tylko budynków wysokich. W budynkach do 10 m bedzie to kilkaset kV.
A wyliczyć jest to prosto
U= L*di/dt gdzie L ma wartość około 1H/m
Kolega kkas12 napisał:
Czytając Twe rozterki w temacie wymaganych wartości rezystancji uziemienia można wyciągnąć wniosek kolego Darom, że dysponujesz innymi danymi podpartymi konkretnymi wyliczeniami. Ale pewnie tak nie jest.
I kolega dobrze mysli tak własnie jest. Ale choć czytam dużo artykułów na w/w temat to nie znalazłem tezy na poparcie konkretnej wartości rezystancji. Powiem wiecej … nie wiem czy jest to możliwe. Rąbka tajemnicy za mnie uchylił kolega berger1.
Więc uważam, że kwestionowanie obowiązujących norm i zasad w nich zawartych nie proponując nic innego w zamian nie ma sensu.
Kolego Krzysztofie nie było moją intencją negowanie obowiązujących norm i zasad. Jesli Kolega odniósł takie wrażenie to przepraszam. Chciałem tylko zwrócić uwagę, że w przypadku ochrony odgromowej bardzo czesto zwraca sie uwagę, czy jest to 4ohm czy 5 ohmów nie przywiązując uwagi do bardziej podstawowych elementów tej ochrony (jak ekwipotencjalizacja i koordynacja prowadzenia przewodów)