Witam!
Mam problem z chwilowymi zanikami napięcia w domu jednorodzinnym (nowa instalacja). Objawia się to tym że np. telewizor zrobi cyk cyk oraz zegar kuchenki się zresetuje. Częstotliwość i pora dnia jest nie zbadana. Raz jest spokój kilka dni a innym razem dzień po dniu. Po rozmowie z zakładem energetycznym poinformowano mnie, że na wysokim napięciu maja cały czas monitoring i nie zaobserwowali spadków natomiast na niskim napięciu (i to podobno bardziej interesuje zwykłego odbiorcę) nie mają monitoringu. W związku z tym w celu uznania przez zakład energetyczny usterki mogą zamontować jakieś urządzenie, które przez 7dni monitoruje wszystkie wychylenia poza normę (w tym spadki napięcia) i gdy się to potwierdzi ZE podejmie działania naprawy w przeciwnym wypadku obciążą mnie kwotą ~100PLN. Czy istnieje jakiś w miarę tani i skuteczny sposób sprawdzenia we własnym zakresie w dłuższym okresie czasu? Lub jakieś inne propozycje rozwiązania tego problemu.
Z góry dziękuję za pomoc
Witam, proszę o więcej informacji.
W jaki sposób jest kolega zasilany (linia napowietrzna, kablowa)?
Szacunkowo ile domków jest zasilanych z tej lini?
Czy w domu żarówki potrafią mrugać? (przygasać)
Czy występują przerwy w dostawie energii elektrycznej?
Czy jakiś inny sprzęt reaguje jeszcze na zaniki/zapady napięcia?
Pozdrawiam
- Linia napowietrzna, następnie do skrzynki ziemią 5metrów kabla+od skrzynki do domu kabel 10metrów ziemią
- Szacunkowo to około 50ciu domów (transformator stary może modyfikowany o ile można to tak nazwać)
- Nie zauważyłem mrugania żarówek, ale nie wykluczam szczególnie teraz w okresie jesienno zimowym. Pytałem sąsiadów i mają podobnie. Obawiam się o spalenie nowych urządzeń, a zakład energetyczny nie garnie się do działań.
- Przerwy w dostawie energii elektrycznej wynikłe z awarii lub prac konserwacyjnych występują sporadycznie
- Reagują nowsze sprzęty elektroniczne, a w przypadku zaniku na 2-5 sek gaśnie wszystko, ale to zrozumiałe.
Czy można w miarę tanim kosztem podłączyć jakiś miernik do monitoringu przed wezwaniem ZE? Są UPSy z tak funkcją, ale to droga “impreza”
Analizatory sieci takie jak ma ZE to dość drogi sprzęt.
Zwykłym woltomierzem trzeba mieć szczęście i trafić na chwilę zaniku. I tu też wszystko zależy od czułości miernika. Jeśli problem występuje nie tylko u kolegi można napisać zbiorowe pismo o sprawdzenie jakości napięcia.
Skoro zakłócenia w pracy sieci zasilającej są zauważalne również u sąsiadów, wspólnie musicie dokonać tego zgłoszenia.
W takim przypadku nie mogą lekceważyć problemu.
Należy zacząć od wykonania pomiarów impedancji pętli zwarcia, ponieważ może Wam się PEN upalać, lub bardziej prawdopodobna przyczyna, to taka, że ktoś z odbiorców na waszej linii załącza okresowo urządzenie o bardzo dużej mocy, i to powoduje chwilowe spadki napięcia. ZE podłączy Analizator sieci na dłuższy okres czasu, i wtedy jest duże prawdopodobieństwo zlokalizowania tego, kto wprowadza zakłócenia. Myślę, że Energetyka w tym wypadku właściwie podchodzi do sprawy.
Witam.
- Czy z tego transformatora jest może zasilany jakiś odbiorca przemysłowy lub warsztat - ewentualnie czy w którymś z tych domów ktoś nie prowadzi działalności rzemieślniczej czy warsztatowej?
- Czy w którymś z tych domów ktoś nie lubi czasami “bawić się” spawarką?
- Ile lat ma zasilającą linia napowietrzna- ewentualnie, jaki przekrój posiada linia?.
Odpowiedzi na te pytania zasadniczo mogą wyjaśnić sytuację.
Chwilowy zanik napięcia, bo taki problem ma autor watku, nie może być spowodowany działaniem spawarki czy też innego “prądożernego” urzadzenia.
Co najwyżej może objawiać się spadkiem, nie jego zanikiem.
Problem był zgłoszony jednostkowo z informacją, że sąsiedzi mają podobnie. Informacja pracownika ZE założymy Panu przed licznikiem urządzenie rejestrujące 7 dni. Jeżeli wystąpi problem zaniku to mogę zgłaszać reklamację, ale co to da. Nie mam sprawdzone jak często to zjawisko występuje i czy akurat wtedy jak podłączą to urządzenie coś wykaże. Mogą coś podkręcić i akurat w tym okresie nic nie będzie się działo. Nie mam argumentów i chyba “walka” laika ze specjalistami z góry stawia mnie na przegranej pozycji.
Po słupach są druty, a dodatkowo jeszcze kabel, który jest prowadzony miedzy innymi do zakładu blacharsko-lakierniczego nie wykluczam innych drobnych rzemieślników np zakład kamieniarski. Kabel z 5lat a druty to już chyba są pełnoletnie ![]()
Witam,
Należy napisać pismo do rejonu energetycznego z podpisami wszystkich sąsiadów u których też ten problem występuje.
Występowanie jako grupa osób zupełnie w innym świetle stawia ten problem.
Witam.
Kolega elpapiotr oczywiście nie ma racji.
Kolego trebot to że kolega elpapiotr jako moderator tak napisał to nie znaczy że to prawda nie przejmuj się.
Problem zasadniczo jest prosty i dośc powszechny i wielu go nie rozumie nawet moderatorzy na ISE jak widać
.
Kolego trebot musisz jeszcze ustalić wiek lini napowietrznej to ważne wbrew pozorom aby dać ci odpowiedź przybliżającą do źródła problemu.
Najlepiej, kolego trebot, gdybyś wiek tej linii ustalił z dokładnością do jednego roku.
A już zawężenie dociekań do konkretnego miesiąca ustalonego roku pozwoli koledze Prorektor na dokładną analizę tego zasadniczo prostego i dość powszechnego problemu.
Z ustaleniem wieku linii napowietrznej będzie problem bo prawdopodobnie ZE nie udziela takich informacji. Być może problemem jest transformator pod który podpięto zbyt wielu odbiorców i nie wyrabia, albo jakieś zabezpieczenia. Kabel napowietrzny to podobno drugi obwód który jest prowadzony do części miejscowości gdzie znajduje się zakład blacharski, kamieniarski i to nawet 2 więc to chyba nie przypadek. Nie mam przekonania, ale w okresie letnim takich wahań było mniej. Oczywiści ZE twierdzi że wszystko jest sprawne. Na razie zliczam ilość resetów urządzeń “wrażliwych” w przeciągu miesiąca.
Dziękuję wszystkim za każdą sugestię i pomoc.
No, już wiadomo.
Teraz kolej na kolegę Prorektor.
W takim razie uchyl rąbka swojej tajemnicy, chętnie przeczytam Twoją wersję. A z osobistymi wycieczkami … daruj sobie.
Nie tylko wiek linii ale rodzaj i charakter przyłączonych odbiorców ma duży wpływ na parametry sieci zasilającej.
A sąsiedzi i tambylcy? To cenne źródło informacji.
Jaśniej możesz? Czy na sieci są dwa tory czy jeden? Moc trafo faktycznie może być problemem ale nie związanym z zanikiem napięcia ale z jego spadkiem. Gdzie w końcu przyłączone są owe zakłady?
W przerwie pomiędzy liczeniem wyłączeń sprawdź i poczytaj DTR-ki urządzeń. Powinna tam być informacja o minimalnym napięciu zasilania bo dalej nie wiemy czy mamy do czynienia z zanikiem czy ze spadkiem napięcia.
Rozwiązaniem problemu będzie po oczywiście wcześniejszym sprawdzeniu instalacji Odbiorcy zainstalowanie przez energetykę rejestratora parametrów sieci.
Swój problem zgłoś na 991 (zgłoszenia są rejestrowane elektronicznie) lub napisz oficjalne pismo do swojego Dostawcy. W przypadku awarii i uszkodzenia urządzeń będziesz się miał na co powołać.
Linia rocznik 1969 (wiadomość od starszych mieszkańców). Większość odbiorcy indywidualni 1 zakład blacharski (zapewne jakieś migomaty, szlifierki itp.) oraz zakład/y kamieniarski (szlifierki).
Na słupach 5 drutów oraz na tych samych słupach poniżej kabel o średnicy około3cm (zwinięte kila drutów w izolacji prawdopodobnie pięć) ciągnięty w rejon w którym działa zakład blacharski być może również po to podpięci są odbiorcy indywidualni. Kabel ten był zakładany z 5-7 lat temu.
Zegar kuchenki robi reset jak jest zanik napięcie 1-2 sek czy TV plazma w czasie czuwania zrobi cyk cyk jak spadnie napięcie lub zaniknie na 1-2 sek.
Instalacja w domu 3 letnia. Obecny pomiar napięcia zwykłym miernikiem w różnych gniazdkach (różne fazy) dają wynik 209V oraz 220V
Czy Kolega obserwuje te zaniki w jakimś konkretnym przedziale czasu, czy może są to zaniki losowe?
Witam.
Kolego elpapiotr widzę, że kolega niepotrzebnie tak emocjonalnie reaguje to tylko to o koledze źle świadczy - ta prymitywna ironia kolegi. Niech kolega się powstrzyma skoro nie rozumie o czym piszę bo jeszcze bardziej kolega się kompromituje.
wiadomo dopiero po kolejnym poście.
Kolego opornik wycieczki osobiste preferuje kol. – proszę dokładnie sobie przeczytać ja tylko napisałem, że kol elpapiotr nie ma racji i że jako moderatorowi to racja nie jest przydana nie jako z urzędu. A dalej to już kol. zaczął wycieczki… Myślę, że kol. elpapiotr nie potrzebuje adwokata i da sobie radę byle bez wycieczek.
A teraz do meritum. Odkryję ten rąbek.
Oczywiście kol. opornik, że: „Nie tylko wiek linii ale rodzaj i charakter przyłączonych odbiorców ma duży wpływ na parametry sieci zasilającej.”
A konkretnie wygląda to tak:
Problem jest banalny i powszechnie spotykany. Linia zasilająca jest stara i co za tym idzie nie konserwowana – przynajmniej w ostatnim dwudziestoleciu a na pewno dłużej. Przyłączani są co raz to nowi odbiorcy bez rozróżnienia ich charakteru. Kiedyś obowiązywała zasada nie przyłączania do wspólnego transformatora odbiorców mieszkaniowych i przemysłowych ( w tym rzemieślników) . Teraz wręcz odwrotnie jest moda na oszczędzanie w ZE coraz więcej menagerów bez wykształcenia elektrycznego, którzy tylko stawiają na prymitywne oszczędności i wynik finansowy. Znam wiele przypadków z całej Polski np. w Lublinie mądre głowy z ZE przełączyły w ramach oszczędności instytut badawczy politechniki pod transformator szpitala - efekt spalony tomograf komputerowy. Teraz ZE czepia się instytutu badawczego, że powoduje za duże obciążenie.
W tej konkretnej sytuacji – opisanej przez autora wątku - nakłada się dodatkowa brak konserwacji linii.
Sprawa nie jest prosta w załatwieniu ZE oczywiście zaprzeczy – pokaże nawet papiery , w których konserwacja będzie pięknie i staranie prowadzona – z mozołem będą tam wpisane wszystkie niezbędne zabiegi konserwacyjne.
A jeżeli ktoś im zwróci uwagę na temat przyłączania odbiorców dostanie krótka odpowiedź. że to nie jego sprawa i nie ma nic do gadania – to sprawa wyłącznie ZE.
Kolega elpapiotr da sobie radę, tak więc nie ma potrzeby podtrzymywania go na duchu.
Swoją drogą kolega Prorektor napisał dużo i … nic.
I nie wyjaśnił, w którym punkcie elpapiotr nie ma racji - czy to zanik, czy spadek napięcia.
Dodatkowo kolega Prorektor nie zwrócił uwagi na zasadniczą wypowiedź autora :
Po słupach są druty, > a dodatkowo jeszcze kabel, który jest prowadzony miedzy innymi do zakładu blacharsko-lakierniczego > nie wykluczam innych drobnych rzemieślników np zakład kamieniarski.
która wiele wnosi do tematu, ale cóż, nie moja w tym rola, by niedopatrzenia naukowe wychwytywać.
PS. Następnym razem wysilę się na bardziej wyszukaną ironię, żeby było łatwiej ją … przełknąć.
Niestety są to zaniki losowe. Początkowo nie zwracałem uwagi, ale gdy powiedzmy w przeciągu 2 tygodni było takich zaników kilka i to w różnych porach dnia zaczęło mnie to niepokoić. Awaria lub “konserwacja” urządzeń przez ZE wymaga czasu więc to są kwestie godzinne a nie sekundowe, a dodatkowo konserwacje są przez ZE ogłaszane. Rozmowa z ZE sprowadza się do tego, że mogą założyć urządzenie rejestrujące 7 dni, ale co jak akurat w tym czasie nie będzie zaniku? Wtedy zostanę obciążony kosztami i z nierozwiązanym problemem. Jako laik nie znam się i nie mam argumentów, ale wydaje mi się, że kol. Prorektor ma dużo racji