Bednarka w szachcie wod-kan

Witam!

I tak powielamy bezmyślnie, bezkrytycznie przekonani o doskonałości (również własnej) pomysłu stosowania wyłączników RCD zawsze i wszędzie.
Wkomponujemy go w obwód zasilający oświetlenie uliczne, w obwód klimatyzatora, w obwód pompy głębinowej, urządzeń kontrolujących bezpieczeństwo ruchu lotniczego itp itd.
Rzeczywiście są to bardzo dobre pomysły.
Tylko, że niebezpieczne.
Aby jednak tradycja podtrzymywania bezmyślności nia zginęła proponuję ten pomysł rozszerzyć na urządzenia podtrzymujące życie w szpitalach, sytemy komputerowe w bankach, światła oświetlające pasy startowe i naprowadzające samoloty na lotniskach, sytemy obronności i bezpieczeństwa Państwa, wentylatory tłoczące powietrze górnikom pod ziemię i wszędzie tam gdzie od bezawaryjnej pracy a więc i pewności zasilania zależy życie ludzkie.

Wracając do hydroforu w jakiż to sposób miałby ten element poprawić bezpieczeństwo użytkownika?
I proszę się dobrze zastanowić czy nie będzie to powodem nieprzewidzianych perturbacji w eksploatacji.

Z RCD jest trochę (!) jak z poduszkami powietrznymi w samochodach: niektórym życie uratowały, niektórym życie zabrały, niektórych uczyniły inwalidami (np. ludzie w okularach… na testach manekiny ich nie mają…), za to niewielu na nich świetnie zarabia ! O szkodliwych i zabójczych przypadkach użycia poduszek powietrznych w prasie nie przeczytacie… Za duże lody się na tym kręci…

To na tyle OffT - dla naprowadzenia na prawdziwy temat wątku - ale chyba już został wystarczająco przeżuty ? (No, nie całkiem - nie było zdjęć i wyników pomiarów z wizji lokalnej).

Cytat ZBYNIA:

a pomysły typu:" nie ma obowiązku stosowania zabezpieczeń róznicowoprądowych do odbiorników stacjonarnych w kuchni" mnie przerazają.

To całe szczęście że ZBYNIO nie był jeszcze elektrykiem w czasach gdy o różnicówkach nikt nawet nie słyszał, bo bałby się dotknąć do każdego urządzenia elektrycznego.

Zbynio był juz wtedy elektrykiem,gdy róznicówek jeszcze sie nie montowało, a wszystko hulało na jednym obwodzie,i dotykał urządzenia,jakich kolega byc moze na oczy nie widział. Racz jednak zauwazyc Szanowny Kolego melon jaki musi prąd popłynąc,aby został spełniony warunek SWZ, a jaki,aby nastąpiło zadziałanie zabezpieczen różnicowoprądowych. Zgadzam sie ze nie we wszystkich przypadkach ich stosowanie ma sens,ale nie wmawiajcie mi ludzie ze róznicówki sa złe…!!!

“Wracając do hydroforu w jakiż to sposób miałby ten element poprawić bezpieczeństwo użytkownika?
I proszę się dobrze zastanowić czy nie będzie to powodem nieprzewidzianych perturbacji w eksploatacji”

Drogi panie. Nie wiem jak pan,ale ja miałem okazje byc swiadkiem powaznego wypadku,którego posrednią przyczyną był własnie hydrofor.Uziemiony,a jakze. Podczas zimy,zdaje sie 5 lat temu na skutek mrozu,w pewnej miejscowosci zerwaniu uległ przewód PEN na wyjsciu z transformatora na linie. Zabezpieczenia w stacji trzymały,a napięcie w gniazdkach odbiorców wskazywało blisko 400V przez ponad 2 godziny,nim przyjeto zgłoszenie i monterom udało sie tam dotrzec,i usunąc awarie.Nie bede opisywał co działo sie dalej,bo nie o tym mowa. Kilka dni wczesniej modernizowałem u mieszkańca tej wsi rozdzielnice,wraz z wyniesieniem pomiaru na zewnątrz budynku. Układ sieci TN-C. Posiadał on równiez hydrofor z przyłączonym przewodem PEN,uziemionym w punkcie przyłączenia linii,z którego korzystał mimo sieci wodociągowej, w celu pojenia bydła,konkretnie krów. Woda z hydroforu była doprowadzona metalowymi rurami do poideł,te zas metalicznie połączone z mocowaniem do wiązania tych krów. Dosc powiedziec,ze te zwierzeta które w czasie powstania awarii lezały-nie podniosły sie juz. Razem pięc sztuk-z dwunastu. Gdyby wtedy na zabezpieczeniu hydroforu była różnicówka czteropolowa i układ TT, ta tragedia nie miała by prawa zaistniec. To by było tyle na ten temat z mojej strony. Dziekuje.

Witam!

jaki musi prąd popłynąc,aby został spełniony warunek SWZ, a jaki,aby nastąpiło zadziałanie zabezpieczen różnicowoprądowych

To nie ma nic do rzeczy. Taką retorykę może stosować tylko osoba nie zdająca sobie sprawy z faktycznego powodu stosowania wyłączników różnicowoprądowych I na wszelki wypadek ładuje je wszędzie gdzie się da.

Przypadek hydroforu:
Ja zaś widziałem jak ciężarówka ścinając zakret zderzyła się z samochodem osobowym. Gdyby kierowca auta osobowego pokonywał zakręt lewym pasem nic by się nie stało.
Czy tak mamy zacząć pokonywać zakręty na wszelki wypadek?

Piszesz kolego, że:

Kilka dni wczesniej modernizowałem u mieszkańca tej wsi rozdzielnice

Dlaczego więc nie zrobiłeś tego tak jak teraz piszesz?
Ale my nie dyskutujemy ani o oborach, ani o układzie TT.
Proszę więc o trzymanie się tematu.

Wracając jeszcze raz do hydroforu. Jakie powody błędnych zadziałań wyłącznika różnicowoprądowego należy brać pod uwagę w przypadku jego zastosowania do takiego odbiornika.

Pisałeś kolego wcześniej, że pracowałeś w chłodni. Po ilości amoniaku w instalacji widać, że nie był to mały obiekt.
Wiesz więc chyba czym kończy się dla sprężarki np. 8W180A nagłe wyłączenie napięcia zasilającego silnik.
Czy tam również montowałeś RCD?

Witam :slight_smile:

Ostatnio często słyszymy, że kierowca ciężarówki zasnął za kierownicą wskutek czego zjechał na lewy pas drogi i doprowadził do wypadku drogowego z jadącym z naprzeciwka samochodem osobowym.

Tak się zastanawiam i zastanawiam i sobie wymyśliłem że gdyby ten gościu z naprzeciwka jechał lewą stroną drogi nie doszło by do tego wypadku.
Zastanawiam się dalej i tak sobie myślę czy logicznym jest przepis nakazujący jazdę prawą stroną drogi.

Jesli chodzi o mnie to jedżcie jak chcecie,ale nie rozjezdzajcie innych.

Witam :slight_smile:

Kolego ZBYNIO zastanów się czy w opisanym przez Ciebie przypadku dla układu TT RCD miałby znaczenie dla ochrony. Mówię oczywiście o konkretnym uszkodzeniu opisanym przez Ciebie.

Co do ochrony inwentarza przed skutkami porażenia jest odpowiedni arkusz normy i podłączenie poidła do wiązadła nie jest jedynym wystarczającym zabezpieczeniem.

Tylko jak to się ma do tej nieszczęsnej bednarki poruszonej w temacie to ja już za głupi jestem aby zrozumieć. :frowning:

Witam
ZBYNIO napisał:

Gdyby wtedy na zabezpieczeniu hydroforu była różnicówka czteropolowa i układ TT, ta tragedia nie miała by prawa zaistniec.

ZBYNIU jeżeli wtedy byłyby prawidłowo wykonane połączenia wyrównawcze w oborze to krówki nie wyciągnęłyby nóżek.

Co mają do tego połączenia wyrównawcze???!!!

Na pewno wygodniej wstawić róznicówkę, niż zrobić dobre połaczenia wyrównawcze. Problem w tym, że RDC to stosunkowo najbardziej zawodny środek ochrony w porównaniu do innych metod ochrony od porażeń. Do tego dochodzi jego wrażliwość na różnego rodzaju prądy upływu.
Można nawtykać RCD w rozdzielni, ale nie zawsze ma to sens, najczęściej w mieszkaniówce nie zaszkodzi, w innych instalacjach osobiście wiele ich wywalałem. Podstawowym błędem jest stosowanie RCD 30mA wszędzie tam, gdzie powinny być wykonane solidne połączenia wyrównawcze. Na szczęście wiele osób z masowego stosowania RCD wyrasta, bo przerwy w zasilaniu bywaja kosztowne i niepotrzebne.
Poza połaczeniami wyrównawczymi lubię czujniki kolejności faz (z kontrola napięcia), takie małe urządzonko sterujące stycznikiem często zabezpieczy właśnie przy przerwaniu PEN. Potrzebuje ok 0,5-3 sek na zadziałanie, ale na pewno zadziała.
Gdyby krówki miały połączenia wyrównawcze i taki czujniczek na pewno by trochę jeszcze pożyły. Wszystko co dobre sporo kosztuje, prowizorki na pewno kiedyś zemszczą się.

Masz racje Kolego-nie miał by wpływu. Nie o to tu chodzi…i rzeczywiscie zboczylismy z tematu. Juz zamykam swoje wypowiedzi w tej kwestii.
Pozdrawiam

Co mają do tego połączenia wyrównawcze???!!!

Bardzo duzo Zbyniu.

Napisałem juz ze nic tu nie napisze,więc nie pisze…

Witam!

Godna podziwu wytrwałość.
Jednak nic nie przeszkadza by założyć nowy temat i udzielić w nim odpowiedzi na pytania, które zostały skierowane do Ciebie.
Tak postępują ludzie potrafiący obronić głoszone przez siebie tezy.

Są na tym forum Eksperci,wiec wydaje mi sie ze pytania nalezy kierowac raczej do nich,ja jestem tylko skromnym rozmówcą,a,na jałowe dyskusje"(jak zauwazył którys z kolegów),które do niczego nie prowadzą,po prostu nie mam juz ochoty. Kolega nie jest dla mnie zadnym autorytetem w naszym fachu,i moze sobie pisac co mu sie tylko podoba,podobnie jak ja(o ile admin pozwoli). Nowy post tez moze Kolega rozpocząc,jesli ma jakies wątpliwosci. Mnie, wiedza którą posiadam wystarcza w codziennej pracy,nie mniej jednak ucze sie cały czas. Kompleksów wyzszosci i nizszosci w związku zwykonywaną pracą nie mam .
Pozdrawiam serdecznie!!!

Witam!

No trudno.
Myślałem, że przekonasz mnie kolego do swej tezy o stosowaniu wszędzie gdzie się da wyłączników, RCD ale myliłem się.
Dlatego, że nie czując się autorytetem, ani nawet ekspertem miałem nadzieję, że osoba głosząca takie nieznane mi poglądy podzieli się swoją wiedzą.
Jak widać przeliczyłem się.

Wzadnym z moich postów nie ma stwierdzenia o stosowaniu wyłączników róznicowoprądowych wszedzie,gdzie sie da,stwierdziłem tylko ze są to bardzo pozyteczne urządzenia,a stosowanie ich wynikac powinno z logicznego myslenia. Jesli nie są znane Koledze róznicówki,to chyba nie wykonujemy tego samego zawodu. A po wiedze: to cóż - chyba do szkoły?
Pozdrawiam Bardzo Serdecznie Kolege :slight_smile:

Dzisiaj ok 22 miałem tel od znajomego (chyba instalacja spartolona) tak ktos sądzi. Jak ktoś włączy toster to różnicówka wywala, jak rożen to podobnie i jeszcze kilka innych starych urządzeń - wywala RCD. Na moje pytanie “czy wywala od razu czy po jakimś czasie” - po czasie. Teraz przyjdzie przekonać gościa, że ma wywalić swoje stare sprzęty z kuchni. Przyjdzie sprawdzić RCD dokonać pomiary prądu upływu i sprawa będzie jasna.
Co z tego wynika - w kuchni z RCD bywa różnie, nie wszyscy lubią wymieniać sprzęt, ale to też dobry pretekst aby “wywalić sprzęt co niby jest jeszcze dobry tylko trochę stary”. Czasami trochę “szczypał” przy starej instalacji ale nie zawsze.
Bez RCD w TN-S w kuchni nikt by nie zauważył małego prądu upływu. Wszystkie te sprzęty są wykonane w I klasie ochrony i przewód PE bez problemu poradzi sobie z odprowadzeniem tych marnych kilkunastu mA.
Zostaje dylemat : wymieniać sprzęt czy wyłączyć z obwodu RCD.