zasilanie świetlówki pradem stałym...

Witam. Gdzieś kiedyś w szkole średniej spotkałem się z układem do zasilania świetlówek prądem stałym. Zbudowałem niedawno i faktycznie działa idealnie. Trochę potestowałem i w porównaniu z klasycznym układem pr. przemiennego widze takie zalety:
-brak startera
-natychmiastowy zapłon prawie jak żarówka
-i najwazniejsze dla mnie: w takim układzie mozna eksploatować zuzyte świetlówki z tradycyjnych układów pr. przemiennego nawet z przepalonymi elektrodami z obu stron świetlówki. Co najważniejsze, świetlówka taka jeszcze dość długo pracuje i daje “na oko” światło prawie jak nowa. Czy ktoś się spotkał z takim układem? jakie są wady tego układu? Może ktoś ma inne propozycje rozwiązania tego aspektu? Załączam schemat:
Jak widać, to lekko zmodyfikowany układ graetz’a. Z 230 V na zasilaniu w początkowej chwili zapłonu świetlówki pojawia się na niej napięcie ponad 660V, potem opada na 100 V (dławik konieczny). Przepraszam za jakość schematu…

Witam

A jaki dławik zastosowałeś???

Pozdrawiam

dławik jest standardowy od opraw zasilanych napięciem przemiennym. Więc układ jest bardzo prosty w budowie.

Co powoduje zapłon?

zapłon jest powodowany wysokim napięciem, czyli zasilanie x 2,77 w tym przypadku (idealnie to 2xpierwiastek z 2). Ale dośc wyjasnień, ktoś zna inne układy niz ten?

układ na rusunku to nieco rozbudowany podwajacz napięcia (prostownik do wartości międzyszczytowej) -można zrobić go na dwóch diodach i dwóch kondensatorach -autorowi schamatu chodziło zapewne o zastosowanie mostka
wadą tego układu jest zimny zapłon powodujący degradację elektrod (lub ich resztek w przypadku przepalonych włókien), dlatego w małych przenośnych oprawach świetlówkowych (made in china for supermarket) często spotyka się dodatkowe elemenyt po podgrzewania elektrod, zwykle też elementem ograniczającym prąd lampy jest kondensator a nie dławik
sporo napisano na temat tego zagadnienia na elektroda.pl/rtvforum

Może ktoś ma inne propozycje rozwiązania tego aspektu?

Tak, zasilanie świetlówki prądem przemiennym wysokiej częstotliwości. Powszechnie stosowane w oprawach awaryjnych, ewakuacyjnych, a przede wszystkim w wagonach PKP. Przetwornica opiera się na generatorze samodławnym z wykorzystaniem kultowych tranzystorów 2N3055. Zalety: przy wyższej częstotliwości luminofor świetlówki ma większą sprawność, zasilanie lampy napięciem stałym 24V (prądnica wagonowa lub akumulatory), większa trwałość, duża tolerancja wahań napięcia zasilającego.
Pozdrawiam, Michał.

Witam

Jest to rozwiązanie kryzysowe stosowane w latach osiemdziesiątych.
Jedyna zaleta to możliwość dalszego używania świetlówek z przepalonym
żarnikiem.

Wady:

  • zdecydowanie krótsza żywotność nowej świetlówki.
  • z czasem świetlówka przestaje świecić przy jednym końcu.
  • bardziej grzeje się statecznik (dławik).

Nie polecam dla nowych świetlówek.
Zdecydowanie polecam przetwornice.

Witam, Kolego Andrzej Elservice, przypuszczalnie masz na myśli oprawy autobusowe ELWRO na świetlówki 8 lub 13W. Faktycznie, tak jak piszesz, jest to konstrukcja prosta, i co ukrywać dosyć badziewna. Świecenie połowy świetlówki jest skutkiem przebicia uzwojenia transformatorka ferrytowego. Natomiast w wagonach są trochę bardziej zaawansowane przetwornice zasilane 24V DC (lub 110V DC w ezt), z świetlowkami 40(36)W lub 25W, zdecydowanie lepsze i “nie do zdarcia”. Sam kilka dni temu w pociągu widziałem sprawne świetlówki rodem Polam Piła z lat 90-tych.
Zgadzam się z opinią, że na dziś najlepszym rozwiązaniem są przetwornice impulsowe, zasilane zarówno 230V AC jak i 24V DC. Choć na rynku są dostępne oprawy z takowymi przetwornicami, to głównie chińszczyzna, z wiadomą jakością.
Pozdrawiam, Michał.