Zasilanie rodzielni budowlanej

Witam
Chciałbym się poradzić w następującej kwestii.
Otrzymałem warunki na zasilanie placu budowy budynku mieszkalnego.
Wg. nich mam zainstalować na słupie przystawkę pomiarową do zasilania rozdzielni budowlanej, zab. przedlicznikowe 20A.
A teraz rysunek:

Następnie należy poprowadzić kabel YKY 4/5x10mm do zasilania RB oddalonej o jakieś 30 m od SP. Teraz pytanie jakim kablem należy wykonać zasilanie RB-tki ?

W RB przewidziano :
Uziemienie PEN R<30Ohm, RCD 500mA, oraz 30mA.

Na proj. kablu została również przewidziana rezerwa w ziemi pod przyszłą możliwość wykorzystania go jako WLZ-u do zasilania tablicy TM.

W publikacjach pana JW wszędzie podawany jest przekrój 5x, ale dlaczego?

może na początek spróbuj wyszukiwarki - temat był dość mocno wałkowany.

Dziwne ze masz 4x w tym projekcie zasilania placu budowy.
Rozporzadzeie mowi jasnio ze musi byc osobny przewod ochronny czyli 5x…

Wiele było dyskusji na podobne tematy na forum.

Poczytaj też;
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA INFRASTRUKTURY1)
z dnia 6 lutego 2003 r.
w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych

Dz U. nr 47 poz 401 z 2003 roku. http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0401.htm

i normę:
PN-HD 60364-7-704:2007
Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych – Wymagania dotyczące specjalnych instalacji lub lokalizacji – Instalacje na terenie budowy i rozbiórki

“Rasialnie rodzielni budowalnej”- popraw ten dziwoląg
STANCA

Witam
Bardzo dziękuję za lekturę.
Jedno mnie tylko zastanawia, Rozporządzenie Rozporządzeniem a lokalne ZE rządzą się własnymi wytycznymi.
Ostatnio spotkałem się z przyłączem (do szafki sygnalizacji) przyłącz kablem YKY2x6mm - wlz wskazany w warunkach przyłączenia.

Przylacze mzoe byc TN-C pozniej rozdzielasz w swojej instalacji.

Takie przyłącze to nie TN-C, w takim układzie żyły Cu min 10 mm2.

Czyli przyłącz do budynku może być w układzie TN-C ale już do zasilania rozdzielni RB już tylko w układzie TN-S? Czyżby było to związane z tymczasowym charakterem tej rozdzielni?

Witam!

Instalacje w układzie TN-C dziś można wykonywać pod dwoma warunkami. Przewód PEN musi mieć przekrój 10mm2 w przypadku Cu a 16mm2 a przypadku AL i przede wszystkim muszą być to instalacje ułożone na stałe, zaś do tej kategorii trudno instalacje na placu budowy zaliczyć.
Zresztą doktor Musiał dogłębnie wyjaśnił poruszaną w tę kwestię. Wyjaśnił to w artykule Ochrona przeciwporażeniowa na placu budowy.

Jednak ewolucja to fajna rzecz prawda Piotrze?
Napisałeś bardzo istotne zdanie

Takie przyłącze to nie TN-C, w takim układzie żyły Cu min 10 mm2.

A jeszcze kilka miesięcy temu w temacie http://ise.pl/index.php?option=com_jfusion&Itemid=39&jfile=viewtopic.php&f=12&t=13554&st=0&sk=t&sd=a&start=60 twierdziłeś całkiem co innego.

Jak już wspomniałem żadnego 10 mm2 nie będzie… Od WLZ-tów wszystko jest odbiorem i nie podlega czemuś takiemu jak PEN z 10 mm2. Wy możecie tak robić ja tak nie zrobię.

Myślę Kolego Krzysztofie że w przypadku placów budowy powinniśmy przede wszystkiem ustalić pewne pojęcia. Z nich może wynikać (moim zdaniem oczywiście) jaki system instalacji należy, nie należy, albo dopuszcza się zastosować.
Mówię o obwodach wlz zasilających rozdzielnie budowlane, żeby nie było niejasności.
Pojęcie instalacji ułożonych na stałe jest nieco zwodnicze bo sposobów wykonania jest wiele a mogą być nawet identyczne z tymczasowymi. Różnica między tymi pojęciami w istocie polega jedynie na czasie użytkowania, którego branie pod uwagę jako kryterium wyboru TN-C czy TN-S jest nonsensem.
Moim zdaniem istotne jest coś innego, czy instalacja ma mieć charakter prowizorycznej czy stacjonarnej.
Jeśli rozdzielnia budowlana ma być zabudowana w sposób stacjonarny (na przykład na ścianie pakamery) a wlz do niej doprowadzony porządną przewieszką czy kablem w ziemi to chyba nie ma przeszkód żeby zasilanie (wlz) było czteroprzewodowe. Szynę PE rozdzielni uziemiamy i może to służyć nawet na cały okres budowy. Analogicznie można potraktować główny punkt dystrybucyjny na dużej budowie.
Jeśli natomiast rozdzielnia budowlana ma być zawieszona lub ustawiona prowizorycznie i oczywiście zasilana prowizorycznym wlz (na przykład dlatego żeby móc ją łatwo przemieścić w dogodniejsze miejsce) wtedy moim zdaniem powinna być zasilana pięcioprzewodowo.

Witam!

Oczywiście, że tak. Jednak doktor we wskazanym linku bardzo dokładnie to opisał. Wprawdzie plac budowy z linku a plac budowy z tego wątku bardzo się różnią, jednak zasady stosowane tam i tu powinny być zbieżne.
I jeżeli kabel zasilający przedstawioną na rysunku rozdzielnię RB zostanie ułożony w ziemi a sama rozdzielnia będzie (jak nazwałeś) głównym punktem dystrybucyjnym (odpowiednio posadowionym, to nic nie stoi na przeszkodzie podziału PEN właśnie w tej rozdzielni.
I w tym miejscu kończy się TN-C.
Ewentualne inne rozdzielnie i w.l.z. je zasilające muszą już pracować w układzie TN-S

zasilanie placu budowy = wyższe wymagania niż obiektów budowlanych. kryterium dla ilości żył jest ich przekrój jw.

Witam!

Tutaj link do wspomnianego wcześniej artrykułu http://www.edwardmusial.info/pliki/ochr_p_bud.pdf

Cieszę się Kolego Krzysztofie że niezależnie doszliśmy do tego samego. Nie wiem wprawdzie co by powiedział Dr Musiał bo w artykule poza tym, że tradycyjnie pojechał po P. Flisowskim i jego drużynie :stuck_out_tongue: to receptury nie podał.

Bardzo ryzykowne stwierdzenie Kolego j.zap.

Witam
Kolego Krzysztofie mieszasz wątki i sugerujesz różne odpowiedzi. Tam WLZ był 5x a odejścia 3x i nie musiały być 10 mm2. Także nie pisz czegoś skoro nie rozumiesz. Ja wiem że dla Ciebie wątki z zasileniami i wyłącznikami różnicowoprądowymi to pole do popisu i udowadnianiu swoich racji. Po prostu tak masz i nic na to nie wpłynie, a może ta Irlandia tak wpływa ?

Witam!

Oj wydaje mi się kolego mar_cik, że doktor wskazał rozwiązanie. Znajduje się ono pod koniec tekstu a zaczyna się od słów:

Jednym z głnych wymagań był i jest zakaz stosowania układu TN-C i tym samym przewodu PEN począwszy od złącza instalacji elektrycznej na placu budowy…

Można tu dyskutować co uznać za “główny punkt dystrybucyjny”. Złącze czy pierwszą rozdzielnię z niego zasiloną.
Może być z tym problem, ponieważ bardzo często obniżając koszty ów kabel wyprowadzony ze złącza i zasilający dziś rozdzielnię budowlaną jutro zostanie najprawdopodobniej wykorzystany do docelowego zasilenia powstałego obiektu.

P.S.
Natomiast co do Irlandii kolego Piotrze to nie szukaj na siłę argumentów tam gdzie ich nie znajdziesz.
Jedynym powodem jest twoja skrajna dulszczyzna.

Tam WLZ był 5x a odejścia 3x i nie musiały być 10 mm2. >

Tak, ale jedna z żył była przewodem faktycznie ochronno neutralnym niezależnie od tego jaką nazwę mu nadałeś.
Także rada jaką podałeś w tym wątku obowiązywała i wtedy.
Więc gdybyś nie pisał wcześniej tekstów, których jedyną sposobem obrony była arogancja i samouwielbienie to ja dziś bym tego tobie nie wytykał.
A dzięki swej postawie możesz być pewien, że gdy tylko nadarzy się okazja to przypomnę ci o twych wcześniejszych zachowaniach i głoszonych teoriach czy poglądach. Zachowaniu bliższemu chorągiewce na wietrze niż świadomemu elektrykowi.
Tak jak w wątkach o miejscu podziału PEN czy o wannie z wtyczką.
Zaś to co piszesz o tym, że rzekomo wiesz to bądź pewien tylko tak ci się wydaje.
Ale nie przeczę, że ewolucja to dobra rzecz.

Krzysztofie tak podchodząc to każdy obwód w starym mieszkaniu z żyłą „zerowa” (N) jest PEN-em więc nie pisz farmazonów i nie porównuj z tym co daje nie zgodnie z obecnymi przepisami zakład energetyczny bo nie mógł dać 2x6Cu.

Witam!

Oczywiście, że

…zakład energetyczny bo nie mógł dać 2x6Cu

(nigdzie i nigdy nie pisałem że mógł)
Tak jak i ty też nie mogłeś pisać

Jak już wspomniałem żadnego 10 mm2 nie będzie… Od WLZ-tów wszystko jest odbiorem i nie podlega czemuś takiemu jak PEN z 10 mm2. Wy możecie tak robić > ja > tak nie zrobię> .

Ja mogłem, Ty musisz wykonać jak jest w projekcie, więc nie pisz bzdur.

Witam!

Ja mogłem, Ty musisz wykonać jak jest w projekcie, więc nie pisz bzdur.

Żartem można odpowiedzieć: “Hebluj, synku hebluj. Przyjdzie tata siekierą poprawi.”
Ale na poważnie wcale takie wciskanie ciemnoty innym nie jest już śmieszne.
Doktor Musiał w jednym ze swych artykułów http://www.edwardmusial.info/pliki/d_ogr_przep.pdf dotyczącym wprawdzie ochrony przeciwprzepięciowej zamieścił myśl znamienną. Myśl, którą powinniśmy się wszyscy kierować poczynając od projektanta a na wykonawcy czy pomiarowcu kończąc, bez względu na to co im zadufani w swą nieomylność i bezkarność osobnicy usiłują wmówić.

Nie tylko w Polsce rodzą się absurdalne pomysły, ale polski klimat sprzyja ich rozkwitaniu. Każdy projektant, wykonawca lub inspektor nadzoru, który wprowadza w życie rozwiązania niedorzeczne, w sposób oczywisty sprzeczne z zasadami wiedzy technicznej, łamie art. 12.6 ustawy Prawo Budowlane i czyni to na własną odpowiedzialność. Jeżeli stanie za to przed sądem i przedstawi uprawnienia do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, będzie przez sąd zgodnie z terminologią prawniczą traktowany jako osoba posiadająca wystarczające używanie rozumu. A taka osoba, nawet w warunkach wojskowej dyscypliny, odpowiada za to, co czyni, a zwłaszcza za podejmowane decyzje i działania, od których zależy bezpieczeństwo ludzi, mienia i środowiska, i nie może się usprawiedliwiać poleceniem przełożonego albo przepisem ewidentnie nonsensownym. Dowiódł tego wyrok sędziego Puczyłowskiego w sprawie trzech oficerów lotnictwa po katastrofie Iskry w związku z defiladą 11 listopada 1998 r.
Jak pisze prof. Hanna Świda-Ziemba (GW, 29.03.2005): W funkcjonalnym społeczeństwie ogromną rolę odgrywa zasada, którą pamiętam z dzieciństwa, a także z książek – osoby, które sprzeciwiają się etosowi zawodowemu, są potępiane przez własne środowisko. Obawa przed marginalizacją w najbliższym środowisku, przed odrzuceniem przez swoich, powodowała, że wojskowy albo lekarz, albo adwokat bał się z wyprzedzeniem. Nie przychodziło mu do głowy postąpić niehonorowo, bo pojawiał mu się przed oczyma obraz zniewag, których dozna w swoim otoczeniu. > A nie ma większej hańby dla honoru specjalisty niż schlebianie zawodowemu debilizmowi> .

Wychodzi więc, że Temida mimo że jest ślepa to jednak nie jest bezmyślna i głupia jak to niektóre osoby usiłują nam wmówić. A realizacja błędnego projektu i tak w razie nieszczęścia pociągnie do odpowiedzialności wykonawcę i inne osoby które dopuściły błędy do eksploatacji.