Zaniżone wskazania licznika - konsekwencje finansowe.

Witam,

Czy mój dostawca energii może mnie obciążyć szacunkowymi kosztami zużycia energii za okres w którym licznik źle działał z jego winy?
Jakiś czas temu wymieniono mi licznik, po czym na skutek błędu osoby spisującej stan licznika zapłaciłem zawyżone rachunki, wpisany został stan licznika z sufitu wyliczony chyba na podstawie wskazań starego licznika.
Nie zwrócono mi pieniędzy tylko miałem sobie “odebrać” już zapłacone kWh.
Na rachunkach nie ma podawanego faktycznego stanu licznika tylko ten stan co kiedyś został spisany z sufitu i wykazywane jest zerowe zużycie energii.
Licznik po tej pomyłce był komisyjnie kontrolowany i uznany za sprawny.
Moim zdaniem trwa to już zbyt długo.
Jak zacząłem o tym myśleć to wyszło mi, że może któraś z “wyższych” cyferek się zacięła.
Chcę zgłosić swoje podejrzenia do zakładu, ale boję się, że zamiast “dziękuję” usłyszę “proszę się udać do kasy i wpłacić X tyś. PLN”.

Pozdrawiam,
AWa.

Drogi kolego.
Najwygodniej jest im szacować zużycia zerowe i czekać aż twój licznik dojdzie do stanu który wyszacowali i do którego Cię obciążyli. Jeśli mówimy tu o niedużej kwocie i w ciągu dwóch-trzech miesięcy stan licznika na fakturze (ten kiedyś wyszacowany) wyrówna się z faktycznym, to nie ma sensu się kłócić. Pisma, odpowiedzi omijające i i w sumie zwrot pieniędzy można przedłużać jeszcze długi czas. A nie chodzi chyba o to żeby komuś i sobie przy tym zdrowie psuć i szybciej do grobu pchać.
Jeśli jednak mówimy o znacznej kwocie, to proponuję wystosować pismo opisujące szczegółowo całą sytuację w którym proszę zaznaczyć że nie otrzymał pan korekty wcześniejszych błędnie wystawionych faktur VAT. Na koniec zażądać korekt i zwrotu gotówki na konto bankowe.
Umocowanie prawne takich żądań wynika z szeregu przepisów (prawa podatkowe, kodeks cywilny, prawo energetyczne itp.). Nie chce mi się teraz szukać konkretnych paragrafów, bo właśnie za godzinę wyjeżdżam na 3 tygodnie, ale jak wrócę to mogę koledze podpowiedzieć.
Chociaż myślę że bez podawania podstaw prawnych spokojnie zrobią o co kolega prosi.
Pozdrawiam i powodzenia

Widzę, że się niejasno wyraziłem.
Chodzi o to, że zorientowałem się, że nie płacę już trzeci rok, podejrzewam, że licznik jest jakoś uszkodzony, bo z pewnością nie nadpłaciłem wtedy aż tyle.
Chcę to zgłosić, bo szczerze mówiąc, źle się czuje, z tą świadomością. Chcę jednak wiedzieć, czy zakład może mnie obciążyć oszacowanym np. z sufitu kosztem energii za te ostatnie trzy lata płatnym “od ręki”. Nie stać mnie na taki wydatek, a w zaistniałej sytuacji przecież nie ma nawet odrobiny mojej winy.

Andrzej.

Proponuję udać się do siedziby ZE gdzie muszą Ci udostępnić “Taryfę świadczenia usług dystrybucji energii elektrycznej 2008” i tam są opisane zasady korygowania wystawionych faktur ze szczegółami w jaki sposób się to robi gdy np. nie można ustalić okresu nieprawidłowej pracy licznika. Znam przypadek gdzie licznik był faktycznie uszkodzony ale człowiek nie mieszkał w tym lokalu, gdy otrzymał rachunek korekcyjny ze “średniej” z następnego okresu rozliczeniowego “podparł” się fakturami za wodę i gaz i ZE uznał jego roszczenia.

Kolego jeśli licznik nie liczył przez 3 lata to napewno wyliczą ci jakaś dopłatę i to nie małą. Twoj czy nie twoja wina ale powiedzą ,że skoro wziałeś energię a nie zapłaciłeś za nią to jest to niesprawiedliwe i należy im sie kasa. Gdyby licznk nie był badany na twój wniosek to dodatkowo twoja wina bylo by to ,ze trzy lata patrzyłeś jak licznik się nie kręci i nic nie mówiłeś a w przepisach pisze ,ze odbiorca jest zobowiązany niezwłocznie powiadomić dostawcę o błędnym działaniu układu pomiarowo rozliczeniowego. Ale skoro ty otym ich powiadomiłeś i teraz powiadomisz ponownie to wypełniłeś chyba swój obowiazek. Czekac za bardzo nie ma naco bo potem będzie 4,5,6 lat i jeszcze większa kasa a w końcu sami sie gapną. Gdybyś miał taką duzą nadpłatę to napewno byś miał możliwość zwrotu jej w pieniądzu a nie rozliczali by cie z niej przez kilka lat a więc to wykluczam.

Nie wiem co ci poradzić ale czekanie działa na twoją niekorzyść.

Sprawa nie jest taka prosta jak piszesz.
Tarcza się kręci w liczniku i to poprawnie, sprawdziłem choć przecież nie muszę tego potrafić, cyferki też sobie skaczą.
Stąd moje przypuszczenie, że zacięła się któraś z wyższych cyfr.
Gdybym zauważył, że licznik stoi to bym to od razu zgłosił, ale on sprawia wrażenie pracującego poprawnie.
Sam już nie wiem, zgłoszę, że licznik uszkodzony, przyjdzie pan Wiesio, policzy ile tarcza robi obrotów przy włączonym czajniku i da mi fakturę za “ekspertyzę” i bezzasadne zawracanie dupy.
Ten licznik był w tym czasie kilkakrotnie spisywany, czy ja mam myśleć za nich?

A co do kwestii moralnych poruszonych przez Ciebie.
Nie utrudniam dostępu do licznika, nie fałszuje jego wskazań, dotąd nie miałem jakichkolwiek podejrzeń co do jego działania, nadal nie mam dowodów, ze działa źle, rachunki w żądanej przez ZE kwocie płacę na czas.
Chcesz powiedzieć, że jest tu gdzieś moja wina i że należy mnie ukarać z tej okazji nakazem zapłacenia od ręki jakiejś wielkiej kwoty wyliczonej zupełnie z sufitu?
Myślę, że odpowiedzialność za takie sytuacje powinny ponosić osoby do nich dopuszczające.
Może powinno być tak, jeśli pod fakturą podpisany jest pan prezes oznacza to, że zgadza się z jej wysokością i że bierze na siebie odpowiedzialność za ewentualną niekompetencję swoich pracowników, no chyba, że wykaże się świadome działanie odbiorcy na niekorzyść ZE.

Pozdrawiam,
Andrzej.

Witam kolegę awa i pozostalych na forum.
moje zdanie w tym temacie: zgodnie z aktualnymi przepisami energetyka może jedynie dokonać przeliczenia (doliczenia) z tytulu wadliwego dzialania licznika
za ostani okres rozliczeniowy (na podstawie zużycia wykazanego przez licznik
po naprawie (wymianie)). A i o to można spokojnie powalczyć bo poza zapisami w Kodeksie Cywilnym brak jest odpowiednich zapisów w ustawie Prawo energetyczne a tym samym w Taryfie energetycznej (radzę sprawdzić dla danego zakladu energetycznego - w internecie). w związku z tym, możesz kolego spać spokojnie

  • to energetyka jako profesjonalista ma dbać o swoje interesy i ma wkalkulowane
    tego typu przypadki w cenę 1 kWh (preszes URE o tym nie wie?).
    Pozdrawiam.

polecam

Emerytka pokonała energetyków

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4958762.html

STANCA

Coś mi w tym artykule nie pasuje , z tego co wiem, okres legalizacji licznika wynosi nie więcej niż 20 lat . Jak więc mógł u tej Pani być zainstalowany licznik od 35 lat ?

U znajomego jakies 3 lata wstecz energetyka wymienila licznik SIEMENS z plomba legalizacyjna, z data legalizacji … 1941 :slight_smile:
Widocznie przez tyle lat o tym budynku zapomnieli. (obiekt na uboczu) Licznik byl sprawny :slight_smile:

Mój licznik wymieniali 2 lata temu po około 20 latach. “Nowy” jest z '73 roku. Z resztą żadnych plomb legalizacyjnych poza standardowymi ołowianymi tam nie widzę…
Zapominają i tyle. A może liczą na to, że stary “grat” zacznie zawyżać wskazania, klient to zgłosi, a oni sobie go oskarżą o magnesy i tym podobne rzeczy, na czym oczywiście zarobią.

A propo, przypomniała mi się gadka ludzi, którzy kontrolowali niedawno u mnie instalację pod kontem kradzieży prądu (prawdopodobnie niemiły dalszy sąsiad…), mówili, że ostatnio zlikwidowali instalację pajęczarza, który kiedy otworzył drzwi, to prąd płyną sprzed pomiaru, kiedy je zamkną, było legalnie :slight_smile:

Myślę,że ma Kolega zasilanie 1-fazowe a niektóre typy A52 mają cechę legalizacyjną ważną 20 lat-nie widzę tu błędu ze strony dostawcy.A plomby legalizacyjne na pewno są-niech Kolega sprawdzi z boków licznika,a tym rokiem budowy nich się Kolega tak nie martwi-ważny jest rok legalizacji a nie tabliczka znamionowa.Takie rozwiązania kradzieży już ładnych kilka lat temu spotkałem -tyle tylko,że “mój” delikwent miał to sterowane otwarciem drzwiczek przy wnęce licznikowej wewnątrz mieszkania.

Właśnie, jak ma wyglądać ta plomba legalizacyjna? Zwykła ołowiowa? Bo w moim liczniku są tylko zaplombowane wszelkie śrubki trzymające pokrywę i pokrywa listwy zaciskowej. To wszystko, nic innego nie ma.

Są albo olowiane albo plastikowe/tzn.tworzywo sztuczne/ i właśnie te plomby na tychże śrubkach od pokrywy /obudowy/licznika są legalizacyjne ,no a te na śrubkach od osłony listwy zaciskowej licznika są plombami dostawcy