Zakładanie firmy - elektryka

Hej, zastanawiam się nad założeniem własnej działalności jako elektryk. Czy możecie mi opisać swoje doświadczenia?
Jak będzie wyglądać opcja z zatrudnieniem kogoś? Proszę o sensowne odpowiedzi :slight_smile:

chciałbym jeszcze wiedzieć, czy jak działalność jest za granicą, to zmienialiście kartę… bo ja na razie mam a2mobile.pl i wolałbym zostać przy roamingu ale czy to się opłaci?

Człowiek cieszy się dwa razy, raz zakładając firmę i drugi raz jak zlikwiduje bez strat. Mam nadzieję, że masz stosowne wykształcenie, praktykę w zawodzie i stosowne uprawnienia.

Własna firma to wiele dodatkowych nowych problemów, których wcześniej nie było. Aby z tego żyć trzeba uzbierać klientów. Gdy będzie nadmiar prac, można zatrudnić dodatkowe osoby. Dodatkowe osoby to nowy problem. Przyjąć łatwo, ze zwolnieniem już jest inaczej. Dochodzi księgowość i wiele innych nowych problemów. Dodatkowi pracownicy, to często kolejne zestawy narzędzi.

Warto wszystko przemyśleć i przekalkulować czy wystarczy kasy na start, narzędzia, mierniki, stosowny środek lokomocji itp.

Tu masz więcej:

Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. - Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo przedsiębiorców oraz inne ustawy dotyczące działalności gospodarczej

Data ogłoszenia: 2018-03-30
Data wejścia w życie 30 04 2018
Nazwa dziennika: Dziennik Ustaw
Rok: 2018
Pozycja: 650

http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20180000646/T/D20180646L.pdf
Dz.U. 2018 poz. 646

STANCA

Taaak… poza tym, stając się przedsiębiorcą, niejako automatycznie człowiek przestaje być elektrykiem, ponieważ zwyczajnie nie starcza mu już na to czasu. Przedsiębiorca, to zupełnie inny zawód niż elektryk…

Witam
Prowadzę własną działalność w tej branży od 2009. Gdybym wiedział jak będzie wyglądało moje życie to zostałbym przy pracy na etacie.
Zastanów się kilka razy zanim zaczniesz. Wycofać się jest ciężko.

Klientów znajdziesz pod warunkiem, że będziesz albo bardzo dobry jakościowo albo najtańszy. Ale warto się cenic wyżej, bo wielu klientów woli zapłacić ale mieć porządnie zrobione.

Drugi problem: ciężko znaleźć dobrych pracowników. To teraz ogromny problem. Gdy powiększyłem firmę zbyt gwałtownie i zwiększyłem zatrudnienie z 1,5 etatu do 6 osób w ciągu roku zadłużyłem się na około 250tys. zł. Niewłąściwi ludzie lub jak bedziesz za miękki - szybko mogą cię doprowadzić do bankructwa.

Trzy: żeby prowadzić działalność musiśz mieć dużą wiedzę techniczną i doświadczenie. Najpierw kilka lub kilkanaście lat praktyki jako pomocnik, potem monter w kilku różnych firmach. Musisz poznać nie tylko instalacje w mieszkaniach ale zasady trochę zasady projektowania instalacji w budynkach wielorodzinnych i przemysłowych.

4: Bez dobrych narzędzi nie zarobisz bo bedziesz miał małą wydajność. Musisz liczyć na start dla dwóch osób (ty+pracownik) myślę że około 30tys na narzędzia (nie licząc magazynu i samochodu) a potem stale dokupować.

5: pamiętaj o samochodzie z bagażnikiem na dachu - dranbiny trzeba wosić

  1. uprawnienia E i D

  2. Biuro rachunkowe i wynajem magazynu

  3. Nerwy ze stali - bez tego nawet nie próbuj swojej firmy.

Pozdrawiam
I żeyczę podjęcia właściwej decyzji
Mirek Nocoń z Chorzowa

Z zagranicą uważaj - w różnych krajach są rózne przepisy dotyczące ochrony p.porażeniowej i rózna standardy wykonia instalacji.
Najpierw poznaj jak w danym kraju wyglądają dobrze zrobione instalacje i jaki stosuje się osprzęt oraz zwyczajowe wyposażenie mieszkań a potem rób.
Często poprawiam u nas instalacje po ukraińskich elektrykach, a oni mówię że u nich się tak robi… (tak jak u nas w latach 80-tych)
Pozdrawiam
Mirek Nocoń z Chorzowa

Czytając wasze posty, można dojść do wniosku, że tylko praca na etacie daje szczęście. Jeżeli pracujecie na etacie u gościa, któremu cały ten korowód się opłaca, dlaczego wam ma się to nie kalkulować? Jeżeli masz wiedzę i jesteś pracowity to dasz sobie radę. Na początek masz niski zus, poszukaj jakichś form dotacji w urzędzie pracy na narzędzia, samochodu nie musisz od razu brać w leasing za sto tysięcy (ja zaczynałem od forda couriera za 3 tysiące i naklejek na auto za 100zł). Złap kontakt z jakąś hurtownią, żeby nie robić sobie w garażu magazynu z towarem za 20tysięcy, wydrukuj wizytówki i przypinaj je na ścianach świeżo budowanych domków. Powodzenia chłopie i nie słuchaj marudzenia, że się nie uda.

Czy świadectwo E i D wystarczą, aby prowadzić instalatorstwo? Mam wątpliwości.

Nie, jeszcze trzeba doktorat z fizyki kwantowej.
Do robienia instalacji wystarcza najprostsze, najprymitywniejsze uprawnienia.

Energetyka nie wymaga uprawnień do pełnienia samodzielnych funkcji w budownictwie?
Może coś się zmieniło.

Uprawnienia budowlane to zupełnie coś innego…

Świadectwa E czy D mają w założeniu potwierdzać twoją wiedzę na ten temat a nie, czy możesz prowadzić instalatorstwo. Do tego możesz mieć ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami a na tobie spoczywa zapewnienie im roboty

Uprawnienia budowlane to zupełnie coś innego…
Czy możesz to wyjaśnić?

[quote=“wisien-w1, post:12, topic:13504, full:true, full:true”]
Świadectwa E czy D mają w założeniu potwierdzać twoją wiedzę na ten temat a nie, czy możesz prowadzić instalatorstwo. Do tego możesz mieć ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami a na tobie spoczywa zapewnienie im roboty
[/quote]
Czyli jeśli kwalifikacje mają mieć pracownicy, to szef nie musi. Znam zresztą takiego.

Z tego co mi wiadomo :
firma 1 lub 2 osoby - cały skład powinien mieć uprawnienia E (do 1kV wystarczy)
firma większa - wystarczy by szef miał kasę i układy by robotę załatwić - pracownicy z uprawnieniami ogarniają resztę zagadnień. Uprawnienia przy pracach elektrycznych 50% składu + 1 z uprawnieniami - reszta jako pomocnicy.
A jak to wygląda w praktyce to już całkiem inna bajka.
Chyba, że jestem w błędzie to proszę o sprostowanie.

Miałem firmę od 1996 r i przez 10 lat nieźle szło. Jednak jak młodzi zaczęli robić fuchy to coraz mniej było zamówień. Ja przeważnie robiłem pomiary i drobne przeróbki instalacji, które podrzucali mi koledzy z branży budowlanej (murarze). Może dalej prowadziłbym działalność (jednoosobową) ale w 2003r miałem poważny wypadek i zlikwidowałem firmę w 2006r. Muszę jeszcze dodać, że oprócz własnej działalności pracowałem na etacie i może dlatego było mi łatwiej bo miałem dostęp do narzędzi, (wiertarki przyrządy pomiarowe a nieraz i materiały). ZUS był wtedy bardzo niski a i podatek płaciłem 5,5%

[quote=“slawekm7, post:13, topic:13504, full:true, full:true”]
Uprawnienia budowlane to zupełnie coś innego…

Czy możesz to wyjaśnić?
[/quote]
Co tu wyjaśniac? <LINK_TEXT text=“https://pl.wikipedia.org/wiki/Uprawnien … e_w_Polsce”>Uprawnienia budowlane w Polsce – Wikipedia, wolna encyklopedia</LINK_TEXT>

To nie ma nic wspólnego z E i D.



Pracownicy nie musza mieć kwalifikacji. Do kucia bruzd i układania kabli nie trzeba. Ważne aby szef/kierownik miał.

Pracownicy nie musza mieć kwalifikacji. Do kucia bruzd i układania kabli nie trzeba. Ważne aby szef/kierownik miał.

Takie brednie może pisać tylko ktoś kto robi drobnicę vel mieszkaniówkę w firmie kilku osobowej.
W każdej poważnej firmie to szef może być bez uprawnień a pracownicy obowiązkowo muszą takowe posiadać w ilości 50% +1 .
Jak wejść do trafo lub choćby zbliżyć się do rozdzielnicy bez uprawnień.
Zobacz SIWZ choćby z deweloperki (ale poważnej firmy) to się dowiesz ile osób ma mieć uprawnienia.
Tylko nie pisz, że szef to zrobi - On jest od “biegania” za zleceniami i odbiorami więc pewnikiem nie ma zbyt wiele czasu na siedzenie na budowie.

Do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych wymaga. Z tym że spółka czy jednoosobowa działalność gospodarcza nie wymaga od prezesa by posiadał uprawnienia budowlane. Zwyczajnie po skończonej instalacji taki prezes może uzyskać stosowne oświadczenie od osoby z takimi uprawnieniami. A jest wiele robót elektrycznych które nie spełniają kryteriów budowy, modernizacji, remontu itd.

Od 2019 szykują się zmiany w podatkach:
https://zus.pox.pl/pit/rewolucja-w-podatkach-w-2019-roku-firma-nie-zaliczy-calosci-firmowych-wydatkow-w-koszty.htm

To też należy wziąć pod uwagę.