Witam kolegów. Mam pytanie: Rozdzielnia główna jest zasilana kablem YAKY 4x120 z trafo 20/0,4 kV o mocy 160 kVA, jakie zabezpieczenie główne i o jakiej wartości powinno zabezpieczać tę rozdzielnię.
Pozdrawiam.
Witam
Należy dobrać zabezpieczenie dla kabla Al 120mm2, drugi warunek, zabezpieczyć transformator 160 kVA po stronie wtórnej od przeciążeń. Bogaci a oszczędni wstawiają wyłaczniki po stronie wtórnej Tr. Wyłaczniki działają na sygnał “wyłącz” z zabezpieczenia. Zabezpieczenia mają mozliwość reagowania zgodnie z dobieraną przez projektanta (czytaj elektryka) charakterystyką.
Na trafo mamy tu wersję prostszą, ale nie do pogardzenia : http://www.bezpieczniki.com/katalogi/JM_04_gTr_.pdf
na kabel należy szukać (poczuć się elektrykiem). Pokaż kolego jak zabezpieczasz kabel?
Pozdrawiam
zax
Ogólnie transformator tej mocy (160kVA) powinien być zabezpieczony od zwarć oraz od przeciążeń. Zapewne po stronie ŚN jest wkładka bezpiecznikowa.
W praktyce, tam gdzie decyduje ekonomista i księgowy po stronie ŚN są jedynie wkładki bezpiecznikowe, na wejściu rozdzielnicy nn wstawiany jest bardzo często rozłącznik izolacyjny, a na odpływach takiej rozdzielnicy najczęściej stosowane są rozłączniki bezpiecznikowe z wkładkami bezpiecznikowymi i tyle. Oznacza to brak pełnego zabezpieczenia transformatora i rozdzielnicy nn od przeciążeń. W przypadku zwarcia na szynach rozdzielnicy nn ,lecą’’ (przynajmniej powinny) bezpieczniki średniego napięcia po stronie pierwotnej transformatora. Tak jest bardzo często w praktyce.
Moim zdaniem na zasilaniu rozdzielnicy nn powinien być zastosowany wyłącznik (przy tej mocy trafo i przekroju kabla 120mm kw. wyłącznik o prądzie znamionowym 400A byłby odpowiedni). Obecnie ceny wyłączników nie są już tak bardzo duże, żeby ryzykować uszkodzeniem transformatora. Stosowanie półśrodków w postaci wkładek bezpiecznikowych na wejściu rozdzielnicy są wg mnie bezsensowne (trudno zapewnić selektywność z wkładkami ŚN w przypadku zwarć, transformator praktycznie bez zabezpieczenia przeciążeniowego). Oczywiście jeżeli transformator jest zabezpieczony w inny sposób od przeciążeń (np. po str. ŚN), można zastosować jak opiosałem na wejściu rozdzielnicy rozłącznik izolacyjny i nic więcej.
W tej chwili mam projekt, w którym projektant po stronie ŚN zabezpieczył transformator 630kVA wkładkami bezpiecznikowymi (rozłącznik bezpiecznikowy ŚN), a od przeciążeń zastosował cewkę wybijakową w rozłączniku ŚN, uruchamianą po zadziałaniu czujników temperatury w transformatorze. Na wejściu rozdzielnicy nn jest rozłącznik izolacyjny i nic więcej.
Aby zadecydować co zastosować w Pana przypadku, należy wziąć pod uwagę sposób zabezpieczenia transformatora.
Pozdrawiam
Wydaje się ,że pytający nie pyta o zabezpieczenia transformatora ani rozdzielnicy nn stacji transformatorowej. Pytanie dotyczy rozdzielni głównej w jakimś obiekcie zasilonym z jaiejś stacji trafo.
Mam rację kolego pytający?
Właśnie,problem dotyczy tej rozdzielni głównej bez transformatora.
najpierw trzeba zabezpieczyć odpływy z rozdzielni. Wielkość zabezpieczeń wynika z parametrów odbiorów. Następnie z mocy szczytowej rozdzielni dobrać kabel zasilający z odpowiednim zapasem mocy. Z parametrów kabla wyniknie jego zabezpieczenie (skoordynowane z zabezpieczeniami odpływów rozdzielni). Wielkość przewidywanej mocy rozdzielni decyduje o jej budowie i doborze łącznika rozdzielni. Problemem jest tzw wpółczynnik jednoczesności mocy odbiorów. W zakładach z powtarzalną produkcją można to zmierzyć czy policzyć. W przypadkach innych sumuje się moc wszystkich odbiorników i tę sumę traktuje jako moć szczytową, tu trzeba doświadczenia i spojrzenia w przyszłość + potrzeby właściciela itp. Generalnie budując sieć postępuje się od odbiorników w kierunku źródła.
Dziękuję koledzy za pomoc,co prawda liczyłem na więcej.