[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”]
Tak, tylko że reagują na coraz mniejsze awarie.
Np. dla domku:
Bezpiecznik topikowy - wyłączanie nastąpiło przy prądzie rzędu 80A, a szczytowy był koło 200-400A
RCD wyłącza przy prądzie mniejszym niż 0,030A - czułość wzrosła ok. 1000 razy.
[/quote]
To nie do końca tak działa. Każdy system miał wady i zalety. Proste porównanie TNC a TNS - przy TNC gdy przewód ochronny został przerwany, urządzenie przestawało działać gdyż pełnił on jednocześnie funkcję roboczą. W TNS jak PE ulegnie przerwaniu, nawet nie będziesz o tym wiedział.
Jeżeli zaś chodzi o porównanie Esa do RCD, patrzysz na problem od złej strony. Wyłącznik to tylko element wykonawczy w systemie opartym na konkretnych założeniach. Ten system to SWZ czyli samoczynne wyłączenie zasilania. Jest to jeden z rodzajów dodatkowej ochrony przeciwporażeniowej. Założenie tego systemu jest bardzo proste - masz obudowę podłączoną do uziemienia miedzianym przewodem. By na obudowie pojawiło się napięcie niebezpieczne, musiałby popłynąć prąd przewodu ochronnego liczonego wg prawa ohma I=U/R. R czyli rezystancja przewodu to ułamki oma, napięcie to 48 lub 24V więc prądy mamy ogromne. Dlatego więc nawet te 300A jest wartością w pełni bezpieczną i zgodną z normami. Mamy też bardzo prosty i pewny sposób na wyłączanie takich prądów, czyli jeżeli powiedzmy popłynie te 500A co skutkowałoby pojawieniem się niebezpiecznego napięcia na obudowie, zwykły topik zrealizuje działanie SWZ i wyłączy obwód. RCD takiej pewności nie ma, nieważne czy wyłączy przy 30mA czy przy 30A, ponieważ napięcie dotykowe na obudowie przy takim prądzie nadal będzie za małe by było niebezpieczne. Natomiast RCD potrafi zasnąć, zardzewieć, stracić parametry i po prostu nie zadziałać. Eski są dużo pewniejsze w działaniu w tym przypadku, a topiki to absolutna 100% pewność.
Nie twierdzę że RCD są złe, bo w niektórych przypadkach, głównie w tych gdzie wartość prądu zwarciowego jest za mała by szybko wyzwalać topiki/nadprądówki, RCD pewni rolę aparatu realizującego SWZ. Ale w typowej instalacji TN jest to ochrona uzupełniająca, a nie dodatkowa.
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”]
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”] A co myślicie o porównaniu: wyłącznik selektywny VS rozłącznik bezpiecznikowy + ogranicznik mocy. [/quote]
Przy dzisiejszych możliwościach technicznych, wszelakie elektyczno-mechaniczno-cieplne ograniczniki mocy są według mnie zbędne i bezzasadne.
Po co montować, jak “ogranicznik mocy” można zrobić w oprogramowaniu licznika i w opłatach taryfowych.
Potrzebujesz większą moc niż zamówiona - proszę bardzo, ale cena jest wyższa niż normalnie i nie gwarantujemy parametrów jakościowych. Nagle “eseczka przed licznikiem” nie jest potrzebna, tylko wystarczy BM dobrany do SWZ i idd.[/quote]
Ciekawe podejście. Coś podobnego jest realizowane w przypadku mocy biernej, a konkretnie przekroczenia współczynnika mocy. Czyli można przekroczyć ponad umowne, ale jest za to dodatkowa opłata. Czy sprawdziłoby się to w przypadku poboru mocy? Nie wiem, ale może ktoś inny zna powody przeciwko temu rozwiązaniu.
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”]
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”] I²tw dla bezpiecznika gG 63A to ok 21 200 A²s, (…)[/quote]
Wszystko fajnie i pięknie. Tylko, że bezpiecznik umożliwi przepływ na tyle dużej energii, że może nastąpić zapłon materiałów znajdujących się wokół. Str 18, tab. 4 wskazuje, że 100 mJ wystarczy do zapłonu pyłu drewnianego.
RCD we większości przypadków wyłączy o wiele wcześniej - dopiero jak awaria się rozwija.
Pozdrawiam.[/quote]
Niekoniecznie. Prawidłowo dobrane zabezpieczenia trzymają “w ryzach” temperaturę przewodu zarówno przy przeciążeniu jak i zwarciu. Jeżeli chodzi o łuk elektryczny w punkcie i w momencie uszkodzenia, tego raczej nie przeskoczymy w żaden sposób. Niezależnie od typu zabezpieczenia, prąd udarowy zawsze będzie miał ogromną wartość, jeżeli źródło zasilania na taką wartość pozwoli. Pamiętaj że topiki nie są ochroną przed zwarciami, tylko przed skutkami zwarć. Nie chronią one pomieszczenia/pyłu przed zapłonem, a chronią tylko i wyłącznie instalację. Jeżeli chodzi o zapłon pyłu, instalacja wykonana w takim pomieszczeniu powinna spełniać wymogi instalacji w strefie zagrożonej wybuchem.
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”]
—Koniec posta na temat.—
W przemyśle samochodowym montujemy po 10 poduszek powietrznych, a producenci tak nauczyli klientów, że chętnie kupią zamontują jedenastą. I sprzedając 11. poduszkę sprzedawca z uśmiechem na ustach mówi, że nie gwarantuje, że Pani(i) przeżyje. Ale gwarantuje, że będzie miał prowizję od sprzedaży.[/quote]
Tak się składa że miałem nieprzyjemność użyć takiego zestawu poduszek, i przyznać muszę że są lepsze niż pasy. Jakoś rok temu widziałem wywiad z kimś ważniejszym z Volvo (kto jak kto ale oni na bezpieczeństwie samochodów się znają), że dzisiejsze systemy poduszek powietrznych są tak zaawansowane i skuteczne, że niedługo bylibyśmy w stanie całkowicie zrezygnować z pasów bezpieczeństwa, bo poduszki utrzymają nad podczas wypadku lepiej i skuteczniej.
[quote=“KonradOW, post:16, topic:15153, full:true, full:true”]
SZR niejednokrotnie widziałem na PLC, w którym jest zwykły uC za pół dolara. Tutaj jakoś nikt nie widzi zawodności. A sterownik SZR “chronił” fabrykę, której straty na przestoju związane z niezadziałaniem jego wielokrotnie przewyższały[/quote]
Ale SZR w fabryce nie chroni instalacji, ludzi ani mienia, a tylko i wyłącznie portfele inwestorów. To jest ta różnica. Jeżeli nie zadziała poprawnie to najwyżej zakład będzie miał przestój a inwestorzy straty, a jak awaryjne zabezpieczenie przeciwporażeniowe zawiedzie to ktoś zginie. Tu jest ta różnica.