Zabezpieczenie przeciwporażeniowe basenu z grzałkami 230V

Witam kolegów i pytam, czy prócz standardowych rozwiązań jak, róznicówka 30mA, zabezpieczenie prądowe i uziemienie będzie na 100% wystarczające do przeciwporażeniowego zabezpieczenia osób użytkujących basen podgrzewany grzałkami 230V ? Nic nie mogę znaleźć w temacie basenowym.

Tak, będzie wystarczające.
Zagłębiając się mocniej w temat można by rzecz że jeżeli grzałka podłączona jest do zasilania na stałe, tzn przewód PE jest ciągły na całej długości i nigdzie nie przerywany (wtyczkami na przykład), to nawet RCD nie jest wymagane CHYBA ŻE PRODUCENT GRZAŁKI W INSTRUKCJI JASNO ZALECIŁ ZAMONTOWANIE RCD. Jednakże nie uważam by użycie RCD mimo braku obowiązku wprowadzało jakiekolwiek zagrożenie, może tylko pomóc.
Skup się jednak na porządnym wykonaniu całej reszty instalacji, odpowiednie kable mogące pracować w wilgoci, odporne na UV, najlepiej bardziej odporne na uszkodzenia mechaniczne (gumowe), wykonanie wszystkiego jako wodoszczelne (wszędzie uszczelnienia oraz dławnice.

[quote=“w3501yyyy, post:2, topic:15102, full:true, full:true”]
ak, będzie wystarczające.

Zagłębiając się mocniej w temat można by rzecz że jeżeli grzałka podłączona jest do zasilania na stałe, tzn przewód PE jest ciągły na całej długości i nigdzie nie przerywany (wtyczkami na przykład), to nawet RCD nie jest wymagane CHYBA ŻE PRODUCENT GRZAŁKI W INSTRUKCJI JASNO ZALECIŁ ZAMONTOWANIE RCD
[/quote] Nie jest to takie proste jak napisałeś, tu obowiązuje norma serii 700 (PN IEC 60364-7-702), która narzuca obowiązek stosowania wyłącznika RCD.

Osobiście, to optowałbym za RCD 10mA (sugestia).



Żeby precyzyjnie odpowiedzieć na pytanie autora należy doprecyzować co to za basen w jakiej strefie jest zamontowana grzałka, warunki zasilania (napięcie znamionowe, układ sieciowy, klasa szczelności, jeżeli to 230V to klasa ochronności)

Panowie, woda w basenie podgrzewana jest podgrzewaczem Elterm 3kW na obejściu zbiornika wraz z innymi elementami instalacji wodnej. Mam zasilić ten podgrzewacz inwerterem pv (off-grid), który na wyjściu ma 230V i pełny sinus. Wszystkio wisi na ścianie po drugiej stronie miski basenowej w suchym pomieszczeniu. Najważniejsze jest bezpieczeństwo osób w wodzie podczas pracy podgrzewacza !

[quote=“Romasz, post:4, topic:15102, full:true, full:true”]
Mam zasilić ten podgrzewacz inwerterem pv (off-grid), który na wyjściu ma 230V i pełny sinus.
[/quote]
Od razu powiem, że marny pomysł. Ten podgrzewacz będzie mógł pracować tylko gdy moc PV będzie większa niż te 3200W (200W strat na przetwornicy). Jak PV będzie miało mniejszą moc chwilową to inwerter poda 230V, grzałka będzie próbowała pociągnąć 3kW i inwerter wyłączy się z przeciążenia, i tak w kółko. Nie ma żadnej regulacji mocy grzania, masz 3kW albo nic.

Do zastosowań o jakich piszesz służą inwertery do obsługi grzałek. Przykładowo taki jak ten:

<LINK_TEXT text=“Wszystkie produkty – Sprawdź naszą szeroką ofertę | VOLT Polska … larna.html”>PRZETWORNICA SOLARNA DO GRZANIA WODY, BOJLERA GREEN BOOST MPPT 3000 (120-350VDC)| VOLT POLSKA</LINK_TEXT>

Ma ona zakres napięcia wyjściowego 120 - 245VAC/50Hz regulowane według mocy dostarczanej z paneli. Po podłączeniu do niej grzałki 3kW (3kW przy 230V), zakres mocy układu grzewczego wyniesie 816W do 3400W, zatem instalacją będzie pracowała już od okolic 900W generowanych przez PV.



Odnośnie zabezpieczenia. Jak do tego podgrzewacza użyjesz najlepiej fabrycznej grzałki 3kW z wbudowanym termostatem (zabezpieczenie przez przegrzaniem), zasilanej ze zwykłego gniazdka jednofazowego, to w zupełności wystarczy stworzenie dedykowanego obwodu zakończonego gniazdem do podłączenia tej grzałki i zabezpieczenie go wyłącznikiem kombinowanym RCBO 16A/30mA (lub 10mA jak wspomniał kolega wyżej).



Sam mam u siebie podobną instalację, aczkolwiek u mnie pracuje ogrzewacz przepływowy 9kW (fabrycznie 18kW ale odłączyłem połowę grzałek żeby się zmieścić w produkcji z PV), do tego podłączona jest pompa wody obiegowa z instalacji CO i dalej zamontowałem filtry i zbiornik na chlor. Oryginalna pompa basenowa umarła ze 2 lata temu i używam tego :slight_smile:

[quote=“Romasz, post:4, topic:15102, full:true, full:true”]
Najważniejsze jest bezpieczeństwo osób w wodzie podczas pracy podgrzewacza !
[/quote] To co założyłeś w pierwszym poście, to wg mnie absolutne minimum. Oczywiście RCD + zabezpieczenie nadprądowe i zwarciowe (mądrze byłoby zastosować wkładkę topikową z charakterystyką szybką); po instalacji - pomiary i okresowa kontrola, jako działanie prewencyjne i spełnienie wymagań przepisów. W tym wypadku przycisk “TEST” na RCD naprawdę przestaje być ozdobą, jak to często bywa.

Jedno “ale” : stosując inwerter PV, zwłaszcza off-grid, musisz być pewny przebiegu wyjścia aby dobrać typ różnicówki, jeżeli nie masz pewności, to sugerowałbym typ B (wiem, nie tani). Jeżeli podgrzewacz ma jakąś formę elektronicznej regulacji temperatury, to typ różnicówki AC odpada już w przedbiegach!

To chyba tyle co można powiedzieć bez znajomości układu; Ty widzisz więcej, sugerowałbym przeanalizowanie zasadności połączeń wyrównawczych ponieważ zasilasz układ z przetwornika energoelektronicznego. I jednak zastosowanie RCD 10mA.

[quote=“Romasz, post:4, topic:15102, full:true, full:true”]
Do zastosowań o jakich piszesz służą inwertery do obsługi grzałek. Przykładowo taki jak ten: …
[/quote] To rozwiązanie wymagałoby już głębszej analizy ochrony przeciwporazeniowej przy uszkodzeniu oraz uzupełniającej. Obniżenie napięcia zasilania do zakresu sugerowanego przez producenta powoduje spadek mocy = mniejsze prądy a dalej …sypią się charakterystyki zabezpieczeń i o wymaganym czasie wyłączenia można już zapomnieć a przy uszkodzeniu wciąż mamy ryzyko rażenia napięciem niebezpiecznym.

[quote=“elmontjs, post:6, topic:15102, full:true, full:true”]
[quote=“elmontjs, post:6, topic:15102, full:true, full:true”]
Do zastosowań o jakich piszesz służą inwertery do obsługi grzałek. Przykładowo taki jak ten: …
[/quote] To rozwiązanie wymagałoby już głębszej analizy ochrony przeciwporazeniowej przy uszkodzeniu oraz uzupełniającej. Obniżenie napięcia zasilania powoduje spadek mocy = mniejsze prądy a dalej …sypią się charakterystyki zabezpieczeń i o wymaganym czasie wyłączenia można już zapomnieć a przy uszkodzeniu wciąż mamy ryzyko rażenia napięciem niebezpiecznym.
[/quote]
Wydaje mi się że problem jest zbliżony do zasilania z przetwornicy 230V o którym autor pisał wcześniej, my również o tym rozmawialiśmy w moim temacie o sieci TT za falownikami hybrydowymi.

Raczej nikt nie podważa tego iż jako że instalacja lub jej część będzie pracowała na zewnątrz, przy dużej wilgotności często narażona na wodę, konieczne jest użycie odpowiednich przewodów odpornych na warunki atmosferyczne, wilgoć, UV. Nie bawiłbym się też w określanie możliwości zachlapania urządzeń elektrycznych, tylko z miejsca przyjął wykonanie całości o najwyższym możliwym stopniu IP (IPX7 nie powinno być najmniejszym problemem).

Obie przetwornice nie są w stanie dostarczyć prądów zwarciowych potrzebnych do zadziałania wyłączników nadprądowych, niby mają jakieś własne zabezpieczenia różnicowo-podobne ale im bym nie ufał, dlatego trzeba by zrealizować całość tak jak pisałeś w moim temacie - ograniczyć długotrwałe napięcie dotykowe do minimum (można przyjąć 12V jako napięcie bezpieczne w warunkach mokrych?) i na tym oprzeć całą ochronę dodatkową.

Wracając do samego zmieniającego się napięcia na wyjściu przetwornicy którą wysłałem, może być problem z poprawnym działaniem RCD. O ile typy A i AC w wykonaniu tradycyjnym (na przekładniku prądowym) działają poprawnie niezależnie od napięcia zasilania, o tyle typy AC, A w wykonaniu elektronicznym, oraz wydaje mi się że wszystkie typu B i wyższe bo chyba one mają wszystkie człony elektroniczne, mają skuteczność działania zależną od napięcia zasilania. Ale tutaj musiałbym poszukać czy może są RCD typu B które działają poprawnie w całym zakresie napięcia.

[quote=“w3501yyyy, post:7, topic:15102, full:true, full:true”]
dlatego trzeba by zrealizować całość tak jak pisałeś w moim temacie - ograniczyć długotrwałe napięcie dotykowe do minimum (można przyjąć 12V jako napięcie bezpieczne w warunkach mokrych?) i na tym oprzeć całą ochronę dodatkową.
[/quote] Autor poskąpił nam wielu danych układu zasilania, ale to byłoby najlepsze rozwiązanie, dlatego zasugerowałem połączenia wyrównawcze. Niemniej jednak w takim wypadku i tak musisz się odnieść do prądu wyłączającego zabezpieczenia a jaki on będzie przy zaproponowanym przez Ciebie inwerterze przy pracy na obniżonym napięciu? Oczywiście, wszystko da się wyliczyć, ale trzeba się nad tym pochylić :wink:

[quote=“elmontjs, post:8, topic:15102, full:true, full:true”]
Niemniej jednak w takim wypadku i tak musisz się odnieść do prądu wyłączającego zabezpieczenia a jaki on będzie przy zaproponowanym przez Ciebie inwerterze przy pracy na obniżonym napięciu? [/quote]
Jaki by nie był, byłby on wielokrotnie wyższy niż to co inwerter jest w stanie dostarczyć. Podejrzewam że mógłbyś przyjąć sobie nawet 300A ponieważ czemu nie, warunek SWZ dla niskiego napięcia dotykowego byłby spełniony bez najmniejszego problemu gdyż przewody będą bardzo krótkie, a nikt raczej nie będzie się zastanawiał czy trzeba było przyjąć 20A czy 80A skoro dla 300A też działa :slight_smile: To już nie jest kwestia jak wykonać instalację by była bezpieczna, tylko jak to zaargumentować w papierach.

Czy do warunku SWZ można użyć nie połączenia przewodu ochronnego grzałki, tylko połączenia wyrównawczego podłączonego do samego zbiornika podgrzewacza? Ponieważ to połączenie byłoby wykonane grubszym przekrojem niż ten w przewodzie zasilającym grzałkę, do tego podłączony do szyny uziemiającej.

Na ten moment bardziej mnie zastanawia RCD i to o czym wspominałem. Nie znalazłem jeszcze żadnej RCD typu B której sprawność zadziałania nie zależy od napięcia zasilania.

[quote=“w3501yyyy, post:9, topic:15102, full:true, full:true”]
Jaki by nie był, byłby on wielokrotnie wyższy niż to co inwerter jest w stanie dostarczyć. Podejrzewam że mógłbyś przyjąć sobie nawet 300A ponieważ czemu nie, warunek SWZ dla niskiego napięcia dotykowego byłby spełniony bez najmniejszego problemu gdyż przewody będą bardzo krótkie, a nikt raczej nie będzie się zastanawiał czy trzeba było przyjąć 20A czy 80A skoro dla 300A też działa :slight_smile: To już nie jest kwestia jak wykonać instalację by była bezpieczna, tylko jak to zaargumentować w papierach.
[/quote] Nie wiem, czy się dobrze zrozumieliśmy. Nie chodzi mi o prąd wyłączenia przetwornicy, który jest jej parametrem a o prąd wyłączający zabezpieczenia (Ia=k x In) - to on wraz z założonym, maksymalnym napięciem rażenia daje nam informację o dopuszczalnej rezystancji przewodu wyrównawczego PE. Czy przetwornica “wyciągnie” taki prąd, czy nie to jest inna sprawa, istotne jest, że połączenie wyrównawcze nie dopuści do powstania niebezpiecznego napięcia na urządzeniu, ew. zadziała zabezpieczenie i czas trwania takiego uszkodzenia nie ma już tu znaczenia, bo nie zachodzi niebezpieczeństwo porażania.

Dodatkowo, jak słusznie zauważyłeś, obniżone napięcie zasilania dyskwalifikuje również wyłącznik RCD - producent gwarantuje jej charakterystykę przy napięciu 230V - co będzie przy np. 150V ? - czyli prąd wyłączający różnicówki w wyliczeniach nie wchodzi w grę.

Pozostaje na placu boju prąd wyłączający zabezpieczenia zwarciowego a teraz reszta zależy od układu połączenia przetwornicy z odbiornikem, bo coś czuje po pomyśle autora i Twojej podpowiedzi co do rodzaju inwertera, że może się z tego zrobić nawet IT.

To naprawdę trzeba przemyśleć znając dokładnie realia i wtedy opracować ochronę przeciwporażeniową oraz dobrać odpowiedni typ zabezpieczeń.

[quote=“elmontjs, post:10, topic:15102, full:true, full:true”]
Nie wiem, czy się dobrze zrozumieliśmy. Nie chodzi mi o prąd wyłączenia przetwornicy, który jest jej parametrem a o prąd wyłączający zabezpieczenia (Ia=k x In) - to on wraz z założonym, maksymalnym napięciem rażenia daje nam informację o dopuszczalnej rezystancji przewodu wyrównawczego PE. Czy przetwornica “wyciągnie” taki prąd, czy nie to jest inna sprawa, istotne jest, że połączenie wyrównawcze nie dopuści do powstania niebezpiecznego napięcia na urządzeniu, ew. zadziała zabezpieczenie i czas trwania takiego uszkodzenia nie ma już tu znaczenia, bo nie zachodzi niebezpieczeństwo porażania.[/quote]
O tym właśnie mówię. Używasz wyłącznika nadprądowego B16, lub wkładki topikoweg 16A gR (prąd zadziałania 4xIn w 1s), uprośćmy i w obu przypadkach przyjmijmy krotność In =5, zatem mamy 80A prądu zadziałania zabezpieczeń, współczynnik bezpieczeństwa przyjmijmy 2 żeby się łatwiej liczyło i mamy 160A. Dopuszczalne długotrwałe napięcie dotykowe 12V jako że to pomieszczenie mokre i ludzie w wodzie, 12V/160A daje 75 miliomów. Przewód 6mm2 i wychodzi maksymalna długość około 25 metrów. Myślę że to aż nadto.
[quote=“elmontjs, post:10, topic:15102, full:true, full:true”] Dodatkowo, jak słusznie zauważyłeś, obniżone napięcie zasilania dyskwalifikuje również wyłącznik RCD - producent gwarantuje jej charakterystykę przy napięciu 230V - co będzie przy np. 150V ? - czyli prąd wyłączający różnicówki w wyliczeniach nie wchodzi w grę. [/quote]
Jesteś pewien że to tak działa? Bo z tego co mnie uczono, RCD dzielimy na takie których poprawne działanie zależy od napięcia zasilania, jak i na takie które działają niezależnie od napięcia.

Standardowe różnicówki o charakterystyce A oraz AC spotykałem w dwóch wersjach. Jedne wykonane w oparciu o przekładnik prądowy (przekładnik Ferrantiego), gdzie liczy się tylko i wyłącznie prąd różnicowy, a czy to będzie 12, 24 czy 230V nie ma znaczenia. Oczywiście tutaj dochodzi jeszcze kwestia poprawnego działania przycisku test który może przy obniżonym napięciu nie zadziałać, jednakże jeżeli założymy dolne napięcie przetwornicy 120V i prąd obwodu testowego 30mA to rezystor w RCD musiałby wynosić 4 kiloomy maksymalnie. Jeżeli dobrze pamiętam zwykle stosują rezystory 3,3k więc i przy 120V TEST powinien działać normalnie. Aczkolwiek musiałbym sprawdzić.

Wracając, są też RCD oparte nie o przekładnik prądowy tylko o układ elektroniczny. Zdarzają się takie A i AC, wydaje mi się że każda klasa B też będzie miała co najmniej część ustroju pomiarowego wykonany jako elektronika. Ona już będzie zależna od napięcia zasilania, pytanie w jakim stopniu.



Powoli kończę przekopywać internet. Spójrz tutaj:

<LINK_TEXT text=“https://search.abb.com/library/Download … ion=Launch”>https://search.abb.com/library/Download.aspx?DocumentID=9AKK107045A2299&amp;LanguageCode=pl&amp;DocumentPartId=&amp;Action=Launch</LINK_TEXT>

W całej sekcji o RCD jest masa informacji. Myślę że powinieneś się z nimi zapoznać, a nóż dowiesz się czegoś nowego (nikt nie wie wszystkiego :slight_smile: ), aczkolwiek konkretnie chciałbym zwrócić uwagę na kilka rzeczy które podsumowują moje wykopaliska.

Sprawdziłem wiele dokumentów o RCD różnych producentów, karty katalogowe itp. W przypadku wyłączników typu A oraz AC producenci nie deklarowali żadnego zakresu napięć, jedynie znamionowe 230V oraz maksymalne 254V.

We wszystkich urządzeniach które posiadały w sobie stopień elektroniczny (niestety wszystkie klasy B i część klas AC i A, wyższych nie sprawdzałem), producenci deklarowali poprawność działania stopni elektronicznych do napięć zasilania o wartości 70% napięcia znamionowego. Poniżej strona z dokumentu do którego link jest wyżej. Użyję wszędzie tego dokumentu bo wszystko jest w jednym miejscu.
[attachment=1]Aparatura_modulowa_obudowy_katalog_czesc_techniczna_PL.pdf[/attachment]
Zatem 120V napięcia z przetwornicy którą zaproponowałem to trochę za mało by RCD typu B pewnie pracowały.

Wspominałem wcześniej o przycisku test. Tutaj wrzucę również stronę z powyższego dokumentu by była jasność:
[attachment=0]2.pdf[/attachment]
Czyli dla modeli jednofazowych RCD przycisk TEST działa już od 110V. Potwierdziło się też że rezystor wewnątrz ma 3.3 kilooma jak pisałem wcześniej. Opisane normy…

Pozostaje odpowiedzieć na pytanie czy RCD typu B jest w tym przypadku konieczna? Przypomnę że między przetwornicą o stałym napięciu 230V AC a zmieniającym się 120-245V będzie duża różnica w jakości pracy całego układu zatem poważnie rozważałbym użycie tej drugiej. Z drugiej strony RCD typu B do obwodów zasilanych z przetwornic jest w pewnym sensie właściwą drogą, aczkolwiek skoro cała realizacja ochrony przeciwporażeniowej będzie opierała się o zupełnie inny sposób ochrony, nie wiem czy warto ten typ B montować. Cóż, cokolwiek dalej będzie, chyba mam do tego niewystarczające kwalifikacje :slight_smile:

[quote=“elmontjs, post:10, topic:15102, full:true, full:true”]
Pozostaje na placu boju prąd wyłączający zabezpieczenia zwarciowego a teraz reszta zależy od układu połączenia przetwornicy z odbiornikem, bo coś czuje po pomyśle autora i Twojej podpowiedzi co do rodzaju inwertera, że może się z tego zrobić nawet IT.
[/quote]
Dobrze że o tym wspomniałeś. Rozmawialiśmy też o tym w moim temacie. Spora część tych przetwornic pracuje właśnie w układzie IT, gdzie styki robocze gniazda wyjściowego nie mają metalicznego połączenia z PE ani z obudową (nie licząc kondensatorów filtra przeciwzakłóceniowego). Niektóre też pozwalają przerobić się na układ TN, niektóre wyrzucą błąd, a inne mają własne wbudowane przekaźniki do załączenia 'trybu" TN.

Jest to bardzo podobne zagadnienie co zasilanie z agregatu prądotwórczego.

[quote=“w3501yyyy, post:11, topic:15102, full:true, full:true”]
Standardowe różnicówki o charakterystyce A oraz AC spotykałem w dwóch wersjach. Jedne wykonane w oparciu o przekładnik prądowy (przekładnik Ferrantiego), gdzie liczy się tylko i wyłącznie prąd różnicowy, a czy to będzie 12, 24 czy 230V nie ma znaczenia
[/quote] No właśnie takie są początki różnicówek, dziś już takich chyba nie robią, większość ma układ elektroniczny. Nie zagłębiam się w ich szczegółową konstrukcję (nie jest mi to potrzebne) , ale wiem to po sekcji zwłok kilku takich aparatów - chciałem sprawdzić dlaczego ich prąd zadziałania notorycznie schodził poniżej 15mA w rozdzielnicach na basenie po kilku miesiącach pracy (środowisko z gazami pochodnymi od chloru) - przecież to przekładnik, prosty układ i mechaniczna zapadka - otóż nie.

Rozebrałem uszkodzonego Eatona i Legranda- takie tam były (było ich kilka), typy głównie AC i któraś A - wszystko już zbudowane na układzie elektronicznym. Dlatego, zgodnie z wytycznymi producentów, stosowanie ich w układach z niższym napięciem zasilania nie powinno mieć miejsca.

Bardzo zapędziliśmy się w przetwornicę z regulowaną mocą wyjściową - rozwiązanie dobre, ale podejrzewam, że nie każdy bedzie potrafił prawidłowo rozwiązać problem podłączenia a zarazem ochrony w takim przypadku - jedno z drugim jest mocno powiązane.

[quote=“elmontjs, post:12, topic:15102, full:true, full:true”]
Nie zagłębiam się w ich szczegółową konstrukcję (nie jest mi to potrzebne) ,
[/quote]
A jednak czasem warto :slight_smile: Nie wszystkie informacje producent jest w stanie napisać na obudowie urządzenia. Ile to razy zostałem zjechany przez “fachowców” za użycie wkładki HN00 100A w obwodzie akumulatora 48V (magazyn energii). Bo przecież na obudowie pisze 500V AC. A nikt nie sprawdził karty katalogowej tej wkładki w której jak byk podano 500V AC i 250V DC :slight_smile:

Odnośnie różnicowek - Legrand ma kilka serii wyłączników RCD. Przykładowo seria DX3 ma na obudowie narysowany taki symbol:
[attachment=4]obraz_2024-05-29_183928630.png[/attachment]
A jak wejdziesz w kartę katalogową wyłącznika to jak byk pisze:
[attachment=3]obraz_2024-05-29_184043537.png[/attachment]
Jasno napisali że ustrój pomiarowy elektomagnetyczny, ale klasy AC, A i F.



Następnie znajdujemy inny CD tej samej serii z takim symbolem:
[attachment=2]obraz_2024-05-29_184323381.png[/attachment]
A w dokumentacji znajdujemy zapis:
[attachment=1]obraz_2024-05-29_184411878.png[/attachment]
Czyli jasno podany że ustrój magnetyczno elektroniczny, zgadza się to z symbolem na urządzeniu, w dokumentacji pojawiła się klasa B.



Co ciekawe w modelu AC/A/F słowem nie odezwali się o napięciu zasilania wyłącznika, tymczasem w karcie mówiącej o klasie B (tej z elektroniką) napisano:
[attachment=0]obraz_2024-05-29_184649741.png[/attachment]
Czyli klasa A/AC działa od zera V jak można było się spodziewać bo to przekładnik prądowy, natomiast klasa B i F działa dopiero od 50V napięcia zasilania, a więc szybciej niż w przypadku ABB z ostatniego linku.

Czyli co, montujemy przetwornicę o zmiennym napięciu plus RCD typu B Legranda?



Powiem ci że jednak ja wolę się zagłębić w urządzenie nawet trochę bardziej niż powinienem, jak zrozumiem działanie to prędzej zdam sobie sprawę z ograniczeń. Do tego przydatne jest czytanie kart katalogowych a nie tylko opisów na obudowie. To też chyba by pasowało do tematu o Polsce bez elektrykach gdzie pisałem że kiedyś elektryka była mniej skomplikowana. Teraz nawet RCD ma własny komputer :slight_smile:

[quote=“w3501yyyy, post:13, topic:15102, full:true, full:true”]
Czyli jasno podany że ustrój magnetyczno elektroniczny, zgadza się to z symbolem na urządzeniu, w dokumentacji pojawiła się klasa B.
[/quote] …nie nasza to decyzja :slight_smile: a sama różnicówka sprawy jeszcze nie załatwia (jak zastosować to chociaż wiadomo jaką), ale cieszę się, że “rozkminiłeś” i pokazałeś wszystkim co to jest i jak działają RCD, sam się tu wykazałem lenistwem :smiley:

Lekcja dla wszystkich, bo wciąż się musimy uczyć.

Zastanawia mnie tylko, czy zastosowanie RCD typu A/AC w obwodach zasilanych z falownika PV może skutkować nieprzewidywanymi zadziałaniami tego RCD. Zewsząd dochodzą niepokojące informacje jakby tak właśnie było, ale pomiarów i testów żadnych.

Producenci przekształtników PV są zobligowani do zapewnienia prądu upływu na maksymalnym poziomie 10 mA na 1 kVA mocy nominalnej. Pytanie, czy rzeczywiście producenci falowników PV dojeżdżają do takich wartości czy mają spory margines bezpieczeństwa. W każdym razie przy prądzie upływu o wartości wynikającej z ww. stosunku zaczyna działać zabezpieczenie wewnętrzne falownika tj. RCMU, dlatego też zresztą producenci falowników podają tę wartość jako zalecaną w zewnętrznych RCD.
Mam nadzieję w niedługim czasie poznać wyniki pomiarów prądu upływu dla większej jednostki ok. 200 kVA.
Odnośnie zasilania z falownika urządzenia i zbędnych zadziałań, to chyba decydujące jest to, gdzie RCD zostanie zamontowane, a w zasadzie co zabezpiecza. Jeżeli zabezpieczany jest falownik, to faktycznie wspomniane 10 mA/kVA może się do tego przyczynić, ale jeżeli zabezpieczenie będzie w obwodzie zasilającym odbiornik bez znacznego prądu upływu, np. grzałkę, to fałszywe zadziałania nie powinny występować.

[quote=“MarcinRCD, post:16, topic:15102, full:true, full:true”]
Producenci przekształtników PV są zobligowani do zapewnienia prądu upływu na maksymalnym poziomie 10 mA na 1 kVA mocy nominalnej. Pytanie, czy rzeczywiście producenci falowników PV dojeżdżają do takich wartości czy mają spory margines bezpieczeństwa. W każdym razie przy prądzie upływu o wartości wynikającej z ww. stosunku zaczyna działać zabezpieczenie wewnętrzne falownika tj. RCMU, dlatego też zresztą producenci falowników podają tę wartość jako zalecaną w zewnętrznych RCD.
[/quote]
W teorii tak. W praktyce jest to zabezpieczenie elektroniczne i to oparte o procesory, zatem może być bardzo awaryjne, zawiesić się itp, do tego jest to zabezpieczenie robione najtańszym kosztem przez małe skośnookie łapki, co też nie napawa mnie optymizmem. Dlatego ja zawsze obowiązkowo stosuję własne zabezpieczenia.

Tak samo jak w obwodach baterii DC stosuję rozłączniki bezpiecznikowe zamiast wyłączników nadprądowych, a w obwodach PV wolę zamontować rozłączniki bezpiecznikowe typu 10x38mm zamiast zwykłe rozłączniki izolacyjne modułowe.

[quote=“w3501yyyy, post:15, topic:15102, full:true, full:true”]
Zastanawia mnie tylko, czy zastosowanie RCD typu A/AC w obwodach zasilanych z falownika PV może skutkować nieprzewidywanymi zadziałaniami tego RCD. Zewsząd dochodzą niepokojące informacje jakby tak właśnie było, ale pomiarów i testów żadnych.
[/quote] Opublikowanych testów, czy pomiarów brak, ale teza bezpodstawna nie jest. Z mojej potwierdzonej praktyki wynika że niestety nie jest problemem nieprzewidywane zadziałanie, tylko brak zadziałania. Dla jasności nie mówię o obwodach zasilanych z PV ale np z UPS słabej jakości już tak lub urządzeń typu falownik zabezpieczonych różnicówką AC.

[quote=“elmontjs, post:18, topic:15102, full:true, full:true”]
[quote=“elmontjs, post:18, topic:15102, full:true, full:true”]
Zastanawia mnie tylko, czy zastosowanie RCD typu A/AC w obwodach zasilanych z falownika PV może skutkować nieprzewidywanymi zadziałaniami tego RCD. Zewsząd dochodzą niepokojące informacje jakby tak właśnie było, ale pomiarów i testów żadnych.
[/quote] Opublikowanych testów, czy pomiarów brak, ale teza bezpodstawna nie jest. Z mojej potwierdzonej praktyki wynika że niestety nie jest problemem nieprzewidywane zadziałanie, tylko brak zadziałania. Dla jasności nie mówię o obwodach zasilanych z PV ale np z UPS słabej jakości już tak lub urządzeń typu falownik zabezpieczonych różnicówką AC.
[/quote]
Pytałem trochę odnośnie też naszej rozmowy o wymianie nadprądówek po zwarciu. Spotykam się czasem z przypadkami gdzie zabezpieczenia w instalacji z falownikami PV działają dziwnie. Gość ma zasilanie przychodzące do domu, z bloku rozdzielczego odchodzi na RCD a dalej na obwody domowe, i z tego samego bloku na garaż w którym jest falownik PV. I mu się to RCD ciągle wyłącza, tylko gdy pracuje falownik PV. Mimo że to całkowicie inny obwód.

W innym przypadku wyłącza się B16 który zasila piekarnik. Sam wyłącznik jest już za falownikiem, ale zadziała nawet o północy gdy piekarnik jest nieużywany Przewód cały, izolacja w porządku. Poleciłem wymianę wyłącznika, ale nie pomogło. Czary i gusła :smiley:

[quote=“w3501yyyy, post:19, topic:15102, full:true, full:true”]
W innym przypadku wyłącza się B16 który zasila piekarnik. Sam wyłącznik jest już za falownikiem, ale zadziała nawet o północy gdy piekarnik jest nieużywany Przewód cały, izolacja w porządku. Poleciłem wymianę wyłącznika, ale nie pomogło
[/quote] Ja pisałem o wyłącznikach RCD.