Jakie przepisy i normy (wytyczne?) regulują zagadnienia związane z zabezpieczeniami transformatorów energetycznych. Np. kiedy wystarczy rozłącznik z bezpiecznikami, kiedy konieczny jest wyłącznik mocy itp. Będę wdzięczny za informacje.
Pozdrawiam kolegów.
Janusz
Przepisu nie znam ale cytuje wycinek artykulu z Wiadomosci Elektrotechnicznych nr.9/2000 p/t"Zabezpieczenia rozdzielnic pierscieniowych SN" (J.Ossowicki,H.Sibilski)
“” Najtanszym i jednoczesnie skutecznym zabezpieczeniem transformatorow o mocy znamionowej do 1000kVA od skutkow przeciazen i zwarc sa odpowiednio dobrane bezpieczniki topikowe “”
Transformatory o mocy do 1MVA nie są wyposażane w tzw. zabezpieczenia fabryczne, chodzi o zabezpieczenie gazowo-przepływowe ( tzw, Buchholtz) oraz zabezpieczenie temperaturowe. Stąd wystarczą zabezpieczenia topikowe dobierane według zaleceń producenta lub tabel. Co nie oznacza zakaz stosowania wyłączników.
Przy mocy większej od 1MVA ważnym staje się czy transformator jest typu “suchego” czy ma tradycyjną budowę tzn kadź wypełnioną olejem, w tym przypadku fabryka wyposaża transformatory w przekaźniki gazowo-przepływowe, które po stwierdzeniu gwałtownego przepływu oleju w kierunku konserwtora ( co oznacza zapalenie łuku wewnątrz kadzi) zwierają swój zestyk. W tym momencie musi nastąpić obustronne wyłączenie transformatora z pod napięcia, aby nie dopuścić do rozerwania się kadzi i wylania oleju.
To wymusza konieczność stosowania wyłączników oraz zasobników energii ( np. baterie akumulatorów) do sterowania wyłącznikami.
Wszystko to powoduje, że nie stosuje się transformatorów !MVA i więcej, bardziej opłaca się zastosowac dwa mniejsze. Są tańsze i dają wzajemną rezerwację, prostszy układ zabezpieczeń.
Powyżej mocy 6,3MVA dochodzi konieczność stosowania zabezpieczeń różnicowoprądowych ( innych niż w instalacjąch) porównujących prądy pierwotne z wtórnymi.
witam kolegow na forum
co do transformatorow a szczegolnie ich zabezpieczania
polecam strone:
http://matkorki.w.interia.pl/
pozdrawiam
specus
Zabezpieczenia traf są opisane w “Przepisach Budowy Urządzeń Elektroenergetycznych”. O ile mi wiadomo to jest to źródło powszechnie uważane za podstawowe w elektroenergetyce. Oczywiście w większości rozdziałów odwołuje się do norm.