Wyłączniki SN 15 kV

(choć w przeciwieństwie do jednego z Kolegów nie jestem zwolennikiem rozdzielnic z SF6)

W sumie unika się już ich stosowania oraz produkcji ze względu na szkodliwy wpływ na atmosferę.
Ale SF6 jest najlepszych środkiem do gaszenia łuku elektrycznego, nie ma lepszego. Ja z tymi wyłącznikami nigdy nie miałem problemu przez dziesiątki lat użytkowania.
I nie rozumiem dlaczego kolega nie jest zwolennikiem lub był ich stosowania. Rozumiem że nie tylko jako ekolog. Więc w czym problem. Wyłączniki takie były montowane, są w eksploatacji i będą, aż ich żywotność nie ulegnie kresowi lub wyjdzie zapis prawny o wymianie, podobnie jak freony naturalne.

Kolego melon. Napisałem, że nie jestem zwolennikiem stosowania rozdzielnic z SF6, a nie wyłączników z SF6. Omawiane wyłączniki są poza tym wyłącznikami próżniowymi. I miałem na myśli wyłącznie rozdzielnice SN. Taką samą funkcjonalność zapewniają rozdzielnice powietrzne lub z izolacja stałą, a dodatkowo z uwagi na większą podziałkę (z reguły)pola oferują więcej miejsca na ewentualne modernizacje (dodatkowe przekładniki) oraz zapewniają łatwiejsze wprowadzenie kabli.

Taką samą funkcjonalność zapewniają rozdzielnice powietrzne lub z izolacja stałą,

Taką samą funkcjonalność ale gabarytowo już nie. SF6 to także efekt miniutaryzacji.
Może za kilka lat się okaże które rozdzielnice posiadają większą żywotność, może ktoś, kiedyś przeprowadzi takie badania lub napisze pracę naukową.
Ja jestem zwolennikiem SF6 nadal.

Rozdzielnie SF6 są fajne wizualnie, ale spróbuj np. w takiej SM6 Schneidera wymienić przekładniki…Albo jeszcze lepiej kupić jakiś uszkodozny element. Najczęściej (przynajmniej tak jest u Schneidera) trwa to ponad miesiąc, a często kończy się na wymianie całego elementu.

Kolejnym problemem przy SF6 może być za jakiś czas akcja jaka jest teraz z PCB, czyli dodatkowe koszty w imieniu pseudo ekologi.

Wydaje mi się, że obok ceny, trwałości i jakości wyłącznika bardzo ważnym kryterium przy wyborze konkretnego modelu powinien też być czas rekacji serwisu i dostawy nowego aparatu.

Kiedy w końcu nauczymy się w takiego zachowania jakie mają Niemcy czy Francuzi i zaczniemy kupowac produkty naszych (krajowych) producentów.
Jeśli chodzi o np. zabezpieczenia to jest w Polsce kilku producentów którzy produkują bardzo dobre, i sprawdzone zabezpieczenia (choćby JM-Tronik). To samo tyczy się rozdzielni, kabli, transformatorów…

A proszę w rozdzielnicy ZX2 prod ABB, w polu pomiaru, spróbować chociażby odczytać tabliczkę znamionową przekładnika napięciowego! I tłumaczenie, że kable podpina się raz nie przekonuje mnie do przesadnej miniaturyzacji związanej z SF6. Jeśli np rozdzielnica Siemensa w izolacji mieszanej (łączniki w SF6, szyny w izolacji stałej) ma taką samą podziałkę jak rozdzielnica Elektrobudowy w izolacji powietrznej, to wybieram tę drugą. Aparatura jest typowa, nie czekam na nią tygodniami i w razie potrzeby mogę ją łatwo wymienić. A z własnego doświadczenia wiem, że serwis Siemensa mógłby się od Elektrobudowy bardzo dużo nauczyć, jeśli chodzi o sposób i czas reakcji na interwencje Klienta.

ale spróbuj np. w takiej SM6 Schneidera wymienić przekładniki…

Układ pomiarowy należy do ZE a przekładniki są plombowane.
Co ile czasu kolega wymienia przekładniki, raz na 10 lat. Mnie się zdarzyło wymieniać przekładnik napięciowy po 10 latach eksploatacji w ABB i to też pod okiem pracownika dostawcy energii elektrycznej, czekającego obok z plombownicą.
Bez przesadyzmu koledzy.
Dla mnie najważniejsza jest łatwość gaszenia łuku elektrycznego, który powstaje przy każdym załączeniu i wyłączeniu wyłącznika. Łuk towarzyszy każdej operacji łączeniowej. I co za tym idzie żywotności samej aparatury zabezpieczającej.
A poszczególne rozwiązania konstrukcyjne producentów nie są wykładnią stosowania tego typu środka jakim jest SF6 tylko świadczą o braku wiedzy praktycznej i eksploatacyjnej.

Omawiane na początku tematu wyłączniki są wyłącznikami próżniowymi. Nie mylmy izolacji szyn zbiorczych i medium gaszącego wyłącznika. Jak Koledzy określą rozdzielnicę NXPLUSC Siemensa, gdzie mamy próżniowy wyłącznik, szyny zbiorcze w izolacji stałej, a łącznik trójpołożeniowy w SF6? A wymiana przekładników prądowych zdarza się częściej niż Kolega pisze. Znam przypadki Klientów, którzy potrafią w ciągu 3 lat 3 razy zmienić tak moc przyłaczeniową, że niezbędna jest zmiana przekładników prądowych (wymaganie ZE)

Nie mylmy izolacji szyn zbiorczych i medium gaszącego wyłącznika

Nie mylimy.
Bo po co SF6 na szyny ?
Łuk najczęściej powstaje pomiędzy stykami wyłącznika w czasie normalnej eksploatacji, i tam się przydaje SF6. Łuk na szynach to już jest awaria lub głupota obsługi a nie normalna eksploatacja.

Kolego melon jaki znasz z praktyki wyłącznik średniego napięcia z SF6 jako medium gaszącym? Może jakiś przykład, bo omawiane do tej pory wyłączniki są wyłącznikami próżniowymi. A szyny zbiorcze rozdzielnicy ZX2 prod. ABB są wg Ciebie w jakiej izolacji? Bo o ile wiem to są właśnie w izolacji SF6

Kolego melon jaki znasz z praktyki wyłącznik średniego napięcia z SF6 jako medium gaszącym?

Będę pamiętał, przy okazji wizyty spiszę dokładnie parametry wyłącznika ŚN. W tej chwili mogę jedynie powiedzieć że chodzi o wyłącznik produkcji ABB.

O już mam w notatkach:
Wyłącznik ABB seria SafePLUS na ŚN 15kV

Jeśli rozdzielnica SN jest abonencka to właścicielem układu pomiarowego jest właściciel rozdzielnicy. Tak przynajmniej jest w Enerdze w Gdańsku.
My już kilka razy w ciągu 7 lat wymienialiśmy przekładniki napięciowe w rozdzielnicy SM6 (uległy spaleniu) i zapewniam nie należy to do łatwego zadania. Pół biedy jeśli wymienic trzeba przekładnik przy samych drzwiach, ale problem robi się przy konieczności wymiany przekłądnika ostatniego, trzeba wtedy wyciągać wszystkie z bardzo wąskiej i ciasnej celki.
Ostatnio wybuchł taki przekładnik, który był w polu wyłącznikowym. Oderwana część obudowy przekładnika przebiła komorę z SF6 wyłącznika. Oczywiście musiał zadziałać tylko i wyłącznie serwis Schneidera. Bardzo ważny obiekt był zasilany przez ponad miesiąc tylko z jednego transformatora, gdyż okazało się, że trzeba wymienić całe pole, bo wyłączniki są trochę inne, tak samo SEPAMy i nic nie da się dopasować. Jedyną zaletą tych rozdzielnic jest to, że mają ładną obudowę.

Witam
Kolego AWik, to bardzo podejrzana sprawa z awariami przekładników napięciowych jak to opisałeś. Coś musi być nie tak w układzie, albo przeciążone są przekładniki albo występuje ferrorezonans. Przekładniki nie mają prawa ot tak sobie ,strzelać’’ chyba, że są wadliwe (ale to mało prawdopodobne, żeby kilka z rzędu było wadliwych).
Jeżeli chodzi o rozdzielnice, to powiem Wam (zajmuje się na codzień rozdzielnicami, pracuję w firmie polskiej produkującej rozdzielnice ŚN i nn, ale nie w Elektrobudowie), że klienci sami wymyślają bardzo często takie cuda, że później sami mają problemy, np. z wymianą przekładników, podpięciem kabli itd. Najczęściej projektant projektuje rozdzielnie i wybiera z katalogu celki o najmniejszych gabarytach, nie zastanawiając się czy faktycznie takie małe pole jest wymagane. Producenci oferują wąskie i małe pola, bo rynek to wymusza aby mieli takie w swojej ofercie. Pola takie powinny być jednak stosowane tylko w sytuacjach, gdy faktycznie w pomieszczeniu brakuje miejsca i nie zmieści się celek o większych gabarytach. Bardzo często jednak miejsca jest dość, żeby postawić celki np. o szerokości 750mm, a projektant ,wpycha tam pola o szerokości 375mm. Obsługa klnie później na czym świat stoi, że ten producent to takie badziewie robi, że… :wink:
Powiem Wam jeszcze, że spotyka się różne preferencje klientów, jeżeli chodzi o medium gaszące. Jedni preferują tylko próżnie inni SF6. Powiem szczerze, że zarówno jedno jak i drugie jest bardzo dobre, aparatura ma praktycznie te same parametry, więc z technicznego punktu widzenia nie można powiedzieć, że aparatura próżniowa jest lepsza od tej z SF6 lub na odwrót. W przypadku sześciofluorku problemem są substancje powstałe w wyniku pracy w tym gazie. W komorach gaszących łuk łączników z SF6 powstają produkty, które już nie są obojętne dla środowiska i zdrowia ludzkiego. Jeżeli nastąpiłoby rozsczelnienie takiej komory, to te substancje wydostają się na zewnątrz, co nie jest już pożądane. Ale ogólnie moim skromnym zdaniem aparaty jedne i drugie są ,spoko’'.
SF6 natomiast jest niezastąpiony przy napięciach 110kV i wyższych. Nie spotkacie nigdzie wyłączników próżniowych na te napięcia, ponieważ wytrzymałość dielektryczna próżni zmniejsza się wraz ze wzrostem napięcia (taka jest niestety właściwość próżni). Przy najwyższych napięciach SF6 jest bezkonkurencyjny.
Trochę rozpisałem się. Na koniec powiem Wam, szczególnie tym którzy decydują o zamawianych rozdzielnicach, nie minimalizujcie na siłę swoich rozdzielnic. Niektórzy z kolegów pewnie decydują o remontach rozdzielni, które mają pod swoją opieką. Rosjanie, którzy zamawiają czasami rozdzielnice u nas, wręcz nie chcą małych celek. Tłumaczą, że jest później problem z eksploatacją, celki wąskie są przekleństwem, trudno dostać się do aparatury, mało miejsca na podłączenie kabli, itd. Myślę, że mają rację.
Korzystajcie z pomocy producenta, każdy liczący się producent aparatury ma biuro rozwoju, konstrukcyjne czy jak tam go zwał. Ludzie tam pracujący mają obowiązek konsultacji z klientem, jeżeli ten potrzebuje doradztwa w sprawie aparatury. Tworzone są często rozwiązania dostosowane do indywidualnej potrzeby klienta (np. nietypowe przyłącze, nietypowe posadowienie, możliwość zastosowania niestandardowej aparatury, itp.). Takiej możliwości nie oferują zachodni producenci, bo ich rozdzielnice mają typowe, standardowe rozwiązania i nikt z takiego np. Schneidera albo Siemensa nie zaprojektuje czegoś nietypowego na potrzeby jednego klienta. Zachęcam do korzystania z oferty polskich producentów.
Pozdrawiam

Kolego Marcus. Popieram w pełni! Ja osobiście jestem jak najbardziej za stosowaniem polskich rozdzielnic i to nie dlatego, że są polskie, czy też tańsze (bo to nie zawsze prawda), ale właśnie dlatego, że w ich przypadku mam możliwość wyposażenia pola i wprowadzania w nim wymaganych zmian takich jakie są mi potrzebne (oczywiście w granicach rozsądku i faktycznych możliwości technicznych). Jak słyszę od światowych producentów, że “nie można zastosować wymaganego przez Pana przekładnika bo nasz standard tego nie przewiduje” to krew mnie zalewa. Wiem, że łatwiej i taniej jest produkować seryjnie, masowo, jakieś standardowe pola, które wystarczają w 95 % przypadków, ale ja niestety spotykam te nietypowe 5 % i wtedy tylko siąść i płakać. A w nawiązaniu do izolacji SF6 w rozdzielnicach SN, to miałem już 2 sytuacje poważnych awarii rozdzielnic z powietrzną izolacją szyn zbiorczych, a SF6 w zbiorniku łączników, gdzie łuk na szynach spowodował wypalenie dziury w tym zbiorniku i powstanie szkodliwych produktów rozpadu gazu. Nie wnikając już dlaczego nie zadziałały odpowiednio zabezpieczenia, to największym problemem przy tych awariach było… sprzątanie produktów rozpadu gazu! Straż pożarna, która w obu przypadkach przybyła na miejsce awarii nie była świadoma, że tego jak to określili strażacy “proszku” nie można zamiatać miotłą! Najgorsze, że obsługa stacji tez tego nie wiedziała (obie rozdzielnice były zastosowane w zakładach przemysłowych)

Od Jedynastu lat ekspleatujemy wyłączniki prózniowe VD4 w rozdzielnicy D-17P czyli w Formie zamknientej wyłączniki sa na wózkach łączone zapomoca gniazd z rozdzielnicą , traktuje się je w pozyci próby jako otwarte odłączniki , była jedna usterka z napędem tzw blokadami ,Y’'.Obecnie montuje w GPZ-ach VD4 w tradycyjnym polu 15 kV zamiast SCJ1 i SCJ4 wciagu dwuch lat ostatnich zamontowaliśmy prawie 30 sztuk jadna usterka w polu z SPZ spalił sie silnik.Moie spostrzerzenie to delikatna listwa montażowa trzeba zaopatrzeć sie w siróbokret np:WAGO , Rure zprzewodami łacząca napęd z listwą odrazu przyłapać po swoiemu ja to robie opaskami 40/6, no i bardzo warzna sprawa klucz dynamometryczny do łaczenia kolumn z szynami a podczas eksploatacji my co roku każdy wyłącznik dokładnie sprawdzamy tez kluczem dynamomerycznym połaczenia , izolacje pomiar ,kolumny sączyszczone z kurzu bo wyłączniki nie lubią wilgoci i kurzu.W/g mnie wyłączniki sa niezłe i można je polecić .Pozdrawiam

Witam
Klucz dynamometryczny i sprawdzanie połączeń śrubowych na wyłącznikach jest zbędne w rozdzielnicach innych polskich producentów. Człony wysuwne z wyłącznikami prod. Elektrobudowa mają dość specyficzną budowę. Proszę obejrzeć kiedyś jak je wykonują inni polscy producenci.

Ze względu, że dano bardzo wąskie celki to władowano w nie przekładniki UMZ-15. Jesteśmy ok. 0,5km od GPZ - napięcie na rozdzielnicy to 15,75kV.
Własnym sumptem wymieniliśmy większość na przekładniki UMZ-17, ale wszystkie wchodziły na styk, a Panowie którzy je wymieniali trochę się pokaleczyli.

Byłem w minionym tygodniu w ZPUE Włoszczowa i powiem Wam, że jestem naprawdę pod wrażaniem. Bardzo nowoczesny zakład, maszyny, obrabiarki, wszystko naprawdę na bardzo wysokim poziomie.

Kupujmy Polskie produkty i nie wstydźmy się tego, że w naszej rozdzielni mamy polskie wyposażenie, a nie Schneidera czy innego Moellera.

Nie wiem czy Chiński ale wiem że mój kolega pracuje w Elektrowni Skawina i tam je stosują oprócz tego Zakład Energetyczny Stoen w W-wie więc to chyba pewny produkt.

Z całym szacunkiem Kolego marc822. Zakłady energetyczne nie są już niestety wyznacznikiem przyzwoitych standardów, więc fakt stosowania przez nie jakiegoś urządzenia nie jest już, nazwijmy to komplementem. W chwili obecnej podstawowym parametrem decydującym o wyborze aparatury jest niestety cena, a nie parametry techniczne. Pracuję w spółce córce dużej grupy energetycznej i to co się tej grupie dzieje, jeśli chodzi o sprawy merytoryczne, techniczne, woła o pomstę do nieba. Decyzje o wyborze aparatury podejmują ludzie, dla których napięcie nie różni się od natężenia prądu. Ostatnio, gdy od Zamawiającego domagałem się dostarczenia, zgodnie z umową, gazu SF6 do napełnienia wyłącznika 110 kV, usłyszałem, że ona o takim gazie nic nie wie, a jak potrzebuje gaz to… mam jechać z butlą na stację benzynową i tam mi ją napełnią. Myślałem, że zebrało jej się na żarty, ale ona była śmiertelnie poważna. Z wrażenia odebrało mi mowę.

o jakości wyłączników można powiedzieć dopiero po kilku tysiącach łączeń, niestety początkowy zachwyt wyłącznikami ABB typu VD4 minął jak zaczęły się sypać mechanizmy napędów.

To mocne słowa. Wyłączniki VD4 są jednymi z najpopularniejszych na rynku. Nie można jednak zapomnieć o tym, że co roku należy dokonac pełnej procedury sprawdzeń i przegladów zgodnie z DTR-ką. Założę się, że nikt u Was o tym nie pamiętał.
Poza tym jak dotąd nie słyszałem od kolegów z innych zakładów energetycznych, żeby mieli jakieś problemy z nimi.

Co do VC-1 to wygląda to dosyć interesująco. Czy ktoś z kolegów zna kogoś z Elektrowni Skawina ? Ciekawe jak tam sobie poradziły ?