Witam
Kolego AWik, to bardzo podejrzana sprawa z awariami przekładników napięciowych jak to opisałeś. Coś musi być nie tak w układzie, albo przeciążone są przekładniki albo występuje ferrorezonans. Przekładniki nie mają prawa ot tak sobie ,strzelać’’ chyba, że są wadliwe (ale to mało prawdopodobne, żeby kilka z rzędu było wadliwych).
Jeżeli chodzi o rozdzielnice, to powiem Wam (zajmuje się na codzień rozdzielnicami, pracuję w firmie polskiej produkującej rozdzielnice ŚN i nn, ale nie w Elektrobudowie), że klienci sami wymyślają bardzo często takie cuda, że później sami mają problemy, np. z wymianą przekładników, podpięciem kabli itd. Najczęściej projektant projektuje rozdzielnie i wybiera z katalogu celki o najmniejszych gabarytach, nie zastanawiając się czy faktycznie takie małe pole jest wymagane. Producenci oferują wąskie i małe pola, bo rynek to wymusza aby mieli takie w swojej ofercie. Pola takie powinny być jednak stosowane tylko w sytuacjach, gdy faktycznie w pomieszczeniu brakuje miejsca i nie zmieści się celek o większych gabarytach. Bardzo często jednak miejsca jest dość, żeby postawić celki np. o szerokości 750mm, a projektant ,wpycha tam pola o szerokości 375mm. Obsługa klnie później na czym świat stoi, że ten producent to takie badziewie robi, że… 
Powiem Wam jeszcze, że spotyka się różne preferencje klientów, jeżeli chodzi o medium gaszące. Jedni preferują tylko próżnie inni SF6. Powiem szczerze, że zarówno jedno jak i drugie jest bardzo dobre, aparatura ma praktycznie te same parametry, więc z technicznego punktu widzenia nie można powiedzieć, że aparatura próżniowa jest lepsza od tej z SF6 lub na odwrót. W przypadku sześciofluorku problemem są substancje powstałe w wyniku pracy w tym gazie. W komorach gaszących łuk łączników z SF6 powstają produkty, które już nie są obojętne dla środowiska i zdrowia ludzkiego. Jeżeli nastąpiłoby rozsczelnienie takiej komory, to te substancje wydostają się na zewnątrz, co nie jest już pożądane. Ale ogólnie moim skromnym zdaniem aparaty jedne i drugie są ,spoko’'.
SF6 natomiast jest niezastąpiony przy napięciach 110kV i wyższych. Nie spotkacie nigdzie wyłączników próżniowych na te napięcia, ponieważ wytrzymałość dielektryczna próżni zmniejsza się wraz ze wzrostem napięcia (taka jest niestety właściwość próżni). Przy najwyższych napięciach SF6 jest bezkonkurencyjny.
Trochę rozpisałem się. Na koniec powiem Wam, szczególnie tym którzy decydują o zamawianych rozdzielnicach, nie minimalizujcie na siłę swoich rozdzielnic. Niektórzy z kolegów pewnie decydują o remontach rozdzielni, które mają pod swoją opieką. Rosjanie, którzy zamawiają czasami rozdzielnice u nas, wręcz nie chcą małych celek. Tłumaczą, że jest później problem z eksploatacją, celki wąskie są przekleństwem, trudno dostać się do aparatury, mało miejsca na podłączenie kabli, itd. Myślę, że mają rację.
Korzystajcie z pomocy producenta, każdy liczący się producent aparatury ma biuro rozwoju, konstrukcyjne czy jak tam go zwał. Ludzie tam pracujący mają obowiązek konsultacji z klientem, jeżeli ten potrzebuje doradztwa w sprawie aparatury. Tworzone są często rozwiązania dostosowane do indywidualnej potrzeby klienta (np. nietypowe przyłącze, nietypowe posadowienie, możliwość zastosowania niestandardowej aparatury, itp.). Takiej możliwości nie oferują zachodni producenci, bo ich rozdzielnice mają typowe, standardowe rozwiązania i nikt z takiego np. Schneidera albo Siemensa nie zaprojektuje czegoś nietypowego na potrzeby jednego klienta. Zachęcam do korzystania z oferty polskich producentów.
Pozdrawiam