Wyłącznik różnicowoprądowy jako wyłącznik główny

Witam wszystkich. Czy wył.róż-prądowy może być stosowany jako wyłącznik główny?

Jakie są opinie Kolegów?

Pozdr. Zbyszek

NIE
STANCA

Witam!

Wprawdzie nigdy nie stosowałem typowego wyłącznika RCD jako wyłącznika głównego nie mniej jednak spotykałem takie rozwiązania.
Ale to chyba należy rozpatrywać w zależności od konfiguracji układu.
Np. wyłącznik DPX (jako wyłącznik główny) z zamontowaną cewką wybijakową, która jest sterowana przekażnikiem różnicowoprądowym PRP. Wtedy wzrost upływności (powyżej nastawy) w instalacji spowoduje odcięcie napiecia właśnie przez wyłącznik główny. I jeszcze położenie dźwigni WG zasygnalizuje nam awarię.

Natomiast rozpatrując to w kategorii nazewnictwa to należy pamiętać, że FR jest rozłącznikiem natomiast P304 jednak ma w nazwie “wyłącznik”.

Witam !
Pytanie zbyt ogólne - nie można odpowiedzieć.
W jakiej sieci i do czego służącej. RCD na całą sieć to niedobry pomysł,
ponieważ może zadziałac w sposób przypadkowy.

Uważam,że wyłącznik główny powinien bć sterowany tylko ręcznie - niezawodność, świadome działanie serwisu, wyeliminowane
“kaprysy” urzadzeń.
CYRUS.

ja też stosuje FRy,ale dużo razy widziałem wył.r-pr.wręcz opisane jako WYŁ.GŁ.(a dlaczego by nie?przecież też można wyłączyć go ręcznie a że przy okazji stanowi dodatkową ochronę to komu to przeszkadza?)
żeby było jasne,ja stosuje FR,ale przy bidzie w naszym kraju dobrze jak i 50 zł zostanie w kieszeni.ciekawy byłem jakie jest zdanie kolegów dlatego poruszyłem ten wątek.pozdr.zbyszek

Też spotykałem napisy na wyłączniku różnicowoprądowym-wyłącznik główny, ale przecież wyłącznik, rozłącznik i przełącznik to różne urządzenia inaczej zbudowane. Spotykając przy pomiarach wpisuję uwagi jako rozwiązanie wadliwe.
STANCA

Wyłącznik, rozłącznik, odłącznik często błędnie zamiennie stosowane pojęcia. Cecha “wyłącznika głównego” to najczęściej sygnalizacja utworzenia 100% przerwy w obwodzie. Czy RCD daje taką gwarancję, nie chodzi tu o wskażnik położenia styków, pytanie czy jest gwarancja prawidłowej pracy, czy przypadkiem pomimo sygnalizacji wyłączenia jakiś styk nie pozostanie sklejony.
Zwykłe styczniki też najczęściej mają elementy wskazujące na położenie styków, ale producent nie daje na to gwarancji. Jeśli RCD spełnia to wymaganie (chyba jednak nie) to może być “wyłącznikien głównym napięcia”. To, że RCD potrafi wyłączyć prądy robocze, czasami nawet zwarcia to raczej z definicji rozłącznik, a dźwignia służy do załączenia i sygnalizacji zadziałania. W żadnych katalogach nie zauważyłem, aby producent polecał stosować ja jako wskaźnik przerwy w obwodzie.

Witam :slight_smile:

No cóż, Kolega chce aby się wrócić do późnego Ludwika XVI?
Po co firmy produkują wyłączniki z różnymi bajerami? Troche po to, aby klijenta naciągnąć, ale też dlatego że komuś jakaś opcja była potrzebna.
Widział Kolega instalację p.pożarową, w której przyciśnięcie czerwonego przycisku powodowało włączenie alarmu i wyłączenia napięcia z części obiektu, lub nawet z całego?
Nawet stare poczciwe APU mają małe bajery.
Czy to dla Kolegi jest wiadome?

Sam nie jestem zwolennikiem stosowania RCD jako wył. głównego. W gotowych projektach domów jednorodzinnych częto to jest praktykowane. Ale sama nazwa wskazuje: WYŁĄCZNIK różnicowo-prądowy.
Więc, gdzie jest wada.

Jeżeli jest nazwany wyłącznikiem to znaczy że nim jest.
Rozłącznik może rozłączyć do 10 xIn, a wyłącznik może rozłączać prądy zwarciowe.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
W którymś z wątków:

z czym się zgadzam.
RCD bez członu nadmiarowo prądowego i zwarciowego w omawianym przypadku jako „wył. gł.” spełnia funkcję rozłącznika, natomiast jeżeli posiada w/w człony nadmiarowo prądowe i zwarciowe, to spełnia funkcję wyłącznika.
Wg mnie jeden i drugi typ może spełniać funkcję „wył. gł.”.
Zgadzam się z Kolegą Yeti55 że powinniśmy być pewni skutecznego wyłączenia wszystkich faz.
Gdybym obecnie projektował wyłącznik główny przy zastosowaniu RCD lub FR, to dołożyłbym trzy kontrolki dla każdej z faz.

Osobiście nie radzę dawać jednej różnicówki jako wyłącznika głównego na samym początku.
Powód …dosyć prozaiczny:

  • gdy nastąpi jakieś zawilgocenie przewodów np. w łazience lub przebicia jakiś starych urządzeń, w całym domu bedzie korki prać dopóki nie znajdziesz i nie wyeliminujesz owej ustreki ( a to wcale nie musi być takie proste),
    Proponuje dać więcej róznicówek na poszczególne sekcje (oczywiście w miarę możliwości finansowych) , to znacznie zaoszczędzi nam latania i załaczania korków…

witam kolegów:)

Wbrew pozorom nie jest to taki duży problem, wystarczy odstawić wszystkie zabezpieczenia, włączyć RCD i po kolei załączać poszczególne zabezpieczenia. Obwód wadliwy identyfikujemy w ciągu kilkunastu sekund, pod warunkiem, że Wykonawca opisał zabezpieczenia na tablicy a z tym bywa bardzo różnie niestety.

Witam

Nie jest to jednak czasami tak prozaiczne. Wystarczy, że uszkodzenie będzie dotyczyło zaniżenia izolacji lub zwarcia przewodu “N” do ziemii i juz wyłączaniem zabezpieczeń nic nie zrobimy (chyba,że są dwutorowe). Korzystając z latarki czy świeczki, szukać przyczyny może być czasem dość trudno. Oprócz kwestii finansowej, warto czasem wziąć pod uwagę tez i rozsądek a życie samo zweryfikuje…

Pozdrawiam
Adam

Witam !
Widać z postów,ze inni koledzy podzielają moje opinie co do zastosowania RCD jako wyłącznika głównego. To samo dotyczy jednego RCD na całą instalację. W przypadku awarii cały obiekt traci zasilanie,
trzeba szukać po omacku latarki aby nie połamać nóg na schodach !
Czy to jest postęp kolego Gruhaa ! Ludwik XVI nie nie zgodziłby się na taką instalację.
**Do mnie przemawiają argumenty kolegi Yetti 55.
Wyłącznik główny powinien dawać pełną gwarancję zdjęcia napięcia
z instalacji. Dodam jeszcze,że dobrze by było zapewnić niemożność przypadkowego podania napięcia po jego wyłączeniu.**Starsi elektrycy stosowali metodę wyjęcia bezpieczników na czas serwisu.
Kolego Gruhaa !
Nie wystarczą S-ki jako wyłącznik główny ? Przecież wtedy kolega zaoszczędziłby następne 50 zł !
Myślę,że przez kolegę przemawia małe doświadczenie i nieprzemyślenie do końca wielu sytuacji.
CYRUS.

Witam!
Autor tematu nie sprecyzował o jaki obiekt czy rozdzielnice chodzi.
-Jeśli chodzi o instalację w domkach jednorodzinnych czy mieszkaniach, to nie widze przeciwskazań, by RCD nie mógłby być wyłącznikiem głównym w rozdzielnicy domowej, czy mieszkaniowej.
-Osobiście zrealizowałem kilka takich projektów w domkach jednorodzinnych, gdzie cała instalacja była zabezpieczona 3-faz. RCD.
P.S.
-Ale to było kilka lat temu i obecnie już tak tanich projektów nie spotykam,
bo jest tendencja do przeginania i naciągania na najdroższe wykonania.

Witam

Widzę problem w interpretacji mojego postu, więc dla kolegi specjalna wersja:

Sprawę wyciągania bezpieczników zostawiam starym elektrykom takim jak ty. Ja młody elektryk podchodzę do wyłącznika, dwa ruchy ręką i mam wyłączone i nawet przerwę na stykach widzę. Mogę sobie zrobic test wyłącznika, mam sygnalizację położenia styków a nawet blokadę napędów ręcznych i automatycznych.
Ciekawe?

Widzisz kolego, ja bawię się wyłącznikami za 30tyś. i jakkolwiek patrzeć, 50zł to pikuś.

Proponuję przestać myśleć i zabrać się do pracy. A wtedy pogadamy.

Witam !
Typowy RCD nie ma kontroli położenia styków. O tym właśnie mówił Elserwice. Polecam powtórne przeczytanie postu.
Chyba kolega zapomniał temat postu i dokładnie nie wie o czym pisze.
Kolega zagubił się w swoich wypowiedziach.
Jak kolega jest poważny i umie czytać tematy to proszę nie stawiać niepoważnych propozycji.
CYRUS.

podlaczajac sie do tego tematu poprosze o jedna mala podpowiec:) mianowicie czy wyl roznicowy bedzie dziala prawidlowo na instalacji dwuprzewodowej tj bez zera ochronnego ? jesli tak to poprosze o jakis maly schemacik do tego:) z gory dziekuje za wyczerpiujaca odpowiec:)

Witam !
Odpowiem chętnie , pytanie jest , co kolega rozumie pod pojęciem
- brak zera ochronnego.
Przewód ochronny nie jest wymagany do poprawnej pracy RCD.
Istnienie przewodu ochronnego zapewni zadziałanie RCD w przypadku pożaru- w przypadku uszkodzenia izolacji, w instalacji powstanie upływ
L1 -PE, lub N-PE. Wówczas zadziała RCD.
RCD wykrywa uszkodzenia izolacji urządeń, w przypadku wadliwego urządzenia w klasie I, RCD uniemożliwi jego eksploatację. Realizację tego zadania umożliwia PEN ( zero ochronne).
RCD reaguje na różnicę prądów, czyli chroni przed włożeniem "palca "
do gniazda. Przed tym nie chroni żadne inne urządzenie.
Natomiast w sieci TN-C musi być zachowana ciągłość PEN ( zera)
i dlatego typowy RCD nie może pracować w sieci TN-C.
Czego nie możesz zrobić ? Zastąpić “zero ochronne” inaczej PEN
wyłącznikem różnicowym.

Oznacza to,że jest błędem podłączenie odbiornika w I klasie do gniazda bez bolca zabezpieczonego tylko przy pomocy RCD.
RCD nie może wyłączać 'PEN.
PEN odprowadza upływy w urządzeniach I klasy z obudowy do PEN,
czyli usuwa napięcia które mogą pojawić się na obudowach.
Jest to podstawowy system ochrony. Przy braku PEN i uszkodzeniu izolacji, na obudowach będzie faza do momentu porażenia prądem, wówczas dopiero zadziała RCD. Takich eksperymentów na ludziach się nie przeprowadza.
Typowa instalacja dwuprzewodowa jest rozumiana jako L1 i N, gdzie N
jest przewodem neutralnym, a zero ochronne nie istnieje.
Do takiej instalacji podłącza się urządenia II klasy, które nie posiadają zacisku ochronnego - czyli nie wymagaja “zera ochronnego”.
RCD w takiej sieci działa prawidłowo.
CYRUS.

Witam!

-A może pytanie Kolegi Adama dotyczy instalacji z lat 70 czy 80-tych, gdzie używało się klasycznego zerowania, co widać na ostatnim rysunku w temacie:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=7572&start=15
P.S.
-Wówczas nie mówiło się o PEN, lecz N czyli Null. :wink:

Witam
Kolego Amperek a kto powiedział, że wogóle ma być wyłącznik główny :wink:
Co prawda są obiekty gdzie musi być ale chyba kolega raczej ma na myśli tablice mieszkaniowe. Różnicówki mają sygnalizację położenia styków wię mogą pełnić rolę bezpiecznej przerwy izolacyjnej. FR-k stosowało się kiedyś z oszczedności teraz już tak zostało. Poczatkowo różnicówki były piekielnie drogie i miały bardzo małą trwałość (małą liczbę cykli przestawień w porównaniu z FR-kami) i FR dawało sie aby zaoszczędzić ten nowy i drogi “cud techniki” . Są też inne zalety stosowania takiego rozłącznika głównego no ale przymusu nie ma.