Witam Kolegów
To co pisze Kolega Infeldom jest prawdą jednak Kolega zapomniał dodać jednego zdania które jest dość istotne, a mianowicie:
cytat z publikacji > http://www.edwardmusial.info/pliki/zab_sil_z_fal.pdf
strona nr 25.Przed jakimkolwiek rozstrzygnięciem normalizacyjnym należałoby jednak wziąć pod uwagę wszelkie inne skutki patofizjologiczne długotrwałego rażenia prądem 300 mA o częstotliwości 1000 Hz.
To tak w woli doprecyzowana.
Natomiast chciałem jeszcze raz zadać pytanie z mojego poprzedniego postu (11 Sty 2007 20:49) może ktoś mi coś podpowie:
Po przeanalizowaniu wszystkich materiałów nasuwa mi się następujące pytanie:
Jakie to są warunki szczególnego zagrożenia ?
Bo zastosowanie wyłączników różnicowoprądowych do ochrony uzupełniającej przeciwporażeniowej bez znaczenia prądu różnicowego można wykonać w warunkach normalnych to co właśnie napisał Kolega KSKRAK_Krystyn. Potwierdzeniem tego niech będzie publikacja dr-a Edwarda Musiała str. 5 - tablica 2 > www.edwardmusial.info/pliki/bad_rcd.pdf >
Tak więc co to są te warunki szczególnego zagrożenia bo w nich już wyłącznik różnicowoprądowy może być do 30 mA ?
Moje układy falowników pracują w pomieszczeniach węzłów cieplnych z dużą ilością rur, metalu, a czasami z wysoką temperaturą oraz dużą wilgotnością (np. przy zrzuceniu zładu dodatkowo gorącej wody). Więc nie wiem do jakiej kategorii zaliczyć takie pomieszczenie ?
Pozdrawiam
Piotr P.