Wyłącznik RCD a układ TT

To nie jest twierdzenie ironiczne. Przyznasz ,że jedynym argumentem na nie jest to ,że obawiasz się iż różnicówka nie zadziała. Ale jakie jest prawdopodobieństwo ,że dwie różncówki nie zadziałają równocześnie? Jeśli dla kogoś jest ono nadal zawysokie to niech stosuje trzy.

Układ TT ma to do siebie, że parametry uziemienia nie są stałe w czasie. Nawet jak ktoś się zaprze i zrobi uziom na miare dla C 25 to jaką da gwarancje ,że za jakiś czas uziom ten nadal zapewni ochronę? Natomiast RCD jest tak cudownie czułym zabezpieczeniem ,że nawet skorodowany przewód uziemiający pozostając w ziemi spowoduje zadziałanie różnicówki.

I na tle tego powiedz mi kolego czym się różni wyłączenie w odpowiednim czasie przez nadprądówkę a RCD?

Ważne jest to, że negujesz czas zadziałania zabezpieczenia przy zwarciu L-PE nadmiarowoprądowego na rzecz wyłącznika różnicowoprądowego.

A z banami wcale nie przesadziłem. Poleciały za wmawianie ludziom ,ze RCD może być użyty tylko do ochrony uzupełniającej. Z tego zrodziły się teorie, że skoro do ochrony uzupełnijącej to czemu nie w układach TNC. I ban.

Witam!

Jeszcze nie było tak, by ktoś dostał bana na ISE za udział w dyskusji. Nawet za głoszenie błędnych teorii. To jest zawsze tylko dyskusja. Ale styl prowadzonej wymiany zdań może być (i był) powodem banicji.

jakie jest prawdopodobieństwo ,że dwie różncówki nie zadziałają równocześnie

Odpowiem przewrotnie: takie samo, że zawiedzie izolacja urządzenia akurat w momencie wyjmowania prania z pralki.
Nie realne?
Ale możliwe.

Skoro RCD jest tak cudownie bezawaryjny, chociaż skomplikowany to przecież możemy przyjąć, że mniej skomplikowana izolacja również nie ma prawa ulec awarii. Albo zwiększyć jej grubość na przewodach np: dwu, trzy a nawet czterokrotnie.

Każde urządzenie techniczne może ulec awarii. Nawet twoja Ska. Trzeba tylko określić niezawodność układu oraz koszty zwiększenia tej niezawodności. Nie mam tu przed sobą danych ale są opracowania mówiące, że prawdopodobieństwo jednoczesnego uszkodzenia dóch różnicówek jest mniejsze niż jednej Ski.

Co do kabli jak i innych urządzeń to przecież stosuje się wzmocnienie izolacji właśnie aby zwiększyć bezpieczeństwo. A czym jest II klasa ochronności jak nie wzmocnieniem lub zdublowaniem izolacji? I daje to zadowalający poziom niezawodności.

Dla mnie jest jasnym to ,że gdyby faktycznie RCD były tak nieprzydatne do niczego to zostały by dawno wycofane z rynku a ich instalowanie bylo by zakazane. A koledzy zaś chcecie mi wmówić ,że różnicówka ma mi służyć jak jakaś ozdoba w rozdzielnicy gdyż ochronę przeciwporażeniową to ja mam sobie zrealizować w inny sposób. Już raz pytalem- To poco wam różnicówki?

A ja się nie godze na instalacje bez różnicówek. Bo to dopiero wprowadzenie różnicówek do instalacji wpłynęło na znaczną obniżkę ofiar prądu elektrycznego. Więc czemu wcześniej było ich dużo więcej skoro S ki i topiki są takie doskonałe? a dopiero niedoskonałe RCD coś zmieniły? Jak tego spadku ofiar nie widzi kolega w Polsce to napewno można je zobaczyć w europie gdzie od lat stosują bez skrępowania różnicówki. A unas zamiast promować te urządzenia to się nimi straszy ludzi albo sprowadza do roli jakiejs ochrony dodatkowej.

Witam!

Kolego argumenty Twoje są na pograniczu demagogii i ocierają się o fantastykę bajkową.
Wciskasz mi też słowa i teorie o których nawet nie pomyślałem.
Wymyślasz również teorie nieprawdziwe.

Wysoki wspólczynnik zgonów spowodowanych kontaktem z prądem nie był spowodowany nie stosowaniem RCD lecz układem TN-C w aluminiowej wersji. Dopiero wymóg wykonywania nowych instalacji z rozdzielonymi przewodami PE i N umożliwił stosowanie wyłączników różnicowoprądowych. Oczywiście zakaz wykorzystywania aluminium też ma swój udział w obniżeniu tego wstydliwego i haniebnego współczynnika.

Czy ja kiedyś pisałem, że RCD jest niewarte stosowania ponieważ jest zawodne?
Czy ja pisałem kiedyś, że

różnicówka ma mi służyć jak jakaś ozdoba w rozdzielnicy gdyż ochronę przeciwporażeniową to ja mam sobie zrealizować w inny sposób

Jeśli wskażesz jedną moją wypowiedź o takiej treści i sensie to przestaję zaglądać na forum.
A jeżeli nie znajdziesz to pisz uczciwie i nie gmatwaj tematu.

Ale pisałem i piszę o tym, że nie unikniemy udziału i pierwszeństwa RCD w ochronie przeciwporażeniowej, ale nie wolno pomijać roli zabezpieczeń nadmiarowoprądowych (w jakiejkolwiek wersji) w SWZ.
Zadziałanie wyłącznika RCD nie jest uwarunkowane tylko prądem różnicowym. Ten prąd ma wyzwolić wyłącznik ale nie zawsze tak się musi stać. Z powodu różnych warunków np: wilgoci zawartej w powietrzu nawet sprawny, ale nie zmuszany od długiego czasu do działania może nie zareagować wtedy kiedy powinien.
I właśnie dlatego jest niezbędne rezerwowanie RCD przez zabezpieczenia nadmiarowe. I tu właśnie musi być określony czasu ich zadziałania.
Nie może być to czas nieokreślony, ponieważ sytuacja taka powoduje pojawienie się napięcia na przewodzie PEN, czyli na obudowach innych sprawnych odbiorników wykonanych w I klasie ochronności.

A na pewno już nie jest potrzebny następny wyłącznik różnicowoprądowy, ponieważ znajdzie się on w identycznych warunkach środowiskowych jak jego poprzednik. I warunki otoczenia mogą identycznie oddziaływać na obydwa aparaty.

I właśnie z pomijaniem tego czasu przez Ciebie nie mogę się zgodzić.

[quote]Czy ja kiedyś pisałem, że RCD jest niewarte stosowania ponieważ jest zawodne?
Czy ja pisałem kiedyś, że
Cytuj:
różnicówka ma mi służyć jak jakaś ozdoba w rozdzielnicy gdyż ochronę przeciwporażeniową to ja mam sobie zrealizować w inny sposób

Jeśli wskażesz jedną moją wypowiedź o takiej treści i sensie to przestaję zaglądać na forum.
A jeżeli nie znajdziesz to pisz uczciwie i nie gmatwaj tematu.

Ale pisałem i piszę o tym, że nie unikniemy udziału i pierwszeństwa RCD w ochronie przeciwporażeniowej, ale nie wolno pomijać roli zabezpieczeń nadmiarowoprądowych (w jakiejkolwiek wersji) w SWZ.
[/quote]

No cóż myślę ,że znalazłbym wiele kolegi postów w których twierdzisz ,że RCD nie nadaje się do ochrony przeciwporażeniowej. Nawet w tym wątku poddałeś w wątpliwość zastosowanie RCD do ochrony i to w układzie TT. Przecież pytający na początku zaznaczył ,że ma za dużą rezystancję uziemienia i czy w związku z tym może do ochrony zastosować RCD. Na kilku stronach udowadniasz ,że nie może i musi tak rozbudowywać uziom aż mu S ka zadziała. I to nie jest moja demagogia tyko twoje stanowisko.

Potem dla zamydlenia oczu piszesz coś takiego

Ale pisałem i piszę o tym, że nie unikniemy udziału i pierwszeństwa RCD w ochronie przeciwporażeniowej, ale nie wolno pomijać roli zabezpieczeń nadmiarowoprądowych (w jakiejkolwiek wersji) w SWZ

Gdybyś tak uważał to wlaśnie w tej sytuacji uznałbyś wyższość tego RCD gdyż pytający uzwzględnił S kę, -nie pominął jej, ochrona mu nie wyszła to przeszedł do różnicówki. I na tym dyskusja powinna była się zakończyć. A co to za uznawanie pierszeństwa RCD jeśli kolega wyznaje zasadę ,że zawsze trzeba zrobić tak ,żeby S ka pełniła ochronę a RCD jako co? No jakiś dodatek.

Jeśli chcesz sięwycofać z tego to w następnym poscie napisz prost ,że uważasz ,że w sytuacji gdy po uwzględnieniu i przeanalizowaniu zabezpieczenie nadprądowe nie zapewnia skutecznej ochrony to możemy zastosować wyłącznik różnicowoprądowy bez rozbudowywania w tym wypadku układu uziomowego tak aby S ka zadziałała.

Tylko ,że ty tak nie napiszesz.
Napiszesz mniejwiecej tak ,że RCD może pełnić funkcje ochronne w sytuacji gdy mamy tak małą wartość rezystancji uziemienia ,że zainstalowana tam S ka przy zwarciu zadziała w określonym czasie

Co do spadku zgonów to owszem ma na to wpływ przejście na miedź. Ale tylko częściowy. Są badania ukazujące wprost wpływ stosowania RCD na spadek śmiertelności.

Co do czasów RCD to nie zgodzę sięz kolegą ,że jakoś rozbiegają się spontanicznie. Badania wyłącznika przeprowadza się w tych samych warunkach w których jest zainstalowany. Poza tym nie znam żadnych tabel, charakterystyk lub innych danych wprowadzających jakieś poprawki po uwzględnieniu środowiska pracy. Wyłącznik jest w pełni przystosowany do pracy w normalnych warunkach środowiskowych bez żadnych zabiegów. Jedynie do zastosowań na zewnątrz budynków są specjalne wykonania. Więc obawy ,że wyłacznik będzie wyłączał w jakimś nieokreślonym czasie jest całkiem bezpodstawne. A jeśli zastosujesz wyłącznik w rozdzielnicy gdzie będzie się na niego lała woda to może nie zadziałać. Ale i na S kę bym wtedy nie liczył.

A druga różnicówka nie musi być w tej samej rozdzielnicy i zazwyczaj nie jest.

Witam!

Prosiłem Cię byś nie starał się myśleć za mnie.
Moim zdaniem taka postawa jest oznaką braku argumentów.
Ośmieszyć adwersarza jeśli się nie ma nic do przekazania.

Identyczna w sposobie prowadzenia dyskusja toczy się na innym forum.
W taki sposób usiłuje się tam manewrować wyrwanymi z kontekstu fragmentami wypowiedzi innych i tak interpretuje się zapisy normy, że prawie udowodniono iż zamontowanie gniazda wtykowego 230V w przestrzeni pod wanną jest zgodne z prawem.

Tak rozmawiają dwulicowi politycy. Tak nie rozmawiają osoby znające temat.
Tak rozmawiają przekonani o swej nieomylności laicy, ale tak nie rozmawiają ludzie chcący wyjaśnić sporne kwestie czy niejasności.

Sedno mojego udziału w tej dyskusji (raczej targowisku próżności) zawarłem w jednym zdaniu.

I właśnie z pomijaniem tego czasu dla zabezpieczeń nadmiarowych przez Ciebie nie mogę się zgodzić

Więc zapoznaj się z odpowiednią normą IEC 60364 4-41 spójrz na
uwagi do p.411.4.4 i 411.4.5 przemyśl i wtedy zabierz głos.

Nie mi jest brak argumentów. Ale szkoda mojego czasu i cierpliwości czytających na przekopiowywanie twoich wypowiedzi bo każdy może je sobie poczytać w oryginale.

Wyjaśnij mi tylko o jakie czasy ci chodzi, których ja niby nie uwzględniam a dwa to wyjaśnij w końcu ,żebym się nie musiał domyślać co znaczy dla ciebie to zdanie

Ale pisałem i piszę o tym, że nie unikniemy udziału i pierwszeństwa RCD w ochronie przeciwporażeniowej, ale nie wolno pomijać roli zabezpieczeń nadmiarowoprądowych (w jakiejkolwiek wersji) w SWZ.

I zastosuj tę tezę do tego konkretnego przypadku o któr pytał nasz kolega.

I pomału kończmy ten temat bo chyba w kółko rozmawiamy otym samym.

Więc na zakończenie co radzisz naszemu koledze i dlaczego.


Skoro odwołujesz się kolego do normy to mogę ci coś zacytować.

413.1.4 Układy TT
413.1.4.1 Wszystkie części przewodzące dostępne chronione wspólnie przez to samo urządzenie ochronne, powinny być połączone ze sobą
przewodami ochronnymi i przyłączone do tego samego uziomu. Jeżeli stosuje się kilka urządzeń ochronnych połączonych szeregowo,
wymaganie to odnosi się oddzielnie do wszystkich części przewodzących dostępnych, chronionych przez każde z tych urządzeń.
Punkt neutralny lub, w razie jego braku, jeden z przewodów fazowych powinien być uziemiony w każdej prądnicy lub stacji transformatorowej.
413.1.4.2. Powinien być spełniony następujący warunek:

gdzie
RA jest sumą rezystancji uziomu i przewodu ochronnego części przewodzących dostępnych
Ia jest prądem powodującym samoczynne zadziałanie urządzenia ochronnego.
Jeżeli urządzeniem ochronnym jest urządzenie ochronne różnicowoprądowe, Ia jest znamionowym różnicowym prądem zadziałania IDn.
Ze względu na wybiorczość urządzenie ochronne różnicowoprądowe typu S*N12) może być stosowane w połączeniu szeregowym z
urządzeniem ochronnym różnicowoprądowym ogólnego typu. W celu zapewnienia wybiórczości działania z zastosowaniem urządzeń
ochronnych różnicowoprądowych typu S w obwodach rozdzielczych dopuszcza się czas zadziałania nie przekraczający 1 s.
Jeżeli urządzeniem ochronnym jest zabezpieczenie przetężeniowe powinno być ono:

  • urządzeniem o zależnej charakterystyce czasowo-prądowej, a prąd Ia powinien być prądem zapewniającym samoczynne zadziałanie w czasie
    nie dłuższym niż 5 s, lub
  • urządzeniem z działaniem natychmiastowym, a prąd Ia powinien być minimalnym prądem zapewniającym natychmiastowe wyłączenie.
    413.1.4.3 Jeżeli nie może być spełniony warunek 413.1.4.2, należy wykonać połączenia wyrównawcze wg 413.1.2.2 i 413.1.6.
    413.1.4.4 W układach TT mogą być stosowane następujące urządzenia ochronne:
  • urządzania ochronne różnicowoprądowe;
  • urządzenia ochronne przetężeniowe.
    UWAGI:
    1 Urządzenia ochronne przetężeniowe w układzie TT są stosowane jako ochrona przed dotykiem pośrednim tylko w tych przypadkach, gdy
    wartość RA jest bardzo mała.
    2 Nie wyklucza się stosowania urządzeń ochronnych napięciowych w przypadkach, gdy nie mogą być stosowane wyżej wymienione urządzenia
    ochronne.


    I zobacz jak to się ma do Elektryki wiatrowej i twoich teorii.
    Zobacz kiedy dopuszcza sie stosowanie zabezpieczeń nadmiarowych .


Więc zapoznaj się z odpowiednią normą IEC 60364 4-41 spójrz na
uwagi do p.411.4.4 i 411.4.5 przemyśl i wtedy zabierz głos.

Niestety nie wiem co zawierają te punkty bo w mojej normie to jakoś punkt 411 kończy się na podpunkcie 3 czyli 411.3
Więc może kolega posłuży se cytatem z tych punktów. Tylko ,że nas obowiązuje norma z 2000 roku.

Witam!

Tu masz odpowiedź na wszystkie swoje pytania.

Więc zapoznaj się z odpowiednią normą IEC 60364 4-41 spójrz na
uwagi do p.411.4.4 i 411.4.5 przemyśl i wtedy zabierz głos.

Piszesz Marcinie:

Niestety nie wiem co zawierają te punkty bo w mojej normie to jakoś punkt 411 kończy się na podpunkcie 3 czyli 411.3

Po co więc ten upór?

Ale poczekaj moment postaram wskazać gdzie to wcześniej zamieściłem.

Więc zapoznaj się z odpowiednią normą IEC 60364 4-41 spójrz na
uwagi do p.411.4.4 i 411.4.5 przemyśl i wtedy zabierz głos.
Już Ci mówiłem ,że obowiązująca norma z 2000 nie zawiera takich punktów więc jak mam sie z nimi zapoznać? Masz jakas limitowaną wersję czy co?

Witam!

Pisałem o tym już w wątku Protokół z pomiaru petli zwarcia! w poście zamieszczonym w N sie 31, 2008 22:18.
Zero zainteresowania.

Napiszę i dziś:
Dotyczy pkt 411.4.4
NOTE Where compliance with this subclause is provided by an RCD, the disconnecting times in accordance with
Table 41.1 relate to prospective residual fault currents significantly higher than the rated residual operating current
of the RCD (typically 5 IΔn).

Dotyczy pkt 411.4.5
NOTE 1 Where an RCD is used for fault protection the circuit should also be protected by an overcurrent
protective device in accordance with IEC 60364-4-43

NOTE 2 Where discrimination between RCDs is necessary, see 535.3 of IEC 60364-5-53.

I co ja mam do tego. Tak mnie jak i ciebie obowiązuje

413.1.4 Układy TT
413.1.4.1 Wszystkie części przewodzące dostępne chronione wspólnie przez to samo urządzenie ochronne, powinny być połączone ze sobą
przewodami ochronnymi i przyłączone do tego samego uziomu. Jeżeli stosuje się kilka urządzeń ochronnych połączonych szeregowo,
wymaganie to odnosi się oddzielnie do wszystkich części przewodzących dostępnych, chronionych przez każde z tych urządzeń.
Punkt neutralny lub, w razie jego braku, jeden z przewodów fazowych powinien być uziemiony w każdej prądnicy lub stacji transformatorowej.
413.1.4.2. Powinien być spełniony następujący warunek:

gdzie
RA jest sumą rezystancji uziomu i przewodu ochronnego części przewodzących dostępnych
Ia jest prądem powodującym samoczynne zadziałanie urządzenia ochronnego.
Jeżeli urządzeniem ochronnym jest urządzenie ochronne różnicowoprądowe, Ia jest znamionowym różnicowym prądem zadziałania IDn.
Ze względu na wybiorczość urządzenie ochronne różnicowoprądowe typu S*N12) może być stosowane w połączeniu szeregowym z
urządzeniem ochronnym różnicowoprądowym ogólnego typu. W celu zapewnienia wybiórczości działania z zastosowaniem urządzeń
ochronnych różnicowoprądowych typu S w obwodach rozdzielczych dopuszcza się czas zadziałania nie przekraczający 1 s.
Jeżeli urządzeniem ochronnym jest zabezpieczenie przetężeniowe powinno być ono:

  • urządzeniem o zależnej charakterystyce czasowo-prądowej, a prąd Ia powinien być prądem zapewniającym samoczynne zadziałanie w czasie
    nie dłuższym niż 5 s, lub
  • urządzeniem z działaniem natychmiastowym, a prąd Ia powinien być minimalnym prądem zapewniającym natychmiastowe wyłączenie.
    413.1.4.3 Jeżeli nie może być spełniony warunek 413.1.4.2, należy wykonać połączenia wyrównawcze wg 413.1.2.2 i 413.1.6.
    413.1.4.4 W układach TT mogą być stosowane następujące urządzenia ochronne:
  • urządzania ochronne różnicowoprądowe;
  • urządzenia ochronne przetężeniowe.
    UWAGI:
    1 Urządzenia ochronne przetężeniowe w układzie TT są stosowane jako ochrona przed dotykiem pośrednim tylko w tych przypadkach, gdy
    wartość RA jest bardzo mała.
    2 Nie wyklucza się stosowania urządzeń ochronnych napięciowych w przypadkach, gdy nie mogą być stosowane wyżej wymienione urządzenia
    ochronne.

Na tym kończę bo inne tematy czekają.

Witam wszystkich

Niestety kol. marcin714, już nie. Została wprowadzona nowa norma; już nie IEC, ale sharmonizowana HD i oczywiście jak to u nas po angielsku :cry:
Cytuję:
PN-HD 60364-4-41:2007 (U) [obejrzyj]
Instalacje elektryczne niskiego napięcia – Część 4-41: Ochrona dla zapewnienia bezpieczeństwa – Ochrona przeciwporażeniowa
Wprowadza: HD 60364-4-41:2007
Zastępuje: PN-IEC 60364-4-41:2000, PN-IEC 60364-4-46:1999, PN-IEC 60364-4-47:2001, PN-IEC 364-4-481:1994
(Podkreślenie moje)
Jerzy
PS Co do meritum sporu to się nie wypowiadam :unamused:
Jerzy

Witam!

Mnie kolego Marcinie obowiązuje zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom instalacji wykonanych moimi rękoma, lub pomiarami potwierdzenie ich bezpieczeństwa.
I żadna norma nie zabroni mi myśleć samodzielnie ani dostrzegać zagrożenia tam gdzie zawsze było a gdzie dziś jest niedostrzegane, albo czyjaś interpretacja je bagatelizuje.

Więc zasadnym jest zapoznanie się z przytoczonymi uwagami w j. angielskim.

Koledze ELPROJK dziękuję za info.

Witam Panowie (a może i Panie).

Trochę odgrzeję tego kotleta, ale przeczytałem cały ten wątek i dochodzę do wniosku, że ta potyczka na normy i rozporządzenia nie rozwiała żadnej z moich wątpliwości.

Od jakiegoś czasu staram się znaleźć konkretną informację na temat wysokiej rezystancji uziemienia przy zasilaniu w układzie TT i zastosowanego RCD jako ochrona dodatkowa ale nie uzupełniająca. Oczywiście chodzi o zabezpieczenie na wypadek zwarcia L-PE.
Nie kwestionuję tu w żadnym wypadku zasadności stosowania zabezpieczeń nadprądowych. W przypadku zwarcia L-N lub L-L to one zapewniają SWZ, ale to oczywiste.

No ale co, jeśli (tak, jak w moim przypadku) rozbudowałem uziom tak, że jest otok, uziom fundamentowy, wbitych kilka szpilek (niestety tylko na głębokość góra 2m, nie wiem, skała jakaś czy co) i zakopana stara żeliwna wanna, a rezystancja uziomu jak była 17 omów tak jest 17… I TO PO DESZCZU!!!

Daje mi to spodziewany prąd zwarciowy, w przypadku doziemienia na poziomie poniżej 14 A.
Przy takich warunkach żadna, jak to było wcześniej nazywane, “eska” nie zadziała…

Na moje oko w takiej sytuacji jedynie RCD mnie ratuje, no ale co na to przepisy?
Wydawało mi się, że zabezpieczenie wszystkich obwodów przez RCD (oczywiście “nadprądówkami” również) i dodatkowo zastosowanie selektywnego RCD np. w złączu zapewnia wystarczającą ochronę , ale po przeczytaniu wielu artykułów i forów nadal nie jestem pewny.
I nie chodzi mi o odpowiedź w stylu “kolego, poczytaj sobie normę IEC…” bo czytałem kilka różnych, starszych i nowszych i nadal nie wynika dla mnie jasno “jak żyć”. Bardziej chodzi mi tu o poradę, o wymianę doświadczeń, bez udowadniania mi, że nic nie wiem…

Dodam tylko, że w kwestii rozbudowywania uziomu, kolejnym etapem jest rozkopywanie ulicy i układanie bednarki w kierunku transformatora, z nadzieją, że gdzieś po drodze, trafię na żyźniejszą glebę…

Bartek

Witam!

  • kiedyś jak mieliśmy z kolegami duże problemy z uzyskaniem dobrej rezystancji, to ratowaliśmy się kratą wema i podsypką ze szlaki..
  • efekt: mocno kwaśny odczyn gleby + znaczna poprawa wartości rezystancji..
  • metoda kontrowersyjna- po kilku latach prawie nic nie zostaje ze stali, którą wrzuciłeś do ziemi…

Gdy znów elektrycy będą projektować i wykonywać uziomy dobrane do prądu wyłączającego przetężeniówek w układach TT to cofniemy się o jakieś 25 lat w rozwoju.

Kolego elTrollo nie czytałeś postów marcina714 ?

Dr Musiał w jednej z publikacji przytacza zapis brytyjskich przepisów gdzie jest zapis że w układzie TT zaleca się stosowanie RCD selektywnego zabezpieczającego całość instalacji połączonego szeregowo z pozostałymi RCD. Ponadto norma 60364 mówi że jeśli warunek SWZ nie może zostać spełniony ochronę można zapewnić poprzez wykonanie połączeń wyrównawczych.