Witam,
Nie otrzymałem odpowiedzi w innym, archiwalnym wątku, więc pozwolę sobie zapytać tutaj.
Otóż, z powodu braku miejsca w rozdzielnicy głównej budynku, zostałem niejako “zmuszony” do wykonania podziału PEN na jednej, wspólnej szynie PE / N. Zamiast oddzielnej szyny PE (na którą wprowadzam zazwyczaj przewód PEN ze złącza) oraz zmostkowanej z nią, odrębnej szyny N, musiałem wykorzystać jedną dłuższą szynę.
Z niej wyprowadzone zostały:
- przewody PE do odwodów odbiorczych
- przewody N do odwodów odbiorczych (na zaciski wejściowe wyłączników różnicowo-prądowych)
- przewód LgY 16mm2 do zacisku PE ogranicznika przepięć
- przewód LgY 16mm2 do GSU w budynku
Jak koledzy oceniają takie rozwiązanie?
Z technicznego punktu widzenia jedna szyna w roli PE/N zapewnia większą pewność połączeń niż zmostkowane przewodem LgY dwie szyny PE i N…
Układ sieci od strony ZK to TN-C, od strony obwodów odbiorczych TN-C-S.