WSCAD Ostrzeżenie

Witam!
Jestem użytkownikiem WSCAD’a już od wersji 5.5 i rok temu moja firma zdecydowała się na zakup wersji WSCAD 2014. Umowa serwisowa była obowiązkowa na rok.

To co dzieje się po zakończeniu umowy nie powinno mieć miejsca przy tak drogim programie !!!

Firma agresywnie wymusza zakup kolejnej licencji na rok, ponieważ:

  • wszystkie biblioteki działają jako subskrypcję i po zakończeniu umowy, po prostu program ich nie wyświetla (pomimo że znajdują się na dysku twardym).
  • nie ma możliwości skopiowania poszczególnych elementów z subskrybowanych bibliotek. (np. w okresie licencyjnym wykonaliśmy projekt z zastosowaniem sterownika saia PCD3, więc po zakończeniu umowy nie będzie możliwości jego skopiowania do nowego projektu).
  • zakończenie umowy uniemożliwia zapisanie poszczególnych elementów z subskrybowanych bibliotek jako nową bibliotekę.

podsumowanie: WSZYSTKIE DODANE BIBLIOTEKI PRZEZ OKRES UMOWY ZOSTAJĄ WYŁĄCZONE I NIE MA MOŻLIWOŚCI ICH EDYCJI W JAKIKOLWIEK SPOSÓB.

Dzięki tym paru punktom, program staje się bezużyteczny. Pozostaje nam jedynie dodawać bezpieczniki, wyłączniki różnicowo-prądowe i inne całkiem podstawowe elementy.

Jest to ewidentne nabijanie klienta w butelkę.
Oczywistym byłoby po zakończeniu umowy nie mieć dostępu do aktualizacji programu, dodawania nowych bibliotek ze strony WSCAD, ALE WYŁĄCZENIE DOSTĘPU DO POBRANYCH BIBLIOTEK W CZASIE UMOWY TO JUŻ PRZESADA.
Chciałbym o tym poinformować wszystkich rozważających zakup programu WSCAD, jego funkcjonalność jest dobra, ale tylko z corocznym płaceniem za umowę serwisową.

Niestety muszę się zgodzić z moim przedmówcą, chwile pracowałem na tym programie i zdążyłem się do niego przyzwyczaić, ale po takich cyrkach to raczej z własnej woli do niego nie wrócę. Mój były szef też miał z nimi problem.

A ja się nie zgadzam z moimi przedmówcami.
Zorientowałem się w programach CAD elektryczny, czytałem również opinie w internecie i są naprawdę różne. Jedni piszą o danym programie pozytywnie a drudzy negatywnie. Wiadomo jeżeli ktoś zaciska pasa maksymalnie i najlepiej chciałby program za darmo to będzie tylko narzekał. Obecnie wszyscy producenci starają się pozyskać klienta, który będzie płacił umowę serwisową. Są to dla nich stałe przychody i dają stabilność funkcjonowania firmy.
Wybierając program najlepiej poprosić producenta o prezentację produktu i zobaczyć jak działa w praktyce.

Co do umowy serwisowej.
Załóżmy kupujemy teraz program, nie korzystamy z umowy serwisowej.
Za kilka lat gdy zrobi się przestarzały a na rynku będą o wiele nowsze wersje będziemy chcieli zaktualizować nasze oprogramowanie, cena takiej aktualizacji wyniesie wtedy tyle ile zapłacili byśmy w tym czasie w umowie serwisowej. Więc gdy mamy zawsze najnowszą wersję oprogramowania i umowę serwisową to jak zakup na raty. A do tego cały czas mamy do dyspozycji wsparcie i wszystkie funkcje.