WLZ raz jeszcze - jaki współczynnik jednoczestności?

Witam,

Jaki przyjac wspołczynnik jednoczesnosci dla obliczenia mocy zapotrzebowania dla 270 mieszkan zasilanych z jednej rozdzielnicy głownej (stacja trafo).

Czy przyjąc 0.086 jak mowi norma ale ta wartosc jest dla 100 mieszkan
Prosze o pomoc
Paweł

Przepraszam, ale nie chce mi się tyłka z krzesła podnosić i szukać we współczesnych źródłach czy występują w nich gdziekolwiek współczynniki jednoczesności dla więcej niż 100 lokali.

Pamiętam za to, że w połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecie korzystałem z jakiś, chyba energoprojektowych, “Wskazówek ustalania obciążeń dla osiedli”. Wskazówki były jednak mało przydatne, mało trafne i nie cieszyły się uznaniem u trójmiejskich energetyków.

Za to ci sami trójmiejscy energetycy potwierdzali to co kiedyś miałem okazję sam zmierzyć za pomocą licznika ze wskaźnikiem mocy szczytowej na zasilaniu dużego budynku mieszkalnego: przy dużej ilości mieszkań, przekraczającej 100, do przewidywania obciążenia wystarczy 1kW, góra 1,5kW na jedno mieszkanie lub domek jednorodzinny.

Ta wskazówka kolegów praktyków badających obciążenia stacji na osiedlach mieszkaniowych logicznie wiąże się z zakończeniem tabeli na 100 mieszkaniach. Jeżeli przyjąć, że współczynnik osiąga przy tej ilości mieszkań swoje “nasycenie”, że dalej już się nie zmniejsza, to wyliczeniem mocy szczytowej 270 mieszkań jak w Twoim pytaniu wygląda tak: 12,5 kW x 0,086 x 270 mieszkań = 1,075 kW/mieszkanie x 270 mieszkań = 290 kW - na tyle bym “wycenił” transformator na dwustusiedemdziesięciomieszkaniowym osiedlu.

Kiedy kończysz ten projekt nad którym siedzisz od kilku dni?

Witam na Forum.
Zgadza się , nie ma współczynników dla M > 100 mieszkań.
Dodam tylko , że w Normie N SEP-E-002 Nr 9 : Tablica 1 podane są wartości ( dla 100 mieszkań ) od 0,068 do 0,148
Szczegóły w w/w książce.

dzieki za info,
juz skonczylemten projekt (apartamenty (rog miedzynarodowej i angorskiej w warszaiw), teraz koncze nowy projekt, osiedle przy skarbka z gor na bialolęce w warszawie 322 mieszkania, stad moje pytanie o wspolczynniki jednoczesnosci

Witam wszystkich.

Moim skromnym zdaniem te współczynniki jednoczesności dotyczą wyznaczenia mocy szczytowej dla WLZ -tu , ewentualnie dla przyłączy. Moce stacji transformarorowych wyznacza się raczej na podstawie powierzchniowych gęstości obciążenia lub innymi metodami. A jeżeli już przyjmować współczynniki jednoczesności to raczej dla ilości ciągów kablowych nn wychodzących ze stacji. Należy pamiętać o rozwojowości obciążenia .

Pozdrawiuam marcin714

Witam Kolegów na Forum

Moim zdaniem metoda współczynników jednoczesności jest najlepsza jeżeli mamy do określenia moc szczytową dla dużej liczby odbiorów (odbiorców) o jednakowym charakterze takich jak budynki mieszkalne lub lokale mieszkalne. Moim zdaniem sprawdza się ona zarówno dla wlz-ów jak również dla linii kablowej czy w doborze transformatora w stacji zasilającej osiedle domków jednorodzinnych lub budynków wielorodzinnych.
Oczywiście nie sprawdza się ona w 100% dlatego należy do niej dołożyć zdrowy rozsądek i przedewszystkim doświadczenie.

Pozatym transformatory kable, przewody nie mają ciągłego typoszeregu tylko skokowy więc i dokładność obliczeń często okazuje się jednak nieznacząca.

Wg mnie dla transformatora nie jest istotne ile linii kablowych wychodzi z rozdzielnicy do niego podłączonej. ale ile i jakie odbiorniki są do nich podłączone.

Jak jest różnica dla transformatora w obciążeniu gdy z rozdzielnicy nn wychodzi:
w pierwszym przypadku jedna linia, do której podłączonych jest 100 odbiorców,
w drugim przypadku dziesięć linii, i do której podłączonych jest po 10 odbiorców,
Wg mnie żadna moc szczytowa obciążenia transformatora będzie taka sama.
Dlatego też nie zgadzam się z Kolegą Marcin714 w temacie mocy szczytowej transformatora.

Ktoś zapyta a skąd wiadomo ilu odbiorców i jacy będą podłączeni do stacji transf.
No cóż trzeba wziąć plan zagospodarowania jeśli jest lub zdrowy rozsądek jeśli go nie ma i zrobić koncepcje rozwoju sieci i jej docelowej konfiguracji.
Na koncepcję jeszcze raz nałożyć zdrowy rozsądek i coś wyjdzie.
To się sprawdza jak mamy odbiorców indywidualnych tj budynki mieszkalne lub budynki wielorodzinne. Zwykle w planie zagospodarowania podana jest maksymalna ilość kondygnacji wiec można coś wykombinować.
Jak pojawia się większy odbiorca, no cóż raczej nie przewidzimy jaki. Więc albo blisko takiego odbiorcy zlokalizować stację (zwykle w takich miejscach są przewidziane w planie zagospodarowania lub przynajmniej puścić w pobliżu linię SN aby kiedyś dla takiego odbiorcy można było łatwo wybudować stację.

Jeżeli mamy projektowany obiekt tak jak w omawianym przypadku sprawa jest w miarę prosta mamy gdzieś stację lub miejsce pod nią odległość, rodzaj i liczbę odbiorców.

Teraz odnośnie współczynników jednoczesności czyli jakie stosować i jakie moce szczytowe.
Moim zdaniem jeśli chodzi o mieszkania lub lokale to dla wlz-ów jak i linii zasilających można stosować takie same. Wg mnie nie ma dużej różnicy pomiędzy wlz-tem, a linią kablową zasilającą (główna róznica zwykle to sposób ułożenia przewodów lub kabli). Te podane w normie N SEP-E-002 zacytowanej przez Kolegę Elpapiotrowski są rozsądne i moim zdaniem moc szczytowa na lokal ma na dzień dzisiejszy jeszcze zapas mocy. Zależy to oczywiście od standardu mieszkania, a głównie od ogrzewania i ciepłej wody.
Tak na marginesie ogrzewanie w starym budownictwie „podlegającym” pod Konserwatora zabytków zwykle jest elektryczne.
Wspomnę, że współczynniki z N SEP-E-002 są podobne do współczynników stosowanych podobno w Niemczech, które były oparte na pomiarach wlz-ó, z tą różnicą, że Niemcy przyjmowali 14kW na lokal, który nie był wyposażony w przepływowy podgrzewacz wody (18kW) lub o ile pamiętam 31kW gdy lokal taki podgrzewacz posiadał. Dla drugiego przypadku współczynniki były mniejsze. O tych współczynnikach przeczytałem w jednym z wydań Elektroinstalatora. W tej chwili nie pamiętam w którym, było to kilka lat temu.

Nie rozróżniał bym również tego czy lokal jest wyposażony w gaz czy nie. Dzisiaj jest kuchenka gazowa, a jutro zmienia sie właściciel i mówi „ja tam się gazu boję i wolę kuchenkę elektryczną”.

w pełni podzielam opinie kol. Boniusa… szczególnie trafna jest uwaga końcowa, więc normy niemieckie winne wziąć tez poprawkę, chociaz u nich nie ma dyskusji typu: “ja sie boje gazu”… ale w mieszkaniach komunalnych…
pozdrawiam wszystkich

Ta wzorcowa norma niemiecka (DIN 18015) o ktorej wspomina kol.Bonius byla cytowana w Elektroinstalatorze nr7/8-2000 i przyjmowala 34kVA z elektrycznym podgrzewaniem wody w lazienkach i 14,5 kVA bez.