Witam,
w moim mieszkaniu (wielka płyta) znajduje się dwużyłowa
instalacja elektryczna wykonana z aluminium. Jest ona
wyeksploatowana i miejscami uszkodzona – poprzedni
właściciel “złota rączka” gdzieniegdzie wymienił uszkodzone
fragmenty przewodów zasilających gniazda na linki miedziane
o przekroju 0,75mm^2, co mówi samo za siebie. Na szczęście
dotyczy to gniazd o niewielkim obciążeniu, więc potrzeba
wymiany całej instalacji mieszkania nie jest natychmiastowa,
a “jedynie” pilna i będzie miała miejsce w terminie kilku
najbliższych miesięcy.
To tytułem wstępu, bo niezupełnie o tym jednak chciałem pisać.
Okazuje się, że dwużyłowa linia prowadząca do licznika również
jest wykonana z aluminium (na oko 2x4mm^2) i dlatego wymianę
chcę rozpocząć od niej. Nie miałem jeszcze okazji dowiedzieć się, dokąd
prowadzi ta linia, tj. czy jest to pozioma WLZ, czy też biegnie
ona bezpośrednio do rozdzielnicy znajdującej się w piwnicy.
Umieszczenie jej w szachcie sugeruje drugą ewentualność, co by
mi bardzo odpowiadało.
Pytanie jest następujące: czy, niezależnie od tego, jaka jest
topologia obecnej WLZ wolno mi (w sensie prawa i norm) zlecić
elektrykowi poprowadzenie niezależnej od niej miedzianej linii
trójprzewodowej bezpośrednio do piwnicy i tam jej odpowiedniego
podłączenia, czy też jestem skazany na korzystanie z istniejącej
linii dwuprzewodowej?
Kolejna sprawa: jaki przekrój powinny mieć przewody nowej WLZ,
zwłaszcza ochronny? Moje zabezpieczenie przedlicznikowe ma 20A,
co dziś jest wartością raczej małą (planowane są pralka, zmywarka,
piekarnik elektryczny, kabina prysznicowa) i dlatego wolałbym
~32A po akceptacji przez ZE. 3x4mm^2 powinno wystarczyć, a 3x6mm^2
wydaje się mieć duży zapas bezpieczeństwa, ale PN mówi o 10mm^2 dla
przewodu ochronnego. Czy to dotyczy również takiej samodzielnej WLZ,
czy tylko wspólnych? Jeśli dotyczy, to jak to powinno zostać fachowo
wykonane? Bo przyznam, że wizja przewodu 3x10mm^2 jest dość groteskowa,
a uzupełnianie przekroju przewodu ochronnego dodatkowym przewodem do
uzyskania wymaganych 10mm^2 w moim wyobrażeniu jest proszeniem się
o kłopoty z jakością połączeń tego najważniejszego z przewodów,
zwłaszcza przy liczniku.
Pytanie trzecie, z czystej ciekawości: zakładając, że wolno, to
formalnie jaką konfigurację będzie miała nowa instalacja? Będzie
do niej podłączone tylko jedno mieszkanie z instalacją trójprzewodową,
więc na logikę bedzie to TN-S, ale znalezione gdzie indziej stwierdzenie
zupełnie sensownie mówi, że jeśli w instalacji mieszanej istnieje choć
jedna TN-C, to całość uznaje się za TN-C. Co więc tu właściwie oznacza
“instalacja”? W przypadku wspólnej WLZ sprawa jest jasna, ale jeśli ma
się własną, to co wówczas?