Witam wszystkich.
Kupilem taka wiertarke jak w temacie, uzywana oczywiscie. Sprzet przy obrotach w prawo chodzi bez zastrzezen w calym zakresie obrotow, plynnie, cicho i nie iskrzy. Problem pojawia sie przy zalaczeniu lewych obrotow. Przy mniejszej predkosci pojaiwa sie iskrzenie na szczotkach, przy predkosciach na max iskrzy bardzo w okolicy komutatora - nie na szczotkach tylko z przodu blizej lozyska wirnika (jest tam taki metalowy pierscien osadzony na osce wirnika i sa na nim jakby slady po zwarciu). W dodatku troche smierdza ampery 
Nie wiem co to jest i gdzie szukac przyczyny, moze to wina przelacznika. Dodam ze szczotki sa ok, wirnik nie ma zwarc. Zanim udam sie do serwisu chcial bym sam z tym powalczyc. Pomozecie? 
Skoro kolego twierdzisz ze szczotki, wirnik…przekładnia są O.K to może zanim oddasz sprzęt do serwisu - jezeli bedzie się Tobie to opłacać oddaj wirnik do przetoczenia komutatora tokarzowi.
Przedtem jednak sprawdż ponownie dokładnie szczotki- ich przyleganie do komutatora. Być może poprzedni właściciel wymienił szczotki na nieorginalne- różniące się nieznacznie wymiarem- czyli większe/mniejsze i doszlifował na styku szczotka/komutator lub gniazdo .
W takim przypadku maszyna będzie pracować poprawnie tylko przy jednym kierunku obrotów z powodu luzu w/pomiędzy szczotką a gniazdem/prowadnicą.Jest jeszcze kilka innych przyczyn powodujących takie objawy- ale do usunięcia tylko w serwisie, więc nie będę się rozpisywać.Sprawdż jednak za “ile” będą chcieli usunąć usterkę - może się okazać, że naprawa jest nieopłacalna.
Juz wiem co boli moja maszyne
Wlacznik jest nieoryginalny ale przeniesiony z Boscha o takiej samej mocy. Oryginalny wlacznik ogranicza predkosc na lewych obrotach o polowe, na prawych mozna krecic do konca. Iskrzenie i mocne zwarcie pojawia sie na lewych obrotach powyzej 1500 obr/min. Co ciekawe zwiera nie na komutatorze, tylko miedzy nim a lozyskiem wirnika. Jest tam osadzony magnes w formie pierscienia- pierwotnie sprzet posiadal mozliwosc ustawiana momentu obrotowego i stalych obrotow niezaleznie od obciazenia. Mam 2 opcje rozwiazania tej przypadlosci
-nie bede naciskal wlacznika do konca kiedy mam wlaczone lewe obroty
-zastosuje bolec blokujacy czesciowo spust przy przelaczeniu dzwigni obrotow na lewe, tak zeby nie przekraczac tych nominalnych 1500 obr/min
A teraz niespodzianka- oryginalny wlacznik w serwisie boscha z opcja ustawiania momentu obrotowego i systemem stalych obrotow kosztuje 360 zl!!! I nie ma zamiennikow. Czyli wiecej niz wiertarka jest warta. Dziwna ta polityka firmy 
Czy mógłbyś podać dokładne oznaczenie handlowe i numer katalogowy maszyny?
W serwisówce nie mogę znależć ceny jaką podałeś przy tym typie maszyny i chyba coś pokręciłeś.Podaj typ np:GSB 20-2RE oraz nr katalogowy np:0 601 198 703 a wtedy Ci odpowiem ile dana część kosztuje(oczywiście wmiarę dokładnie opisz tę część np:wyłącznik,reg. obrotów czy też szczotkotrzymacz)
Wlacznik z zakupionej wiertarki przezucilem do modelu zielonego o symbolu CSB 1000-2RET, nr kat. 0 603 166 103. O cene wlacznika (tego z modelu podanego wyzej) pytalem w 3 roznych miejscach i wszedzie wychodzilo powyzej 300zl, ale moze mnie mile zaskoczysz
Wysoka cena po czesci z powodu wbudowanej elektroniki do ustawiania momentu obrotowego i stalej predkosci pod obciazeniem. Pozdrawiam.
I dopiero ten post wyjaśnia sprawę, ponieważ wyłącznik do GSB 20-RE(ten model wiertarki podałeś)kosztuje ok.120zł natomiast do CSB 1000-2RET to koszt ok.314zł i tu jedna uwaga GSB 20-2RE to nie to samo co CSB 1000-2RET.Pozdrawiam..