Wielka płyta, lata 70-te, wymiana instalacji elektrycznej.

Witam szanownych forumowiczów. W tym roku kupiłem mieszkanie w wielkiej płycie. Największy blok w Lublinie tzw. Pekin. Instalacja stara aluminiowa. W umowie z PGE brak wyszczególnionego rodzaju sieci. Także nie wiem jaki to układ. Instalacja 1 fazowa.
Dowiedziałem się, że w przyszłym roku planują modernizację sieci elektrycznej.

Stara instalacja zapewne już ledwo ciągnie. Od licznika do skrzynki rozdzielczej idą 2 przewody aluminiowe o przekroju 2,5. Instalacja wygląda mniej więcej tak jak na fotkach.

Rzut od przodu, nie daj że bezpieczniki założone z góry do dołu to jeszcze na zabezpieczeniu b10 są wszystkie gniazdka, a na b16 instalacja oświetleniowa.

Tak wyglądają przewody idące od licznika

A tak wyglądają przewody po bezpieczniku, 2 obwody wychodzą do oświetlenia i 2 obwody do gniazdek.



Gniazdka w łazience i w kuchni wyglądają tak samo.
Tzn przewód L i N z lewej i prawej i mostek do bolca. I gdzie tu zasada najpierw chronić potem zasilać?

Gniazdko w łazience musiałem rozkuć ponieważ będą kładzione płytki, co ciekawe gniazdko po lewej było zapiankowane i przykryte tynkiem, działało tylko gniazdko z prawej.

Gniazdko z lewej, to zatynkowane.

Nie wiem, kto to robił, elektryk czy magik ale strach mieszkać z rodziną w takim mieszkaniu.

I teraz takie pytanie. Czekać z wymianą przewodów na Cu do wymiany całej instalacji w bloku czy już teraz zacząć robić odpowiednią instalację przystosowaną do dzisiejszych standardów i norm? Dodam że na początek pociągnięta byłaby instalacja z łazienki i kuchni. Łazienka 2 obwody, kuchnia jeszcze nie wiem. Przewody zostaną zapewne położone w miejsce starych, to jest między ścianami oraz podłogą.
Mostek z bolca zostałby usunięty i połączony na szynie przy liczniku.

Martwi mnie jednak to, że oswietlenie każdego pomieszczenia to boczne kinkiety. Brak pociągniętych przewodów do centralnego oświetlenia. Jak zrealizować takie przyłączenie. Czy wycięcie rowka o głębokości 1,5 cm i szerokości np 3 cm nie naruszy struktury nośnej mojego sufity a podłogi sąsiada?

Dodatkowe pytanie to w jakim układzie może być wykonana przyszła modernizacja oraz jakie zabezpieczenia powinny być zastosowane w rozdzielni aby zwiększyć bezpieczeństwo najbliższych.

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.

Gdybyś poczytał trochę postów na forum to byś wiedział, że usłyszysz odpowiedź:
Wezwij elektryka.

To mi doradziłeś, tyle to i ja wiem. Chyba jestem w dziale “Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę”, to tak samo jakbym na forum samochodowym zadał pytanie o niesprawnym reflekorze i zamiast usłyszeć o możliwej przyczynie usterki usłyszałbym odpowiedź:

“Gdybyś poczytał trochę postów na forum to byś wiedział, że usłyszysz odpowiedź:
Wezwij mechanika.”

To po co takie forum?

Witam

To jest zawodowe forum a nie kącik porad dla tych spod znaku zrób to sam.
Kącik “nie jestem elektrykiem” zrobiliśmy dla wszystkich innych by nie mieszali nam w każdym temacie.

Jeżeli myślisz, że zawód elektryka nie wymaga stosownej wiedzy to jesteś w błędzie. Nawet jak uzyskasz kilka trafnych podpowiedzi to i tak nie będziesz elektrykiem z pełną wiedzą, która potrzebna do wykonania instalacji.

Nie pytam co wiesz o obowiązujących normach, rozporządzeniach i czy masz stosowne mierniki do sprawdzenia.

Ja uczę się dopiero ponad 50 lat tego zawodu i ciągle z moją wiedzą jak z horyzontem. Wydaje mi się, że zbliżam do wyznaczonego celu, a on oddala.

poradę otrzymałeś prawidłową
STANCA

Stanca, szanuję Twoją wypowiedź, i wiem że masz rację, czytając większość wypowiedzi na forum zawsze starasz się dbać o czyjeś bezpieczeństwo, szanuję to i doceniam. Oczywiście pojęcie jako takie mam, ale brak dostatecznej wiedzy faktycznie nie uprawnia mnie do kładzenia instalacji mając chociażby na uwadze bezpieczeństwo rodziny.

Jednak nie do końca o takie wypowiedzi mi chodziło. Dowiedziałem się, że instalację elektryczną podłączał ponoć elektryk konserwator, którego wysyła administracja . No to ja dziękuję za takiego elektryka. Dodatkowo przypomniało mi się że jakieś 3 miesiące temu gasło światło, po prostu gasło na 10 sekund i zapalało się, i tak kilka razy w ciągu dnia. Zgłosiłem to, przyszedł pan elektryk i stwierdził że to wina instalacji w domu bo nikt tego inny nie zgłaszał. Tłumaczenie że taki zanik prądu w całym mieszkaniu nie jest winą instalacji. Dokręcił przewody w rozdzielni i poszedł, a na drugi dzień się okazało że to jednak wina instalacji w bloku.

A teraz do rzeczy! Temat zadałem nie po to żeby samemu robić całą instalację, żeby zejść z kosztów sam usunę starą instalację i zrobię wykucia pod nową dlatego takie pytanie odnośnie lamp na środku. Żeby nie było sytuacji że wpadnie pan elektryk potnie sufit a potem zrobi się tak jak czytałem w jednym z wątków forum. Potrzebuje po prostu rady żeby zwrócić w razie co elektrykowi uwagę że jednak nie powinien tego tak robić. Sam też zatynkuję przewody. Resztę będzie kładł elektryk i podłączał.
A jeszcze jak się trafi “fachowiec” a nie fachowiec to ja dziękuję. Dlatego zadałem takie a nie inne pytania.

Więc oczekuję dalej na odpowiedzi. Dodatkowo zapytam czy w instalacji Cu robi się pętle jak w instalacji Al jak teraz mam w bloku czy jednak nie?

Pozdrawiam i czekam na odp.

Co do wypustów na środku - zapytać konstruktora znającego te bloki.

Jeśli płyta stropowa jest typu kanałowego (w płycie są kanały o średnicy ok. 100mm) to w większości przypadków tymi kanałami można przewody prowadzić. Zbrojenie znajduje się pomiędzy tymi kanałami - i to jest część nośna płyty (odpowiednik belek).
W miejscu wejścia i wyjśćia przewodu z kanału otwory należy wywiercić a nie kuć. Otwór pownien być możliwie mały.
W tym przypadku konieczna jest konsultacja konstruktora znającego te bloki - nie każdy system płyt kanałowych dopuszcza wykorzystanie kanałów.

Jeśli płyty są pełne i niesą tynkowane to pozostają tylko korytka lub obniżenie sufitu o ok. 5cm. (montaż płyty gipsowo-kartonowej na profilach metalowych, instalacje w tym przypadku można prowadzić pomiędzy płytą gipsowo-kartonową a stropem)

Jeśli sufit jest otynkowany, tynkiem grubości ok. 15mm to można zrobić bruzdę tylko w grubości tynku - NIE WOLNO naruszyć płyty żelbetowej.
Użyć przewód płaski, powinien być przykryty przynajmniej 5mm warstwą tynku.

Ściany - podobnie jak sufity konieczna jest konsultacja z konstruktorem.
Nie wolno kuć w ścianach nośnych (konstrukcyjnych), można kuć w ścianach nienośnych (działowych). Jeśli są to ściany z bloczków gipsowych - to należy zachować ostrożność gdyż trafiały się takie ściany w wersji oszczędnościowej - ułożone bez zaprawy, jedyne co je trzyma to tynk. Kucie w takiej ścianie często kończy się jej wyburzeniem. (był przypadek, że lokator powiesił na takiej ścianie pawlacz, a po ok. 6 godszinach pawlacz spadł razem z fragmentem ściany, poczym cała ściana się rozpadła).

Gdzieniegdzie można spotkać na ścianach nośnych płyty kanałowe, z otworami zamurowanymi byle jaką zaprawą. W takim przypadku można wykorzystać kanał pomiędzy tymi otworami. Są też płyty kanałowe bez takich otworów - nie każdy system tych płyt dopuszczał wykorzystanie kanałów. Jeśli dopuszczał - to otwory należy wiercić a nie kuć. Otwór powinien być możliwie mały. W tym przypadku konieczna jest konsultacja konstruktora znającego te bloki