Wiele "RCD-ków" i jeszcze więcej obwodów - w jaki sposób są łączone?

Witam serdecznie, mam dzisiaj pytanie, które wymaga praktycznej wiedzy z zakresu podłączania dużych rozdzielnic :open_mouth:

Jak się domyślacie jako uczeń technikum nie mam dostępu do “szaf” z dziesiątkami wyłączników nadprądowych i pozostałym osprzętem instalacyjnym bo u nas w szkole największa rozdzielnica to jest Legrand 4x18.

Mam pytanie w jaki sposób technicznie odbywa się łączenie przewodów (doprowadzanie zasilania) kiedy mamy do czynienia z kilkudziesięcioma obwodami. Już tłumaczę dokładniej o co mi chodzi.

Dajmy na to mamy główny rozłącznik instalacyjny 100A. Klasycznie za rozłącznikiem podłącza się wyłączniki różnicowo-prądowe. Moje pytanie, co jeśli tych różnicówek jest na przykład 10 (nie ważne czy 1F czy 3F). Do każdej z różnicówek trzeba doprowadzić zasilanie z tego rozłącznika. Moje pytanie polega na tym - w jaki sposób to się robi?

Moje przemyślenia są następujące:

1) łączenie “od RCD do następnego RCD” za pomocą na przewodu typu linka z podwójną tulejką do zaprasowania brzmi spoko, czyli:

rozłącznik => RCD 1 => RCD 2 => RCD 3… i tak do ostatniego wyłącznika RCD który będzie miał tylko jeden przewód (pojedyncza tulejka) na stykach wejściowych

ale ale! wydaje mi się, że w takim wypadku styki wejściowe wyłącznika RCD nr 1 i tulejki przewodów do niego podpięte będą najbardziej obciążone bo są pierwsze w szeregu - to jest moja główna wątpliwość tego rozwiązania (jeszcze nie jestem obeznany tak dobrze z obciążalnością prądową itp., ale wydaje się logiczne, że przez wszystko co “pierwsze” w obwodzie i najbliżej zasilania to największy prąd przepływa).

2) wiem o szynach rozdzielczych odgałęźnych i jeśli one są w praktyce używane to jak najbardziej okej, tylko że jak szukałem w sieci bloki rozdzielcze, to żaden blok nie miał tyle możliwości połączeń żeby zasilić np. 10 wyłączników różnicowych.

Jeśli ktoś ma doświadczenie w podłączaniu takiej ilości różnicówek (dajmy na to nawet 3F) to bardzo proszę, żeby mi powiedział jaka opcja jest najlepsza. Ja niestety nie mam dostępu do dużych rozdzielnic, w sensie bardziej nie mam możliwości ich rozkręcenia i na spokojnie zobaczenia jak to jest wszystko podłączone.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej niedzieli! :four_leaf_clover:

Tutaj wszystko rozbija się o prądy znamionowe rozdzielnicy. Jeżeli w danych produktowych rozdzielnica ma prąd projektowy znamionowy 80A (więcej niż 63A a mniej niż 125A), to trzeba zastosować rozłącznik IZOLACYJNY większy niż 63A, czyli w tym przypadku 125A według typoszeregu. Natomiast nawet jeżeli prąd projektowy jest mniejszy niż 63A, nie ma przeciwskazań do zastosowania rozłącznika 125A. Także tutaj nie patrzymy na prąd znamionowy rozłącznika na zasilaniu, a na wartości według których rozdzielnica była projektowana.
Idąc dalej, jeżeli rozdzielnica była projektowana na powiedzmy 80A prądu roboczego, to obwód jej zasilania powinien być zabezpieczony według tego prądu. Zatem przyjmijmy 80A bo czemu nie.
W rozdzielnicy z rozłącznika izolacyjnego chcesz zasilać wyłączniki RCD, i z nich zasilić wyłączniki nadprądowe. Jeżeli prąd znamionowy wejścia to 80A, nie możesz zastosować bezpośrednio podłączonych RCD o prądzie znamionowym 40 lub 63A. Musisz albo podzielić obwody. w rozdzielnicy zastosować dwa komplety zabezpieczeń nadprądowych 63A (przykładowo wkładki topikowe), i za tymi wkładkami możesz użyć RCD na 63A. Jeżeli nie chcesz dzielić obwodów i dobezpieczać, musisz użyć RCD na 125A, nawet jeżeli sumaryczny prąd ograniczany przez wyłączniki nadprądowe za tym RCD jest dużo mniejszy. Identycznie przewody łączące rozłącznik z RCD, i RCD z wyłącznikami nadprądowymi, również muszą być o odpowiednim przekroju, by najbliższe poprzedzające zabezpieczenie poprawnie chroniło przez skutkami zwarć i przeciążeń. Identycznie szyny grzebieniowe łączące RCD z wyłącznikami nadprądowymi, również muszą być modelami na 125A prądu znamionowego.

A jeżeli chodzi o rozdział napięcia z rozłącznika na RCD, nie ma tutaj żadnego problemu. Masz 80A prądu projektowego, rozłącznik i RCD na 125A, więc odpowiednio grubą linką możesz połączyć je w daisy-chain. Spotyka się też rozwiązania w których takie RCD są łączone w ringu, czyli wszędzie na wyjściu rozłącznika i wejściach RCD masz tulejki podwójne, i łączysz z rozłącznika do pierwszej RCD, między RCD, i z ostatniej RCD z powrotem do rozłącznika.

…czyli wygląda to tak:

Jak najbardziej prawidłowe rozwiązanie. Należy pamiętać o przekroju linek łączących różnicówki (mostków), aby spełniały swoim przekrojem wymóg dopuszczalnego długotrwałego prądu ograniczonego zabezpieczeniem przedmiotowej rozdzielnicy - nie ma obaw o przeciążenia, przegrzania.

Bloki rozdzielcze to bardzo dobre rozwiązanie. Są różne bloki rozdzielcze, większe niż 10 odpływów - też. Tu Przykład takiego rozwiązania:

1 polubienie

@elmontjs! Bardzo dziękuję za odpowiedź, a przede wszystkim za zdjęcie tej rozdzielnicy z podłączeniami. Ja nie mam okazji takich widywać, a na zdjęciach w internecie nie mam gwarancji, że jest dobrze podłączona rozdzielnica.

PS. Powiedz mi tylko, czy do jednego niebieskiego bloku rozdzielczego podłącza się 3 fazy czy jednak elektrycy starają się osobno je łączyć (w sensie, że każda faza ma swój osobny “niebieski” blok rozdzielczy). Bo wprawdzie raz taki widziałem niebieski blok Schneidera, ale elektryk podłączył tam wszystkie przewody N.

Pozdrawiam serdecznie! :four_leaf_clover:

Są różne bloki rozdzielcze, ten na zdjęciu powyżej to 3-fazowy , ma 4 szyny (L1, L2, L3, N), zobacz:

Są też takie, do których każdą fazę i N podłączasz oddzielnie (mają tylko jeden “biegun”):

A więc to tak łączy się 3 fazy :thinking: bardzo sprytne rozwiązanie, ale w takim bloku rozdzielczym nie wyobrażam sobie (przynajmniej ja) w takim razie pracy pod napięciem (wiem, że czasem jest dopuszczana lub nie ma innego wyjścia) bo łatwo się można przewodem “omsknąć” i zrobić zwarcie międzyfazowe :open_mouth:

Bardzo dziękuję za takie zdjęcia, mógłbyś je spokojnie sprzedawać do wybrakowanych materiałów dydaktycznych serwowanych na kursach prywatnych, państwowych + w technikum XD

Tam są przegrody izolacyjne , nie tak łatwo zrobić zwarcie, ale podłączanie bloku pod napięciem? … to zły pomysł.