Wentylatory strumieniowe- sposób zabezpieczenia termicznego?

Witam Kolegów

W mojej firmie jest bardzo dużo zamontowanych wentylatorów strumieniowych i wszystkie zabezpieczenia termiczne od momentu montażu były załączone w automat-czyli pracujące na drugim biegu w czasie pożaru pomimo uszkodzenia silnika, zabezpieczenia po wyłączeniu i ponownym ostygnięciu ponownie zadziałają.
Jak wentylator chodzi w 1 biegu i wleci do wentylatora worek foliowy spali się uzwojenie 1 biegu drugiego wraz z termikiem i stycznikiem.
W razie pożaru nie będzie miało już co pracować.

Wykonawca ,który montował sterowanie twierdzi, że wszystkie "termiki’ powinny być włączone w rękę(po wyłączeniu musi ingerować elektryk).
Mój szef mówi, że wszystkie termiki powinny być włączone w automat(po ostygnięciu sam się ponownie załączy).
Ja twierdzę, że termik na 1 bieg do przewietrzania powinien być włączony w rękę a na drugi bieg w automat.
Jak powinno wyglądać sterowanie w uwzględnieniem zabezpieczenia termicznego na 1 bieg używany w czasie pożaru i nie tylko oraz drugiego biegu używanego w czasie podwyższonej detekcji jak i pożaru?.

W scenariuszu pożarowym nikt nie podał takich informacji jak powinny być nastawione wyzwalacze termiczne,nic na ten ustawień “termików” nie ma w projekcie.

Czy jest jakiś przepis lub wytyczne, jak mają wyglądać powyżej opisane nastawy zabezpieczeń termicznych w wentylatorach działających w czasie pożaru?.