Jest to mój pierwszy wpis, chociaż forum obserwuję od pewnego czasu.
Problem jest następujący. Na jednym z obiektów, który mam pod opieką jeden z lokatorów zgłosił pulsację świateł. Mowa o żarówkach zwykłych i energooszczędnych. Na świetlówkach nie zaobserwowałem takiego zjawiska prawdopodobnie ze względu na budowę tego źródła światła. Faktem jednak jest, że będąc zarówno w lokalu jak i dokonując obchodu budynku zacząłem zwracać uwagę na ten typ oświetlenia i rzeczywiście było to zauważalne.
Wykonałem pomiary miernikiem Eurotest 61557 z ważną legalizacją. Zarówno w lokalu jak i w rozdzielni głównej na zaciskach zmierzyłem napięcie fazowe oraz częstotliwość.
Napięcie fazowe wynosiło odpowiednio 236/237/235 V +/- 2V, a częstotliwość wahała się między 49-51 Hz.
I o ile wartości te według przepisów są w normie to zastanowiła mnie jedna konkretna rzecz. Zarówno w lokalu jak i w rozdzielni oba parametry (napięcie i częstotliwość) wahały się w czasie rzeczywistym z dużą częstotliwością. W ciągu kilku sekund miernik zmieniał wartość kilka razy. Częstotliwość również non stop się zmieniała. Pytanie brzmi, czy jest to normalne zjawisko.
Dla porównania zrobiłem podobne pomiary na dwóch innych obiektach i jak się okazało takiego zjawiska nie było.
Pytanie moje brzmi, jaki jest związek (i czy jest) między pulsowaniem światła i częstymi zmianami parametrów na sieci i odbiorze. Jeśli taki związek istnieje to czy powinni się tym zająć panowie od dostawcy. A może powinienem tak najpierw podłączyć analizator sieci?
Witam
IMHO częstotliwość jest parametrem globalnym a więc nie może być różna w ramach tego samego systemu elektroenergetycznego w różnych punktach. Jeżeli więc obiekt nie pracuje na wydzielonej sieci niepołączonej z energetyką zawodową to zmiana częstotliwości na wyświetlaczu opisana przez kolegę jest niemożliwa.
Faktycznie, częstotliwość jest parametrem globalnym. Zastanawiam się czy istnieje możliwość by zakłócenia wprowadzane były przez jednego z lokatorów.
Czytałem o przypadkach, gdzie problem tkwił w nieprawidłowym działaniu instalacji w lokalu, co powodowało zmiany w częstotliwości. Niestety mam zbyt małe doświadczenie by stwierdzić ile jest w tym prawdy.
Kolega wyżej proponował analizator sieci. Jest taka możliwość, mogę taki rejestrator wypożyczyć od zaprzyjaźnionego elektryka.
Czy w takim razie Panowie proponujecie podłączyć rejestrator?
Na tak postawione pytanie odpowiedź jest przynajmniej dwu wariantowa.
Lokator (odbiorca) nie ma możliwości zmienić częstotliwości napięcia zasilającego.
Lokator (odbiorca) może poprzez wprowadzenie wyższych harmonicznych spowodować zmianę wartości mierzonych (wyświetlanych) ale to już wypada rozpatrywać znając ewentualne odkształcenia oraz dobrze znając zastosowany tor pomiarowy w mierniku. Raczej nie jest to poziom wolnych wniosków na forum a laboratorium producenta a w każdym razie dokładnie przeczytana instrukcja - najlepiej serwisowa przyrządu.
Dajcie spokój już tej częstotliwości. Po pierwsze to jaki wpływ na jasność świecenia żarówki ma częstotliwość napięcia? Po drugie gdyby w systemie tak zakołysała się częstotliwość to był by już poważny problem.
Pamiętam jak ktoś z Tesco miernikiem coś tam pomierzył a potem tutaj dorabiał teorię dlaczego jest tak jak mu miernik pokazał a nie tak jak mówią prawa fizyki. Kiedyś jak miernik był na wskazówkę to można było mieć spore zaufanie do tego co pokazuje. Jak dziś miernik to czarna skrzynka z wyświetlaczem a każdy jeszcze chce mieć taki wyświetlacz na którym po przecinku mruga jak najwięcej cyferek to różne cuda może on wskazywać.
Mrugające żarówki to często oznaka słabej sieci, niespokojnych odbiorników gdzieś w sieci a najczęściej to jednego i drugiego razem.
Widzę że tamta się rozwinął. Na początek podłączam analizator sieci. Zobaczymy co wykaże. Zaciski były sprawdzane.
Mam jednak kolejny ciekawy temat do rozmowy. Być może (a nawet na pewno) było to poruszane na forum, ale uważam że krótko mogę napisać również tutaj.
Mianowicie, jakie powinny być maksymalne zmiany napięcia i częstotliwości na linii przyłącze - odbiór lokatorski?
W obowiązującej prawnie normie (PN-IEC 60038:1999) napisane jest, że straty powinny wynosić +/- 10% do rozdzielni lokalowej oraz do -4% w lokalu. Daje to wahanie w granicach +10% / -14%. I wszystko byłoby jasne dopóki nie zadzwoniłem do projektanta instalacji, który zinterpretował mi przepisy nieco inaczej. Mówił np. o stratach rzędu 2% między odcinkami od rozdzielni do lokalu. Pytanie brzmi czy jest jakieś rozwinięcie tej normy, czy może dokument który otrzymałem jest niekompletny.
Czy istnieją inne dodatkowe przepisy odnoszące się do dokładności parametrów dostarczanej energii w standardowej instalacji TNS w obiektach mieszkalnych wielorodzinnych?
Jeżeli chodzi o zjawisko migotania światła (bo tak fachowo nazywa się to "mryganie żarwek) to określa norma 50160. Wskaźnik który mówi o ilościowym charakterze tego zjawiska to flicker krótkoterminowy i długoterminowy.
Częstotliwość tu nie ma znaczenia.
Bezpośrednio na zjawisko migotania światła ma wpływ częstotliwość zmian amplitudy napięcia zasilającego (nie częstotliwość napięcia zasilajacego).