Zapewne temat był przerabiany na forum, ale jakoś nie mogę znaleźć.
Który sposób przy dzisiejszej jakości przewodów jest lepszy - w peszlach czy podtynkowy?
czy po wykonaniu instalacji w peszlach da się do niego wciągnąć dodatkowy przewód? (jedynie taki usłyszałem argument)
czy poprowadzenie poszli najkrótszą drogą po ścianach, a w szczególności po podłodze pod wylewką to nie jest błąd? (widziałem taką instalację i baaardzo mi się NIE PODOBA)
czy przewody w supermarketach sprzedawane 3x1.5, 3x2.5 na różne napięcia, białe w kręgach po 100m nadają się do instalacji podtynkowych - pomimo że ich cena jest o połowę mniejsza niż w hurtowniach elektrycznych?
Czy przewody rozróżnia się na markowe i nie markowe?
Buduję dom, nie wiem na jakiego wykonawcę trafię, chciałbym wybudować go dobrze, dlatego pytam - może nie zbłądzę.
Odpowiedź który jest lepszy zależy od przyjętych kryteriów
w peszłach masz mośliwość wymiany, podtynkowych nie, za to peszle wymagają wykucia bruzdy a podynkowe zazwyczaj nie, zalezy co dla ciebie jest istatne.
czasami tak a czasami nie, jak rura jest prosta i przewód dobrze sie ułożył to można - pytanie tylko czy wolno mieszać obwody w jednej rurce.
to jest błąd
i 5. - ogólnie wszystkie te przewody mają pełna game atestów, jednak np. przewody firmy X są znane z tego że biała osłonka polwinitowa się kruszy przy zgninaniu, przewody firmy Y z zewnątrz wyglądają na grubsze bo mają lepszą izolacje niż konkurencja, wszystko również zależy co dla ciebie jest ważne. Przewody w supermarketach czasami są droższe niż w hurtowniach - wiem bo widziałem, a czasami jak idziesz do hurtowni, albo sklepu i jak sprzedawca widzi że sie nie bardzo wyznajesz to wciśnie ci przewód z izolacją 300/500V a nie 450/750V, albo własnie z partii jakiejś dziwnej kupionej w Rumunii czy innym Bangladeszu. Najlepiej kup sobie po kawałku z różnych firm i porównaj sam, jak sie obiera, jak się zgina, czy miedź sie nie kruszy itp.
Witam
Mam trochę odmienne zdanie
ad przewodów
w sprzedaży spotykane są przeważnie 2 odmiany o próbie izolacji 500V i 750V to jest główne kryterium i różnica, producent przeważnie nie ma znaczenie, gdyż ich wyrób musi spełniać określone parametry, jest dopuszczony do obrotu i tu raczej odstępstw nie ma proponuje te 750V, no i jeszcze podział na okrągłe i płaskie w zależności od potrzeb
ad peszli
w przypadku peszli z przewodami głownie poprawiają wytrzymałość mechaniczną przy pracującym budynku jest możliwość zlikwidowania naprężeń w elementach zalewanych czy przejściach przez ściany, stropy możliwość wymiany przewodów tym bardziej przy peszlach o mniejszej twardości /tańszych/ jest prawie żadna jeszcze przy DY pojedynczym ale przy YDY wielożyłowym potężne wyzwanie, prościej i szybciej ułożyć nowy przewód pt
ad prowadzenia przewodów
krótkie trasy oczywiście, oszczędności /przy dzisiejszych cenach miedzi/ ale należy pamiętać o zasadach kładzenia przewodów proste kąty itp. układanie w wylewce również ale tu ze względu na pracę budynku i naprężenia w peszlach osłonach
a jeżeli chodzi o instalacje wymienialną to proponuje układanie w rurkach sztywnych z zachowaniem zasad kładzenia tego typu instalacji z puszkami itd.
Pozdrawiam
Zdaję sobie sprawę, że wszystkie przewody dostępne na rynku mają stosowne dopuszczenia, ale podobnie jest z samochodami. Polonez i Mercedes potrafią wozić ludzi, ale jednym pojeżdżę kilka lat i się rozsypie, a innym mogę całe życie. Czy izolacja nie markowego przewodu nie straci swoich właściwości za kilkadziesiąt lat? Mam w warsztacie takie przewody z których izolacja spada sama. Czy w środowisku monterów instalacji elektrycznych są opinie na temat producentów których należy unikać? lub producenci którzy wzbudzają zachwyt swoimi wyrobami?
Jeden ze znajomych elektryków zagadnięty o ten problem powiedział, że on robi prosty test przewodu którym ma robić instalację. Kopie na budowie dołek w ziemi, nalewa z węża wody, podpina do krążka napięcie i wkłada go do tej kałuży - gdy różnicówka zadziała to żąda od inwestora innego przewodu. Trochę dziwny, ale czy dobry test?