Tym razem rozważam nad trochę innym przypadkiem dotyczącym uziemień sieci nn 0,4 kV w obrębie uziemień sieci wyższych napięć - WN 110 kV.
Mianowicie problem wygląda tak: Co zrobić z uziemieniami sieci nn 0,4kV np. słupa oświetleniowego bądź złącza kablowego w pobliżu uziemionego słupa WN 110 kV? Jak wyglądają wasze doświadczenia w tej sprawie. Łączycie uziomy WN i nn czy może koniecznie starać się uzyskać niezależne uziomy? Jak wiadomo w tym przypadku nie jest już tak łatwo i nie wystarczy odległość 20m pomiędzy uziomami WN i nn. Tą odległość należy wyznaczyć dla konkretnego przypadku. Nie mam jeszcze danych do takich obliczeń ale może któryś z was już liczył coś podobnego i orientuje się jaka to może być w przybliżeniu wartość?
Nie sądzę , żeby ktokolwiek łączył te uziemienia ze sobą poza stacjami transformatorowymi . Każdy słup 110kV, czy Sn ma mieć takie uziemienie , żeby wokół niego a tym samym w układzie uziomowym Nn nie wystąpiło napięcie rażeniowe wyższe niż dopuszczalne w funkcji czasu. Wokół tych słupów wykonuje się okresowo pomiary napięć rażenia.
Też bym raczej nie łączył tych uziemień ale czy wtedy uziemiać słupy oświetleniowe nie patrząc na odległość od uziemienia słupa WN 110 kV czy też może odsunąć uziemienie nn 0,4 kV jak najdalej od słupa WN 110 kV ?
Inny i dość prostym rozwiązaniem jest wykonanie sieci oświetleniowej w II klasie ochronności z użycie nieprzewodzących słupów. Wyeliminuje to problem stosowania uziemień słupów.
Kto Ci kolego pozwoli na podłączanie uziemienia Nn do układu uziomowego słupa 110kV ?
Wylicza się owszem , ale wymiary uziemienia urządzeń (w tym słupów) SN i WN po to żeby określić rozkład potencjałów napięć rażenia na gruncie i wokół urządzeń.
Nie chodzi o pozwolenie ale o znalezienie rozwiązania. Słupy oświetleniowe w pobliżu uziemienia słupów WN 110 kV. Co oznacza że jest możliwość przeniesienia podczas zwarcia doziemnego na linii 110 kV napięcia rażeniowego do sieci nn. Wynika z tego że tych słupów ośw. nie można uziemić.
Jak wcześniej pisałem rozwiązaniem może być: “Inny i dość prostym rozwiązaniem jest wykonanie sieci oświetleniowej w II klasie ochronności z użycie nieprzewodzących słupów. Wyeliminuje to problem stosowania uziemień słupów.”
Chciałem tylko uzyskać od kogoś info czy robił coś podobnego i czy mam słuszne podejście do sprawy
Próbuje koledze wytłumaczyć , że zwarcie doziemne urządzeniach 110 kV nie może wygenerować niebezpiecznych napięć rażeniowych wokół nich , co za tym idzie w istniejących, sąsiadujących układach uziomowych Nn. Więc uziemienia słupów oświetleniowych mogą sobie swobodnie funkcjonować, II klasa ochronności tym bardziej.
Rozumiem o co Ci chodzi. Ale może być też taka sytuacja że napięcia rażeniowe wokół słupa 110 kV są zniwelowane dzięki zastosowaniu sterowania potencjałem, a co za tym idze w strefie po za uziemieniem słupa są wynoszone potencjały
Coś jak w tym przypadku: http://pe.org.pl/articles/2015/3/40.pdf..
Sterowanie potencjałem , to nic innego jak rozbudowany układ uziomowy . Rozbudowany tak, żeby niebezpieczny potencjał nie wynosił się poza zasięg uziemienia, a więc wracamy do punktu wyjścia. Artykuł dotyczy problemu dla ochrony pporażeniowej słupów 110kV i sposobów jej rozwiązania. Pozytywne rozwiązanie tego problemu eliminuje zagrożenia z sąsiadujących sieci Nn.
To opracowanie potwierdza tylko to co napisałem wyżej, zauważ że jest to forma poradnika do obliczania uziemień. Za pomocą układu uzomowego , często kratowego, sterujesz potencjałem na powierzchni gruntu i o rozkładzie tego potencjału w zależności od kształtu i wymiarów uziemienia jest przywołany przez Ciebie rysunek. To ,co wynosi sie poza kratę ma być już napięciem bezpiecznym zgodnie z normą: PN-EN 50341 dla słupów WN. Oczywiście teoria wyliczeń to jedno a całość układu jest jeszcze potwierdzona pomiarem napięć krokowych.