Uziemienie rusztowania

Witam
Mam do kolegów pytanie dlaczego uziemienie rusztowania ma nie przekraczać 10 ohmów ?
Nie chodzi mi o odpowiedz że niema PN-M-47900-2:1996 w pkt. 4.8.3 tak podaje, ale o zasadność tego zapisu skoro mam rusztowanie w polu, ustawione góra na 2 dni ,o długości powiedzmy 5-6 m.
Dla ochrony odgromowej wartość ta jest przyjmowana z uwagi na urządzenia SPD, a tutaj tego nie ma.

Wg mnie to pozostałość po normie serii 05003 , gdzie padały jakieś dopuszczalne wartości rezystancji uziemień. Potem normy dotyczące ochrony odgromowej ewaluowały , a zapis w normie dotyczącej rusztowań pozostał … i do czegoś nadal obliguje.

No właśnie tylko że 10 ohm robić dla takiego rusztowania to nawet nie lekka przesada, gdy ono później zostaje przenoszone dalej i znowu trzeba 10.

Zdaję sobie sprawę, że dla prowizorycznego/krótkotrwałego uziomu wartość 10 om jest czasem nieosiągalna. Ale to raczej próżna dyskusja na forum … tym zapisu w normie nie zmienisz.

A może nie próżna, pierwszy raz to piszę ale w tym przypadku chyba wypada .
Polskie normy nie są obligatoryjne, więc może odstąpić od tych 10 Om.

… ja też pierwszy raz coś takiego napisze, ale :

skoro nasz rząd nie przestrzega Konstytucji, to czy my, prości ludzie musimy trzymać się sztywno norm ??? :slight_smile:
Anarchia tuż, tuż

Tu nie chodzi o to że nie stosujemy się do normy, ale wiedza techniczna mówi że ten punkt normy to bzdura, zatem czy to źle nie stosować się do tego zapisu ?

Kolego przeczytaj to, co sam napisałeś .

Oczywiście zdaje sobie sprawę z bezpodstawności i bezsensowności założenia 10 om dla uziemienia rusztowania ale przypomnę tylko , że jesteśmy obywatelami jeszcze praworządnego kraju, gdzie standardy i zasady techniczne mamy spisane (m.in. w normach) . I myślę, że nie jest dobrą drogą nawoływanie na forum do łamania czegoś co ktoś ustalił i kiedyś zaakceptował jakiś zespół fachowców . Są inne drogi próby podjęcia zmian nieszczęsnego zapisu .
Obecnie każdy na swoją odpowiedzialnośc może tego przepisu nie przestrzegać , ale i liczyć się z tego konsekwencjami. Te nieszczęsne 10 om jest nadinterpretacją wiedzy technicznej , ale spełnienie tego warunku nie szkodzi niczyjemu życiu, zdrowiu, czy mieniu - przysparza co najwyżej pracy elektrykowi :slight_smile:

Kolego Elmontis zarzucasz coś koledze a sam nie rozumiem twojego podejścia.

Czyli bezsens, wszyscy to potwierdzamy.

Ale norma mimo też może się mylić,nie.

Nie jest to prawdą sam przyznałeś ze to stare dzieje, tylko przepisane bezmyślnie widać.
Po za tym obecnie Normy są często tłumaczone i to nieudolnie i gdzie tu fachowość.

Nie przepisu właśnie , tylko normy bo gdyby ten zapis był w rozporządzeniu czy ustawie to co innego.
Jaka odpowiedzialność jeśli wykonam to dobrze i bezpiecznie . A to że nie będzie 10 Om to już tylko formalność.

Tylko że nasza wiedza mówi nam że ta norma nie jest na dzień dzisiejszy dobra, bo wiedza techniczna na obecny dzień jest inna.

Kolego Simcode , więc wyjaśnię ci to moje podejście, otóż to, że coś mnie czy tobie nie podoba się w normie, to jeszcze nie znaczy, że możemy ją ignorować . W ten sposób wszystkie normy moglibyśmy traktować wybiórczo, a jako zawodowcy “umówiliśmy się” wszyscy że trzymamy standardy z norm i innych źródeł wiedzy technicznej NIE WYBIÓRCZO ! Więc co najwyżej powinniśmy dążyć do zmian przestarzałych zapisów.
Ale stanę jednak w obronie tego (już technicznie nieuzasadnionego) uziemienia o wartości 10om … czy nigdy nie widzieliście uziomu już przygotowanego przez Pana Stasia - super uczynnego budowlańca , a z ziemi wystaje pręt zbrojeniowy fi 12 ? Jak myślicie , co to za uziemienie ??? Otóż zmierzyłem , bo było …niestety poza zakresem miernika - czy to chcecie tolerować ?

Kolego bezpiecznik wiem co chcesz mi powiedzieć o rezystancjach uziemień odgromowych , a dopytam cię : jaka jest ta wiedza w odniesieniu do uziomu rusztowania?

Kolego elmontjs czy jeśli na budowie jest bezwzględny obowiązek noszenia kasku a ja motując rozdzielnice w mieszkaniu go zdejmę skoro nie może mi nic spać na głowe jak mam ją przy suficie?? Czy wtedy normy traktuję WYBIÓRCZO. Normy nie są obligatoryjne są dodatkową informacją i jakimś odnośnikiem w razie sporu ale nie zwalniają ludzi myślących od myślenia ! Poza tym jak są głupie to właściwie kto inny ma je zmienić jak nie elektrycy ???!!! Nie rozumiem sformułowania - “normy są jakie są i tego nie zmienisz” - :neutral_face: Właśnie trzeba to zmienić !!

Kolega chyba nie wie co to dokładnie znaczy i nie widział naprawdę skrupulatnych służb BHP uzbrojonych w aparaty fotograficzne, kamery, lornetki a w tym roku widziałem już drony.

Więc długo ze swoim standardem na opisanej wyżej budowie kolega by nie popracował :smiley: , a uściślając hełm ochronny nie chroni głowy tylko przed spadającymi przedmiotami (dawno kolega nie był na szkoleniu BHP).

Masz racje , powinni je zmienić elektrycy ale nie na budowie i nie za pomocą gumki i ołówka. Więc może Ty kol. siwy82 potrafisz odpowiedzieć jakie parametry ma spełnić uziemienie rusztowania skoro norma jest głupia ?
Podałem prosty przykład co potrafią wyczyniać firmy stawiające rusztowanie czy to jest to “myślenie ludzi myślących” mające zastąpić głupi zapis normy ???

kolego z uwagi że na chwilę obecną brak mi trochę czasu to tak na szybko wrzucam cały przekrój wymagań z byłych i obecnych norm od 5003, poprzez 61024 do 62305 - myślę że je i tak posiadasz tak jak każdy elektryk (chociaż wiem że pewnie 99% elektryków ich nie ma :slight_smile: ).






te wymagania tyczą się “budynków” i to w niektórych przypadkach o ochronie obostrzonej, zatem ni jak się mają do rusztowania rozstawionego np: pod rurami do malowania. Ja nie twierdze że 10 omów jest złe, jednak jest nie zasadne w celu ochrony odgromowej rusztowania, które np: trzeba by wykonać na terenie skalistym.

nie potrafię podać jaka wartość byłaby najbardziej odpowiednia dla rusztowania, chodzi mi tylko o to, że normy są często stworzone nie przez praktyków i to jest błąd powinny być zmieniane własnie również przez elektryków praktyków. Już o tych przepisach hełmach i pierdołach nie będę się wypowiadał bo widzę że nie ma o czym. Jedno jest pewne urzędnik od wyliczania łuku banana wymyśla również przepisy bhp niewiele w nich rozsądku do człowieka podchodzi się jak do typowego głupka..

Dokładnie tak jak napisałeś, mamy wytyczne (stare i nowe) ale cały czas dotyczą trwałych, stacjonarnych uziemień budynków, czy kominów. A rusztowanie ? przecież to konstrukcja chwilowa . Zgadzam się że uziom rusztowania zadziała tak samo przy rezystancji 10 om jak i 100 om i zgadzam się, że czasem 10 om na pojedynczym , pionowym uziomie nie jest możliwe do uzyskania. Dla mnie ten zapis gwarantuje jakąś jakość, solidność wykonania (10 om przecież nie uzyskuje się z zardzewiałego kątownika wbitego byle jak w grunt). Jasne jest, że jeżeli nie ma szans uzyskać wymaganej wartości, to w protokole należy to opisać, podając przyczynę.
Osobiście wolałbym zamiast wymaganej rezystancji mieć np. wymóg minimalnej powierzchni styku uziomu z gruntem oraz określenie dopuszczalnych materiałów do wykonania takiego uziomu ale mamy to, co mamy i nie ma co dewaluować przez ten zapis normy.

I kilka ramek warszawskich jest równoważne kilkupiętrowemu rusztowaniu systemowemu o długości kilkudziesięciu metrów.
W pierwszym przypadku 10 omów to przesada, ale wymagana.
A w drugim akceptowalna?

Rozpatrując wyładowanie w rusztowanie i jego skutki, to jaką kolega widzi różnicę? Pytam pod kątem stwierdzenia: