Uziemienie domu jednorodzinnego

Dzień dobry,

Mam pytanie odnośnie uziemienia w domu jednorodzinnym.

W domu w skrzynce rozdzielczej zamontowane: Rozłącznik izolacyjny, Ogranicznik przepięć T1+T2 B+C, Różnicówka typ A

Pierwotnie uziemienie było 35 omów, ze słupa z bednarki od Taurona.

Teraz: 7.5 m szpilek + 3 m szpilek (1 metr dalej odsunięte) + bednarka 10 metrów dalej i tam kolejny zestaw 3 m szpilki. Dało wynik 22 omy.

Bez bednarki i ostatniego zestawu 3m szpilek było 26 omów. Więc dodanie 10 metrowej bednarki i na końcu dwóch 1.5m szpilek obniżyło o 4 omy.

Teren jest ciężki i losowy. Dom pod lasem, dużo piachu, sucha gleba. Przy kolejnych zestawach szpilek i wbiciu 3 szpilek potem już stoi w miejscu tak jakby jakaś skała była 3 m pod ziemią i szpilki się sklepują.

Czy przy pozytywnym przeglądzie elektrycznym i wartości uziemienia tych 20 omów można liczyć na odszkodowanie od ubezpieczyciela (Generali) w najgorszym przypadku? (Pożar instalacji, cokolwiek, nie jestem elektrykiem z zawodu, więc nie wiem co się może stać?) Czy raczej trzeba zejść poniżej 10 omów.

Jak jest napisane “pozytywny”, to co może pójść nie tak? Masz papier, że jest dobrze i tanio. Może jakiś kolega tutaj z forum podpisze się pod takim protokołem, nie musi nawet tam jechać, bo wynik już ma. Będzie tanio, przysługa od dobrego kolegi z forum za flaszkę - wszak protokół to 10 minut roboty.

Proszę, żeby było szybko i tanio, tylko stempelek i podpisik: https://www.kroczyce.pl/dokumenty/Wzor_protokolu_z_pomiaru_rezystencji_uziemienia_1.pdf

Oczywiście! Liczyć zawsze możesz!

Przyłącz się do tych, co liczyli i liczą: Ząbki: Pogorzelcy wciąż czekają na odszkodowania po pożarze

Teraz spójrz z drugiej strony i postaw się na miejscu ubezpieczyciela.
Przychodzi facet co zapłacił 99 zł za ubezpieczenie do 25.000, i mówi, że się mu nie chciało zrobić uziemienia do rekomendowanych 7 omów, tylko zrobił 3x tyle - 20 omów. Znaczy nie chciało mu się płacić i wolał kupić większy telewizor. Co byś zrobił - wypłacił marne 20 tysięcy (200 lat składek), czy szukał pretekstu, żeby nie wypłacić?

Co Tałrona, niech zostanie u Tałorna.

Pozdrawiam,
Wasz TrollISE

A jest gdzieś napisane w tej normie że musi być do 10 omów? Bo nie mogę znaleść nigdzie poza tym PDF

Ok, Nasz Troll ISE już się wykazał a teraz proponuję …do rzeczy.

Nigdzie w naszych przepisach, normach nie ma magicznej, granicznej wartości rezystancji uziemienia, jest natomiast sugerowana : 10om, co nie znaczy że należy poniżej niej zejść (są sytuacje, kiedy nie ma na to szans). Istotne są wymiary i układy połączeń układu uziemienia i to pomiarowiec powinien ocenić.

Jest jeszcze jedna kwestia- w nowowybudowanym domu powinieneś mieć uziemienie fundamentowe (wartość rezystancji jest wtedy kompletnie pomijalna). Jeżeli to starsze budownictwo najbardziej wartościowym byłby uziom otokowy.

Ubezpieczyciel powinien akceptować taki protokół z pozytywnym orzeczeniem. Aczkolwiek znając praktyki ubezpieczycieli, może się to wiązać z przepychankami - oni robią wszystko, żeby odmówić wypłaty odszkodowania, zatrudniają do tego procederu prawników i tak naprawdę poszkodowany bez pomocy swojego prawnika ma nikłe szanse na odszkodowanie (przykładem są poczynania ubezpieczycieli podczas ostatniej powodzi).

@KonradOW Dobrze, to fajnie że jesteś specjalistą i od ubezpieczeń i od uziemienia. Ale weźmy taką sytuację, nie znam się kompletnie na elektryce, albo elektryka i przegląd zamawia moja żona. Fachowiec wystawia wtedy protokół ze jest wszyskto ok i instalacja sprawna. Ubezpieczyciel zapewne potrzebuje potwierdzień okresowych przeglądów czy to elektryczny czy gazowy czy kominiarski. A ten kto robi przegląd nie mówi nic że mam coś zmieniać lub naprawiać

@elmontjs no właśnie o to mi chodzi, że jak to w Polsce. Nie ma tego określonego nigdzie… SPD mam zainstalowane i zalecane 10 omów. Ale i tak nie ma o tym nigdzie napisane w normach, tylko zalecenia.

Dom jest z 2012 roku, ktoś kto budował nie pomyśłał żeby w zbrojenie zaspawać bednarkę.

To chyba na ten moment jeszcze można spróbować bednarkę z 20-30 metrów z boku domu puścić i zobaczyć? Bo z 3 stron domu jest kostka brukowa a jedna strona nie ma kostki brukowej.

Jeżeli ubezpieczyciel się uprze, to podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania może być brak uziomu fundamentowego. Obowiązek ten wprowadza rozporządzenie od 2002r. Wszystko co wybudowane później i nie ma u. fundamentowego jest obarczone wadą.

Każdy inny układ uziomowy jest po 2002 roku produktem zastępczym, owszem, będzie spełniał swoją funkcję ale wciąż brak mu zgodności z przepisami (mówimy o uziemieniu budynku oczywiści)

Rozumiem, to pozostaje dalej pociągnąć bednarke na próbę, 30-40 m i zobaczyć co bedzie i tyle.

PN-EN 62305-3 punkt 5.4.1 - wartość uziemienia 10 omów, ale norma dotyczy obiektów z “piorunochronem”, jeżeli go nie ma i jest to zalegalizowane to wartość uziemienia może wynosić 30 omów wg normy sepowskiej.

Na jednym ze znanych mi osiedli spółdzielnia zlecała “pomiary ochronne” bloków wraz z pomiarami rezystancji uziemienia i nawet tam gdzie wychodziło 10,5; 10,2; 11 omów to przyjeżdżali i tłuki szpilki uziomowe. Nikt nie pomyślał o błędzie miernika, ale nieważne.

Jak widać miało to dla spółdzielni wielkie znaczenie.

Nie. Jest to wartość zalecana przez głupią normę odgromową i wymysły producentów ograniczników. Nie ma wymagania postawionego przez normę ani WTJPOBIIU, że ma być konkretna wartość i wynosić 10 omów. A jak nie ma, to może być i 20 omów, może być 1000 omów. Wtedy powołujesz się na przepis, że ma być tanio.

Dziękuję, ale nie jestem żadnym tam specjalistą, tylko tanim trollem. Powiem więcej - darmowym!

Weźmy taką sytuację, że idziesz do jakiegoś specjalisty i zamawiasz przegląd np. głowy (psychiatry). Nie znasz się na tym i całkowicie zdajesz się na orzeczenie, bo zakładasz, że Pan Doktór znasię.

Prawidłowo! Gdyby było wszystko napisane to nie byłby to osobny zawód wyceniany na 1,2 minimalnej krajowej, a możliwość jego wykonywania nie byłaby obwarowana różnymi wymaganiami, jak na przykład koniecznością zapłacenia 400 zł za papierek, który stwierdza, że możesz przykręcać śrubki, a 500 zł że możesz przytykać miernik do drucików.
A, nie, chwila, przecież tak jest.

“Pomiary odbiorcze” - 2012

Pierwszy przegląd 5 letni - 2017

Drugi przegląd 5 letni - 2022

Trzeci przegląd 5 letni - 2027

Jakie są wartości w tych protokołach?

No widzisz, kolega jednak zrobi pozytywny protokół na podstawie widoku kawałka płaskownika z ziemi, pomiaru na poziomie 20 omów i opowiadania właściciela o wymiarach. A tego pseudo-pomiarowca co nie chce podpisać, to pogoń psem i obsmaruj w internetach.

Pozdrawiam.

Wasz Troll ISE

Kolego, co do Twoich wątpliwości w temacie wypłaty odszkodowania to wszystko zależy i nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, natomiast może być rzeczywiście sytuacja, że ubezpieczyciel wykaże, że budynek nie posiada uziomu fundamentowego, a powinien - czyli musi (o czym wspomniał kolega elmontjs). Wydaje mi się, że jednak ryzyko jest minimalne, a fakt wykonania uziomu sztucznego w gruncie zamiast fundamentowego powinien uratować sprawę.

Zakładając więc, że nie będzie powyższego problemu, wróćmy więc do rezystancji uziemienia sztucznego uziomu otokowego czy szpilek…

W doniesieniu do wymagań…

Rezystancja MET (zacisku GSU) na poziomie 30 omów to zalecenie z normy N SEP 001 i operatorów energetycznych (OSD) - nie jest to obligatoryjne i nie ma tego w obowiązujących normach np. PN HD 62305 czy PN HD 60364. Wywodzi się to z konieczności uziemień ochronno-funkcjonalnych (PEN) w sieciach elektroenergetycznych, a uziemienie odbiorcy do nich nie należy.

Nawet jak mamy instalację odgromową, nie jest obligatoryjne uzyskanie 10 omów. Jest to zalecenie, a wymóg jedynie w sytuacji, gdy rezygnuje się z kryterium geometrycznego uziomu (dla III, IV klasy LPS). Oczywiście przy wyładowaniu atmosferycznym, im niższa rezystancja uziemienia, tym mniejsza część impulsu oddziałuje na instalację, w tym ograniczniki przepięć (typu 1). 10 omów jest wymagane również dla sieci elektroenergetycznych czy w normach kolejowych - ale również dotyczy to sytuacji gdzie mamy narażenia na wyładowania atmosferyczne. Również to, że mamy ograniczniki przepięć nie oznacza od razu, że musimy zapewnić rezystancję uziemienia poniżej 10 omów. Ludzie nadal przywołują jeszcze magiczne zalecenia 10 omów producentów ograniczników przepięć. Jest to legenda i mit, tak samo jak obligatoryjność uziemiania punktu rozdzielenia PEN na PE i N w układzie TN.

U kolegi najważniejszy będzie protokół i informacje w nim zawarte. Pamiętajmy samo zmierzenie rezystancji uziemienia nie oznacza od razu, że musimy ją porównać do jakiejś wartości. Wszystko zależy od danej sytuacji i danej instalacji. Samo zmierzenie rezystancji uziemienia to jeden z kilku aspektów sprawdzenia tejże instalacji. Myślę, że tutaj rzeczywiście, żeby być spokojnym warto zainwestować w specjalistę z odpowiednią wiedzą, który oprócz dokładnego badania instalacji uziemiającej, z uwzględnieniem uwarunkowań terenowych, będzie w stanie to szczegółowo opisać w protokole, bo rzeczywiście pozytywny protokół może wystawić każdy, a jak coś się stanie to wtedy ważne są szczegóły - i dobrze być na to przygotowany.

Problem może być jeszcze w tym, że projekt (jeżeli takowy był) zawierał najprawdopodobniej zapis “należy uzyskać możliwie niską rezystancję uziemienia nie większą niż 10 omów”. Z tym może być problem, chyba, że uda się w jakiś sposób wprowadzić “zmianę projektową” np. w dokumentacji powykonawczej czy w jakiejś innej formie współpracy z projektantem (jeżeli takowa jest w ogóle możliwa). Sam osobiście dopuścił bym taką zmianę i podpisałbym się pod tym swoimi uprawnieniami (zdarzyło mi się nawet coś takiego w większych projektach).

Innym sposobem, żeby kolega nie musiał się zastanawiać i martwić na przyszłość - może być zastosowanie środków zmniejszających rezystancję uziemienia o czym piszemy w poście:

Preparaty poprawiające jakość uziemienia - Dyskusje tematyczne / Ochrona odgromowa i przepięciowa - ISE.pl - Forum Elektryka

Ostatnio na szkoleniu PIIB z uziemień, zorganizowanym we współpracy z CBM, podpytałem o ten temat i właśnie na terenach TAURON’u w Polsce jest on najczęściej wykorzystywany (tereny wysokorezystywne), i pozwala uzyskać wyniki nawet do 60% niższe niż bez wykorzystania specyfiku. Oczywiście sam nie mam z nim bezpośrednio do czynienia, więc niestety nie powiem koledze jak to wygląda z doświadczenia, ale jest to jakaś opcja.

Pozdr, Hubert

2 polubienia

To jest poprostu rak w projektach. Wykonawca wykonuje uziom zgodnie z projektem, wychodzi powyżej 10 Om, i co? Wina wykonawcy! Chociaż w projekcie, żadnych obliczeń uziemienia, brak pomiaru rezystywności gruntu przed zaprojektowaniem, po prostu wpisuję magiczne 10 Omów (nawet nie wiem dokładnie skąd) i ma wyjść, nawet jak buda ma stać na Pustyni Błędowskiej.

Rozumiem. Zatem zostaje spróbować z tą bednarką wdłuż domu i tyle.

Rozumiem

:smiley:

Kupiłem dom z rynku wtórnego. Nie było takich rzeczy wcześniej.

Rozumiem

Pytanie na jak długo zapewni dobry wynik taki proszek chemiczny

Żeby jednoznacznie rozwiać watpliwość (nie po raz pierwszy na tym forum w tym konkretnym temacie), nawet ten zapis w normie to nie nakaz, jedynie sugestia (jak pisałem wyżej):

cyt. z przywołanej normy: ”Na ogół zalecana jest mała rezystancja uziemienia (w miarę możliwości mniejsza niż 10 Ω w pomiarach przy małej częstotliwości).”

Ale niektórzy, w tym projektanci, biorą go za obligum, jak słusznie zauważył kol. @cz4rnypan i zapisują go w projekcie.

2 polubienia

Doktor Ise zrobił teleporadę. Trzeba teraz pójść do innego lekarza, na przykład do doktora Elektroda. Po tym proponuję do konsultację z doktorem Forum-Sepem.

Pozdrawiam,

Wasz darmowy Troll ISE.

@KonradOW Wolny rynek, można robić teleporady gdzie się chce :wink: