Jeszcze jedno. Co myślicie o takiej sytuacji? Mamy złacze w układzie TT (takie są warunki rejonu), w którym szyny N i PE są oddzielone izolatorem. Uziemiamy szynę N i szynę PE. Czy aby zachować układ TT nie możemy połączyć metalicznie obu płaskowników w ziemi. Uziemienie szyny N jest w projekcie.
Co o tym myślicie? Bo mnie osobiście szlag trafia z tym rejonem i z ich układem TT.
Witam.
A może to błąd w projekcie bo nie rozumiem dlaczego szyna N ma być uziemiona.W układzie TT szyny N i PE w złączu nie mogą być połączone.
Sama struktura układu TT dokładnie przedstawia, że przewód N nie jest uziemiony. Uziemiamy tylko PE.
Przewód N jest uziemiony w stacji trafo. Jest przewodem roboczym dla odbiorcy.
Własna wiedza jest cenniejsza od projektów.
Witam kolegę " Szczepcio" i wszystkich na FORUM.
Cytat: “… w którym szyny N i PE są oddzielone izolatorem” – to już wskazuje po co jest ten izolator.
Cytat: “Uziemienie szyny N jest w projekcie.” – po prostu projektant się pomylił lub ???
Resztę dopowiedzieli koledzy.
Pozdrawiam Krystyn
Witam
Ci co nie stykają się często z siecią TT nie rozumieją o co chodzi . Wcale im się nie dziwię. Naczytali się przepisów , norm i czerpali więdzę z fachowych książek. Od dwudziestu kilku lat wykonuję instalacje w rejonie gdzie 99% instalacji jest w układzie TT. Wszędzie należy uziemiać przewód zerowy-inaczej N (nie PEN) najczęściej co drugi słup. Także w projekcie zatwierdzonym przez ZE musi być uziemione zero. Należy także dostarczyć protokół uziemienia tego zera na słupie. Oporność uziemienia zera nie może przekroczyć 10omów. Dodam , że jeszcze się nie spotkałem z nie uziemioną siecią w układzie TT. Jeśli ktoś nie wie w jakim układzie pracuje sieć niech sprawdza na stacji trafo tam jest zawsze napisane zerowanie lub uziemianie. Ja się w ten sposób upewniam. Teraz pytanie na , które może ktoś odpowie . Dlaczego tak się robi mimo że przepisy na to nie pozwalają ?
Sylwester
Witam kolegę " Sylwester" i wszystkich kolegów na FORUM.
Kolego " Sylwester" to jest naprawdę ciekawa wypowiedź.
Teraz kolega " Szczepcio" już pewnie nie wie o co chodzi.
Przyznam się iż pomiary wykonuję od ponad 20 lat, ale nigdy nie w układach TT.
W temacie sieci TT - jest to tylko wiedza teoretyczna (normy, przepisy, książki itp.).
Jest to tak ciekawy temat że pozwolę utworzyć kopię i kontynuację tego tematu
w dziale “pomiary elektryczne”
gdyż jak kolega wspomniał:
“należy także dostarczyć protokół uziemienia tego zera na słupie”
a teraz to nie wiem jak taki protokół napisać.
Kontynuacja moich wątpliwości
z prośbą o ich wyjaśnienie proponuję w nowym wątku:
“PORADNIK pyt.2 problemy w układzie TT”.
Pozdrawiam Krystyn
Nie wiem skąd się bierze wartość uziemienia 10 omów. Musi to być wymysł jakiegoś “fachowca” pracującego i ustalającego przepisy w ZE.
Powiem dla przykładu że STOEN został ukarany za za wykonywanie swoich sieci niezgodnie z przepisami (konkretnie chodzi o wartość uziemienia stacji trafo). Dlatego to że wykonuje się coś w ZE nie oznacza że jest to dobre.
Ja muszę powiedzieć że przeczytałem obowiązujące normy i nie jest tam konkretnie napisane że nie można uziemiać przewodu N w układzie TT.
Jest napisane że w układzie TT punkt N jest uziemiony w stacji ale nie pisze nic że nie wolno uziemiać przewodu N w innych punktach. Może się mylę dlatego chciałbym aby mi ktoś podał konkretnie punkt normy albo inny przepis gdzie to jest napisane.
Witam kolegę " Szczpcio" i wszystkich na FORUM.
Z chęcią wypowiem się na pytania kolegi ale ciężko to pisać w dwóch wątkach.
Pozwolę sobie przerzucić pytania kolegi do wątku
“PORADNIK pyt.2 problemy w układzie TT” i tam odpowiem co wiem.
Pozdrawiam Krystyn
Witam kolegów.
No cóż, myślę że wypowiedź kolegi Sylwestra wywołała mętlik w głowach wielu elektryków. Spróbuję więc nieco wyjaśnić zagadkę jako że pracuję w energetyce i nieco znam się na rzeczy. Przede wszystkim wszystkie znane mi stacje transformatorowe posiadają jako system ochrony od porażeń uziemienie ochronne. Dotyczy to jednak wyłącznie urządzeń SN. Po stronie nn zazwyczaj jest stosowane zerowanie (mniejsza o nomenklaturę). W stacji mamy więc dwa układy, nie radzę więc sprawdzać jaki jest stosowany w danej stacji bo z napisami różnie bywa. Lepiej spytać KOMPETENTNEJ osoby w zakładzie. W układze TN-C, gdzie czwartym przewodem jest przewód PEN, musi on byc bezwzględnie uziemiony, rozmieszczenie uziemień i wartości rezystancji określają przepisy. Po co uziemiać przewód PEN? A no po to, żeby w przypadku przerwania ciągłości przewodu PEN na linii zasilającej, na obudowach odbiorników, których obudowy są zerowane nie pojawiło się napięcie fazowe. Jest to największa wada układu TN-C, który owszem jest mniej kosztowny od TN-S, bo mniej przewodów, ale coś za coś. Stąd ta dbałość energetyków o stan przewodu PEN. Jeśli ktoś twierdzi że co drugi słup musi być uziemiony, to jest po prostu niedouczony. Wzdłuż trasy linii napowietrznej uziemiać wystarczy co 500m, a rezystancja dodatkowego uziemienia roboczego nie może być większa od 30 omów. Wyjątek stanowi obszar koła o średnicy 300 m zakreślonego dokoła końcowego odcinka każdej linii i jej odgałęzień, gdzie powinny znajdować się uziemienia o wypadkowej rezystancji 5 omów. 10 omów w linii napowietrznej wymagane jest wyłącznie w przypadku uziemienia ograniczników przepięć. Reasumując, układ w którym występuje uziemienie robocze w stacji i uziemienia robocze dodatkowe przewodu PEN w sieci to układ TN-C. Jeśli więc w przypadku podanym przez kolegę Szczepcia połączymy ze sobą szyny N i PE (nieważne czy w ziemi czy w złączu) to tworzymy klasyczny TN-C-S z uziemionym punktem rozdziału przewodu PEN. Jeśli zaś uziemimy osobno każdą szynę i nie wykonamy połączenia, to mamy uziemienie ochronne, ale ktoś tu się nie zna na fachu. Bo z definicji układ TT ma punkt zerowy transformatora bezpośrednio uziemiony, a części bierne czyli dostępne dla dotyku są połączone z uziomami nie połączonymi z uziemieniem roboczym w wyniku czego pętla zwarcia z częścią bierną zamyka się przez ziemię. I konia z rzędem temu, kto mi wyjaśni po co uziemiać przewód N w sieci TT. Na pewno w przypadku przerwania przewodu N na obudowie odbiornika nie pojawi się żaden potencjał bo i nie ma skąd. Jeśli więc ktoś twierdzi że ma układ TT i żąda uziemienia przewodu N i osobnego uziemienia przewodu PE to nie zna się na układach pracy sieci. Wystarczy przecież zrobić jedno uziemienie wspólne dla N i PE i powiedzieć że mamy układ TN-C-S lub jesli ktoś bardzo chce mieć TT to uziemiać tylko PE. Oczywiście nie jest żadnym przestępstwem takie wymaganie, raczej marnotrastwem pieniędzy, które wynika z niewiedzy. Jedyne wytłumaczenie jakie znajduję na to jest takie, by sieć pracowała normalnie w sytuacji przerwania przewodu N (prąd płynie wówczas przez uziomy a nie przez N). Nie na tym polega jednak idea stosowania układu TT. Prenorma SEP-J-002 “Sieci elektroenergetyczne niskiego napięcia. Ochrona przeciwporażeniowa” zaleca budować linie zasilające w układzie TN-C jako optymalnym ze względów technicznych, niezawodnosciowych i ekonomicznych. Znacznie gorsza jest sytuacja kiedy zakład ma układ sieci TN-C a ktoś nie podłączy w złączu przewodu PE do N, tylko uziemi PE. Wówczas tworzy u siebie układ TT, tyle że z nieskuteczną ochroną bo zazwyczaj ma uziom na 30 omów. A spotkałem się już z zakładem, który ma taki wymóg.
Grzegorzu jeżeli mamy uziemienie szyny PE o wartości 30 omów to nie możesz mówić że ochrona jest nieskuteczna bo jeżeli zastosujemy wyłączniki różnicowoprądowe 0,03 A to wystarczy uziemienie rzędu 1500 omów. Ale ta uwaga poza tematem. Co do uziemiania przewodu N w układzie TT zgadzam się z tobą, ale wszyscy mówią że uziemianie przewodu N jest niezgodne z przepisami dlatego chciałem usłyszeć przepis który o tym mówi.
Dla przybliżenia układu TT przytoczę dokładnie sformułowanie w normie odnośnie układu TT ( 60364-3): Układ sieci TT ma JEDEN punkt bezpośrednio uziemiony, a części przewodzące dostępne instalacji są przyłączone do uziomu NIEZALEŻNEGO ELEKTRYCZNIE OD UZIOMU UKŁADU SIECI
i znaczenie symboli T=bezpośrednie połączenie jednego punktu układu sieci z ziemią, T (druga litera)=bezpośrenie połaczenie części przewodzących dostępnych z ziemią, niezależnie od uziemienia jednego z punktów układu sieci.
I dla mnie jest to jasne. Nastepny cytat z normy PN-E05100-1/98 (elektroenergetyczne linie napowietrzne) odnośnie wartości 10 Omów i uziemień PEN
Uziemienie ograniczników przepięć powinno być wykonane jako wspólne, w zależności od lokalnych warunków, z uziemieniem: - przewodu PEN, Rezystancja uziemienia ograniczników przepięć nie powinna przekraczać 10 omów.
Uziemienie układu TT może być wykonane w dwojaki sposób-przewód neutralny sieci NN może być przyłączony do uziomu części przewodzących dostępnych stacji transformatorowej albo powinien być uziemiony przez elektrycznie niezależny uziom, zależy to od spełnienia warunku wyłączania przepięć mówi o tym norma 60364-4-442 (ochrona przed przepięciami) i zamieszcza dwa rysunki dla układu sieci TT.
Zidentyfikować system sieci możemy przez pomiary ( jesli nie jesteśmy pewni) rezystancji pętli pomiędzy N i PE, duże wartości świadczą o układzie TT, bardzo duże o IT ( nie będę wyjasniał jakie to są"duże" , bo koledzy doskonale wiedzą jakie mierzą w sieciach TNCS)
Z poważaniem
jwt
Witam.
Ja w pewnej instalacji widzialem cos takiego: budynek “szeregowiec”, 1 szafka zlaczowa.
W zlaczu wszystkie zyly PE z przylaczy sa spiete razem i do niczego nie podlaczone. Natomiast rezystancja L-N jest taka sama jak L-PE < 1 ohm. Zadnego uziomu nie stwierdzilem. Podejzewam, ze za uziom robi pompa szamba. Czy mozliwe jest, aby taki “uziom” mial rezystancje < 1 ohma?
Przypuszczam, ze uklad mial byc TT.
Pozdrawiam
MP
Podałem pomiary N-PE.
Mam domek w małej wsi gdzie ciągłość PEN jest w sieci ZE jest zerwana średnio dwa razy w ciągu roku.
Mam małe dziecko - wolę TT ![]()
Mój uziom ma 26 omów i na pewno potencjał rozlanej wody w łazience uważam że jet to lepsze rozwiązanie od niepewnego PEN.