"Upalone zero"

Jasne, dzięki jeszcze raz!

Czyli cały sens zerowania jest w tym, że uznajemy, że prędzej nam się przebije L do obudowy przez przetarcie izolacji czy cokolwiek takiego (i wtedy zerowanie nas ochroni), niż, że upali nam się zero.

Natomiast przy braku zerowania nie jesteśmy przed przebiciem L do obudowy chronieni (ale za to przy ‘upaleniu zera’ nie dostaniemy L na obudowę).

Nie do końca rozumiem w tej sytuacji dlaczego akurat uznano, że ‘po bożemu’ w TN-C powinno się zerować gniazdka, czy naprawdę szansa na ‘przepalenie zera’ jest mniejsza niż przebicie gdziekolwiek L do obudowy? Intuicyjnie wydaje mi się to odwrotnie. :smiley:

Pozwól więc, że to narysuję.

Postarałem się nawet by czajnika gazowego nie wkleić :stuck_out_tongue:

Jest anomalia, ale gdzie zagrożenie? Czy możesz dotknąć jednocześnie pralki i czajnika? (ekstremalny przypadek). Jeżeli z jakichś przyczyn doszłoby do wystąpienia niebezpiecznego potencjału (napięcia dotykowego / rażeniowego) między urządzem a np podłogą, owszem dojdze do porażenia ale m.in. po to właśnie jest ochrona uzupełniająca - napięcie zostanie wyłączone.

Przewód ochronny wciąż chroni i póki nie ma uszkodzenia na urządzeniu - RCD będzie “trzymał” a zasymuluj uszkodzenie izolacji któregoś urządzenia nawet podczas anomalia w zasilaniu.

Zadaniem różnicówki jest wyłączenie obwodu z uszkodzoną izolacją i to robi.

Masz “schemat” jak na obrazku wyżej. Czajnik jest włączony, zwykła grzałka i włącznik, pralka jest wyłączona ale podłączona do gniazdka. Dotykasz pralki. Czerwoną kreską zaznaczyłem przepływ prądu rażeniowego - z pralki oczywiście do ziemi. Powiedz mi, która RCD zadziała, i dlaczego? Albo który wyłącznik nadprądowy, przy jakim prądzie i dlaczego?

Ile razy widziałeś, słyszałeś o tym że urządzenie szlag trafił, w sposób oczywiście nieprzewidywalny. Ile razy zdarzyło się to Tobie.
A ile razy widziałeś/słyszałeś/doświadczyłeś upalonego zera? W pralce wystarczy, że strzeli elektrozawór od wody który dzisiaj zwykle jest plastikowy, i zaleje elektrykę. Wystarczy że spali się grzałka i masz 50% szans że zewrze się do metalowej obudowy. Uszkodzi się elektroniczny element pracujący na stronie “gorącej”, przetopi się termicznie izolacja, przetrze od wibracji. I takich urządzeń w domu masz bardzo dużo.
Tymczasem ochrona przez utratą zera to dosłownie poprawne dokręcenie, zastosowanie odpowiednich złączek, oraz okresowe przeglądy - dokręcenie. Bo o ile uszkodzenie sprzętu może wydarzyć się w ułamku sekundy, o tyle utrata połączenia na PENie to kwestia często lat bez serwisowania.

1 polubienie

I wszystko jasne!

To już chyba ostatnie pytanie, co w praktyce oznacza wyzerowanie wyłącznie części gniazdek elektrycznych?

Po sprawdzeniu widzę że przykładowo w łazience nie są wyzerowane, natomiast w kuchni już są wyzerowane. Taki misz-masz.

Trochę źle zadane pytanie. Tutaj nakładają się nam 2 kwestie:

  1. Do gniazdka bez styku ochronnego nie możesz podłączyć urządzenia które tego styku wymaga. Jako ciekawostkę dodam, że niektóre urządzenia mogą mieć wtyczkę ze stykiem ochronnym, ale wykonane są w 2 klasie ochronności. W takich urządzeniach uziemienie pełni rolę funkcjonalną, najczęściej obsługuje filtry przeciwzakłóceniowe, ale nie bierze udziału w ochronie przeciwporażeniowej. Również są urządzenia mające metalową obudowę, ale są wykonane w 2 klasie ochronności, ochrona polega na odpowiednim wykonaniu izolacji, osłon, przegród, przerw izolacyjnych wewnątrz urządzenia.
  2. Jeżeli w pomieszczeniu potrzebujesz wyzerować jedno gniazdo, dodać styk ochronny, musisz wyzerować wszystkie gniazda na tym obwodzie.
    Oczywiście styk ochronny w gniazdku niepodłączony ale istniejący to duży błąd, bo sprawia wrażenie poprawności wykonania instalacji oraz bezpieczeństwa urządzenia, ale instalacja zachowuje się jakby go tam nie było, jakbyś podłączył urządzenie wymagające tego styku, do gniazda bez styku.
1 polubienie

U mnie właśnie gniazdka w łazience oraz kuchni mają styk ochronny (bolec), jednak te z łazienki wcale tego styku ochronnego nie mają nigdzie podpiętego, no a powinny mieć zerowanie bo to TN-C.

Wydaje się, że łazienka ma swój obwód (choć zasilana jest z tego samego B20 co wszystko inne). Wiem to, bo akurat testując odciąłem zasilanie, wykręciłem jeden z kabli podpiętych do listwy którą zasila ten B20 i po załączeniu zasilania okazało się, że nie ma zasilania gniazdek w łazience - stąd wiem za co ten przewód odpowiada.

Żeby było śmieszniej to jest to kabel 3-żyłowy, jedna żyła jest podpięta do szyny z B20, druga do szyny N, za to żyła PE wisi sobie w rozdzielnicy luzem w powietrzu :smiley: także zabawnie. Natomiast nie wiem gdzie ten drut PE wisi z drugiej strony, czy w jakiejś puszcze, czy w którymś gniazdku, nie wiadomo.

Cała reszta gniazdek zasilana jest z szyny B20 i odchodzi jednym kablem, cholera wie dokąd (pewnie do którejś puszki podsufitowej i tam się musi dzielić na wszystkie gniazdka). W każdym razie w tej ‘reszcie’ są między innymi te gniazdka w kuchni (mają bolec, i jeden który sprawdziłem nawet został wyzerowany), ale są też gniazdka w innych pokojach, które już bolca nie posiadają. A to już wpada pod to:

No i właśnie o to pytam, czy to, że tylko część gniazd z bolcem jest wyzerowana jest lepsze niż gdyby wszystkie nie były wyzerowane? A może jest gorsze? A może tak samo złe?

I tak, dobrze przeczytałeś, wszystko (oprócz gniazdek w łazience oraz oświetlenia pokoiki/łazienka/wc) są zasilane z szyny B20 poprzez jeden kabelek, i to raczej nie grzeszący przekrojem. :smiley:

Anyway, plan na ten tydzień to kupić przewód PE, żeby wyzerować te gniazdka, które bolec mają (łazienka) a także wyzerować to podłączenie zmywarki i klimatyzacji. No i sprawdzić resztę kuchni, czy ona jest wyzerowana. A w dalszej perspektywie to wymienić gniazdka bez bolca na takie z bolcem i je też wyzerować.

A w dużo dalszej perspektywie zaorać to wszystko i zrobić po bożemu osobnymi obwodami 3-żyłowymi.

Tu oczywiście nie zadziała żadzne z zabezpieczeń, można jedynie liczyć na obniżenie napiecia rażenia do wartości bezpiecznej dzięki sieci przewodów ochronnych . RCD zadziała tutaj, gdy I3 przekroczy wartość zadzaiłania RCD:

Jeżeli urządzenie uległoby uszkodzeniu i podało wewnętrznie napięcie na obudowę, to tak. Ale do tego nie trzeba upalonego PEN. Ale jeżeli napięcie na obudowie pojawi się przez upalony PEN, a przyjdzie po przewodzie PE na obudowę, to żadne zabezpieczenie nie działa.

Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale moim zdaniem jedyne co może tutaj obniżyć napięcie do bezpiecznego poziomu, to baaardzo niska rezystancja uziomu podłączonego do PE. Jak niska? Zależy od asymetrii obciążenia oraz mocy podłączonej. Obliczeniowo można przyjąć wartość zabezpieczeń przeciążeniowych (przedlicznikowego, ogranicznika mocy), dajmy na to 32A. Na uziomie chcesz mieć spadek max 50V, co daje rezystancję uziomu nieco powyżej 1 ohma. Nierealne. A jeżeli weźmiemy pod uwagę czas zadziałania tych zabezpieczeń, jeszcze jako 0.4s, to rezystancje będą jeszcze niższe.

Ale jest rozwiązanie dla ochronny przeciwporażeniowej przy ulapeniu PEN - nie mieć PEN wcale. Wyspa TT zasilana z TN-C, własny uziom, wszędzie RCD, i przy uszkodzeniu N ryzykujemy tylko urządzenia, ale nie ma możliwości pojawienia się napięcia na obudowach.

Aktualizacja sytuacji :smiley:

Większość tego co chciałem została wyzerowana, w dwóch gniazdkach okazało się, że ze ściany wychodzi przewód żółto-zielony, nawet pod bolec był podłączony. Co prawda nie wiem gdzie jest druga strona tego przewodu, ale ewidentnie nie jest do niczego podłączona. Przewód ten zaizolowałem, gniazdka wyzerowałem.

Klimatyzację musiałem wyzerować przy jednostce zewnętrznej, bo jełopy co to montowali zostawili takie coś za szafką - dramat. Bałem się tego ruszać..


A tak podłączyli jednostkę zewnętrzną - zwróćcie uwagę na linki przywalone śrubą :slight_smile: Na zaciski oczkowe nie starczyło pieniędzy.

W temacie zera - tak wyglądał przewód zerowy za zmywarką (upieprzony farbą), połączony ze zmywarką na kostkę elektryczną. Swoją drogą, do kostki elektrycznej to chyba się przewody wprowadza tylko ‘na jedną śrubę’, prawda? No to tutaj z dwóch stron przewody były wprowadzone na głębokość obu śrub.
Tu też widać ten ślepy PE wychodzący ze ściany. :slight_smile:

Jak to stare porzekadło mówi - a kto to panu tak …