Czy ktoś z Kolegów i Koleżanek spotykał się z sytuacją, w której zakład energetyczny uzależnia podpisanie umowy na przyłączenie (placu budowy czy też istniejącego juz nowopowstałego obiektu) od… ilości zainteresowanych i zapotrzebowanej przez nich mocy?
Mam sytuację w której kolega (właściciel działki budowlanej) stara się o przyłączenie do sieci. Wystapił o wydanie warunków na przyłaczenie, z których wynika, że konieczna jest rozbudowa sieci (w dużym skrócie nowy transformator i odcinek kabla). Dostał też juz nawet propozycję umowy z ZE, podpisał tę umowę, a następnie otrzymał z ZE odpowiedź, że ponieważ dla ZE opłacalna jest rozbudowa sieci dopiero gdy zgłoszą się klienci na 130 kW, to umowa nie zostanie podpisana i zasilanie prawdopodobnie będzie na danym terenie w 2005 roku!
Szczere do bólu, ale czy zgodne z prawem? Nie znalazłem nigdzie zapisu w Prawie Energetycznym, że można warunkować podpisanie umowy ilością chetnych.
Jeśli ktoś zna podobną sytuacje i wie jak z niej wybrnąć proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Ale czy taką odpowiedź energetyki (w skrócie “nie podłączymy, bo na dzień obecny to się nam nie opłaca”) można wykorzystać w jakiś sposób przeciwko niej?! Jak budować dom, skoro nie ma zasilania placu budowy, ani realnych widoków na uzyskanie taki zasilania?!
Ten pomysł też przyszedł mi już do głowy. Obawiam sie jednak, że cała procedura będzie trwała równie długo jak planowa rozbudowa sieci. Poza tym nie wiem, czy URE przejmie sie takim “drobiazgiem”
Witam Kolegów
Mam pytanie do kolegi “krzaczek” czy ZE podał podstawę prawną swojej odmowy? ZE jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej i jako takie nie może odmuwić tylko i wyłącznie dlatego, że mu się nie opłaca, tak jak może to zrobić “zwykłe” przedsiębiorstwo.
Witam Opornika i innych Kolegów.
Opowiem jak jest u nas w pomorskiej ENERDZE- słynna grupa G8.
Jeżeli wykonanie przyłacza nie jest opłacalne dla Rejonu , to zawiera Umowę na zasadach specjalnych:
-budowa wg kosztu przyłacza
-umowa na wykonanie Z-ki z pomiarem w miejscu właczenia a dalej wlz
na koszt odbiorcy (odległe odbiory z małą mocą)
-jeżeli dla grupy działek ze stacją, umowy przyłączeniowe 50% liczby
działek
Podam “chory przykład”:klient kupił sobie 50ha gruntu rolno-leśnego z przeznaczeniem “na szkółkę leśną” (oczywiście lipa, wiem bo mam robić projekt rezydencji) i wg warunków trzeba wybudować 1200m YAKY4x120- na 15kW mocy szczytowej - z istniejącego złącza zasilanego ze stacji ok.500m YAKY4x120.
Tak z grubsza licząc ENERGETYKA ma włożyć 120tysięcy zł.
Oczywiście przedstawiła Umowę na zasadach specjalnych budowy przyłącza, a ja porządną cenę za projekt przyłącza kablowego o długości 1200m.
Pozdrawiam, Janusz.
ZE nie podał podstawy prawnej swojej odmownej decyzji. Po prostu użył argumentu finansowego. Wiem, że w podobnej sytuacji jest juz kilku właścicieli działek (łączna moc przez nich zapotrzebowana to ok. 60 kW), ale u nich odmowe uzasadniano brakiem wystarczającej liczby chętnych na przyłaczenie (nie podano argumentu finansowego, ani też nie oparto się na “magicznej” mocy 130 kW). Odpowiedź była w stylu “zbyt mało zainteresowanych”. Każdy z nich dostał jednak najpierw warunki przyłączenia, a później propozycję umowy. Każdy taką umowę podpisał, a póxniej otrzymał decyzję odmowną. Nie bardzo wiem, co dalej w takiej sytuacji można zrobić. Wolałbym nie pchać się w umowę na warunkach specjalnych, o jakiej pisze kolega “ppeisjw”. Znając ZE to przy negocjowaniu takiej umowy jestem skazany na porażkę
cyt.: “(…) z treści art. 7 ust. 1 ustawy Prawo energetyczne. Zgodnie ze wspomnianym przepisem Zakład ma obowiązek zawarcia umowy przyłączeniowej, jeżeli istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczania energii, a żądający zawarcia umowy spełnia warunki przyłączenia do sieci i odbioru. Zatem jeśli przyłączenie do sieci nie jest ekonomicznie uzasadnione, przedsiębiorstwo ma prawo odmówić przyłączenia lub rozliczyć inwestycję po kosztach rzeczywistych.” (źróło http://ise.pl/info/?pid=251) .
Zatem Z.E. ma prawo odmówić, gdy mu się ta inwestycja nie opłaca (pytanie jak oblicza się się tę opłacalność inwestycji). Rozwiązaniem może być jedna z propozycji rozliczeń kosztów wg ppeisjw.
witam.
przy tego typu dylematach - dlaczego energetyka zawodowa tak źle traktuje nieliczną grupę osób chcących podłączyć swoje wymarzone domki letniskowe, działki, i odludnie położone działki budowlane - należy zadać pytanie - co to jest opłacalność?
odpowiedź jest stosunkowo prosta.
nakłady poniesione na rozwój sieci nie zwrócą się opłatami za przesył energii tak prędko.
a wnioski?
kto ma za to zapłacić?
energetyka zawodowa jest zawodową dlatego, że zarabia.
jeśli poniesie koszty, przerzuci je na płacących za energię. na mnie, na Ciebie.
a ja sobie nie życzę, aby energia drożała, bo ktoś chce mieć prąd kilometr od cywilizacji.
przecież taki ktoś mówi - ale tanią działkę kupiłem, daleko od cywilizacji, spokój tam i dzikość wielka.
a przecież wcale nie był to tani zakup, bo jeszcze trzeba doprowadzić media. i okazuje się, że nie ma tanich miejsc. i zaczyna się walka, żeby pozostali obywatele zrzucili się na koszty doprowadzenia energii.
a argumentacja jest podobna jak w poprzednich postach - że nie można odmawiać, że każdy ma prawo do energii, etc.
a ja uważam, że chcesz potencjalny amatorze przyrody mieć dostęp do cywilizacji to kup, zapłać, bo to Twoja sprawa, a nie pozostałych. wybuduj stację trafo, pociągnij sieć gazową i korzystaj, korzystaj.
albo kontempluj ciszę bez energii i gazu..
tylko nie mów, że ja mam znów się na coś składać…
Witam Kolegów
Kolego “profus”, ZE może odmówić jeśli poda podstawę prawną swojej decyzji (np. wymieniony przez Kolegę “ardi” artykuł Prawa Energetycznego), natomiast nie może odmówić w sposób, jaki przedstawił Kolega “krzaczek”, a o skomentowanie tego właśnie sposobu chodzi w tym temacie; z argumentami Kolegi, dlaczego ma płacić sam zainteresowany, w pełni się zgadzam.
Co do kwestii zapłaty za doprowadzenie energii “w głuszę”, ZE mają stosowne zasady postępowania. Ogólnie rzecz biorąc sprowadzają się one do tego, że część kosztów (często sporą) musi zapłacić sam zainteresowany. Kolega “ppeisjw” przedstawił sposób, w jaki rozwiązała to ENERGA, tak samo postępuje GZE.
Chciałbym zadac kolegom fachowcą pytanie sam jestem w tej energii zielony . Wiąże sie ono troche z tematem . Mianowicie czy są jakieś przepisy , normy , zasady i gdzie tego szukac odnosnie wydanych warunków przyłączenia do sieci. to że energetyka może odmówić to juz wiemy ale czy można na nich wymóc zmiane warunków .Pytam dlatego że energetyka wydała warunki przyłączenia na mój koszt budowa przyłącza , kabel 95 mm a tylko ja będe się zasilał-wieś ostatni dom na ulicy , może kiedys ktos sie wybuduje i kilka innych spraw. czy zmina warunków może nastąpić tylko po negocjacji i dobrej woli kochanego pana, czy można wspomóc się jakimiś przepisami. Pozdrawiam