Tymczasowe zasilanie na budowie

Witam po raz pierwszy na forum!

Chciałbym prosić Was o poradę. Ale po kolei:

Buduję dom który obecnie jest w stanie surowym. Nie mam jeszcze przyłącza elektrycznego. Do tej pory wszystkie urządzenia i elektronarzędzia były zasilane z wykorzystaniem przedłużaczy z odległego o 30 m budynku warsztatowego. Zbliżająca się pora roku uniemożliwi już korzystanie z energii elektrycznej w taki sposób, bo nie zgodzę się na ułożenie przedłużacza wprost na śniegu czy w kałużach.Warto byłoby jednak “mieć prąd” na budowie bo jest kilka rzeczy które można wykonać nawet przy złej pogodzie. Chciałbym wykonać tymczasowe “przyłącze” napowietrzne z w/w warsztatu. Myślałem o podwieszeniu kabla na stalowej lince rozpiętej między budynkami. Linka byłaby powleczona tworzywem aby nie skorodowała przez zimę a kabel (5x2,5 mm) byłby podwieszony co 50 cm.Problem w tym że instalacji w warsztacie zbytnio nie ufam bo jest już wiekowa i nieraz występowały w niej usterki. (Układ sieci TN-C). Mam więc pytania;
1.Czy takie podwieszenie kabla jest rozsądne? (A może znacie kabel samonośny który można po prosty rozwiesić na rozpiętości ok.30m),
2.Czy z uwagi na stan instalacji w zakładzie mogę wykorzystać uziom fundamentowy w nowym budynku jako PE, a z zakładu “zabrać” 3xL+N
(Czy stworzę układ TT?). Czy będzie to bezpieczniejsze od zwarcia przewodów PE i N w miejscu połączenia w zakładzie ?(np.ryzyko przerwania PEN w starej instalacji)?

Swoją drogą “ciekawa” jest niewiedza wszelkiej maści budowlańców od architekta po kierownika budowy na temat zasadności stosowania uziomu (Coś to Pan wymyślił? A w projekcie to było bo jak nie to się nie zgodzę-słowa kier.budowy, Oj chyba za dużo pieniędzy Pan ma bo jakieś cuda Pan wymyśla).

Za wszelkie rady będę Wam bardzo wdzięczny (za uszczypliwe uwagi trochę mniej).

Pozdrawiam
Grigorij

Witam!


Najrozsądniej to poprostu zaangażować elektryka z uprawnieniami, choć z autopsji wiem, że w takich przypadkach, zwykle ludzie radzą sobie sami, niestety często ze skutkiem prowadzącym do poważnych zagrożeń..

W gruncie rzeczy sprawa nie jest taka prosta, bo taka instalacja, aby była bezpieczna musi być wykonana zgodnie z przepisami i zasadami wiedzy technicznej, a ponadto jej stan należy ocenić na podstawie odpowiednich badań.

Z uwagi choćby na kiepski stan instalacji, do której kolega zamierza podłączyć prowizorkę budowlaną, tematu nie warto bagatelizować, i proszę wierzyć, że jest to najlepsza rada jakiej możemy na tym forum udzielić.

Pozdrawiam kafel56

Witam
A nie lepiej wystąpić do ZE o tymczasowe przyłącze budowlane z licznikiem kWh na czas budowy jeżeli kolega nie ma zaufania do instalacji istniejącej w warsztacie.
Trzeba także pomyśleć wcześniej o docelowym przyłączu kablem ziemnym do nowo budowanego domu.

Witam.

Zamiast prób stworzenia układu TT, lepiej wykorzystaj sieć z warsztatu, oraz rozdziel PEN na PE i N, koniecznie stosując zabezpieczenie różnicowo - prądowe. Oczywiście PE nalezy uziemić, wykorzystując uziom fundamentowy.
30 m kabla o przekroju 2,5 mm będzie mieć rezystancję ok. 0,22

Przedłużacz to tylko kabel zasilający, co ma zasilać? Gdzie jest rozdzielnica budowlana lub coś podobnego z RCD, chłop liczy tylko na łaskę od Pana Boga.
Wieszanie kabla na stalowej lince to zaproszenie dla pioruna, o tym też trzeba pomyśleć.
Najlepiej dogadać się z ZE i wykonać docelowe zasilanie, na pewno będzie bezpieczniej. Trochę to kosztuje, ale i tak trzeba to wykonać.
Pewnie w ramach oszczędności trzeba będzie zwijać przedłużacz, ale o RCD (różnicówce) nie wolno zapominać na placu budowy.
TT w tym przypadku (uziom fundamentowy) jest fajne, ale koniecznie RDC, nie ochroni to przed prądami zwarcia L-N (do tego należy dobrać odpowiedni bezpiecznik lub “S”), wypadałoby “strzelić” kilka pomiarów i pogrzebać w dokumentach, aby wiedzieć co można uzyskać z takiej prowizorki.