Transformator 630 kVA - podłączenia

Witam wszystkich,
Piszę w związku z pewnym problemem dotyczącym trafostacji a dokładniej możliwości wykonywania podłączeń do transformatora. Swego czasu wymienialiśmy rozdzielnię główną zasilaną z transformatora 630 kVA. Tak więc transformator zasilany jest po stronie uzwojenia pierwotnego z SN a z uzwojenia wtórnego wyprowadzone jest zasilanie na RG. W dniu dzisiejszym otrzymałem informację, że firma budująca system tryskaczy chce, zgodnie ze swoim “projektem” zasilić pompę bezpośrednio z uzwojenia wtórnego transformatora pomimo, że w rozdzielni głównej jest wydzielone pole zasilane z przed pożarowego wyłącznika prądu. Problem wynika z tego, że rozdzielnię trzeba nieco zmodyfikować aby dodać rozłącznik RBK a w przypadku podłączenia odpływu bezpośrednio do transformatora, co w moim mniemaniu jest niedopuszczalne, ułatwiło by im sprawę.
Pytanie zatem, czy ktoś z forumowiczów zna przepis lub normę, która w sposób prawny uniemożliwiłaby dokonanie w/w samowolki tj. przepis określający brak możliwości podłączenia do transformatora innego odpływu jak tylko zasilanie rozdzielni głównej budynku.

Z góry dziękuję za pomoc.

W czyjej eksploatacji jest ta stacja transformatorowa?
Kto może wykonywać tam prace?
Trochę za mało mamy informacji co ta stacja zasila.
O plan ruchowy przy stacji i książki które kiedyś były nawet nie pytam.

Kwestię samowolki to już w ogóle nie rozumiem obca osoba ma wchodzić i coś przerabiać?

Witam,
Stacja transformatorowa jest stacją abonencką. Trafostacja zasila Rozdzielnię Główną Hali, z której z kolei zasilane są podrozdzielni rozlokowane w poszczególnych częściach budynku.
Wracając jednak do wątku firma wykonująca instalację tryskaczową wygrała przetarg na zasadzie zaprojektuj/wybuduj. W ich “projekcie elektrycznym”, w którym znajduje się jedynie wzmianka, że pompę do tryskaczy należy zasilić z przed głównego wyłącznika prądu z czym się zgodzę. Jednak firma idąc bardzo na skróty chce podłączyć się z obwodem zasilającym pompę bezpośrednio do uzwojenia wtórnego transformatora.
Mam nadzieję, że teraz jaśniej.

Szanowny Kolego to, że ktoś chce iść na skróty wcale nie oznacza iż należy takie sprawy akceptować. Przy stacji są osoby wyznaczone do eksploatacji i to moim zdaniem one powinny wskazać miejsce zasilania nowych odbiorników. Takie sprawy się powinno uzgadniać wewnątrz zakładu pracy. Wreszcie inna kwestia do stacji nie ma prawa nikt obcy wchodzić oprócz osób wyznaczonych.
Przeróbka układu zasilania w tak poważny sposób powinna być potwierdzona projektem instalacji elektrycznej i pomiarami elektrycznymi.
W tym zakładzie jest jakiś główny energetyk?

Witam,
Teoretycznie jest. Problem w tym, że moja firma wykonywała większość instalacji elektrycznych w obiekcie i absolutnie nie chcemy dopuścić do tego aby w ten sposób wykonano instalację. Jednak firma od tryskaczy ma w swoim zakresie również projekt i jedyna możliwość abym mógł zakwestionować ich pomysł to norma lub rozporządzenie określające, że sposób w jaki chcą oni wykonać zasilanie swojego urządzenia jest niezgodne z przepisami. Nie mogę niestety znaleźć żadnej regulacji, która w sposób jasny określałaby, że transformator po stronie uzwojenia wtórnego może zasilać jedynie rozdzielnię główną.

Wątpię aby taki zapis znalazł się gdzieś w przepisach. Jeśli Kolegi firma wykonywała większość instalacji elektrycznych i dała gwarancję, protokoły, schematy to oczywistym jest, że po zmianie układu zasilania inwestor traci gwarancję.

Czy ta firma ma projekt przebudowy stacji transformatorowej? (podpisany przez uprawnionego projektanta)

Kolega nie ma na to wpływu jeśli firma na której majątku jest dana stacja transformatorowa dokonuje w niej przeróbek. Można jedynie posłać tam inspektora pracy na kontrolę.

Tak jak wspomniałem wcześniej projekt instalacji elektrycznej to jedynie zapis o podłączeniu zasilania z obwodu zasilanego z przed przeciwpożarowego wyłącznika prądu. Śmieszne ale prawdziwe. W chwili obecnej jako przedstawiciel Inwestora wezwałem firmę wykonawczą do uzupełnienia/przedstawienia projektu budowlanego na przebudowę stacji oraz wykonania projektu linii zasilającej urządzenia gaśnicze. Niestety o całej akcji dowiedziałem się dopiero dzisiaj i po prośbie dotyczącej przedstawienia projektu otrzymałem 1/3 kartki A4 załączonej do projektu sanitarnego stanowiącej w mniemaniu wykonawcy projekt elektryczny.

Czyli projektu nie ma.
Takich ludzi nie wolno dopuszczać do prac elektrycznych.

W przypadku w którym projekt zostanie wykonany fachowo (przez uprawnionego projektanta) po zakończeniu prac związanych z remontem oświadczenie kierownika robót elektrycznych i należy bezwzględnie wymagać protokołów pomiarowych.

Tak jak kolega tu pisał przepisu nie znajdziesz ale zapytaj jakim kablem zasilą te urządzenia .Pamiętajmy ze moc tego trafo to 630 KVA a więc prąd zwarciowy to jakieś do 20 razy In (proszę mnie poprawić jeśli coś nie tak) a prąd znamionowy to około 700 A jaki kabel wytrzyma to zwarcie. I teraz trafo od strony wtórnej na zwarcie i przeciążenie musi być zabezpieczony to już przepisy . A tu powinny być szczegóły
PN-EN 60076-1:2011 Transformatory – Wymagania ogólne
http://www.siba-bezpieczniki.pl/upload/documents/certificates/Zabezpieczenia_w_stacjach_transformatorowych_SNnn.pdf

Inwestor powinien w tym przypadku bezwzględnie wymagania swoje przedstawić.

Jeśli chodzi o kwestię zabezpieczenia od zwarć i przeciążeń od tego są projekty i stosowne obliczenia.