Szyna Cu w oczyszczalni ścieków

Już raz pisaliśmy o tym zjawisku, ale przy okazji obecnej usługi, pokażę dokładnie jak zachowują się miedziane szyny rozdzielnicy w agresywnej atmosferze oczyszczalni ścieków. Wytrawniejsze oko dostrzeże już skutki takiej “korozji”.





A wystarczyło kupić niklowaną szynę miedzianą, chociaż może i cynowana by wystarczyła :slight_smile:
Z podobnym problemem borykałem się chyba w zeszłym roku gdzie szukałem rozwiązania dla gniazd trójfazowych od maszyn pracujących w mocno zasadowym środowisku, oraz pyle. Standardowe gniazda z mosiężnymi stykami pokrywały się grubą warstwą patyny w miesiąc, a po dwóch miesiącach były pierwsze pożary i stopione złącza. Zastosowałem złącza (zarówno wtyki i gniazda) z niklowanymi stykami i takie zestawy przeżyły niecały rok, ponownie pokrywając się patyną. Potem szukałem producenta złącz który styki wykonuje ze stali nierdzewnej ale nic nie znalazłem sensownego.

[quote=“w3501yyyy, post:2, topic:15067, full:true, full:true”]
A wystarczyło kupić niklowaną szynę miedzianą, chociaż może i cynowana by wystarczyła
[/quote] Choć robi się już “niemodne”, to w tym wypadku sprawę załatwia zwykłe aluminium.

[quote=“elmontjs, post:3, topic:15067, full:true, full:true”]
Choć robi się już “niemodne”, to w tym wypadku sprawę załatwia zwykłe aluminium.
[/quote]
Bardzo ciekawa propozycja. Wtedy kręcisz końcówki oczkowe przez podkładki kupalowe, czy samo cynowanie końcówki wystarczy?



EDIT:

W sumie chyba wolałbym miedzianą szynę cynowaną. Patrz na końcówki oczkowe - są w zasadzie nietknięte prócz tej jednej która została ewidentnie mocno przegrzana. A na upartego w razie W jesteś w stanie szynę pocynować samodzielnie.

Końcówki Cu też korodują, więc pozostawienie ich bez jakiejś formy zabezpieczenia i tak skończyłoby się tak, jak na zdjęciach.

[quote=“elmontjs, post:5, topic:15067, full:true, full:true”]
Końcówki Cu też korodują, więc pozostawienie ich bez jakiejś formy zabezpieczenia i tak skończyłoby się tak, jak na zdjęciach.
[/quote]
Ale przecież na zdjęciach są pocynowane, oraz nieskorodowane.

Spójrz na pierwszą fotografię, przewód N z końcówką Cu “gołą” - wygląda tak samo jak szyna. Te mniejsze są pobielone cyną - te się trzymają. Więc jakaś forma zabezpieczenia jest konieczna.
Końcówki drutu miedzianego (DY 2,5) wyciągnięte z zacisku wyzwalacza nadprądowego wyglądają nie lepiej - kolor miedzi można jedynie dostrzec w miejscu styku z zaciskiem. Z ciekawości poproszę elektryka z tego zakładu o prezent w postaci zdemontowanego “S-a” z takiej rozdzielnicy z przeznaczeniem sprawdzenia co dzieje się w środku.
Zastanawiam się, czy istnieje jakaś pasta przewodząca, którą można by potraktować odsłoniete końcówki przewodów a przy okazji izolowałaby od wpływu żrących gazów, coś jak pasta w złączkach WAGO.

Szyny Al, tak jak aluminium nie są całkowicie odporne, zarówno na zasady, jak i kwasy i jak wiadomo, aluminium najlepiej znosi “warunki pH w zakresie 4,5 - 8,5”, choć na amoniak/roztwór amoniaku jest prawie w całości odporne, ale niestety nie tylko on występuje w oczyszczalni.
Jeśli chodzi o zabezpieczenie połączeń, “od zewnątrz”, a nie do “tworzenia połączeń”, w większości wystarczy dobrej jakości wazelina techniczna bezkwasowa, są też specjalne smary odporne na kwasy i zasady, a tak naprawdę każdy smar stały oparty o teflon/silikon itp. będzie dobry.

[quote=“Fazowiec, post:8, topic:15067, full:true, full:true”]
choć na amoniak/roztwór amoniaku jest prawie w całości odporne, ale niestety nie tylko on występuje w oczyszczalni.
[/quote] Powiem tak: w dużo starszych rozdzielnicach (tych jeszcze nie wymienionych na nowe) szyny Al funkcjonują bez uszczerbku na jakości, dlatego taki wniosek.

[quote=“Fazowiec, post:8, topic:15067, full:true, full:true”]
a tak naprawdę każdy smar stały oparty o teflon/silikon itp. będzie dobry.
[/quote] Niby tak, tylko te smary mają raczej właściwości izolacyjne - one zabezpieczą przed korozją, ale czy nie pogorszą jakości styku ? … mam wątpliwości.

Przecież większość smarów do złączy/połączeń elektrycznych jest dielektrycznych i tak ma być, bo zabezpieczasz je zewnętrznie przecież, a nie stosujesz ich jako “łącznika” między dwoma elementami.
Smary/pasty elektroprzewodzące to inna kategoria i inne właściwości.
Jak ktoś chce, to może dać cienką warstwą smaru przewodzącego, między łapkę/oczko, a szynę, a zewnętrznie nałożyć smar dielektryczny. Ja nie widzę takiej potrzeby, jeśli połączenie, przed wykonaniem jest czyste i gładkie, to skręcam i zabezpieczam tylko zew. i jeszcze się nie zdarzyło, żeby skorodowało.

[quote=“Fazowiec, post:10, topic:15067, full:true, full:true”]
Jak ktoś chce, to może dać cienką warstwą smaru przewodzącego, między łapkę/oczko, a szynę, a zewnętrznie nałożyć smar dielektryczny.
[/quote] Tę kwestię myślę, że załatwi końcówka “pobielana”- konserwację takiego połączenia można rzeczywiście wykonać zewnętrznie np wazeliną, jednak bardziej chodzi mi o końcówki drutów wpiętych w wyzwalacze nadprądowe - one też po wypięciu nie wyglądają najlepiej a taki styk ma bezpośrednie przełożenie na IPZ.

[quote=“elmontjs, post:7, topic:15067, full:true, full:true”]
Spójrz na pierwszą fotografię, przewód N z końcówką Cu “gołą” - wygląda tak samo jak szyna. Te mniejsze są pobielone cyną - te się trzymają.
[/quote]
O niej właśnie mówiłem, chociaż na pierwszy rzut oka wziąłem ją za przegrzaną. Te pocynowane końcówki są ok.

Jeżeli o smary chodzi, żel elektroizolacyjny byłby ok. Masę tego jest w internecie. Problemów z tym nie ma, jak wspomniałeś część WAGO jest nimi nawet fabrycznie wypełnione.

Ewentualnie można użyć czegoś co znajdziesz pod nazwą “Końcówka płaska igiełkowa”. Jest to końcówka z pocynowanej miedzi, zaprasowywana na przewodzie. Na to można założyć kawałek termokurczki z klejem by odciąć powietrze i związki w nim zawarte.

Inna sprawa że do takich zastosowań są specjalne kable, instalacje wykonuje się w odpowiednich rurach a cała rozdzielnica powinna być hermetyczna.

W rozdzielnicy “hermetycznej” tez to zjawisko wystąpi tylko że później. Niewielka ilość gazów i tak sie dostanie poprzez ścianki, uszczelki - dyfuzja.
Ten sam problem jest w części mokrej zakładów przemysłu papierniczego - papiernie, celulozownie, makulaturownie.
Dopiero wymuszona wentylacja z doprowadzeniem czystego powietrza z zewnątrz tak aby zawsze w rozdzielnicy było większe ciśnienie niż na zewnątrz ogranicza korozję.

[quote=“paul0, post:13, topic:15067, full:true, full:true”]
W rozdzielnicy “hermetycznej” tez to zjawisko wystąpi tylko że później. Niewielka ilość gazów i tak sie dostanie poprzez ścianki, uszczelki - dyfuzja.

Ten sam problem jest w części mokrej zakładów przemysłu papierniczego - papiernie, celulozownie, makulaturownie.

Dopiero wymuszona wentylacja z doprowadzeniem czystego powietrza z zewnątrz tak aby zawsze w rozdzielnicy było większe ciśnienie niż na zewnątrz ogranicza korozję.
[/quote]
A czy dopuszcza się pokrycie takich szyn oraz styków aparatów w rozdzielnicy jakąś masą która zabezpieczy metale przez korozyjnymi gazami? Są takie żele elektroizolacyjne, ewentualnie lakiery.

Zakazu, jako takiego nie ma, tylko wyobraź sobie, jak będzie zachowywała się cała szyna/cała aparatura, pokryta szczelnie smarem, do którego, w bardzo krótkim czasie, przyleganie kurz/brud itp.

Czy Autor może zdradzić jaką funkcję pełni pomieszczenie gdzie znajduje się ta rozdzielnica?

Można stosować wazelinę techniczną na takie połączenia, tylko wazelina musi być bezkwasowa. U mnie na oczyszczalni jest ten sam problem. I stosujemy wazelinę z dobrym skutkiem. Co do innych urządzeń to siarkowodór i opary kwasów "zezrą wszystko. Nawest elektronikę w PLC.

[quote=“paul0, post:13, topic:15067, full:true, full:true”]
W rozdzielnicy “hermetycznej” tez to zjawisko wystąpi tylko że później.
[/quote] rozdzielnica ta i inne, w której występuje przedstawione zjawisko są hermetyczne i tak jak napisałeś …nalot występuje. Klasa szczelności IP xx nie dotyczy gazów - one tam zwyczajnie przenikną, co widać na fotkach, jako skutki ich działania.


[quote=“paul0, post:13, topic:15067, full:true, full:true”]
Czy Autor może zdradzić jaką funkcję pełni pomieszczenie gdzie znajduje się ta rozdzielnica?
[/quote] Nie znam się dokładnie na technologii, ale to hala wirówek osadu (jakiś pierwszy etap obróbki ścieków). Miedź nie wytrzymuje a i człowiekowi też ciężko :???:



Dostałem od obsługi zdemontowany wyzwalacz nadprądowy z tej rozdzielnicy, więc po świętach (jak znajdę chwilę czasu) obejrzymy go od środka.