Świadectwo sprawdzenia

Witam Kolegów na Forum.

Na ostatnim kursie pomiarowym dowiedziałem się ,że sprawdzenia przyrządów których używamy do prac pomiarowych możemy właściwie dokonać sami. Sprawdzenie takie polega na pomierzeniu tego samego punktu pomiarowego miernikiem naszym i jeszcze jednym np.kolegi i porównywaniu wyników pomiarów.Jeżeli różnice mieszczą w granicach normy danego miernika to dalsze badania laboratoryjne nie są konieczne.Jeżeli jednak odchyłki są duże to wtedy przyrząd trzeba przesłać do kalibracji i ponownego sprawdzenia.
Chciałbym poznać zdanie Kolegów na ten temat - co o tym sądzicie.
Może padnie takie pytanie , co nam to daje? Ja sam sobie odpowiada ,że kilkaset złotych w roku .

Pozdrawiam i proszę o opinie na ten temat.

Witam ! Interpretacja tematu podana na kursie ustnie nie jest wykładnia prawa, choć z punktu widzenia technicznego ma swoje uzasadnienie. Niech Pan wykladowca poda swoje nazwisko, napisze swoją interpretację pisemnie, wtedy temat przedyskutujemy.
W sytuacji konfliktowej może się okazać, że Pan Wykladowca nic takiego nie mówił, albo mówił prywatnie.

Witam Kolege.
Generalnie jeżeli chodzi o świadectwa sprawdzenia to nikt nas do tego nie zmusza ( podobno nie ma takiego przepisu).Jest to dobrowolne badanie dl nas samych.Podana informacja na kursie nie jest ani wykładnią prawa ani niczym podobnym tylko jedną z możliwości sprawdzenia czy miernik “mówi prawde”.Nazwisko wykładowcy akurat ma tu mało do rzeczy

Witam Kolegę Cezary i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== ale to był kurs ===
Ja również, tak jak Kolega “Megabajt” chciałbym przynajmniej wiedzieć gdzie są takie kursy pomiarowe.

=== żart ale w temacie ===
Już prawie w każdej szkole podstawowej uczą o zależności porównywania błędów obliczeniowych.
Kiedyś tam mierzyło się materiał na “łokcie” i kto był mądry to chodził do sklepu gdzie sprzedawca był bardzo wysoki. Po czym szef firmy zatrudniał niskich pracowników.

=== uzasadnienie - przykład ===
Załażenie: pomiar z tolerancją +/- 10%.
Miernik sąsiada ma błąd pomiaru – 9 % ale o tym nie wiemy.
Porównujemy nasz miernik z miernikiem sąsiada:
różnica wynosi -8%
Czyli wg nas w normie.
A jednak –9 + -8 = - 17. I CO??
A jak będzie gdy do nas przyjdzie znajomy i dokona analogicznego porównania z naszym miernikiem, który uznajemy że mieści się w granicach poprzez poprzednie badanie u sąsiada.
Miernik znajomego będzie “b. dobry” bo porównanie wykaże tylko – 4%.
ALE –9 + -8 + -4 = O JEJKU !!! itd. kolega od kolegi !!!

=== podobne błędy wykonywane w programie ====
Użytkownicy wpisują wartości z charakterystyki zabezpieczenia producenta. Dane te się muszą mieścić w przedziale np.: +/- 10%. Program nasz sprawdza też +/- 10%.
I teraz gdy wpiszemy dane producenta np.: -7% (jest to w normie) a pomiar wyjdzie np.: -8% (też jest to w zakresie), to powstaje błąd –7 + -8 = 15.

=== podsumowanie ===
Zawsze musimy porównywać z wzorcem a nie z metrem krawieckim.

Pozdrawiam Krystyn

Świadectwa sprawdzenia funkcjonują obok oficjalnych procedur określonych przez ustawę “Prawo o miarach”. Wg tego Prawa przyrządy pomiarowe mogą być uwierzytelniane (nowe Prawo - wzorcowane) wyłącznie przez GUM lub jego oddziały terenowe. Wystawianie świadectw sprawdzenia jest próbą zaistnienia na rynku usług mierniczych firm, które z racji ustawowego monopolu GUM zostały pozbawione możliwości wystawiania takich dokumentów (potwierdzających klasę przyrządów), które mają moc prawną. Nikt oczywiście nie może zabronić nikomu wystawiania świadectw sprawdzenia. Jeżeli dana firma posiada przyrządy wzorcowe, które mają ważne świadectwa legalizacji i odpowiednią dokładność może bez narażania się na konsekwencje wystawiać świadectwa sprawdzenia. Nie słyszałem żeby ktoś kiedykolwiek zakwestionował świadectwo sprawdzenia wystawione przez firmę, która czyni starania aby wyniki jej badań były wiarygodne.

Natomiast byłbym bardzo ostrożny w kwestii oceny wiarygodności przyrządu na podstawie prób porównawczych w sytuacji, w której miernikiem wzorcowym jest przyrząd kolegi. Zasadą jest, że przyrząd wzorcowy (lub stanowisko pomiarowe) powinien gwarantować dokładność pomiaru o rząd lepszą od przyrządu badanego. Tylko w takiej sytuacji błąd pomiarowy przyrządu wzorcowego można przyjąc jako pomijalnie mały.

Załóżmy, że mamy dwa przyrządy do pomiaru impedancji pętli z dokładnością pomiaru 5% i mierzymy wartość pętli 1ohm.

Rozpatrzmy przykład 1:

  • przyrząd wzorcowy kolegi wskaże 1,05, a mój 0,95. I jeden i drugi wynik mieści się w granicy błędu. Ale w realnych warunkach nie znamy rzeczywistej wartości impedancji pętli (przyjeliśmy jej wartość jako 1ohm).
  • tak więc idąc naszym rozumowaniem i traktując przyrząd kolegi jako wzorcowy (znając jego dokładność) możemy zakładać, że wartość pętli zawiera się w zakresie od 1 do 1,10ohma. W tej sytuacji widzimy, że tylko dla wartości pętli 1ohm nasz miernik, który wskazał 0,95ohma działa prawidłowo. Ale nie mamy pewności że tak jest w istocie choć miernik mierzy prawidłowo.

Rozpatrzmy przykład 2:

  • przyrząd wzorcowy kolegi wskaże 0,95, a mój 0,90 (przypominam wartość pętli 1ohm).
  • traktując przyrząd kolegi jako wzorcowy (znając jego dokładność) możemy zakładać, że wartość pętli zawiera się w zakresie od 0,90 do 1,00ohma. W tej sytuacji widzimy, że dla wartości pętli 0,90 do 0,95ohma nasz miernik, który wskazał 0,90ohma działa prawidłowo. Możemy być bardziej niż w poprzednim przykładzie przekonani o prawidłowości wskazań, a miernik nie mierzy prawidłowo.

W tym przykładzie uwzględniony został tylko jeden parametr - błąd podstawy. Jest jeszcze błąd dodatkowy, pozostaje problem jednoczesności pomiaru itd

Nie powinno się podobnych opinii wyrażać na kursach, gdyż wszelkiego typu wskazówki zachęcające do pójścia na skróty w ustach osoby “wiarygodnej” traktowane są przez kursantów jak oficjalne przyzwolenie i błyskawicznie rozpowszechniane niczym plotka.

Z poważaniem.

Witam Kolegów

Dziękuję za szybkie rozwianie moich wątpliwości w sposób jasny i oczywisty.Podane przez Kolegów przykłady wykluczają właściwie możliwość takiej kontroli mierników.

Jak zaznaczył Pan “Teka” ,słysząc coś na kursie jesteśmy pewni,że gość ma racje. I tak też było w tym przypadku.

Pozdrawiam Cezar

P.s. A jednak nie będę miał oszczędności w 2003 roku :slight_smile:

Witam Kolegów na stronie Forum

Poczekajmy z tym tematem do chwili ukazania się aktów wykonawczych do ustawy PRAWO O MIARACH które obowiązuje od 1.01.2003.
Z tego co wiem GUM przygotował już projekty Rozporządzeń między innymi o badaniach metrologicznych przyrządów pomiarowych do badania wielkości elektrycznych.Przyznam się kolegom że osobiście sprawdzam sobie od czasu do czasu wskazania miernika rezystorem. Natomiast jako wykładowca przedmiotu pomiary elektryczne nigdy nie opowiadam takich rzeczy słuchaczom.


MIREK