Proszę o pomoc w następujacej sprawie. Po 30-tu latach wykonywania zawodu odmówiono mi prawa do jego wykonywania.
Sprawa nie jest błaha, dotyczy bowiem wszystkich elektryków, którzy otrzymali uprawnienia budowlane przed 1988 rokiem (a więc praktycznie wszystkich po 45-tym roku życia)
W decyzji o nadaniu uprawnień wpisane wtedy były uprawnienia w zakresie instalacji elektrycznych. W uprawnieniach dzisiejszych są to instalacje i sieci elektroenergetyczne. Zgodnie z interpretacją Izby Inżynierów Budownictwa nasze (stare) uprawnienia dotyczą tylko instalacji wnętrzowych (mam to na piśmie), w żadnym wypadku nie dotyczą sieci elektrycznych. Konsekwencja jest taka, że interpretacja ta pozbawia nas praktycznie prawa do wykonywania zawodu. IIB umywa ręce, pozostała tylko droga sądowa. Czy komuś znany jest ten temat i czy rzeczywiście nie ma innego wyjścia, jak droga sądowa.
Przepraszam, jeżeli temat ten był juz poruszany, szukałem go w archiwum, ale nie znalazłem.
Kto zna interpretację ze starych przepisów, czego wtedy dotyczyły?
CYTAT W decyzji o nadaniu uprawnień wpisane wtedy były uprawnienia w zakresie instalacji elektrycznych. W uprawnieniach dzisiejszych są to instalacje i sieci elektroenergetyczne.
właśnie w tym cały problem, że nie można znaleźć nigdzie interpretacji określenia instalacje elektryczne. IIB interpretuje wobec tego to w ten sposób, że instalacje elektryczne (wymienione w ustawie z 1975 roku), to co innego niż instalacje i sieci elektroenergetyczne (w nowelizacji z 1988 roku).
Wychodzą nawet z założenia, że w latach poprzedzających nowelizację na wykonywanie sieci energetycznych nie wymagane były uprawnienia budowlane (a w każdym razie wojewoda nie miał prawa takich uprawnień wydawać, było to ewntualnie scedowane na zakłady pracy).
Ze sprawą walczę już od roku (zgomadziła się z tego ciekawa korespondencja). Najgorsze jest to, że na przykład w przetargach publicznych zamawiajacy często rząda uprawnień w zakresie instalacji i sieci elektroenergetycznych - co spowodowało juz dwukrotne wykluczenie z przetargu. Jeszcze gorsze jest to, że wg KPA to właśnie IIB jest władne dokonać interpretacji przepisów, a ich wykładnia do dzisiaj była taka, że wszyscy elektrycy sprzed 1988 roku nie mają uprawnień w zakresie sieci. Mówię do dzisiaj, bo właśnie dzisiaj otrzymalem z Krajowej Izby IB (z samego centrum) pismo, w którym odmówiono mi wydania decyzji w omawianej sprawie.
Jedyne, co pozostaje to odwołanie się do Sądu Administracyjnego, ale tylko w zakresie nakazania Izbie wydania decyzji, która będzie (jestem przekonany) jak na wstępie - i znowu pozostanie odwołanie do Sądu, a czas płynie, a my elktrycy naznaczeni rokiem 1988 wypadamy powoli z gry, bo interpretacja IIB odbiera nam praktycznie prawo wykonywania zawodu.
Która Izba wymyśliła taką bzdurę. Na stronie Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa - Komisja Kwalifikacyjna, są podane przykładowe wyjaśnienia dotyczące zakresu uprawnień budowlanych (podkreślenie moje).
Wprawdzie nie ma tam przykładu dla elektryków, ale jest ten sam problem odnośnie instalacji sanitarnych. Warto przeczytać.
Także Ministerstwo Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa pismem z dnia 06.06.1989 znak: UA/N-2/BB/12/89 do Głównych Arcitektów Województw wyjaśniło tę sprawę.
Dodatkowo w nr 43 44 INPE ukazał się artykuł Pana Tadeusza Malinowskiego dokładnie wyjaśniający całokształt zagadnień związanych z różnymi okresami uzyskiwania uprawnień.
Niestety biurokracja kwitnie i sprawy sygnalizowane przez kol. wradz rzeczywiście się zdarzają, zwłaszcza są podnoszone przez stosunkowo młodych “urzędasów”, którzy mają na oczach klapki, jak szkapy dorożkarskie, a niestety nie mają odpowiedniej wiedzy.
Witam,
problem polega na tym, że to nie wymyśliła jakaś pani Zosia (przepraszam wszystkie Zosie), czy jakiś bezimienny pan Janek (jw.) lecz jest to oficjalne stanowisko Krajowej Izby Inżynierów Budownictwa, podpisane przez wszystkich świętych. Takie jest oficjalne stanowisko IIB i taka jest oficjalna wykładnia prawa, była to bowiem odpowiedź na moją oficjalną prośbę o decyzję zgodnie z KPA oraz odwołanie się od decyzji pierwszej instancji. Niestety podane przez kolegę Jerzego źródła są dla mnie niedostępne (pismo do głównych architektów oraz artykuł w INPE), albo nic nie wnoszą do przedmiotowej sprawy(wyjaśnienia IIB). Byłbym bardzo wdzięczny za jakikolwiek sposób udostępnienia, albo podanie sposobu dotarcia do żródeł.
Pozdrawiam
Wojciech Radziun
Był okres (już w czasie działalności Izb Inżynierów) gdy interpretacje i orzecznictwo w zakresie uprawnień wydawał Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.
Wtedy interpretacje były zgodne z tzw. “duchem ustaw” i co ważne przy niejasnych zapisach w samych uprawnieniach uwzględniały także doświadczenie zawodowe z przebiegu pracy.
W pewnym momencie działacze władz Izb załatwili sobie zmiany prawne i przeniesienie na nich orzecznictwa. Od tego momentu liczą się jedynie paragrafy, litery, punkty, przecinki, brak jednego słowa lub napisane inaczej w treści uprawnień powoduje niekorzystną interpretację.
Mam Kolegę, znakomitego inżyniera, ponad czterdzieści lat pracy projektowej, między innymi kopalnie węgla (w tym “Piast” i “Ziemowit”), kilkadziesiąt kompletnych oczyszczalni ścieków (wraz z AKPiA). Nadal czynny w zawodzie.
W ubiegłym roku zwrócił się do Izby o wydanie zaświadczenia, które zawierałoby sformuowanie o uprawnieniach “bez ograniczeń”, (coś takiego padło jako wymóg do dokumentacji przetargowej).
Nie napiszę co powiedział jak dostał odpowiedź, długą na ponad dwie strony, zagmatwaną i pokrętną. Jedno co z niej wynikało to że według nich nie obejmowały obiektów jak kopalnie i oczyszczalnie.
Co tu dodać? Chyba lepiej nic. Wnioski wyciągnijcie sami.
Witam wszystkich
Nie wiem czy pismo do Kol. wysmażyła Krajowa Komisja Kwalifikacyjna, czy Okręgowa Komisja Kwalifikacyjna. Jeżeli Okręgowa to służy kol. odwołanie do Komisji Krajowej.
Ale wracając do meritum sprawy:
Rozumiem, że ma kol. uprawnienia nadane na podst. rozp. Ministra GTiOŚ z dnia 20.02.1975 w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, DzU Nr 8, poz 46 z 1975 r.
Otóż rozporządzenie to zostało uzupełnione rozp. Ministra GPiB z dnia 20.12.1988 w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, DzU Nr 42, poz 334 z 1988 r. W uzupełnieniu tym stwierdzono, że & 13 ust. 1 pkt. 4 lit. d o brzmieniu: “instalacji elektrycznych”, otrzymuje brzmienie:
“sieci i instalacji elektrycznych - obejmującej instalacje elektryczne, stacje i urządzenia elektroenergetyczne”.
Jak z powyższego wynika KK nie mogła, jak kol. twierdzi, uznać, że kol. nie ma uprawnień do sieci, bo złamała by prawo.
Ale jest jeden haczyk: kol. nie podał czy uprawnienie ma bez ograniczeń, czy ograniczone. Przy ograniczonych uprawnieniach są pewne niuanse, ale to już temat na inną dyskusję.
Jerzy
Pismo otrzymałem od Krajowej Komisji na skutek odwołania się od decyzji Komisji Okregowej (Dolnoślaskiej). Droga ta jest więc już zamknięta.
Argument ten podniosłem w mojej korespondencji. Zmiana brzmienia nie oznacza jednak nabycia praw wg nowego brzmienia. Generalna zasada brzmi - masz takie uprawnienia, jakie Ci nadano, późniejsze zmiany zakresu uprawnień nie maja na to wpływu.
Konkretnie, jaki przepis został złamany - chętnie powołam się na to w sądzie.
Tak, moje uprawnienia są uprawnieniami bez ograniczeń.
Pozdrawiam
Wojciech Radziun
Kolego Wojciechu jeżeli w czasie wydawania uprawnień miałeś wykształcenie wyższe to nie ma mowy żeby napisali Tobie takie głupoty, więc trzeba walczyć.
Zmiana brzmienia nie oznacza rozszerzenia uprawnień!!! Jest to tylko uszczegółowienie definicji co do której były wątpliwości. I tak to jest traktowane w przywołanych przeze mnie piśmie i artykule. Po prostu prawo nie może działać wstecz.
Tu jest złamanie prawa, ponieważ KK stawia się wyżej niż rozporządzenie Ministra.
Więc tak jak kol. piotrp napisał niestety musisz walczyć o swoje.
Jerzy
Niestety mowa jest i to na piśmie i to w formie decyzji zgodnej z KPA. Decyzja ta dotyczy nie tylko mnie, ale wszystkich elektryków z uprawnieniami sprzed roku 1988.
Decyzję tą może teraz zmienić tylko Sąd Administracyjny.
Dziekuję za życzenia powodzenia, tym bardziej , że dotyczy to sporej grupy osób.
Pozdrawiam
Wojciech Radziun
Dokładnie takiego argumentu użyłem, co nie zrobiło na IIB żadnego wrażenia. Najważnieszą rzeczą jest wskazać, co rozumiał ustawodawca w 1975 roku pod pojęciem instalacje elektryczne. Przy okazji bardzo proszę powtórnie, jeśli to mozliwe, o źródła (pismo, artykuł). Tylko tak mogę walczyć w sądzie.
Nigdzie (tzn. urzędowo) nie stwierdzono, że w nowelizacji tylko uszczegółowiono definicję, a nie rozszerzono zakres uprawnień. IIB wychodzi z założenia, że nowelizacja rozszerzała uprawnienia. Żadne dywagacje, gdybania tego nie zmienią. Zmienić to może jedynie konkretne pismo, rozporządzenie (z podaniem daty, numeru itd.). Słyszałem o pismach z wyjaśnieniem Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 2 czerwca 1975 r. L.Dz. UAN3-881-21/75 i z dnia 15 listopada 1976 r. L.Dz.. UAN6-661-72.76, w których minister wyjaśnia to pojęcie. Do całego pisma jednak nie dotarłem, Stąd prośba, może ktoś ma taką mozliwość, aby dotrzeć do tych pism.
Drodzy koledzy ja walczę rzeczywiście przede wszystkim o swoje, to fakt, ale przy okazji walczę także o nasze, to jest sprawa dotycząca wszystkich i nie przymykajmy na to oczu. Przedstawiona interpretacja jest interpretacją wszystkich (nie tylko moich) uprawnień wydanych przed 1988 rokiem.
Dlatego bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Wojciech Radziun