Standardy wykonania ograniczników przeciwprzepięciowych

Witam,

Zgodność parametrów deklarowanych przez producentów ograniczników przepięciowych ze stanem faktycznym jest kluczowe w kwestii realizacji ochronny. W załączeniu przesyłam unikalne materiały pokazujące wyniki badań wybranych, dostępnych na polskim rynku aparatów. Opracowanie zostało udostępnione przez Autorów użytkownikom forum ise.pl dzięki Koledze Stanisławowi (STANCA), za co dziękujemy.

standardy-ogranicznikow.pdf

Zachęcam do dyskusji zamieszczonego materiału.

Pozdrawiam,
Jacek.

Znam te wyniki badań. Większość z nich odparowała przy badaniu wyrobu. A miały chronić.
Zastanawiam się nad jednym aspektem sprawy. Czy te aparaty przeszły badania w laboratorium wysokich napięć?
Ostatnio przerobiłem do dna sprawę tzw. rur odgromowych. I tu muszę stwierdzić, że rura w pewnej swojej długości spełnia wymogi ale cały system (złączki, kolana, łuki) niestety poległ.
Tak więc przestrzegam przed stosowaniem rur jako odgromowe.
Niestety, poprawnie zaprojektowana i wykonana przepięciówka urasta dzisiaj do rangi wąskiej specjalizacji. A przysłowiowym gwoździem do trumny dla projektanta, wykonawcy i inwestora są towarzystwa ubezpieczeniowe ze swoimi rzeczoznawcami. Żarty się skończyły.

Ciekawy materiał, ale wpływu na przekłamywanie parametrów podawanych przez producentów to raczej nie mamy. Co najwyżej nie projektować, nie instalować ochronników nieuczciwych producentów. Ale niższa cena i “papierowe” parametry i tak zrobią swoje, więc na razie wygląda mi to na walkę z wiatrakami.

Producenci urządzeń umieszczają na nich informacje tylko te na które mają papiery. Reszty wymaganych normami informacji nie znajdziecie.
I tu jest pies pogrzebany.

Dziw bierze że to dotyczy aparatów firm które się dość często reklamują i są chętnie przez to kupowane .

Witam kolegów

To, że jestem mniej aktywny w ostatnim okresie na forum wynika z braku czasu. Tak, emeryci mają mało czasu i cały czas się uczą.
W ostatnim okresie maj tego roku uczestniczyłem w trzech prezentacjach (w różnych częściach Polski) z udziałem dr Jarosława Wiatera z Politechniki Białostockiej, pełniącego funkcję opiekuna laboratorium wysokich napięć.
Uczestniczyłem osobiście w próbach ochronników przeciwprzepięciowych, przez sześć godzin na zmianę prelekcja i do laboratorium wysokich napięć „postrzelać” w ochronniki różnych producentów. Badania prowadzone w laboratorium wykonywane były prądem Iimp deklarowanym przez producenta, nie wszystkie to wytrzymywały.

Koledzy jest bardzo źle na rynku, nie wszystko złoto co się świeci. Dwa stopnie na warystorach w ochronniku kombinowanym I+II bez elementu ucinającego - iskiernika to porażka. Normy podają; składa się elementu ucinającego (iskiernik) i elementu ograniczającego (warystor).
Są producenci, którzy dalej oznaczają B+C, chociaż to oznaczenie zostało z norm wycofane, w żadnej aktualnej normie tego pojęcia już się nie stosuje. Nie tylko nazwa i budowa fałszywe to jeszcze oszukane deklarowane wartości znamionowe !!!

Na własne oczy widziałem jak to się rozlatywało, dobrze, że my uczestnicy byliśmy odgrodzeni za szybą i siatką Nie chciałbym stać przy rozdzielnicy w czasie zadziałania takiego ochronnika bez odgrodzenia.

Sprawa niebezpiecznych SPD tzw. B+C jest znana Polskiej Izbie Ubezpieczeniowej (PIU ). PIU przygotowuje dla wszystkich członków specjalny materiał ostrzegający przed niebezpiecznymi tzw. SPD B+C.
Jestem w posiadaniu ulotki która za chwilę trafi do firm ubezpieczeniowych, a została mi udostępniona przez – proszącego o anonimowość – który z kilkoma innymi autorami ma przygotować specjalne wydanie dla firm ubezpieczeniowych poświęcone ochronie odgromowej i przepięciowej.

Skąd takie zainteresowanie ogranicznikami B+C ? Statystyka firm ubezpieczeniowych, gdzie skrupulatnie odnotowuje się zdarzenia z tzw. ogranicznikami B+C oraz wypłaty towarzystw, które z tego tytułu ponoszą coraz wyższe koszty.

Koledzy powinni się zastanowić czy stosować B+C bo jak ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania, to inwestor zwróci się z roszczeniem do instalatora, który instaluje urządzenia zbudowane niezgodnie z normą na wyrób. Nie będzie tłumaczenia, że się nie znam. Masz uprawnienia i nie znasz normy PN-EN 61643-11 ???

Jeżeli zabłądzi tu przedstawiciel handlowy to mam dla niego pytanie;
Ile minut ich ochronniki wytrzymują przepięcie dorywcze?

Normy sobie a producenci swoje.
Elektryk wpada do hurtowni i bierze co najtańsze bo w Dz. U. nr 75 poz 690 z p. zm. rozdział 8 paragraf 183 p. 10 zapisano należy stosować;
10) urządzenia ochrony przeciwprzepięciowej.

Nauczmy się czytać i rozumieć jakie parametry są ważne i o jakich producent „zapomniał” napisać.

Koledzy, kiedyś wyczytałem taki tekst;

Jakość się pamięta dłużej jak cenę.
Ty masz zapewnić jakość, o cenę niech się martwi klient.

Klient się nie zna, bierze fachowca, to od ciebie zależy czy będzie miał ochronę czy niebezpieczną atrapę. Firmy ubezpieczeniowe już zaczynają znać problem, nie życzę kolegom kłopotów, byli tacy co już mieli.

do tematu wrócę w wolnej chwili z relacjami z podróży po dachach i laboratoriach

pozdrawiam
STANCA
bezpieczne-ograniczniki-przepiec-ulotka-dla-ubezpieczycieli.pdf (453 KB)

Szczerze mówiąc nie zdziwiły mnie te wyniki testów. Z własnej ciekawości często rozkręcam sprzęt fabryczny i oglądam jak jest zrobiony. Rozmiar mechaniczny “ochronnika” B+C odzwierciedla jego możliwości pochłaniania energii. Czołowi producenci maja problem z upakowaniem B+C w obudowę o szerokości jednego modułu na fazę, a tanie firmy jakimś cudem sprzedają takie produkty.

Ze swojej strony mam pytanie, czy można gdzieś dostać wyniki pomiarów konkretnych producentów.

Mnie te wyniki również nie dziwią. Jednak tłumaczenie klientowi, że zainstalowanie ogranicznika B+C za 300 złotych da taki sam efekt jak nieinstalowanie żadnego często kończy się, stwierdzeniem: jest w projekcie, więc jakiś trzeba dać.

Przyłączam się do prośby o wyniki konkretnych typów aparatów, aby można było ich unikać oraz dodatkowo proszę o nieco lepszą jakość materiału, bo z wykresów ciężko cokolwiek odczytać.

Pozdrawiam
Roggal

Witam,
poproszony przez klienta dwukrotnie uczestniczyłem w zawieraniu umowy - polisy ubezpieczeniowej gdzie jednym z zadan polisy była asekuracja na wypadek przepięcia w sieci powstałego wskutek bliskiego wyładowania atmosferycznego. dwukrotnie też prosiłem przedstawiciela ubezpieczyciela o udostepnienie kryteriow oceny stanu instalacji elektrycznej. namawiałme też klienta aby przed podpisaniem polisy uzyskał od ubezpieczyciela oswiadczenie iż w/w spełnia kryteria/standardy ubezpieczyciela. jak myslicie co klient wskórał?
pozdro jacek

Jakość, opis, komentarze, zawartość tego materiału mają wiele do życzenia, mam wrażenie że przygotowywał to uczeń gimnazjum przyglądając się jak starszy brat robi doświadczenia na studiach.
Panowie czy macie oryginalne źródło tego materiału ?
ups - teraz się naraziłem użytkownikom ISE :wink: - właśnie doczytałem że dzięki nim mamy ten materiał. Sorry panowie - ale takie jest moje odczucie po obejrzeniu tego dokumentu, może pełni on dopełnienie obszernego wykładu ? - bo jako typowy dokument do ogólnego opublikowania za bardzo nie pasuje.
Pzdr

…może pełni on dopełnienie obszernego wykładu ? …

Prezentacja dołączona na początku jest z II Kongresu Elektryki Polskiej. Byłem na nim obecny. Są to tylko slajdy do wstąpienia. Podczas Kongresu prezentowano również filmy z badań ograniczników w laboratorium. Osobiście, aż zaniemówiłem jak je zobaczyłem … że ktoś takie ograniczniki dopuścił na nasz rynek.

Rozmówca napisał"Czołowi producenci maja problem z upakowaniem B+C w obudowę o szerokości jednego modułu na fazę, a tanie firmy jakimś cudem sprzedają takie produkty."
I to bardzo ciekawe stwierdzenie. A jakich rozmiarów byłby warystor, który miałby pochłonąć energię fali przepięciowej 10/350. W rozmiarze 1 modułu 17,5 mm nie widziałem. Może któryś z kolegów ma taką wiedzę? A tak w ogóle która z aktualnych norm precyzuje parametry ochronnika B+C? Ponoć to stara nazwa której producenci nie chcą się wyzbyć, ze względu na przyzwyczajenia wykonawców. A może po prostu mydlenie oczu by się sprzedawało?

Przepraszam, że przeskakuję z tematu, ale chciałem nawiązać do słów “opornika”
Rura instalacyjna odgromowa pod wys. nap.

http://teleinfo.pb.edu.pl/emc/twn_pliki/demo.mp4

Jakie piękne wyładowania ślizgowe na sucho.

Pozdrawiam zdrowo myślących, rura to nie przewód w izolacji wys.nap. HVI, który ma specjalna budowę i odpowiednie powłoki.

STANCA

B. ciekawy temat. Swego czasu był już przerabiany - tu info z 2006 r:

Zapraszam kolegow obejrzeć rozwiązanie, proponowane przez firma Chinska “Xiamen Taihang Technology Co.,Ltd” http://www.spd-th.com/index.php?Language=EN
Chodzi o szereg wyrobow pod haslem “SCB T08/60 Back-Up Protectors” http://www.spd-th.com/products-detail.p… … nfo_ID=354..
Urządzenia jest przeznaczone do ucinania pradu, ktory moglbym uszkodzic varysory ogranicznikow przeciwprzepięciowych. Ten SCB T08 zastępuje bezpiecznik albo iskiernik.
Aby zdalne wlaczyc SCB T08 po zadziałaniu, wystarczy zainstalować obok niego “T27-MA Intelligent Auto-Recloser” http://www.spd-th.com/products-detail.p… … nfo_ID=365.., sterowany przez komputer albo ręcznie.

Prosze nie akceptowac to jak “gola reklama” ponieważ na konferencja “ICLP-2014” (http://www.iclp2014.net/www/…) spowodowała ta informacja zainteresowanie uczestników.

Dodam jeszcze
http://www.dehn.pl/docs/publikacje/przepieciowa/artykuly/administrator_6-2015.pdf

odświeżam temat,
mam przed sobą instrukcję instalacji ochronnika Weidmuller VPU 12,5kA B+C i widzę że spełnia normę 61643-11 a na jego schemacie są tylko warystory bez iskierników. Czy mam rozumieć że tak duży i renomowany producent oszukuje mnie podając tę normę?

hmm zawsze myślałem, że najbardziej renomowany jeśli idzie o kwestię ochronników przeciwprzepięciowych jest Dehn, potem Phoenix Contact, a dalej OBO Betterman…

Po pierwsze, nie ma czegoś takiego jak B+C. Jest T1+T2.
Po drugie T1 to iskiernik a T2 to warystor.

To Bubel. Na stronie Dehna są materiały na ten temat.

No to mi się wydaje że ktoś powinien się za to wziąć. to jest według mnie normalne oszustwo w biały dzień.
Określenie B+C dalej figuruje w katalogach dużych producentów i w schematach które otrzymuje od klientów (projekty budowlane) ale już wiem że jest nie poprawne. Właśnie zadziwiło mnie że phoenix ma ochronniki zajmujące prawie 3 razy więcej miejsca niż weidmuller dopóki nie przeczytałem tego artykułu. I komu teraz wierzyć?..