"spontaniczne" wybicie zabezpieczenia przedlicznikowego

Witam,

W moim domu pojawił się wczoraj nietypowy (a może nie?) problem. Wybiło zabezpieczenie przedlicznikowe pomimo braku jakiejkolwiek aktywności w momencie wybicia (np. włączenie jakiegoś urządzenia). Jedyne włączone urządzenia to TV, tuner, lodówka i inna drobnica w trybie standby.
Bez żadnej widocznej przyczyny wywaliło zabezpieczenie przedlicznikowe (C25). Na tablicy jedyny bezpiecznik, który zadziałał, to bezpiecznik od rolet (B16), ale nikt w momencie zadziałania zabezpieczenia tych rolet nie używał. Sytuacja powtórzyła się 2 razy. Wyłączeniu zabezpieczenia przedlicznikowego na skrzynce przed domem towarzyszył dość duży huk i - tutaj nie jestem pewien - wydaje mi się również łuna, ale skrzynki w momencie zadziałania zabezp. nie widziałem, więc nie jestem pewien.
Po włączeniu zabezp. przedlicznikowego zostawiłem wyłączony bezpiecznik od rolet, żeby w nocy nie było problemu. Dzisiaj rano silniki od rolet sprawdziłem na oporność - brak zwarcia. Włączyłem bezpiecznik od rolet - wszystko póki co działa jak należy.
Pytania:

  1. Jak zdiagnozować problem?
  2. Czy wywalenie zabezp. przedlicznikowego mogło mieć przyczynę inną niż problem w instalacji?

Elektryk, który był dzisiaj rano zasugerował, że być może kabel zasilający jest uszkodzony i dochodzi do zwarcia jak ziemia jest mokra (wczoraj bardzo mocno padało, ale nie był to pierwszy raz z tak intensywnymi opadami). Gdyby rzeczywiście problemem był główny kabel zasilający - czy wywalał by bezpiecznik na roletach?

Czy ktoś ma pomysły na przeprowadzenie diagnozy bądź spotkał się z podobnym przypadkiem?

Pozdrawiam,

Krystian

PS. Nie wiem, czy to istotna z punktu widzenia diagnozy informacja, ale elektryk dzisiaj rano przy okazji wizyty dokonał drobnej modyfikacji - odpiął zero od 1 ochronnika i połączył z ochronnikami główny kabel zasilający.

witam Kolegów:)
Skoro spadły obydwa zabezpieczenia to mamy do czynienia ze zwarciem pomiędzy zabezpieczeniem rolet a ich urządzeniami końcowymi.
A że spadło również przedlicznikowe oznacza to, że nie masz zapewnionej selektywności.

Jeśli jest zwarcie to dzisiaj powinno zdarzyć się to samo co wczoraj, a rolety działają i na razie nic się nie dzieje. Czy duża wigotność (deszcz w nocy a potem upał i “sauna”) mogłaby powodować wykraplanie wody na silniku rolety i w konsekwencji zwarcie?

Sprawa jest prosta do wykrycia, ale z usunięciem awarii może nie być już tak prosto. Należy wykonać pomiar rezystancji izolacji tego obwodu, a nie zaszkodzi również pomierzyć pętlę zwarcia.
Może na tym obwodzie wisi też jakieś oświetlenie zewnętrzne, a raczej sam przewód, na którym zbiera się woda?

witam Kolegów:)

Na mój chłopski rozum sama woda nie spowoduje zadziałania zabezpieczeń zwarciowych. Ten trop jest błędnym. Musi gdzieś wystąpić zwarcie przy którym spadają wszystkie zabezpieczenia.

Zapewniam Ciebie Kolego Opornik, że spowoduje. Doświadczyłem tego kilkukrotnie, gdy na przewód pod napięciem padał deszcz. Gotowało się aż miło, i strzelało też dosyćć głośno.

witam Kolegów :slight_smile:

Hmmm, może miałeś do czynienia z wyciekiem solanki?
A poważnie, deszczówka nie jest w stanie spowodować zadziałania zabezpieczeń zwarciowych.
PS
Zmierz sobie rezystancję deszczówki.

Sprawa moze być prosta jak zwarcie potrwa troszkę dłużej i przewody skleją się lub całkowicie upalą :laughing: .
Pomiary rezystancji izolacji i pętli zwarcia (dużym prądem) - mogą pomóc przy ustaleniu przyczyny, trochę trudniej ustalić miejsce uszkodzenia (np ktoś wiercił dziurę w ścianie i zostawił miejsce nienaprawione fachowo)
Jeśli wyskakują dwa zabezpieczenia warto zaczynać od dokładnego przeglądu obwodu za mniejszym zabezpieczeniem.
Czy może to mieć cos wspólnego z zabezpieczeniami przepięciowymi, “może ale nie musi”, jeśli są one dalej sprawne. Gdyby przepięcie przyszło z zewnątrz i zadziałały zabezpieczenia przepięciowe to na pewno jakieś urządzenia będące w stanie czuwania “szlak by trafił”, o takich objawach nie piszesz, zatem wszystko wskazuje na “przemijające” zwarcia z tytułu drgań, zawilgocenia itp. Pomocny może być amperomierz cęgowy czuły np do pomiarów prądów upływu - wieszasz go na podejrzanym “drucie” i od czasu do czasu sprawdzasz co pokazuje.
Deszczówka czysta to prawie izolator, ale deszczówka i jakieś brudy to za chwilę wypalona ścieżka w uszkodzonej izolacji, deszczówka i zaśniedziałe styki/gołe przewody z niewielką przerwą to też po krótkiej chwili niespodzianka.

Dziękuję wszystkim za uwagi. Dzisiaj znowu pada, czyli są szanse na powtórkę i sprawdzenie kilku tropów.

Krystian