Spełnienie wymogu transformatora bezpieczeństwa

Witam
Mam kilka pytań na które nie mogę znaleźć odpowiedzi:
1 Czy zasilacz DR-15-12 spełnia wymogi jak dla transformatora bezpieczeństwa, czyli normy EN 61558-2-6 ?
2 Czy odbiornik wykonany w III-klasie, może mieć metalową obudowę ?

  1. To zasilacz elektroniczny (przetwornica) - nie spełnia wymogów w/w normy, nie może stanowić źródła zasilania obwodu bezpieczeństwa. Byłby na obudowie odpowiedni symbol.
  2. tak, może

Nie myślę o konkretnym modelu ,ale czy przetwornica nie może być przetwornicą separującą.

Pewnie takie są , ale nie jest to w/w zasilacz (brak atestu, brak odpowiedniego oznaczenia)
Tutaj proszę cytat z bezel.com.pl dotyczący źródeł zasilania SELV i PELV:
cyt.: “Źródła, które mogą być stosowane do obwodów SELV i PELV
Zgodnie z PN-HD 60364-4-41 dla obwodów SELV i PELV mogą być stosowane następujące źródła zasilania
a) transformator ochronny zgodny z EN 61558-2-6;
b) źródło prądu zapewniające poziom ochrony równy do stopnia bezpieczeństwa transformatora ochronnego (np. przetwornica dwumaszynowa z uzwojeniem zapewniającym równoważną izolację);
c) elektrochemiczne źródło (np. bateria akumulatorów) lub inne źródło niezależne od obwodu wyższego napięcia (np. zespół prądotwórczy napędzany silnikiem spalinowym);
d) źródła elektroniczne spełniające wymagania właściwych norm, w których zastosowano środki zabezpieczające tak, że nawet w przypadku wewnętrznego uszkodzenia napięcie na zaciskach wyjściowych nie przekroczy górnej granicy Zakresu I”

Więc jak widać przetwornica może być separująca np:
http://skoff24.pl/pl/transformatory-elektroniczne/32-transformator-elektroniczny-eth-105.html
Chociaż patrząc na schematy tych przetwornic (jest ich sporo w sieci), nie bardzo dostrzegam ową separację równoznaczną z trafem separującym i zastanawiam się czy nie jest to tylko “nic nie znaczący znaczek namalowany w dalekowschodniej fabryce” w myśl zasady: im więcej tym lepiej. Ale cóż, certyfikat CE ma, “symbol separacji” ma - nie mnie z tym dyskutować.

Właśnie też tak myślałem, bo w DTR-ce nie ma w/w normy, jak również symbolu. Co ciekawe to w środku jest jakiś transformator - jak mi się uda to go rozbiorę i sprawdzę jak nawinięte są uzwojenia.

Tylko co w sytuacji gdy takie urządzenie mocowane jest na metalowej konstrukcji połączonej z PE poprzez połączenia wyrównawcze ? (więc sami zmieniamy SELV na PELV - i czy tak można ?)

To niedopuszczalna sytuacja w obwodzie SELV, pisze o tym norma, ale ja znów pozwolę sobie przytoczyć cytat z bezel.com.pl :
“W obwodach SELV i PELV muszą być spełnione następujące warunki:
a) części przewodzące dostępne w obwodach SELV nie powinny być połączone z ziemią lub przewodami ochronnymi, lub dostępnymi częściami przewodzącymi innych obwodów.”
Nie wyklucza to jednak stosowania metalowej obudowy - warunkiem użycia urządzenia w obwodzie SELV jest odpowiednia klasa ochronności.

Na Ciebie jak zawsze można liczyć kolego elmontjs. To teraz trudniejsza sprawa wynikającą z moich pytań. Otóż mam taką sytuację. Firma która produkuje te urządzenia stwierdza:

  • że wykonane są one w III-klasie izolacji (brak oznaczenia na ich wyrobie tego faktu)
  • urządzenie jest w metalowej obudowie,
  • zasila je zasilaczem podanym wyżej (jak ustaliliśmy nie będącym zasilaczem bezpieczeństwa),
  • oraz dokonuje montażu tych urządzeń (ona sama) na metalowych konstrukcjach połączonym z przewodem PE poprzez dodatkowe połączenia wyrównawcze.
    Zatem co o tym sadzić ?
    Zastanawiam się nad wystosowaniem odpowiedniego pisma do nich z wypisaniem pkt. norm. Sprawa może być dość poważna bo chodzi o setki tak zamontowanych urządzeń.

Jeżeli urządzenie fabrycznie wychodzi bez wspomnianego oznaczenia, sytuacja jest jasna = nie jest w III kl. ochronności, jeżeli symbol był na naklejce, która zginęła, to producent powinien dysponować kartą katalogową wyrobu (DTR), która potwierdzi III kl. (powinna ona też być dołączona do dokumentacji odbiorczej instalacji).

Spotkałem już oprawy oświetleniowe z aluminiowymi elementami z symbolem III klasy ochr. Za nadanie tego symbolu odpowiada producent, ważne żeby produkt był nim oznaczony.

Na pierwszy rzut oka wygląda na FELV , ale znów odbiorniki nie mają zacisku PE. Trzeba zwrócić uwagę, że sam FELV nie jest środkiem ochrony pp. Gdyby wspomniany producent/wykonawca posiadał w/w potwierdzenia III kl. ochronności i zgodziłby się na wymianę zasilaczy na odpowiednie, to można by się zastanowić nad przystosowaniem instalacji do układu PELV - który też jest uznanym środkiem ochrony pp.

Ktoś zrobił na to projekt? Są jakieś wytyczne?

Wszystko zależy od tego, jaką Kolego stroną w tym “sporze” jesteś. Jeżeli dokonujesz przeglądu (badań i pomiarów) instalacji na zlecenie inwestora, to mało prawdopodobne, żeby ów producent/wykonawca chciał z Tobą polemizować. Stroną dla niego jest inwestor - ale to sytuacja , którą sam musisz ocenić.

Projektu nie było, był tylko montaż urządzeń i zapewne odbiór przez Inwestora. Moja rola obecnie jest trochę inna, bo trzeba montować kolejne takie urządzenia i Inwestor chce robić to tak jak do tej pory. Stąd moje pytanie na forum, bo czas leci, a sprawa nie jest taka prosta jak by się to wydawało. Być może trzeba będzie wymienić wszystkie zasilacze, oraz producent będzie zmuszony do wymiany wszystkich obudów na takie, które będą posiadały zacisk PE (oczywiście pomijam tutaj sprawy producenta co on musi zrobić aby to osiągnąć, bo to nie moje zmartwienie).



Czegoś nie rozumiem to ma być ta 3 klasa czy nie? Jakie odbiorniki i jaka długość przewodów zasilają te zasilacze .

Czegoś nie rozumiem to ma być ta 3 klasa czy nie?

Cały czas mówimy o tym, żeby spełnić wymagania SELV, czyli III kl. i odpowiedni zasilacz.

To działanie dąży zmiany układu na FELV , trzeba jeszcze wtedy spełnić dodatkowe warunki po stronie pierwotne i wtórnej. Jeżeli jest szansa na uzyskanie certyfikatu IIIkl. ochronności odbiorników, prościej byłoby chyba spełnić warunki PELV (piszę nie znając szczegółów)

To nie tylko brak zacisku ochronnego
Wymogi III klasy ;
Urządzenie III klasy ochronności
Urządzenie, w którym ochrona przed porażeniem prądem elektrycznym polega na
zasilaniu bardzo niskim napięciem bezpiecznym (SELV).i w którym nie mogą powstawać
napięcia o wartości wyższej niż SELV
Uwagi:

  1. Urządzenie III klasy ochronności nic może być wyposażone w środki
    przeznaczone do uziemienia ochronnego.
  2. Urządzenie III klasy ochronności w obudowie metalowej może być wyposażone w
    środki przeznaczone do przyłączenia przewodu wyrównawczego, jeżeli są one
    dopuszczone przez odpowiednią normę przedmiotową.
  3. Urządzenie III klasy ochronności może być wyposażone w środki przeznaczone do
    uziemienia funkcjonalnego (w odróżnieniu od ochronnego), jeżeli są one
    dopuszczone przez odpowiednią normę przedmiotową.
    Więc sprawa wydaje się być przesądzona.

Witam. Oto dalsza cześć. Otrzymałem odpowiedz od producenta urządzenia oraz od instytutu który robił badania:

_W odpowiedzi na Państwa pytanie przesłane drogą elektroniczna informujemy, że radiowe urządzenia nadawczo-odbiorcze o nazwie _________________, którego wyniki badań w zakresie bezpieczeństwa użytkowania przedstawiono sprawozdaniu nr xxxxxxxxxxxxxxxx, jest urządzeniem klasy III w rozumieniu definicji w p.1.2.4.3 normy PN-EN 60950-1:2007 +A11:2009 +A1:2011.

oraz następujące wyjaśnienie:

Nasze urządzenia są zgodne z normą PN-EN 60950-1:2007 +A11:2009 +A1:2011 i w rozumieniu tej normy są urządzeniami wykonanymi w III klasie ochronności. Norma PN-EN 60950-1:2007 dopuszcza występowanie uziemienia na obudowie wykonanej z materiału przewodzącego, tylko uziemienie to nie jest traktowane jako uziemienie ochronne, tylko np. funkcjonalne. Nasz zasilacz także podlega pod normę PN-EN 60950-1 i w jej rozumieniu spełnia wymagania stawiane obwodom SELV - jest to w jego raporcie z badań dostarczonym przez producenta zasilacza. Nie jest uzasadnione przytaczanie normy PN-HD 60364-4-41:2009, która nie dotyczy naszego urządzenia (nasze urządzenie nie musi być zgodne z tą normą i nigdy nic takiego nie deklarowaliśmy). Załączam przy tym potwierdzenia z Instytutu Łączności spełnienia norm bezpieczeństwa

Czy ma ktoś może dostęp do w/w normy i może przytoczyć ten punkt ?
I co koledzy na to że producent jak i jednostka certyfikująca olewa normę PN-HD 60364-41:2009 ?

Nie znam normy 60950, ale zastanawiam się czy dwie rożne normy (…60364 i …60950) mogą różnie definiować III klasę ochronności oraz wymagania stawiane źródle zasilania obwodów SELV ?
Rzeczywiście podstawą do dalszej dyskusji jest poznanie podstawy wypowiedzi producenta urządzeń.
Wg mnie podstawowym tokiem myślenia jest :

  • obowiązek stosowania ochrony przed porażeniem elektrycznym wynikający z rozporządzenia
  • środki ochrony przed porażeniem elektrycznym określa norma PN-HD 60364
  • norma na którą powołuje się producent dotyczy bezpieczeństwa użytkowania urządzeń techniki informatycznej, którego warunki powinny być spełnione równolegle z wymogiem stosowania ochrony przed porażeniem elektrycznym podyktowanym PN-HD 60364.
    Dokładnie rzecz ujmując :
    {PN-EN 60950} V {PN-HD 60364} źle
    {PN-EN 60950} ∪ {PN-HD 60364} dobrze

Też nie mam dostępu do tej normy. Napisałem do nich żeby mi udostępnili skan tego punktu normy, ale na razie cisza. Spróbuję napisać na innym forum może ktoś będzie ją miął.

Znalazłem taką informacje co by tłumaczyło postępowanie tej firmy .
http://217.96.20.91/pdf/200502s48.pdf
Wynikało by z niej że z wyżej wymienionymi zasilaczami należy inaczej postępować jeśli chodzi o ochronę Ppor .