Witam,
na jednej z imprez DJ miał sprzęt podłączony do jednego (!) przedłużacza i na nim pracował. Kilkukrotnie (prawdopodobnie z powodu przeciążenia) zadziałał wyłącznik nadprądowy. Po którymś załączeniu DJ stwierdził, że laptop się nie włącza, bo “spalił się” na skutek przeciążenia obwodu, co jest dla mnie jakimś nieporozumieniem, bo o ile mi wiadomo, z powodu przeciążenia coś takiego nie ma prawa się stać. Mam 2 teorie na ten temat - uszkodzenie laptopa nastąpiło przez gwałtowne wyłączenie obwodu z elektroniką i pojawiło się przepięcie, lub podczas załączania wszystkiego jednocześnie po wywaleniu S-ki powstały zakłócenia od zasilaczy impulsowych, które uszkodziły komputer.
Czy ktoś jest w stanie wytłumaczyć tą sytuację i zweryfikować moje teorie?
Czy moje przypuszczenia także są prawdopodobne (podczas wyłączania dużej ilości elementów indukcyjnych jednocześnie, powstaje siła elektromotoryczna o dużej wartości - zjawisko jak podczas załączania świetlówki) ?
A czy sprawdzono czy laptop się nie załącza z powodu baterii, to dosyć częsta przyczyna. Gdy bateria w laptopie jest już stara może powodować takie właśnie blokowanie załączenia urządzenia.
Miałem parę a dokładnie 3 takie przypadki, jeden laptop Fujitsu, jeden AlienWare i Asusa.
Przecież N w RCD 3-fazowym załącza się tak samo jak w 1-fazowym, czyli jednocześnie z fazami?
Nie zawsze tak jest.
Kiedyś miałem przypadek spalenia wszystkich urządzeń elektronicznych w mieszkaniu z powodu nie załączenia toru N przez RCD 3 fazowe (prod. Chińskiej).
RCD zadziałało i przy załączaniu przez właścicielkę mieszkania tor N nie załączył się i w gniazdkach pojawiło się 400 V (obwód zamknął się prawdopodobnie poprzez agregat lodówki)co spowodowało spalenie całej elektroniki w mieszkaniu.
Oczywiście po wszystkim nastąpiła obowiązkowa wymiana RCD na porządną firmę.