SONDA-jak długo...ważne uprawnienia SEP?

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Widzę że powstała nowa (wg mnie bardzo ciekawa) sonda.
JEST TO BARDZO NA CZASIE
ponieważ projekt rozporządzenia jest obecnie konsultowany.

Jego treść możemy zobaczyć na:
http://ise.pl/forum/read.php?f=6&i=2095&t=2095
Jak również proponuję zobaczyć na:
http://ise.pl/forum/read.php?f=2&i=1597&t=1592

Dodam do treści pytań: [dodatek]
Jak długo powinny być ważne “uprawnienia SEP”?

  • 1-rok [ tak było dawniej ok. 20 lat wstecz]
  • 5-lat [ tak jest obecnie ]
  • 10-lat [ nowa opcja ISE.PL ]
  • bezterminowo [ projekt ]
  • należy je zlikwidować [ n/c ]

Szanowni Koledzy.
Każdy może powiedzieć: wynik będzie wiadomy.
Nie bądźmy samolubami patrząc na siebie jako eklektyka.
Gdyby ta sonda dotyczyła lekarzy czy pielęgniarek to na pewno każdy z nas byłby za opcją “1-rok”.

Wynik sondy “bezterminowo” na pewno nam wszystkim ubliży.

A widząc już jeden głos na “należy je zlikwidować”,
to można to porównać z pytaniem:
a po co mu świadectwo z podstawówki.

Jedynie egoista może powiedzieć:
w takich zawodach jak lekarz, pielęgniarka, kierowca itd.
muszą się dokształcać
ale MY elektrycy NIE.
My wiemy wszystko. Proszę przeczytać moją drugą wypowiedź.

Pozdrawiam Krystyn

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Jest to kontumacja wątku:
http://ise.pl/forum/read.php?f=2&i=1597&t=1592

Pozwolę sobie napisać co o tym myślę.

=== projekt ustawy ===
Jak wiemy od projektu do jego zatwierdzenia jest czasami dość odległy czas. Na szczęście wiele instytucji konsultujących ten projekt ma zastrzeżenia do wydawania zaświadczeń bez terminowo. Ale często znamy sytuację powstania jednej ustawy gdy druga w okresie kilku miesięcy ją zmienia.

=== ranga zawodów ===
Trzydzieści lat wstecz elektryk i taksówkarz to były zawody z górnej półki. Dzisiaj taksówkarzy i firm elektrycznych jak mrówek. Dzięki temu już taksówkarz nam nie mówi podjeżdżając na postój pełen ludzi “kto na Pragę”. Ale za to dzisiaj taksówkarz na postoju stoi 6 godzin z 2 godziny to kursy. Ja jadąc do W-wy z dworca zamawiam taxi przez tel. kom. i za kurs do COSiW-u płacę 17 zł. Inny znajomy tą samą trasę i tą samą drogą przejechał taksówką za 45 zł. Tak więc dzięki demokraci nasze pojęcie z zawodzie taksówkarza się radykalnie zmienia.
Ale jak Kolega Arkadiusz wspomniał “to nie na to forum” to przejdźmy do naszego zawodu.

=== ranga zawodu elektromonter ===
Czasami bywam na budowach i z ciekawości pytam elektryków:
Nowe instalacje układ TN-S

  • jaki jest system ochrony? Odpowiedź: wszystko uziemione.
  • jaki jest system ochrony? Odpowiedź: zerowanie.

Podchwytliwe pytanie fachowcowi w wieku ok. 50 lat podczas wykonywania pomiarów:

  • Sz. Panie. Słyszałem że są instalacje o nazwie samoczynnego wyłączenia. Myślę że w tym wieżowcu nie ma czegoś takiego aby się samo wyłączyło?
    Odpowiedź: Proszę Pana. Tu jest nowoczesna instalacja dobrze zerowana i sama się nigdy nie wyłączy.

Doświadczony elektryk montuje instalację nt. w wymiennikowi ciepła:

  • te puszki rozgałęźne są dobre? Jaka klasa IP? Odpowiedź: no oczywiście wodoszczelne.

W pewnej szkole podstawowej nauczyciel fizyki zobaczył firmę dwóch pomiarowców którzy mieli torbę narzędziową i induktor. Zadzwonił do mnie mówiąc: ja mało się znam na pomiarach ale nie rozumie jak oni induktorem (patrzyłem przez okno) robili pomiary instalacji odgromowej.

Przychodzi firma pomiarowa do mieszkania. Wykonuje pomiary izolacji i skut. samocz. wyłącz. Właściciel mieszkania na stwierdzenie że do gniazd łazienkowych ma zainstalowany RCD otrzymuje odpowiedź: tego nie potrzeba mierzyć – wystarczy sprawdzić TEST.

Firma wykonująca remont w domku jednorodzinnym wykonała połączenie wanny do rury wodnej przewodem niebieskim. Na poje pytanie: co to jest i nie taki kolor, otrzymałem odpowiedź: jest to połączenie wyrównawcze a czy to niebieski czy żółtozielony to jest to, to samo.

W 2001 roku firma wykonała remont instalacji elektr. w małej remizie strażackiej. Jak było TN-C to tak samo zrobili. Ale na odbiór pojechał mój znajomy. I co? Przerabiali wszystko od nowa na TN-S. Ile do roboty dopłacili to nie wiem.

Itp. można by książkę napisać.

=== kto odpowiada za swoją wiedzę ===
Na to banalne pytanie chyba wszyscy znamy odpowiedź.
Gdy dentysta wyrwie nam nie tego zęba to pacjent się podobnie mu zrewanżuje. Gdy chirurg się pomyli, to mówi się “operacja się udała, ale pacjent zmarł”. Gdy pielęgniarka się pomyli wbijając szczykawkę zamiast w d… i trafi w nogę to szybko pójdzie na rentę. Gdy taksówkarz będzie jeździł nie rozpoznając świateł to szybko skończy pracę.

Ale gdy elektryk wykonuje instalację to nikt nie wie o co tu chodzi. Zjawiska pożarów i zgonów mogą wystąpić po kilku latach.

=== egzamin ===
Pamiętamy te czasy gdy egzaminy na prawo jazdy wydawał tylko PZMOT. Następnie dążąc do wyzwolenia, takie uprawnienia miał kto chciał. I jaki był tego skutek? Tego chyba nie muszę opisywać. W TV było dużo ale nikt nie powiedział że można było mieć dostarczone prawo jazdy do domu dla osoby, której wystawiający ów dokument nawet na oczy nie widział.

Analogiczny temat dotyczy uprawnień wydawanych przez SEP.
Obecnie wydanie zaświadczenia kwalifikacyjnego w SEP kosztuje ok. 86zł.
Elektryk znający swoją wiedzę na bieżąco, idzie na taki egzamin i po temacie.

Inny elektryk, któremu się nie chce czytać przepisów lub wydawać kasy na szkolenia, nie idzie do SEP-u, bo wie iż prawdopodobnie nie zda egzaminu.
A więc korzysta i innej firmy egzaminującej, która to robi wykład kilkugodzinny wraz z egzaminem z np.: 300 zł. Jak wszyscy wiemy, taka firma wykonała bardzo dobre szkolenie i w ciągu np.: 2 godzin kursant pojął 5-letnią wiedzę w zmianach przepisów i egzamin zdaje.

Pozdrawiam Krystyn

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Ale nudzę. Co?

Jak długo powinny być ważne:
A. - 1-rok
B. - 5-lat
C. - 10-lat
D. - bezterminowo
E. - należy je zlikwidować

=== moja opinia ===
Ad. A. [1-rok][tak było dawniej ok. 20 lat wstecz] Przypominam sobie te czasy. Czy to było dobrze czy źle to przyznam się że nie pamiętam ale na pewno to umacniało moją wiedzę. Jak również inwestor wiedział że ma do czynienia z firmą na bieżąco znającą przepisy.

Ad. B. 5-lat [tak jest obecnie]. I jestem za tą opcją.
Chociaż w obecnych czasach tak szybkich zmian w przepisach proponowałbym nawet co 1-rok, ale to również jest absurdalne z powodów tych zmian.
Dziwię się że ktoś kiedyś mówił o kosztach za egzamin kwalifikacyjny.
Kwota 86 zł wydana raz na 5 lat, oznacza ok. 1.50 zł z miesiąc.

Ad. C. 10-lat. Jak wejdziemy do ziemi obiecanej, to ten termin można uznać za racjonalny. Tylko teraz nie wiemy gdzie ta ziemia obiecana jest.

Ad. D. [bezterminowo] To nie jest do przyjęcia. Powyżej napisałem dlaczego. Jestem pewien że Minister który podpisze to rozporządzanie na pewno weryfikuje wiedzę swojego stomatologa i jego (może prywatnych) lekarzy w określonych terminach.

Ad. E. [należy je zlikwidować] Jak przypuszczam ta opcja została dodana elektryków, którzy od urodzenia wiedzą co robić. Mają to w DNA. Czyli nie muszą chodzić do przedszkola ani otrzymać cenzurki z szkoły podstawowej.
Może te osoby zaproponują Ministrowi Komunikacji jeden dzień w roku pod tematem:
“dziś jest dzień bez prawa jazdy” – kto ma pod ręką samochód niech pokaże
co może. JUŻ WIDZĘ EFEKTY.

=== E N D ===
Wiem że każdy szanujący się elektryk, uczy się sam.
Niestety PKN ma monopol na normy (co mi się nie podoba)
i z tego powodu nasza aktualna wiedza jest utrudniona.

kończę na temat PKN, utworzę nowy wątek <<<<

Zapraszam do rozwinięcia tego tematu.

Pozdrawiam Krystyn

Kolega Krystyn i wszyscy uczestnicy forum.

Chcę poinformować Kolegów, iż na stronach PTPIREE znajduje się poprawiony tekst dyskutowanego projektu rozporządzenia:

a także zestawienia uwag zgłoszonych w wyniku dyskusji

międzyresortowych:

zgłoszonych przez organizacje:

Są to dosyć długie dokumenty i absolutnie nie mam zamiaru ich tutaj kopiować na forum. Zainteresowanych odsyłam do załączonych linków.

Ale z tego co ja tam przeczytałem , to sprawa bezterminowej ważności zaświadczeń kwalifikacyjnych jest już chyba przesądzona.Co do formy egzaminu pewnie zostanie po staremu.
Gdyby ktoś zainteresowany miał kłopoty z wejściem do tych dokumentów, to prześlę mu na prywatny adres.

Pozdrawiam

Teodor

Witam Kolegę Teodora i wszystkich Kolegów na FORUM.
Wielkie dzięki za adresy stron dyskusji.
Projekt znałem ale uwag nie.

=== moje wnioski ===
Jak widzimy za opcją pomiarów co 5 lat są:
Min. Infrastruktury
Min. Skarbu
Urząd Regulacji Energetyki
Ministerstwo Obrony Narodowej
Polskie Sieci Elektroenergetyczne
Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo
Polskie Towarzystwo Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej
Stowarzyszenie Elektryków Polskich
Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Mechaników Polskich

A “MG” odpowiada:
“Nie uwzględniono. Brak delegacji ustawowej.”

Tak dyskusja na “górze” mi się strasznie podoba.

=== przerwa w pracy ===
Również dowiedzieliśmy się że ważność świadectwa kwalifikacyjnego jest bezterminowa (bez względu na przerwy
w pracy).
Czyli np.: dziś pracownik w wieku 30 lat zdobywa uprawnienia, następnie z powodu braku pracy w zawodzie podejmuje pracę jako kierowca przez 10 lat, do tego dołóżmy parę lat bezrobocia. Następnie w wieku 45 lat wraca do zawodu. Pracodawca go przyjmuje gdyż ma świadectwa kwalifikacyjne
i wszystko gra. A później się dziwimy że ów fachowiec na TNS mówi zerowane lub uziemione albo nie wie jak i po co jest RCD.
Dobre, co?

=== kasa na egzaminy ===
Wiem że w obecnej sytuacji finansowej wielu z nas nie narzeka na nadmiar kasy i dlatego proponuje jeden egzamin na całe życie. Tylko nie wiemy ile ten jeden będzie kosztował.
Załóżmy że będzie on kosztował 344 zł.
Czyli wydamy jednorazowo tak jak za cztery egzaminy
w SEP-ie, co odpowiada 20-tu latom wg obecnych przepisów.

=== ważność tych egzaminów ===
Tak więc “MG” skazuje od nas kasę za bezterminowe świadectwa kwalifikacyjnego, po czym gdy wejdziemy
do UNII okaże się że nie są one w ogóle potrzebne.
Nie mówię że tak będzie bo nie wiem,
ale jeżeli coś takiego by powstało
to powiemy sobie ŁADNIE NAS KTOŚ ZROBIŁ W KONIA.

=== precyzyjne egzaminy ===
Dobrze zdajemy sobie sprawę że taki egzamin to nie będą przelewki. Nie będzie to tak jak teraz się zdaje po trzy godzinnym kursie. I za takimi precyzyjnymi egzaminami jestem.

Każdy z nas jadąc samochodem do mechanika, idąc do stomatologa, lekarza czy wzywając firmę do remontu mieszkania powie:
Mam nadzieję że ww. ma nowoczesny sprzęt, jest dobrym fachowcem w swojej branży i na pewno jest na bieżąco
z przepisami i wiedzą.
Ja bym proponował aby każdy z ww. przechodził szkolenia
dość często.
Ale gdy mówimy o sobie “fachowcach elektrykach” to piszemy jeden egzamin na całe życie. Ja mając ponad 50 lat nadal nie znam wszystkich przepisów i nadal się uczę. Ale są fachowcy którzy wszystko wiedzą i im egzaminy nie potrzebne.

=== a co ze starymi uprawnieniami ===
Na pytanie Stow. Naukowo-Techn. Inż. i Techn. Przem. Naftowego i Gaz:
Brak jest określenia terminów ważności uprawnień uzyskanych przed wejściem w życie rozporządzenia.
“MG” odpowiada:
Reguluje ustawa z 24.07.2002r.

Szukałem owej ustawy i nie znalazłem.

Mam prośbę do Kolegi Teodora. Jeżeli Kolega wie i mógłby podać dokładniejszy namiar to bardzo chętnie wszyscy poczytamy.

Pozdrawiam Krystyn

Witam Kolegę Krystyna i wszystkich Kolegów na FORUM.


USTAWA z dnia 24 lipca 2002 r. o zmianie ustawy - Prawo energetyczne. (Dz.U.2002 numer 135 pozycja1144 )


Art. 4. 1. Komisje kwalifikacyjne powołane na podstawie dotychczasowych przepisów zachowują prawo do sprawdzania kwalifikacji, o których mowa w art. 54 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 1, do upływu okresu, na który zostały powołane.
2. Świadectwa kwalifikacyjne wydane na podstawie przepisów dotychczasowych zachowują moc przez okres w nich oznaczony.

Pozdrawiam

Teodor

Witam Kolegę Teodora i wszystkich Kolegów na FORUM.

Wielkie dzięki za pomoc!!!

Pomimo iż moje świadectwo kwalifikacyjne jest jeszcze ważne,
to jednak pójdę na nowy egzamin do SEP-u
i dobiję nowe 5 latek.

Bo może się tak stać, jak z uprawnieniami budowlanymi,
że w tej sytuacji najlepszy elektryk w “UNII” może ich nie zdać.

Pozdrawiam Krystyn

SEP opublikował treść stanowiska SEP w sprawie
szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji
przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci zawarte w liście do Pana Jerzego Hausnera,
Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej w dniu 31 marca 2003 r.

Załączam link:

http://www.sep.com.pl/opinie_stanowisko_w_sprawie_kwalif_2002.htm

Pozdrawiam
Teodor

Witam Wszystkich czytających .

Wdług mnie to po ukończeniu szkoły powinno się dostać uprawnienia na dwa lata , a potem jak się udowodni na egzaminie przebytą praktykę w powiązaniu z teorja to już dożywotnio .
A dlaczego tak twierdze, bo po skończeniu np. technikum elektrycznego można sobie tylko powiedzieć że ma się papierek technika który w dzisiejszych czasach jest nic nie wart, bo nik nie zatrudni człowieka bez uprawnień (grupy SEP) a całe to zdawanie egzaminów to jest poto żeby ktoś dobrze zarobił siedząc sobie już na emeryturce , bo i tak wszyscy muszą mieć zaświatczenie kwalifikacyje , a do czego to uprawnia ?
Znam człowieka który jest zawodowym fotografem i robi instalacje elektryczne bo ma zaświadczenie kwalifikacyjne ale nie jest elektrykiem no i co ma kasę bo robi to tanio , nik go nie pyta o jakieś papierki . Według tego to trzeba by było uświadomić społeczeństwo o skutkach domorosłych elektryków a nie stawiać coraz to nowe płoty dla obecnych po szkołach .
Tyle by było odemnie może ktoś ze starszych zawodowo i wiekiem się wypowie jak to było dawniej …

Tak prymitywnego tekstu dawno nie czytałem, powinien Pan pisać seriale argentyńskie.
Pańskie wypociny nie są warte komentarza - jednak - taksówkarz też może przez głupotę zabić itd.
Proszę szanownego Pana jestem przeciwnikiem okresowych egzaminów, dlatego że spotkał Pan tych niedouczonych elektryków teraz kiedy istnieją komisje egzaminacyjne.
Oczywiście innych argumentów nie chcę powtarzać