Rzecz dotyczy gospodarstw rolnych, na potrzeby których jest dostarczana energia elektryczna o mocy 14KW.
Najczęściej, największymi odbiornikami są silniki indukcyjne o mocy 7,5KW o rozruchu realizowanym za pomocą przełącznika gwiazda- trójkąt.
Jak w takich przypadkach należy realizować zasadę selektywności w oparciu o zabezpieczenie przedlicznikowe B25A, których stosowanie narzucają niektóre ZE ?
Tutaj selektywności (a na 100% zwarciowej) nie uzyskasz, ale ja bym sie cieszył gdyby ZE wstawiło zabezpeczenie w postaci wyłącznika instalacyjnego i czasami nawet się przejść i eSkę podnieść. Czy nie mogą dać np.D25? Inna sprawa to rola zabezpieczeń przedlicznikowych - w PL pełnią rolę ogranicznika mocy. Teoretycznie ZE też powinno przestrzegać prawa i dać takie zabezpieczenie by razem z Twoim zalicznikowym np.C20 była zachowana selektywność…
ZE nie daje zabezpieczeń przedlicznikowych. W warunkach przyłączenia podają tylko ich wielkość. Są one elementem należącym do Odbiorcy. To odbiorca powinien zabudować takie zabezpieczenia nadprądowe aby zachowana była selektywność zadziałania zabezpieczeń. Często niestety powinien to być wyłącznik selektywny. Temat wielokrotnie wałkowany na forum.
Tak jest w momencie podłączania nowych podmiotów, natomiast w przypadku wykonania zaleceń pokontrolnych czy zgłoszenia chęci wymiany wkładek bezpiecznikowych na wyłączniki nadprądowe ZE wydaje zgodę jedynie na charakterystykę B.
Nie ma mowy o C lub D.
witam Kolegów
Coś mi się wierzyć nie chce, że nakazuja na piśmie coś takiego. Powinni podać wartość jego prądu a nie rodzaj charakterystyki.
Jeżeli faktycznie tak jest to proponuję na piśmie zadać pytanie dlaczego taka jest ich odpowiedź w świetle obowiązującego prawa.
Tu Kolega Jacek ma całkowitą rację ale dostawcy energii (tzw. ZE) długo chyba nie doją do zasady działania wkładek topikowych gF czy gG, czy wyłączników nadmiarowo-prądowych typu B,C i D oraz do czego i dla czego powinno się stosować się wył. selektywne.
Tzw. S’ki typu B, C i D spełniają selektywność w przypadku przeciążenia instalacji ale w przypadku metalicznego zwarcia nie ma żadnych praktycznych zasad selektywności.
Obecnie powraca się do zwykłych (np. miniaturowych DO D1) wkładek topikowych.
Dostawcy energii (tzw. ZE) są cwane i w swoich rozdzielnicach stosują wkładki topikowe gG aby nie następowało ich spalenie a odbiorcą w warunkach przyłączeniowych nakazują stosowanie wyłączników nadmiarowo-prądowych typu B,C lub D.
Zapewniam Cię kolego Jacku, że tak właśnie jest.
Zastosowanie za licznikiem S303 C20 rozwiązuje sprawę i nie powoduję wyłączeń, ale jak to się ma do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Rozdział 8
Instalacja elektryczna
Jednak stosowanie przedlicznikowych eSów jest dla ZE wygodne i zapewne nie prędko doczekamy się jakichś zmian, bo stosowanie wyłączników selektywnych jest póki co rozwiązaniem zbyt drogim..
Wydaje się być rzeczą oczywistą, że stosowanie w jednym szeregu dwóch zabezpieczeń o tej samej charakterystyce czasowej jest już poważnym błędem. Przecież w obwodzie z małą impedancją pętli zwarcia, a więc dużym prądzie, którego wartość może przekraczać prąd wyłączenia zabezpieczenia znajdującego się bliżej miejsca dostarczania energii kolejność wyłączania E’sek może być zupełnie dowolna.
Zamontowanie wyłącznika bezzwłocznego jako pierwszego, a za nim zwłocznego jest jeszcze większym błędem, ale w jaki inny sposób można umożliwić w podanym wcześniej przypadku pracę urządzenia, którego prąd rozruchu wynosi np. 90A?
Wcale mnie nie dziwi milczenie doświadczonych kolegów, bo wymogi stawiane przez ów ZE są bardzo delikatnie mówiąc nieroztropne i szalenie trudno w tym temacie o jakiś wyważony komentarz.
Po prostu jeszcze jeden przykład panoszącego się absurdu.
No to może z innej beczki.
Klient ma podpisaną umowę na dostawę energii elektrycznej o mocy 14KW, a więc ogranicznikiem tej mocy w instalacji odbiorczej jest zabezpieczenie o wartości 20A. Jako, że największym odbiornikiem jest silnik indukcyjny, w tablicy zainstalowano dla niego wyłącznik nadprądowy C20A. ZE narzucają najczęściej stosowanie zabezpieczenia przedlicznikowego dla takiej mocy w postaci C25A. Ponieważ jest rzeczą oczywistą, że taki szereg nie zapewnia selektywności i to nie tylko w przypadku zwarć metalicznych to moje pytanie brzmi:
Na kim spoczywa obowiązek stosowania zasady selektywności (wybiórczości) zabezpieczeń w myśl przepisów prawa – na dostawcy czy wykonawcy instalacji u odbiorcy energii?
Zanim Państwo tak łatwo będziecie krytykować ZE, to proponuję najpierw spróbować “wejść w ich skórę”. Proponuję zapoznać się najpierw z przepisami prawa energetycznego i rozporządzenia ministra z 20 grudnia 2004 tkzw. przyłączeniowym, które jednak stawiają na ZE ostre wymagania, w zakresie parametrów dostawy energii. Oczywiście są przypadki kiedy wymagania stawiane przez ZE są mniej lub bardzie “zbyt ostre”, ale trzeba na chłodno spróbować je przenalizować. Przede wszystki każdy klient podaje w warunkach przyłączenia moc przyłączeniową, i nie wolno mu jej przekraczać, za co moze być odłączony od sieci, a jeżeli zrobi to źle, np. poda za małą moc przyłączeniową, to musi liczyć się potem z faktem przepalanie się zabezpieczeń przedlicznikowych (gdy rozliczany jest w grupie taryfowej C1x - tj . o mocy <40 kW) oraz przekroczeniem mocy umownej i karami finansowymi. Każde zwarcie w instalacji odbiorcy przenosi się bowiem na sieć dystrybucyjną nn, do której przyłączeni są setki innych klientów… To poszczególny odbiorca energii musi zapenić selektywność zabezpieczeń w swojej instalcji. ZE musi zgosdnie z przepisami stosować selektywaność w swojej sieci.
Dobrym rozwiązaniem jest, tak jak to pisałe jeden z was, w razie wątpliwości, zwrócić się do ZE pisemnie z pytaniem i ewentualnie ponegocjować jakieś rozwiązanie.
Witam wszystkich
Nie chciałem zabierać głosu w tej dyskusji, bo nie ma sensu, zgodnie z zasadą “nie kop się z koniem, bo jest on lepiej od Ciebie do tego przystosowany”, spierać się z dyktatem Rejonów Energ., tym bardziej, że jak napisał kol. “TPM” obowiązuje ich rozp. ministra z 20 grudnia 2004 tkzw. przyłączeniowe. Ale bronienienie tego w stylu
cytuję: “To poszczególny odbiorca energii musi zapenić selektywność zabezpieczeń w swojej instalcji”, przy narzuceniu wartości górnego zabezpieczenia, świadczy o tzw. “wtórnym analfabetyźmie zawodowym”, i nie obraź się kol. “TPM”, ale to wskazuje na wyraźny brak znajomości zasad selektywności, i mocno sugeruje, że jesteś pracownikiem ZE czy RE, broniącego bezkrytycznie ww rozp.
Jerzy
Panie Jerzy, podam przykład z życia: jakiś klient ma zgodnie z warunkami przyłączenia moc przyłączeniową np. 20 kW ( o taką wystąpił), moc ta odpowiada wkładkom o prądzie 3 x 32 A (sieć 3fazowa) . Zainstalowanie większych wkładek na przykład 63 A lub jeszcze większych, a dobranych na prośbę klienta do możłiwego wystąpienia w jego instalacji zwarcia i zapewnienia selektywności jego zabezpieczeń, spowodowało by, że klient mógłby (w normalnym stanie pracy jego instalacji) pobierać moc równą aż 40 kW (czyli dwa razy większą niż z warunków).
Stan zwarcia nie jest stanem typowym. Jeżeli już on wystąpi, to przyczyną jest np. załączenia przez klienta uszkodzonego urządzenia. Jeżeli nawet w wyniku zwarcia nastąpi przepalenie się także zabezpieczenia przedlicznikowego, to przecież nie ma problemu aby wezwać pogotowie ZE które powinno pracować 24h, oczywiście wiąże się to z poniesienie opłaty za ponownej założenie plomb przez ZE. Ale to zmusza klienta to bardziej przemyślanego prawadzenia eksploatacji sowjej instalacji.
W związku z powyższym należałoby się zastanowić, jak zgodnie z prawem wydawać warunki przyłączenia dla odbiorców i jak określać opłaty za wykonanie przyłącza i kontroli dotrzymywania warunków pobierania energii zgodnie z umową sprzedaży energii elektrycznej.
Należy również zastanowić się, kto poniesie konsekwencje jeżeli jakiś jeden odbiorca zasilany ze wspólnej sieci nn spowoduje zwarcie w tej sieci lub będzie ją nagminnie przeciążał (pobierając moc większą od wtp), przez co w konsekwencji będzie albo pozbawiał napięcia innych odbiorców lub będzie powodował ciągłe przysiady napięcia w sieci do której przyłączeni są przecież inni odbiorcy. Winny będzie zawsze ZE - dla reszty odbiorców przynajmniej.
Więc problem w tym aby były zapewnione i zrównoważone interesy zarówno klientów i jak ZE. Od dopilnowywnia tego jest URE i tam należy zgłoszać ewentulne skargi.
1.w Niemczech podobno dają kazdemu indywidualnemu 63A ale w Szczecinie moze lepiej wiedza bo blizej granicy. Ograniczenie mocy bezpiecznikiem nie jest dobrym pomyslem, jest za to tanie
2.stawka na zamówione kW nie powinna być liniowa
3.w kazdym rejonie maja inne standardy np. mam 11kW a w umowie 25A a faktycznie 32 lub35A Tylko nie wiem czy powiniem to zglosić czy moge sie nieznac na kolorach W koncu zabezpieczenia sa pod plomba…
Witam wszystkich.
Przykro mi kol. “TPM”, ale o twoim przykładzie można powiedzieć parafrazując powiedzenie ś.p. ks. Tischnera “to jest prawda, tyż prawda i g… prawda”.
Ale ad rem:
Jeżeli odbiorca zamówił 20 kW mocy, to prawdopodobnie będzie korzystał z kuchni elktr. albo z przepływowego podgrzewacza wody (moc ok 15.0 kW).
W związku z tym dla zabezpiczenie takiego aparatu potrzeba zabezpieczenia o wielkości 25 A (przy założeniu S-ki, a nie wkładki topikowej) i to na granicy wytrzymałości (wynika to z podstawowego wzoru na prąd 3-faz. J=P/. √ 3xU = ok. 21 A, nie biorąc pod uwagę prądu rozruchowego ani wsp. mocy, gdyż zakłada się odbiornik czysto omowy). Aby zapewnić selekcję zabezpieczeń należy dać następny bezpiecznuk 1.6 razy większy (nie wchodźmy dla uproszczenia w dobory wg charakterystyk czy całek) przy założeniu przeciętnego prądu zwarciowego (w granicach 0.8 kA; w sieciach napowietrznych, czy rozległych to itak duży prąd), czyli już 40 A. A RE daje 32 A. Czyli przy zwykłym zwarciu mogą wylatywać cały czas oba zabezpieczenia i aparatu i przedlicznikowe.
A podchodząc od drugiej strony czyli od założonego bezpiecznika przedlicznikowego to idąc po Pańskiej linii, że odbiorca ma zachować selektywność, to by musiał zainstalować zabezpieczenie 20 A, które będzie wylatywać przy normalnej pracy urządzenia.
Ale i tak za dużo się rozpisałem; walczę o to z RE od lat jak lew, a padam jak mucha
Jerzy
mam pytanie ,czy zastosowanie bezpiecznika S303 C25A jako przedlicznikowego a obwodu roboczego np spawarki S303 B16A lub B10A bedzie zachowaniem selektywności ? czy uchroni to jegomoscia przed bieganiem do szafki i załaczania esek?
Mam pytanie do Kolegi TPM: Czy jeśli odbiorca zapłaci za dwukrotnie większą moc przyłączeniową to już nie będzie przeciążał sieci nn?
Przecież to chodzi o kasę, a nie o przysiady napięcia.
A rozwiązanie tego problemu podał mojemu znajomemu pracownik RE, który to przybył plombować u niego zabezpieczenie przedlicznikowe. Kiedy zobaczył założone S-ki 63A zdębiał i oczywiście odmówił odbioru prac. Kiedy znajomy próbował oprzeć sprawę “o bufet”, gość powiedział mu, że to i tak nic nie da, bo pierwszy lepszy odczytywacz wskazań licznika z RE ma obowiązek zakwestionować prawidłowość zabezpieczeń i on może mieć nieprzyjemności w pracy (numer plomby łatwo rozszyfrować). Wyjściem jest zdobycie S-ek, które na obudowach nie mają wytłaczanych parametrów, tylko naklejane. Wtedy kupujemy 2 komplety; jeden 63A i drugi 25A. Naklejki zdejmujemy i naklejamy odwrotnie. I otrzymujemy S-kę 63 z nalepką 25A, którą spokojnie montujemy. Pozostaje nam sprawny koplet 25A bez nalepek (te 63A wyrzucamy), do którego dorabiamy napisy 25A (aby się w przyszłości nie pomylić) i zużywamy go dla naszych innych celów. Tak zrobiono, zabezpieczenie zostało zaplombowane i obie strony rozeszły się zadowolone.
Nie radzę tego stosować u osób postronnych (bo i po co, będziemy niepotrzebni), a jeno do własnych celów.
S303 C25 nie jest bezpiecznikiem. O tym czy delikwent będzie latał do szafek decyduje wielkość prądu zwarciowego, czyli trudno odpowiedzieć “tak”, lub “nie”