Przygotowałem sobie wstępny schemat dwóch rozdzielni które mam zamiar zamontować w domu. Prosiłbym o sprawdzenie i ewentualne sugestie. Wszystkie odwody zabezpieczane RCD ze względu na drewnianą konstrukcję domu, oczywiście wszystkie przewody umieszczone w niepalnym peszlu.
Rozdzielnia I - linia zasilająca 5 przewodowa. To moje pytanie jest takie - po co jest mostek miedzy szyną N i PE? Mija się celem i jest nie potrzebne, a RCD nie będzie działał poprwnie.
A dlaczego RCD miałby działać niepoprawnie, skoro mostek jest PRZED nim? Niemniej jednak, pięć żył linii zasilającej sugeruje, że podziału PEN na PE i N dokonano w złączu (o ile mamy do czynienia z układem TN). Jeżeli tak, mostek między listwami N i PE jest nie tylko niepotrzebny, ale wręcz nie ma prawa się tam znaleźć.
Druga kwestia, czy te wyłączniki różnicowoprądowe mają człon nadprądowy? Jeśli tak, to w porządku, w przeciwnym wypadku za różnicówką powinien znaleźć się wyłącznik nadprądowy. Podobnie z gniazdem 32A - w tym przypadku nawet, jeżeli różnicówka ma człon nadprądowy, to jego wartość jest za duża (40A, gniazdo obsłuży maksymalnie 32A).
I po trzecie, zasilanie drugiej rozdzielnicy moim zdaniem nie powinno odbywać się zza RCD o prądzie znamionowym 30mA, bo w przypadku wystąpienia upływu zadziała losowy wyłącznik zamiast tego najbliższego, osobiście zastosowałbym rozłącznik bezpiecznikowy. Mam też wątpliwości, czy przewód 4mm2 wytrzyma to obciążenie. Dla świętego spokoju dałbym 6mm2.
Warto również zajrzeć do instrukcji lampki sygnalizacyjnej - może zdarzyć się konieczność dobezpieczenia jej, np. wyłącznikiem o jakimś niewielkim prądzie znamionowym, np. 2A.
A dlaczego RCD miałby działać niepoprawnie, skoro mostek jest PRZED nim? Niemniej jednak, pięć żył linii zasilającej sugeruje, że podziału PEN na PE i N dokonano w złączu (o ile mamy do czynienia z układem TN). Jeżeli tak, mostek między listwami N i PE jest nie tylko niepotrzebny, ale wręcz nie ma prawa się tam znaleźć.
Zapomniałem ująć tego w schemacie, przyjście od energertyki mam w układzie TN, a przewód PE dociągnięty osobno spod bednarki. Z mojej wiedzy (fakt faktem może ciut znikomej), rozmów z fachowcami oraz ogólnodostępnej wiedzy wynikało, że lepiej zastosować mostek pomiędzy N i PE i przejść na układ sieci TN-S.
Co do drugiego pytania to tak, wszystkie różnicówki będą wyposażone w człon nadprądowy.
W takim razie gniazdo 32A pójdzie na osobne zabezpieczenie nadprądowe 25A 3f.
A może drugą rozdzielnię w takim razie zabezpieczyć RCD 300mA z członem nadprądowym 32A jako “dobezpieczenie” pożarowe?
Komplikowanie tylko sprawy. A może drugą rozdzielnie jeśli chodzi zasilanie podłączyć zaraz po rozłączniku pierwszej rozdzielnicy. Co jej brakuje by nie mogła być samodzielną rozdzielnią.
Problem w tym, że w razie ( odpukać ) problemu chciałbym aby przewód idący do drugiej rozdzielni który ma około 20m był również zabezpieczony z racji tego, że jednak konstrukcja całego domu jest drewniana…
Patrzę na ten rysunek drugi (domyślam się, że chodzi o schemat układu TN-S) i nadal nie widzę związku przyczynowo-skutkowego, z którego mogłoby wynikać nieprawidłowe działanie RCD przy zmostkowanej listwie N i PE.
Dlatego proponuję zastosowanie rozłącznika bezpiecznikowego, prąd znamionowy wkładek można dopasować do planowanego obciążenia.
A co ma piernik do wiatraka jak będzie miał się wykopcić bo będzie słaby styk i będzie się grzał przewód ,element to i tak się chałupa wykopci . Odpowiedni dobór zabezpieczeń i dokonane pomiary zweryfikują to a nie sposób ułożenia instalacji.
Witam,
rozdzielnia nr 1 jest praktycznie identyczna jak nr 2 w związku z czym zastanawiam się w jakim celu nr 2 została podłączona przez RCD a nie analogicznie jak nr 1 czyli bezpośrednio z za układu pomiarowego?
Jesteś pewien, że będziesz montował trójfazową (400V) płytę kuchenną? To często kopiowany archaizm z czasów PRL-owskich wolnostojących kuchni ceramicznych lub urządzeń gastronomicznych. W typowej kuchni domowej mamy dwuobwodową płytę indukcyjną i niezależny piekarnik. Całość podłączamy tak jak obwody jednofazowe.