Sąsiad pozbawił mnie energii elektrycznej

Witam
W dniu dzisiejszym mój sąsiad pozbawił mnie energii elektrycznej.
Moja posesja to dom w zabudowie szeregowej ustawiony ścianą szczytową do drogi. Na ścianie szczytowej “wchodzi” linia napowietrzna ze słupa.
Sąsiad od października groził odcięciem nam prądu z czystej złośliwości.
W dniu dziesiejszym to zrobił.
Przez jego poddasze idzie kabel do naszego zaplombowanego licznika na naszej posesji.
Pytanie ?
Czy miał prawo to zrobić ?
Czy osoba fizyczna może pozbawić kogokolwiek energii elektrycznej ?
Z mojeg licznika zasilany jest także warsztat, który w tej chwili nie pracuje.
Firma narazona jest na powazne straty.
Gdzie szukać norm prawnych regulujących ta sprawę?
Pogotowie energetyczne stwierdziło że do zabezpieczenia głównego, które jest na jego strychu ( dodam że od 30 lat i stan ten jest zastany przez obecnego sąsiada) zasilanie dochodzi a kabel odcięty jest juz dalej.
Nawet widac miejsce jego przecięcia.
Kogo prosić o pomoc ?

Proszę poczytać Prawo Energetyczne a szczególnie Rozdział 2 Dostarczanie paliw i energii.
http://www.lex.com.pl/serwis/du/2003/1504.htm

Art. 7. 1. Przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się przesyłaniem i dystrybucją paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła są obowiązane do zawarcia umowy o przyłączenie, umowy sprzedaży paliw albo energii lub umowy przesyłowej z odbiorcami albo podmiotami ubiegającymi się o przyłączenie do sieci, na zasadzie równoprawnego traktowania, jeżeli istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczania, a żądający zawarcia umowy spełnia warunki przyłączenia do sieci i odbioru. Jeżeli przedsiębiorstwo energetyczne odmówi zawarcia umowy, jest obowiązane niezwłocznie pisemnie powiadomić o odmowie zainteresowany podmiot, podając przyczynę odmowy.


2. Obowiązek, o którym mowa w ust. 1, nie dotyczy przypadku, gdy ubiegający się o zawarcie umowy nie ma tytułu prawnego do korzystania z obiektu, do którego paliwa gazowe, energia elektryczna lub ciepło mają być dostarczone.

Sprawę trzeba rozstrzygnąć w Zakładzie Energetycznym, choć w tej sytuacji, zapewne nie uda się uniknąć kosztów nowego przyłącza.

Z całym szacunkiem dla kolegi Kafel56 bardziej na miejscu są tu zapisu Prawa Budowlanego a szczególnie Art 5.2.2a:

Art. 5. 1. Obiekt budowlany należy projektować, budować, użytkować i utrzymywać zgodnie z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi, obowiązującymi Polskimi Normami oraz zasadami wiedzy technicznej, w sposób zapewniający:

6) ochronę uzasadnionych interesów osób trzecich.
2. Ochrona uzasadnionych interesów osób trzecich, o której mowa w ust. 1 pkt 6, obejmuje w szczególności:

  1. zapewnienie dostępu do drogi publicznej,
  2. ochronę przed pozbawieniem:
    a) możliwości korzystania z wody, kanalizacji, energii elektrycznej i cieplnej oraz ze środków łączności,

Niestety spór cywilny rozpoczęty od instytucji nadzoru budowlanego trwa na tyle długo, że jest prostym pretekstem do rozpoczęcia sprawy w Strasburgu.

Najbardziej rozsądnym i w mojej ocenie najszybszym sposobem rozwiązania problemu jest próba “dogadania” się z lokalnym ZE w sprawie budowy odrębnego przyłącza do segmentu szeregowca. Takie rozwiązanie nie jest do końca poprawne ze względu na ochronę przeciwpożarową (utrudnia odłączenie napięcia od palącego się obiektu), lecz w niektórych przypadkach jest stosowane.

Obowiązek dostawcy polegający na dostarczeniu energii jest zachowany, ze względu na fakt, iż do miejsca przyłączenia określonego w umowie sprzedaży energia jest dostarczana, tak więc powoływanie się przed ZE na artykuł 7.1 PE może być łatwo oddalone. Istnieje jeszcze jedna możliwość (owszem dość drastyczna, ale skuteczna) wskazanie ZE wystąpienia art 6.3.1 PE:

  1. Przedsiębiorstwo energetyczne, o którym mowa w ust.1, może wstrzymać dostarczanie paliw gazowych, energii elektrycznej lub ciepła, jeśli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w ust. 2, stwierdzono, że:
  1. instalacja znajdująca się u odbiorcy stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia, zdrowia albo środowiska;

ten sposób wymaga interwencji osób upoważnionych do kontroli i jest 100% pretekstem do eskalacji konfliktu z sąsiadem.

Jednak najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest próba mediacji z sąsiadem w celu wybudowania np. przyłącza kablowego i dwóch złączy pomiarowych na granicy posesji - dążenie do zgody napewno “ułatwi” dalsze kontakty sąsiedzkie.

Życzę szybkiego i pozytywnego rozwiązania problemu.

umowa z ZE jednoznacznie określa obowiązki dostawcy energii. napewno powstanie stan wymagający nowych warunków zasilania i przebudowy instalacji zasilającej.

Witam.

Pytanie: dlaczego ten post nie ma daty październikowej, tylko grudniową? Co “poszkodowany” zrobił od października? Czy poinformował ZE? Co dowiedział się w odpowiedzi?
A w ogóle jest to problem dla prawników a nie elektryków.

ZE ma to w nosie. Został poinformowany i nic w tym kierunku nie zrobił.
Problem dla prawników - dlatego zadałem pytanie na forum prawnym.

Witam.
Słusznie ZE ma “w nosie” powyższą sprawę. Ze względu na podział pod względem majątkowym i eksploatacyjnym (patrz umowa sprzedaży energii pojęcie granicy stron lub eksploatacji), ZE nie ma wpływu na eksploatację majątku nie będącego własnością ZE. Prawo Energetyczne pozwala uprawnionym przedstawicielom dostawcy na kontrolę instalacji odbiorcy w zakresie prawidłowości poboru energii oraz wyłączenie instalacji w przypadku stanu zagrażającego życiu, zdrowiu lub środowiska.
Spór przedstawiony w tym wątku ma charakter ściśle cywilno - prawny i kompetentnym organem do rozstrzygania tego problemu jest wydział cywilny lokalnego sądu okręgowego, dlatego też popieram zdanie kolegi retrofood. Te forum, w mojej ocenie powinno służyć rzeczowej wymianie wiedzy i doświadczeń w zakresie prawnym lub normatywnym w sprawach dotyczących procesu budowlanego lub eksploatacji urządzeń elektrycznych. Forum to nie jest moim zdaniem miejscem do ustalania argumentów w sporach cywilnych.
Proponuję wykorzystać ostatnią radę z mojego poprzedniego postu:

Jednak najbardziej rozsądnym rozwiązaniem jest próba mediacji z sąsiadem w celu wybudowania np. przyłącza kablowego i dwóch złączy pomiarowych na granicy posesji - dążenie do zgody napewno “ułatwi” dalsze kontakty sąsiedzkie.

Korzystając z okazji pragnę złożyć wszystkim kolegom na forum życzenia Szczęśliwego nowego Roku.

Witam!

Dziwi mnie aprobata poczynań dewastatora przez dostawcę energii. Nastąpiła przecież jawna ingerencja w układ przed licznikiem, czyli w część niedostępną dla odbiorcy.
Pamiętacie koledzy komentarze zamieszczane na forum w tematach przebudowy napowietrznych linii energetycznych przebiegających nad posesjami?
Ja pamiętam: “widziały gały co brały”.
Z identyczną sytuacją mamy tutaj do czynienia.
Umywanie rąk przez dostawcę nie oznacza sankcjonowania samowoli sąsiada. Proponuję przypomnieć sobie kiedy to dostawca może pozbawić nas energii.
Oraz jakie warunki musi spełnić by w majestacie prawa tego dokonać.
W tym przypadku mamy do czynienia tylko i wyłącznie z tępym pieniactwem.

Ciekawi mnie tylko czy delikwent uczyniłby podobnie w przypadku instalacji wodociągowej, c.o., gazowej lub kanalizacyjnej?

Moim zdaniem gość złamał prawo. Naraził inną osobę na wymierne straty.
I z tego powodu powinien ponieść konsekwencje.

Dlatego pytam kolegów o normy prawne ??
zastanawiam się na artykułem 282 kodeksu karnego mówiącym o “wymuszeniu rozbójniczym”.
Ten sąsiad żądał odemnie że jesli kasy mu nie zapłace, do odetnie mnie od zasilania.
Pozbawił zasilania działąlnośc gospodarczą.
Może skierować sprawę do prokuratury ?? Niech sie wypowie.

Znaczyło by to tyle, że zawsze jak upominamy sie o kase za coś naszego to dokomujemy wymuszenia rozbujniczego. To jego stryszek i za słuzebność na twoją korzyśc należy mu sie zapłata chyba ,że umówiliście się inaczej. Nie płacisz mu więc po bezskutecznym wezwaniu cię do zaplaty ciachnał kabelek i koniec. Teraz bez wyroku sadowego nakładającego obowiazek służebności (za wynagrodzeniem) nikt go nie zmusi do udostępnienia stryszku dla celów naprawy kabelka.

Odrębny lokal bez części wspólnej ma mieć pełną oddzielnośc taką jak dojścia , przyłacza windy, schody i td.