Samoczynne wyłączenie zasilania

Czy pomiary będą prawidłowe gdy zmierzymy impedancję pentli zwarcia urządzeń, za wyłącznikiem różnicowo prądowym miernikiem MZC-2,i podkładając za prąd wyzwalający urządzenie zabespieczające prąd znamionowy różnicówki.

Kacper !!! Nie rozumiem. Napisz jeszcze raz, na czym polega Twój problem !!!

Nie mam miernika do różmicówek.A miałem zmierzyć skuteczność ochrony przeciwporażeniowej.Zmierzyłem więć impedancje pętli zwarcia miernikiem MZC-2,wcześniej robiąć mostki na wyłączniku różnicowo prądowym.Następnie przyjołem za prąd wyłączający zabespieczenie prąd znamionowy różnicówki.Czy pomiary będą poprawne.

he,he

Witaj

Przyjmuje sie prąd różnicowy a nie prąd znamionowy.
Tomasz

Witam Kolegę Kacper i wszystkich Kolegów na FORUM.

Jak wspomniał Kolega Tomasz podstawą pomiaru jest prąd różnicowy.

=== przykład ===
W łazience mamy dwa gniazda. Do jednego jest podłączona na stałe pralka a drugie używamy do suszarki na ręczniki.
Obwód zabezpieczony wył. RCD 16A (30 mA). 16A jest potrzebne dla pralki, a dla suszarki np.: 0.5A. Tak więc dla suszarki zabezpieczenie 16A nie jest żadnym zabezpieczeniem. Ale tu chodzi o bezpieczeństwo w różnych pomieszczeniach
i pod uwagę bierzemy tylko i wyłącznie prąd RCD.

=== jak robić pomiary ===
Przecież w takich obwodach najważniejszy jest pomiar wył. RCD, a pętla zwarcia jest pomiarem również koniecznym lecz drugorzędnym.
Pomiary pętli poprzez mostkowanie RCD nie są wymagane
lecz mogą być stosowane dla różnych innych celów.
Ponadto pomiary podstawowe należy wykonywać bez ingerencji w istniejącej instalacji.
Temat ten był obszernie już omawiany na FORUM.

=== mierniki ===
Niestety pomiarowiec musi mieć do wykonania prac odpowiednie mierniki.
Czy pójdziemy do stomatologa który posługuje się
dłutem i młotkiem.

=== odpowiedź ===
" Czy pomiary będą prawidłowe gdy zmierzymy impedancję pentli zwarcia urządzeń, za wyłącznikiem różnicowo prądowym "

NIE !!!

Pozdrawiam Krystyn

Witam

No chyba pierwszy raz się nie zgodzę (pod względem technicznym) z kolegą Krystynem.

-------KSKRAK-------------------
Przecież w takich obwodach najważniejszy jest pomiar wył. RCD, a pętla zwarcia jest pomiarem również koniecznym lecz drugorzędnym.

Ja uwazam dokladnie odwrotnie. A dlaczego? Ano dlatego, ze biorąc pod uwagę przykładanie się użytkowników obiektu do testowania RCD (raz na miesiac lub raz na trzy miesiace)wykonując pomiary jest dla mnie wazniejsze, czy spełnione są warunki samoczynnego wyłączenia zasilania poprzez urządzenie nadprądowe. Osobiście uważam RCD za jeden z bardziej zawodnych w działaniu elementów instalacji elektrycznej.

--------KSKRAK-------------------
=== odpowiedź ===
" Czy pomiary będą prawidłowe gdy zmierzymy impedancję pentli zwarcia urządzeń, za wyłącznikiem różnicowo prądowym "

NIE !!!

No i tu też sie nie zgadzam. Jakkolwiek pomiar nie będzie wykonany w pełni, to nie widzę powodu aby negować właściwe wykonane pomiary impedancji pętli zwarcia.
Oczywiście, abym uznał pomiary omawianej instalacji elektrycznej w zakresie ochrony przeciwporażeniowej za satysfakcjonujące, to jej zbadanie odpowiednim miernikiem do instalacji zabezpieczonej RCD jest też niezbędne.

I oczywiście możemy prowadzić dyspute na temat: “czy odłączenie RCD na czas wykonania pomiaru pętli ma wpływ na jej wartość itd., itd”. Ale nie dajmy się zwariować :slight_smile:.

z poważaniem
Piotr

Panowie Wasza dyskusja jest interesująca, ale życie jest inne. Ostatno miałem takie zdarzenie, miałem wykonać pomiar nowej instalacji w nowym sklepie po obejrzeniu tej "instalacji elektrycznej poinformowałem właściciela że protokołu o sprawności tej nieszczęsnej instalacji nie otrzyma bo trzeba ją
najpierw wybudować tak aby spełniała wymogami PBUE.

Na drugi dzień przyjechał inny pan od pomiarów i było wszystko Ok, ja wyszedłem na zwykłego naciągacza bo tamten pan powiedział że jest wszystko w porządku - słowa pani właścicielki.

Z poważaniem,
Grzegorz B

Witam Kolegę Piotra i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== gdzieś to już pisałem ====
Uważam iż pomiary należy wykonywać w istniejącej instalacji bez ingerencji w nią. Aby wykonać pomiar pomijając RCD konieczne jest zainstalowanie zwór aby go wykonać.
A jaki będzie wynik gdy zwory usuniemy?
Czy nie zapomniałem dokręcić jednej śrubki?
Aby być pewnym należy to wykonać ponownie!!!
Wykonywanie pomiarów biorąc pod uwagę, co by było,
gdyby ostatni stopień odmówił posłuszeństwa oczywiście można wykonywać ale ile takich pomiarów mamy wykonać?

=== zawodność RCD ===
Na cytat Kolegi: “Osobiście uważam RCD za jeden z bardziej zawodnych w działaniu elementów instalacji elektrycznej.” Odpowiem:
Z mojej praktyki ich zawodność polega na tym iż poprzez prądy upływności wyłączają się wcześniej i z tego powodu znam przykłady ich mostkowania. Projektant zaprojektował, wykonawca zainstalował i wybija nie wiadomo dlaczego.
Akurat nie słyszałem o przypadku aby RCD przepuszczał sobie np.: 16A i nie zadziałał.

=== pomiary ===
Przecież nikt nie jest w stanie wykonać pomiarów zakładając:

  • RCD nie zadziała,
  • nad prądowy nie zadziała,
  • w złączu jest BM 250A i tego też nie jesteśmy pewni.

Przypuszczam iż gdy po wyjściu z wanny będę się golił maszynką elektryczną na bosaka w wilgotności ok. 98% nastąpi przebicie a RCD odmówi posłuszeństwa to wyniki protokół z pomiarów odczytam ale na drugim świecie.

=== mostkowanie ==
Na cytat Kolegi: “Jakkolwiek pomiar nie będzie wykonany
w pełni, to nie widzę powodu aby negować właściwe
wykonane pomiary impedancji pętli zwarcia.”
Odpowiem.
Do pierwszej wypowiedzi dodam pytanie:

=== a co wtedy ===
Wykonujemy pomiar pętli mostkując RCD. Pomiar OK. Odłączamy mostek i piszemy protokół.
AAA_LLL_EEE w tym nieszczęsnym RCD wewnątrz jest upalony styk PE ???

=== end ===
Jak Kolega wspomniał: “Ale nie dajmy się zwariować :slight_smile:.”
Przecież na ten temat było już kilka wątków na FORUM.

Pozdrawiam Krystyn

Witam

He, he.

---------KSKRAK---------
Z mojej praktyki ich zawodność polega na tym iż poprzez prądy upływności wyłączają się wcześniej i z tego powodu znam przykłady ich mostkowania. Projektant zaprojektował, wykonawca zainstalował i wybija nie wiadomo dlaczego.
Akurat nie słyszałem o przypadku aby RCD przepuszczał sobie np.: 16A i nie zadziałał.

No ja tez tego nie slyszalem. Piszac o zawodnosci mialem na mysli raczej modul roznicowy. Wielokrotnie zdarzalo mi sie, zeby w trakcie pomiarow RCD nie wylaczyl, bo uzytkownik nie przeporwadzal stalej konserwacji polegajacej na uzywaniu przycisku TEST. Co do modulu nadpradowego wmontowanego w RCD, to jego niezawodnosc jest taka sama jak dla wylacznikow instalacyjnych.

----------KSKRAK-------------
Wykonujemy pomiar pętli mostkując RCD. Pomiar OK. Odłączamy mostek i piszemy protokół.
AAA_LLL_EEE w tym nieszczęsnym RCD wewnątrz jest upalony styk PE ???

Nie widzialem jeszcze RCD ze stykiem PE. No ale moze malo widzialem.

Jeszcze tylko jedno. Jezeli jest Pan sobie w stanie wyobrazic jednoczesne zwarcie przewodow roboczych do ziemi (lub do PE), to prosze mi wytlumaczyc ile beda warte pomiary elektryczne instalacji zabezpieczonej tez RCD w przypadku protokolu uwzgledniajacego tylko prad roznicowy.
Przepraszam, ale nie moglem sie powstrzymac od odpowiedzi :slight_smile:. Na razie, zaden argument (nawet odkrecanie i przykrecanie mostkow) nie jest w stanie mnie przekonac do wykonywania pomiarów ochrony p.poraz. tylko uwzgledniajac RCD i jego prad roznicowy.

pozdr.Piotr

Kolejny raz przestrzegam:
RCD nie jest środkiem ochrony przeciwporażeniowej a jedynie środkiem dodatkowym, uzupełniającym.
Samoczynne wyłączenie zasilanie nie oznacza wyłączenia tylko w przypadku uszkodzeń na drodze L-PE. Badaniu podlega cały system ochromy a nie wyłącznie RCD.

Do sprawdzenia warunku szybkiego wyłączenia zasilania w układzie sieci TN wstawiamy prąd ( Ia) z charakterystyki zabezpieczenia przetężeniowego, a nie wyłącznika różnicowego. Mamy do czynienia ze zwarciem , prądem w praktyce od kilkuset do kilkunastu tysięcy Amper. Wstawienie wartości Ia dla wyłącznika różnicowego dopuszcza się w układzie TT i o tym jest wyraźnie w normie napisane. Też można przy połączeniach wyrównawczych - nie wszystkich. Już z samej definicji wyłącznika różnicowego , jego budowy i funkcji wynika, że nie jest aparatem do wyłączania zwarć. Definicja podana jest w normie PNIEC 1009-1-1996 i dobitnie określa jakie prądy wyłącza FI. Dla LSFI tez przyjmujemy prąd dla członu przetężeniowego, a nie różnicowego. Myślę, że to wyjaśnienie wystarczy ( są też inne), żeby zagorzali zwolennicy bezpodstawnego uzasadnienia przyjmowali za prąd Ia wartość I delta n dla wyłącznika różnicowego. Wśród pomiarowców to prawie stan kliniczny, dlatego Pan kotek słusznie przestrzega, szkoda tylko , że nie uzasadnia.