Witam Szanownych Kolegów.
Proszę o pomoc z rozwiązanie poniższego problemu:
Silnik synchroniczny DOLMEL z lat 70-tych, 6 kV , 1050 kVA.
Rozruch asynchroniczny z klatką rozruchową.
Silnik staruje, rozkręca się, po paru sekundach huk, dym, działają zabezpieczenia nadprądowe. Były już 3 próby rozruchu, za każdym razem to samo.
Wszystkie pomiary elektryczne silnika dobre potwierdzone przez 3 firmy. Żadna nie może znaleźć przyczyny powyższego.
Czy któryś z kolegów spotkał się z czymś takim?
Proszę o sugestie dotyczące problemu.
Kolego potrzeba więcej danych.
Jakie pomiary elektryczne tego silnika zostały wykonane?
Gdzie był huk, a gdzie dym?
Czy wykonano próbę napięciową izolacji ?
Dym ze środka silnika. Trudno stwierdzić skąd dokładnie.
Tak próbę wykonano. Bez uwag.
Wykonano pomiary:
- rezystancji izolacji uzwojeń,
- rezystancji uzwojeń,
- test zwarć zwojowych.
Wszystkie pomiary bez uwag. Wartości zgodne z DTR silnika.
Widocznie jestem słabej wiary.
Bo w pozytywne wyniki pomiarów jestem w stanie uwierzyć, ale
w pozytywny wynik próby napięciowej jest mi trudno.
Jakie było napięcie podczas próby i ile wynosił prąd upływu na początku i końcu próby?.
.
Wyniki podam jutro jak dopadnę protokół.
Ja osobiście obstawiam automatykę rozruchu, gdyż silnik na rozruchu asynchronicznym wydaje się pracować poprawnie, ale problemy pojawiają się z wciągnięciem wirnika w synchronizm w trakcie forsowania wzbudzenia (amperomierz wzbudnicy “szaleje”)- pomimo iż wzbudnica była zmieniana, przez co maszyna nie uzyskuje wymaganego momentu rozruchowego- być może przełączenie występuje za wcześnie. Na dzień dzisiejszy przyglądamy się automatyce (setka przekaźników) i próbujemy stworzyć plan działania jak to sprawdzić “na sucho”.
Oczywiście wszystko to moje przemyślenia. Jeśli koledzy mają jakieś inne proszę o podpowiedź.
Jako ciekawostkę podam, że nie ma dwóch identycznych silników tego typu. Wirnik jednej maszyny nie pasuje do drugiej. Każdy wirnik był dopasowywany indywidualnie do stojana. Zdarzało się, że po włożeniu innego wirnika tarł o stojan.
Jak mogę przypuszczać wzbudzenie synchrona jest brane z wzbudnicy i to jeszcze pewnie umieszczonej na tym samym wale. Takie układy były i są w maszynach wyciągowych na kopalniach. Jeśli do awarii dochodzi w momencie załączenia forsowania wzbudzenia to sprawdził bym jeszcze biegunowość wzbudnicy zwłaszcza jak była wymieniona. Bo najczęściej są to wzbudnice samowzbudne więc wszystko zależy od magnesowania. Pracując właśnie na kopalni koledzy z komórki pomiarowej doprowadzili właśnie do podobnej awarii po przemagnesowaniu wzbudnicy podczas pomiarów.
Dokładnie tak.
W takim razie muszę sprawdzić dodatkowy trop, czy aby czasem obsługa czegoś nie zmieniała przed pierwszym przypadkiem przy pierwszej wzbudnicy.
A w jaki sposób przemagnesowali wzbudnice?
Było to już dawno temu i dokładnie nie pamiętam szczegółów ale wzbudnica była remontowana i po remoncie były robione pomiary stanów izolacji oporności uzwojeń itp. Przyznam że nie pamiętam jaką metodą były robione pomiary oporności uzwojeń zresztą nie była to moja działka, ale po wszystkim stwierdzono że trzeba namagnesować wzbudnicę na nowo. Robiło się to podłączając akumulator z lampy górniczej, lecz gość który to robił nie wiedział że jest to istotne i zamienił bieguny. Spowodowało to odwrócenie biegunów i później kłopoty. Opis jest może chaotyczny ale było to ponad 10 lat temu a od dawna już nie pracuję więc szczegóły umykają a na co dzień nie ma kontaktu z silnikami synchronicznymi czy wzbudnicami. Pamiętam że to był silnik synchroniczny 1250 kW wyprodukowany przez firmę “Zgoda” który napędzał generator zasilający silnik wyciągowy. Bardzo prosta konstrukcja i jeszcze prostsze sterowanie.
Dym i ogień poszedł z wnętrza silnika czy z tabliczki zaciskowej?
Jeśli poszedł z wnętrza silnika to rozebrać silnik i obejrzeć jego części.
Pomiary mogą nawet “wyjść” - a po podaniu napięcia są “fajerwerki” - gdyż na zatrzymanym silniku na jego uzwojenia nie działają inne siły poza grawitacją.
Po podaniu napięcia zaczynają działać siły pochodzące z oddziaływań pól magnetycznych - jeśli silnik jest uszkodzony to nawet mogą następować przemieszczenia elementów uzwojenia.
Objawy wskazują na uszkodzenie w obwodzie wirnika - sprawdzić: wirnik, pierścienie, szczotkotrzymacze, połączenia. Jeśli poszedł ogień to będą widoczne ślady przypalenia.
Wszystkie części wykonane z materiałów typu tekstolit, bakelit i tp., które są przypalone nawet w niewielkim stopniu - należy wymienić gdyż w tych materiałach pod wpływem działania łuku tworzą się ścieżki węglowe (które często penetrują w grubości materiału nawet do 6mm), które powodują tzw. “tępe zwarcie” - jak jest sucho to nic się nie dzieje, jak pojawi się trochę wilgoci to powstaje zwarcie, łuk wilgoć odparuje i po załączeniu znów (przez jakiś czas) nic się nie dzieje. Jest to uszkodzenie wyjątkowo upierdliwe do znalezienia.
Witam.
A więc jak obiecałem odpowiadam choć z jednodniowym opóźnieniem.
Napięcie próby napięciowej to 12 kV (obniżone ze względu na wiek silnika). Prąd upływu po 5 minutach wyniósł 15 uA. Rezystancja izolacji powyżej 1 GOhm.
Próba napięciowa kabla i rozdzielnicy- prąd upływu 0 a rezystancja izolacji na poziomie TOhm.
Co to dymu. Nie jestem wstanie określić skąd dym “poszedł”. Nie stwierdzono żadnych zmian wskazujących na zwarcie. Dodatkowo uzwojenia stojana zostały zlustrowane wziernikiem. Nic nie wskazuje na zwarcie.
Zabezpieczenia nadprądowe działały przy 2,65 kA.
Czas złożyć silnik i rozpocząć próby na ostro. ![]()
Z podanych wyników wynika, że stojan przetrwał - zatem dym i ogień musiał pójść z wirnika. Zanim złożycie silnik - przemierzyć rezystancję izolacji wirnika, sprawdzić wszystkie połączenia i części obwodu wzbudzenia.
Wskazane jest wymontowanie wirnika i dokładne oględziny wirnika - szczególnie połączenia czołowe uzwojeń i głowica pierścieniowa. Jeśli wirnik ma uzwojenie w żłobkach (bieguny utajone) to sprawdzić kliny. Jeśli któryś klin jest luźny to może pod nim być uszkodzone uzwojenie (klin wpadając w drgania mógł przetrzeć izolację uzwojenia).
Jeśli był dym i ogień - musiało się coś palić i takiego silnika bez wyjaśnienia przyczyny nie ma co uruchamiać gdyż w razie kolejnego zwarcia może nastąpić uszkodzenie innych części (np. łuk z zwarcia w obwodzie wzbudzenia uszkodzi uzwojenia stojana) - co znacznie podniesie koszty remontu maszyny.
Witam.
Część kolegów miała jednak rację.
Poleciłem na odchodne wykonać próbę napięciową w każdej cewce stojana osobno przy uziemionych pozostałych dwóch. Zwarcie jest w czole uzwojeń pomiędzy prętami cewek. Pomimo zwarcia rezystancja izolacji w dalszym ciągu między cewkami jest w normie.
Swoją drogą zastanawiam się jak renomowane firmy wykonują takie pomiary za ciężkie pieniądze i nie potrafią zlokalizować takiego uszkodzenia.
Dziękuję za pomoc.
Dzięki za końcową informacje. Dobrze jest wiedzieć jak kończy się temat.